Jump to content
Dogomania

_Dunaj_

Members
  • Posts

    42079
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by _Dunaj_

  1. Dziękuję wszystkim za wsparcie w oststnio bardzo trudnych dla mnie chwialch w życiu, dziś rano wstałam z wrażeniem jakbym wróciła z dalekiej i długiej podróży i zaczynała przyzwyczajać się do nowych warunków, jest niby tak samo wszystko znajome, ale jedank inaczej
  2. Gerald 03.10.2004 - 08.12.2015 Śpij Kochany Przyjacielu śpij. Nie okryje Cię już w nocy kołderką. Byłeś wierny do ostatnich chwil. Smutno będzie bez Ciebie i ciężko.
  3. Małogsia jako ciocia od dogów próbująca ogranąć większe stado :) Poprawione :)
  4. Może admin przymknie oko, bo wstawiłam 6 zdjęć w jednym poście, teraz dopiero zobaczyłam, a jak trzeba będzie to ostatnie usunę i wstawię w kolejnym poście
  5. Pora na uchylenie rombka tajemnicy o kolejnych wolontariuszach> Przedstawiłam już Allę, Jolę, Anetkę, Andrzeja pora na Małgosię Małgosia jest wolonatruszką SDA i działa razem z Allą, jest naszym grafikiem pod ręką, to ona przygotowywała album do druku, szyje razem z Anetką cudne torby, fartuchy i inne rzeczy, zrobiła piękne rozetki razem z Anią, pomaga przygotowywac bazarki Alli wspólnie z Andrzejem, wciągnęła do parcy w SDA swojego syna Krzysia. Krzyś jest niezastąpioną nianią dla psów pozostawionych w domu, gdy Alla i Małgosia działają w terenie, np. kwestują na wystawie. Działając pod skrzydałmi Alli trudno się przebić, ale śmiem twierdzić, że w wielu działaniach Małgosia jest prawą ręką Alli, to między innymi ona wysyła wszystkie fanty bazarkowe i robi jeszcze sporo innych rzeczy, projektuje plakaty, logo jak potrzebne, banerki, pomaga przy kalendarzach Małgosia pomaga dogom i ma w domu Adoptowaną Sabisię (może pamiętacie dozynke z dziurą w brzuchu) i Zulkę ze schroniska Ma też kota Psota, który sobie nic nie robi z psiego towarzystwa Taka ciocia Małgosia od dogów Przy stoisku SDA na wystawie w Białymstoku z Kirą
  6. Wieści są dobre i złe. Ta najlepsza jest taka, że Gosia i Piotr zdecydowali sie wziąć Lilo do siebie na tymczas Emotikon heart Kochani słów wdzięczności brakuje! A wieści z kliniki sa nastepujące: Rtg nie wykazało powiększenia światła jelit, to wiadomość dobra. Karmiony ma być rozmoczoną suchą intestinal albo zmiksowanym gotowanym, małymi porcjami i obserwujemy. Jeżeli wymioty nadal się będą powtarzać to konieczna będzie gastroskopia, w celu sprawdzenia wpustu i odźwiernika żołądka i może konieczne będzie poszerzenie oddźwiernika. Niestety chłopak się rozszerzył w klinice, był sondowany.
  7. Lilo na tymczsie u Gosi i Piotra. Tinak go ustawia w domu, a on się jej we wszystkim słucha
  8. TATO Dlaczego teraz? Dlaczego tak nagle? Dlaczego, dlaczego, dlaczego? Tysięce pytań kłębi się, A dopdowiedzi żadnej Czy wrócisz Tato jeszcze tu? Choć w innej już postaci By misję swoją pełnić wciąż Do końca doprowadzić Czy misji Twojej dobiegł kres? I teraz odprężony Czekasz, aż znowu spotkamy się Z tej drugiej lepszej? Gdzie nie ma bólu, nie ma łez i nie ma też cierpienia Dlatego, nie żegnam z Toba się, A mówię do zobaczenia
  9. Dziękuję.........................
  10. Troche już opowiedziałam, o wolotariuszach SDA, pora przedstawić resztę. To największe skarby Alli Tomik, Filp i Ala to wiadomo, ale jest też Andrzej. Mąż Alli jest wolonatriuszem SDA, cóż można rzec. Wspiera Allę we wszystkich jej działaniach, jest toilerancyjny na jej pomysły, kocha dogi, choć ponoć kiedyś stwierdził "a nie mogłas wybrac sobie mniejszej rasy". Anderzej pomaga przygotowywać bazarki, opiekuje się psami, które sa w pobliżu hotelowane, wyprowadzając je na spacery. No i jest niezastąpionym kierowcą, przeworzacym ludzi, psy i inne ważne rzeczy. To wclae nie jest takie proste, bo np. ktoś może pomóc kwestowac na wystawie tylko nie ma jak dojechać więc trzeba go odebrać z punktu A, a potem tam dostarczyć. Czasem trzeb odberać fanty bazarki, poprzewozić cała masę rzeczy na wysatwę i tu Andrzej jest niezastąpiony. Mając taka żone jak Alla trudno ją pzrebić w działalności, ale po każdej cięzkiej pracy potrzebny jest relaks, a Andrzej cudownie gra na akordeonie umilając takie spotkania. No cóz kto nie zna Andrzeja nie wie co traci, taki mąż i wolonatriusz to skarb. Piszę to dziś z premedytacją bo właśnie są imieniny Andrzeja Andrzeju życzę Ci pewnie tak samo jak my wszyscy dużo zdrowia, wtyrwałości, ciepliwości i wszelkiej pomyślności, bo takich Andzrejów nam trzeba
  11. Chłopak doskonale wie do czego jest kanapa :)
  12. Lilo w domu tyczasowym u Gosi i Piotra no i Tinki :)
  13. Zobaczyłam dziś zdjęcie Stefcia i popłakałam się, Oczywwiście bardzo żal mi Beaty i Grzegorza, ale oni są w pełni świadomi sytuacji, wiedzą, że droga Beaty się kończy i w tej całej sytuacji najbardziej żal mi Stefana, czy on coś czuje czy jest całkiem nieświadomy. Fajnie ktoś przyniósł choinke i już jest świąteczny nastrój, ktos inny pomyśłał o prezencie dla niego, ktoś wychodzi z nim na spacer, ale to wszystko się skończy pewnego dnia i pęknie jak bańka mydlana i co wtedy ze Stefciem, i tak czeka go strata najbliżeszej osoby, nie wiem jak Grzegorz po wszystkim sie ogarnie. Czy nie lepiej byłoby poszukać mu rodziny zastęczej, narazie takiej gdzie będzie i będą razem odwiedzali Beatę i Grzegorza, albo przynajmniej takiej, która jest w pełnej gotowości, żeby go w każdej chwili zabrać. Rodziny do której będzie się pwoli przyzwyczajał, żeby potem stres związany ze startą i rozłąką był mniejszy i zmiana w życiu łagodniejsza, a nie spadająca na niego jak grom z jasnego nieba. Tym bardziej że i on jest coraz starszy i coraz trudniej będzie mu zaakceptować zmiany. A to zdjęcie Stafana, które mnie do takich refleksji skłoniło, kochany pychol, ufny i nie wiedzący co los dla niego szykuje
  14. Jolu muszę, ja postanowiłam, narazie nie powikekszać stada, 2-3 psy to optimum, a nie chce krakać, ale coś czuję a i chłop przebąkuje i moje dziecko zaczyna marudzić, że Bulimka to się nam zostanie, a i ta mała zaraza do psów się łasi, tuli. Fajnie tylko potem to ja dźiwgam pudła z mięsem, wory z karmą, jeżdże ;po mięso, na szczepienia i inne takie i za wszystko płacę, ja już nie mam siły. Kolejnego szczeniaka uczyć czystości, chodznia na smyczy i innych takich. Na wiosnę sterylka też na mojej głowie, zmęczona jestem. W sobote dżiwgałam mięso do samochodu i tak sobie marudziłam, że to ponad moje siły. Ledwie sama łażę, a pewni w sobotę i tak będę musiała jechać po mięso i karmę i na szczepienie z glutami na chemiczną kastarcje z Leonem. Fajnie to wygląda jak sie małe szczylki ze sobą tarmoszą, ale złśnice są takie, że ja nie wiem czy to jeszcze zabawa czy już walka, dwie sterylki i jeszcze jak mi się suki zaczną żreć to co z tego że małe jak zawzięte. Nie Jagna musi mieć przynajmniej ona i to jak najszybciej bo się za bardzo do siebie przywiązujemy
  15. Wyszedł dubel, ale odpowiedzi na moje pytania nie doczekałam się, ja o niebie a ta o chlebie. Nie zamieszka Jagna u Truskawki na Woli we Warszawie. Powiedziałam męzowi, wyśmiał i też stwierdził, że nie mam mowy, jego wymogi co do adocpcji wzrosły, mają spać w łóżku. Mój chłop oszalał :)
  16. Troche nie w dożym temacie, ale wkleję jakie musze prowdzic konwersacje z osobami zaniteresowanymi psiakami, ja się dwoję i troję, opisuje pieski, pytam o szczegóły, prosze o telefon i tyle od Pani uzyskuję - Pani ma profil Truskwakowa Radość "Część właśnie szukam suki masz te pieski jesczs Jeszcze" "Tylko ja z Warszawy" "A ile Pani chce za suke?" "W sobotę pani pasuje . Żeby pani przyjechała z pieskiem ponieważ auto mam w naprawie i bteresuje mnie ten brązowy piesek" "Bym z synem pani umuwila się w centrum" (to było dlatego, że napisałam, że jeśli ja nie będę mogła to może syn zawiezie i zobaczy przy okazji wrunki) "Wie Pani co z rodzicami mieszkam rodzice by się ucieszyli jak bym wzięła bombelka do siebie wiem o tym miałam sunie 2 miesięczna i wiem jak się zajmować psiakiem małym A narazie urlopu nie posiadam i nie bende wyjeżdżać A jak mam wyjeżdżać zabieram psiaka ze sobą nawet na działkę . Wie Pani najlepiej w centrum mieszkam na woli władze kocyk w torebkę moja i przykryte moim kocykiem . I pojadę do domku za maluchem wiem o tym ze Pani zajmuje się adopcja" (napaisał jej, że jestem ostrożna i musze poznać dom, i że zajmuje się adopcjami, więc różne rzeczy się zdarzają) "A to rodzice jeszcze nie wiedzą? A co się stało z tamtą sunią? I czy Pani jest pełnletnia?" (to ja pytam) "Jestem pełnoletnia ktoś mi ja ukradł Ale nie b endzie problemu" Ciekawa jestem co mi odpisze, bo napisałam jej o umowie i warunkach tejże umowy adopcyjnej, wizycie przed i poadopcyjnej, sterylece i jeszcze paru innych rzeczach, i czy psiaka będzie [pozostawiała bez opieki poza domem np. na podwórku kamienicy czy przed blokiem czy ma moće domek i dobrze ogrodzony teren
  17. Zapraszam na kolejna licytacje na FB, gdziw można powalczyć o przecudną osłonkę na doniczkę https://www.facebook.com/events/544184592421659/?ref=1&action_history=%5B%7B%22surface%22%3A%22permalink%22%2C%22mechanism%22%3A%22surface%22%2C%22extra_data%22%3A%5B%5D%7D%5D
  18. Zapraszam na wspaniały kolejany bazarek jak zrobiła Alla na FB, można wylicytować piękne figurki psów wykonane ręcznie przez Joasię Bielecką Alegriagiant https://www.facebook.com/events/1667173666827754/?ref=1&action_history=%5B%7B%22surface%22%3A%22permalink%22%2C%22mechanism%22%3A%22surface%22%2C%22extra_data%22%3A%5B%5D%7D%5D
  19. Duuuużo zdrówka dla Ramisia jeszcze raz Obaj barcia Ramiś i Cormiś są przystojni i eleanccy :)
×
×
  • Create New...