-
Posts
42079 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Everything posted by _Dunaj_
-
Merlin - płaszczowy młody dozio zamieszkał w Krakowie
_Dunaj_ replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
To czekam na wieści jak juz będzie na miejscu -
Zuzka i Grand czyli czarno-biały doży pakiet w nowych domach
_Dunaj_ replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
:loveu::loveu::loveu: -
Przez 3 czy 4 miesiące karmiłam psa ubrana w waciak i grube rękawice, żeby mnie nie pogryzł, ale nie podsuwałam miski kijem tylko podawałam ręką, spokojnie mówiąc i tak niby od niechcenia drugą głaszcząc, potem to była nasza pieszczocha
-
:) .........miód na serce, dla takich chwil warto robić to wszystko
-
Merlin - płaszczowy młody dozio zamieszkał w Krakowie
_Dunaj_ replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
[quote name='Alla Chrzanowska']Ludzka bezmyślność jest nieskończona...[/QUOTE] To święta prawda Allu -
Merlin - płaszczowy młody dozio zamieszkał w Krakowie
_Dunaj_ replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
Też udostępniłam -
Zuzka i Grand czyli czarno-biały doży pakiet w nowych domach
_Dunaj_ replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
Zaglądam, ale nie wiem jak pomóc wczoraj z nikim się nie skontaktowałam net mi padł -
Zuzka i Grand czyli czarno-biały doży pakiet w nowych domach
_Dunaj_ replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
:( Trzymajcie się dielnie wszyscy, Grandzio zdrowiej, masz szansę na takie wspaniałe życie -
[quote name='Nette']Dzięki Danusiu, ja nie znam zupełnie niemieckiego i nie umiem stwierdzić, czy p. Michael się obraził, czy nie ;) Natomiast mój komentarz mógł być bezpodstawny, ponieważ nie znam ani p. Michaela, ani Sama. K'woli wyjaśnienia: ja bym w ogóle się nie podjęła adopcji trudnego psa bom tchórz i się na tym w ogóle nie znam:shake:[/QUOTE] Ja mam swoisty kurs przypominania znajomości języka, ja miałam do czynienia z agresywnym psem (ale to był chart wysoki bo 80 w kłębie, ale masa w kg to połowa doga, i sunią też charcicą) , ale też nie wiem czy podjęłabym się, przynajmniej przy takim stadku i wiem jakie to trudne, a poza tym jak pisałam znamy swoje reakcje dotychczasowe, a nie wiemy jak zareagujemy w nowej sytuacji
-
[quote name='Nette']Jeżeli swoim postem uraziłam Pana Michaela, to bardzo przepraszam. Nie było to moim celem. Doceniam jego chęć pomocy Samowi, tym bardziej, że skoro zaadoptował trzy bernardyny, miałam nadzieję, że uda mu się z Samem. Oczywiście, że rodzina jest najważniejsza i nie wolno dopuścić do tragedii. Myślałam po prostu, że zachowanie Sama mieści się w spektrum dopuszczalnych zachowań trudnego psa adopcyjnego i można z tym pracować. Jeżeli sprawiłam panu przykrośc niesprawiedliwym osądem - przepraszam. Aneta[/QUOTE] Nie masz za co przepraszać, takie było Twoje zdanie i tyle, ja pewnie też bym się nie poddała tak szybko, ale przyznała, że popełnił błąd i dobrze, że napisał na dogo to przynajmniej jest wymiana informacji bezpośrednia i wszystko się wyjaśnia, a poza tym trudno oceniać kogoś, że jednak się przstraszył, każdego może to spotkać i on nie gniewa się, tylko napisał swoje wyjaśnienie, żeby nie było ocen i komentarzy takich bezpodstawnych.
-
W dużym uproszczeniu, bo też nie jestem wielkim specem językowym, Micha podjął taką decyzję, bo wystraszył się nawet nie tyle o siebie ile o żonę i córkę, chcieli stworzyć mu dom, nie wyszło, wedłg niego to Sam jest taką tykającą bombą, a oni szukali psa rodzinnego, łagodnego i takie na nich zrobił wrażenie. Przyznaje, że źle zrobił, źle ocenili psa i z tego co zrozumiałam to Sam dwa razy dość agresywnie zachował się w stosunku do jego osoby, pies jest ważny ale rodzina ważniejsza. Odpisałam mu, że nie krytukuję, Sam jest trudny, rozumię decyzję i dobrze zrobił, że tak zdecydował. Według mnie to faktycznie lepiej, że szybka decyzaj yła, a nie przeciągało się to niewiadomo ile, bo przynajmniej dla psa nie miało to dużego wpływu na psychikę. Ja doceniam ludzi, którzy przyznają się do błędu, każdy może przeszacować swoje możliwości, ale ważne żeby tego nie ukrywać i ciągnąć aż będzie za późno albo zdarzy się coś niedobrego.