Nie dziwię się, ale przygotowania pełną parą, a Merlin wydaje się fajnym psem, trzeba być dobrej myśli, inaczej żaden pies by do adopcji nie trafił, nie myśl ile się nie udało, ale pomyśl ile się udało i psiaki są szczęśliwe, pamiętaj "szklanka jest do połowy pełna nie pusta", a "traktor ma trzy koła dobre, a nie jedno zepsute" ja trzymam mocno kciuki, żeby się udało :)