Jump to content
Dogomania

_Dunaj_

Members
  • Posts

    42079
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by _Dunaj_

  1. Dobrze, że u Granada lepiej a u Zuzi świetnie :)
  2. To mocno trzymam kciuki, a ten drugi dom, to gdzie pod Warszawą,
  3. Alisiu [*] bedziesz w sercu i w pamięci Allu, nie znajduję słów, wiem jaka to dla Ciebie strata, przytulam cieplutko.............
  4. Aniu czytając kolejny raz zobaczyłam literówkę, w rubryce zdrowie - wyraz zaszczepiony brakuje "e"
  5. Moi weci też by pewnie się zgodzili
  6. Takie są koty właśnie, ale na michę wracają, zwłaszcza jak im się dogadza, a potem zadowolone z siebie ida spać z miną niewiniątka, szybko się usamodzielnie Kjatuś jeden, ale dobrze, że już po zmartwieniu
  7. Alu prztul mocno Alisię, wiem martwisz się, ale Kajtuś się znajdzie, mógł wejśc w każdą dziurę w domu, może być w piwnicy, w szafce wszędzie, jeśli stoi koło domu samochód wrato zajrzeć, bo koty tak lubią, pewnie schował się i zasnął, albo wszedł gdzieś i wyjść nie może, popatrz też gdzie się Tomik kręci, bo może go czuje, ostatnio też Kaśki szukałam a nasza dziewczynka jest w podobnym wieku do Kajtusia, obeszłam wszystkie zakmarki na dworze a ona sobie na strychu spała, o jak gdzieś stoi pudełko, to Kajtuś może siedzieć w pudełku
  8. Ucałuj Alisię Alu, a Kajtuś jak to kot, wlazł, gdzie mu się spodobało i jak zmarznie i zgłodnieje to skruszony wróci, koty sa wygodnickie, a futerko je raczej nieźle chroni, jak by było zimniej toby nie wyszedł, o Kajtusia Alu raczej nie nie ma się co martwić, u nas koty są od ponad 25 lat i m oże dlatego się uodporniłam, nasze też czasem wieczorem wypadają z domu jak wypuszczam psy, a potem wołam, wołam i nic, jak chcą wejść do domu to albo pod drzwiami miaucza albo siedza na parapecie okna
  9. :iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou:
  10. Prześliczny i przekochany Grandziolek, sama słodycz :loveu:
  11. Żal mi Brutka, ale ja ma 4 psy i dwa koty, właściwie wszystkie adpocyjne, ostatnio siedzę bardziej w dogach, właśnie przez adopcje Geralda i Tosia i dwa "koniki" chwilowo wystraczą, bo nie chodzi o to, żeby zgarniać, beż sensu, ale żeby im zapewnić należyty byt, nie tylko karma, spacery, itd..... ale także obsługa weterynaryjna i lecznie jeśli jest taka potrzeba, moje choruja bardzo rzadko co nie znaczy że im się nie przytrafia a i sama profilaktyka jest kosztowna dość niestety
  12. Nie napiszę co pomyślałam, bo trzeba by wszystko wykropkować, coraz częściej stwierdzam, że im dłużej pracuję z ludźmi tym bardziej kocham zwierzęta, no cóż poniekąd rozumie własciciela, bo biznes jest biznes, ale kompletnie nie rozumię nowych lokatarów i źle widzę sąsiedzkie stosunki, ja byłabym w takiej sytuacji złośliwa do bólu, xle wychowane rokapryszone, rozpieszczone dziecko, tez może bardzo przeszkadzać, tak podpusciłam znajomych, mieli (i maja nadal) 3 psy, a obok nich wybudowali się jacyś tam ludzie i zaczęły się jazdy, że psy szczekają i dziecko się b oi i sapć nie może, do czasu aż moi znajomi zgłosili, że dzieje się chyba coś niedobrego bo dziecko ciągle płacze, oj mieli się mieli z pyszna, adzieciak faktycznie co chwila się darł, ale nie dlatego, że był źle traktowany tylko rozpuszczony do granic możliwości i dosłownie dostawał histerii na słowo nie :diabloti:ale o tym wiedziałam ja i moi znajomi :evil_lol: teraz mają święty spokój :)
  13. Muszę troszkę fotek świeżych porobić
  14. [quote name='chowano']A czwarty psiur to skąd? :-)[/QUOTE] Czwarty psiur tak naprawdę jest syna, zakupił go sobie i to jedyny zwierz nabyty drogą kupna i najbardziej problemowy hasior, ale że dziecię mieszka z nami to i pieseczek jest w stadzie i podejrzewam, że nawet jak się kiedyś dziecię się wyprowadzi to psiunio i tak zostanie, czasem żartuję, że to wnusio, 19 skończy 4 lata
  15. To ja mam piątkę adoptowaną, trzy psy i dwa kotecki wszystkie domowe.
  16. Chudy może być też ze stresu, jaka przlepka, tak pragnie miłości, normalnie łzy mi się zakręciły
  17. Alluś wstawię później, bo dziś cały dzień robotą się zajęłam
×
×
  • Create New...