Jump to content
Dogomania

doris66

Members
  • Posts

    8238
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by doris66

  1. Napisałam prawde....każdemu starasz sie pomóc. To bezcenne.
  2. zapisuję watek Rózy, bo nie wiem jak u was ale u mnie dogomania sie znów popsuła i utraciłam wątki.
  3. A juz Kaje pokazałam pewnej pani i jest ona bardzo zainteresowana Kają.
  4. Nadziejko kochana, Ty zawsze jestes naszą Nadzieją nie tylko Nadziejką i spieszysz wszedzie tam gdzie pomoc potrzebna. Dziekujemy a nr konta podesle co Ana10.
  5. Jestem ciekawa co tam u Soni.
  6. W dniu dzisiejszym opłaciłam Soni pobyt w hotelu za maj 2016- 300zł. Naniosłam przelew do rozliczeń na str pierwszej.
  7. dziękujemy bardzo pięknie.
  8. Dziękujemy Olena84. Kaja podobnie jak Sonia nie mają zbyt wielu wielbicieli, więc każdy taki gest jest bardzo ważny.
  9. Po rozliczeniu mojego bazarku w skarbonce Rity została kwota - 74,70zł. Zaliczam to na częściowe pokrycie wszystkich ostatnich kosztów związanych z Ritą, czyli paliwo, zakup Ricie szelek, obroży, adresatki, fiprexa, ponieważ koszty te bardzo obciążyły kieszeń moją i mojej koleżanki Ana10. Tym samym rachunki Rity uważam za rozliczone i zamknięte. Dziękuję bardzo wszystkim którzy przyczynili się do tego aby Rita dzisiaj była szczęśliwą sunią, w swoim domu już na zawsze. .
  10. Ritka po dwóch dniach obserwacji ludzi i zwierzaków postanowiła tak jak oni spróbować jak miło jest mieszkać w domu, wylegiwać się w ciepełku, mieć Pania i Pana zawsze w zasiegu wzroku i móc w każdej chwili podejść do nich w celu głaskania i tulenia. A jak się odważyła to najpierw wbiegała do salonu ( przez drzwi tarasowe ) ze 30 razy, okrążała salon po czym wybiegała na zewnątrz i tak wkoło. Zupełnie jakby chciała się przekonać,że można , że w środku jest bezpiecznie, że nie potrzeba uciekać w popłochu na zewnątrz, nikt nie bije, nie krzyczy.........w końcu została w tym salonie na dłużej. W nocy zaś zdjęłą z wieszaka kurtkę Pana i umościłą sobie na niej legowisko ale najpierw zjadła but pana. No...... nasza Rita w końcu postanowiła zaznaczyć, że jest młoda, żywiołowa, bawi się jak szczeniak i będzie odrabiać wszystkie chwile które do tej pory straciła. I odrabia, jej Państwo czasami sami nie łapią co Rita chce robić najchętniej, bo ona biega, pływa w stawie , szaleje z suką rezydentka, goni koty, patroluje teren, obszczekuje przy płocie .........i wszystko to robi na raz. I jest niezmordowana. A w międzyczasie co chwile przybiega do ludzi, popatrzeć, czy sa , czy wszystko w porządku. Na spacerach w puszczy zachowuje się idealnie, jest "przywoływalna" w stu procentach i bardzo się pilnuje.
  11. skok na głęboką wodę czasami jest dobrym wyjściem z sytuacji.
  12. Wtedy kiedy ją zabierzesz do tego autobusu. Problem w tym , jak Kaja da sobie radę, jak się będzie zachowywała.
  13. Może i Sonia wszystkich zaskoczy, kiedy nadejdzie jej pora na zamieszkanie w domu.
  14. Ja myślę, że kanapowy i miastowy.....burkiem byłaby gdybyśmy nie chcieli jej pomóc. A teraz to już nie ma odwrotu.
  15. Sonia z psami ma wspaniały kontakt, ogonek lata wkoło na widok każdego psa....co do ludzi to pierwszy odruch jest taki, ze chowa się do budy, ale skuszona dobrym smaczkiem wychodzi i bierze smaczek. To dobry znak.
  16. Czekamy zatem na sobote.......tym razem ja czekam bardziej intensywnie niż zwykle.
  17. Karma dla Rufisia przekazana.......mam nadzieję, ze smakuje chłopakowi i posłuży na zdrowie. Jestem bardzo ciekawa z jaką sunia przebywa teraz Rufi po stracie Rity.
  18. Tak jest , dziękujemy wszystkim.
  19. Nawet jeśli będzie sunią podwórkową ( zaznaczam, że Rita lubi to najbardziej w tej chwili, bo lubi ruch, swobode i przestrzen bez ograniczeń ) to u tych ludzi, bedzie szczęśliwa sunią, zaopiekowaną na miare jej potrzeb. No ja jednak liczę na to , ze nawet największy aktywista czasami lubi sie pobyczyc przed kominkiem, na kanapie.
  20. Masz rację Ana10, co tam trudy kiedy w jeden dzień dwa psy zostały "ogarniete", w tym Rita zamieszkała w swoim domu juz na zawsze.
  21. Lubi wszystko coraz bardziej. Dała sie pomiziać pańciowi i zachęcała psy do zabawy....jest więc coraz bliżej kanapy, hii....hiii
  22. Sonia od wczoraj w pdt w Warszawie. Po kilku godzinach od przyjazdu dt tak o niej pisze. "Dotarła do nas Sonia. Zamieszkała w kojcu z Rudolfem, który z radością przyjął nową koleżankę. Sonia jest lękliwa, ale w mniejszym stopniu niż Kaja. Przyjechała do nas uczyć się chodzenia na smyczy, życia z ludźmi i nabywania pewności siebie. Ma się dobrze, to bardzo miła, acz rzeczywiście lękliwa sunia. Ma spolegliwy charakter, ale jest pogodna i wykazuje duże zainteresowanie człowiekiem. Będzie dobrze! Nie z dnia na dzień, ale będzie"
  23. Wieści z dt Kaja ma za sobą pierwszą noc w domu. W osobnym pokoju, z Paulą. Miała do dyspozycji otwartą, przykrytą kocem klatkę - przez całą z niej nie wychodziła. Koło 2ej zaczęła poszczekiwać, ale tylko przez chwilę -zagadana przez Paulę przestała. Pierwszy spacer na smyczy przebiegł lepiej niż się spodziewałyśmy. Nawet nie trzeba było zakładać jej specjalnych szelek - wystarczyły dwie smycze. Początkowo sunia była bardzo niezadowolona i zdenerwowana. Nie chciała zrobić kroku i przez 20 minut leżała pod ścianą budynku. Później zaczęła powoli oswajać temat i powolutku chodzić po terenie. Do domu wróciła chętnie. Pod nieobecność innych psów rozejrzała się po domu, pozwiedzała pokoje i kuchnię. Teraz, nadal w osobnym pokoju siedzi pod drzwiami i czeka na możliwość dołączenia do psów - ale jeszcze nie dzisiaj
×
×
  • Create New...