doris66
Members-
Posts
8238 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by doris66
-
Napisałam prawde....każdemu starasz sie pomóc. To bezcenne.
-
Różyczka sunia po operacji i rehabilitacji mieszka już w DS
doris66 replied to buniaaga's topic in Już w nowym domu
zapisuję watek Rózy, bo nie wiem jak u was ale u mnie dogomania sie znów popsuła i utraciłam wątki. -
A juz Kaje pokazałam pewnej pani i jest ona bardzo zainteresowana Kają.
-
Nadziejko kochana, Ty zawsze jestes naszą Nadzieją nie tylko Nadziejką i spieszysz wszedzie tam gdzie pomoc potrzebna. Dziekujemy a nr konta podesle co Ana10.
-
Sheldon, psie dziecko, ma rodzinę i dom :) powodzenia, łobuziaku ;)
doris66 replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Sheldonku, przytulam mocno..... -
Jestem ciekawa co tam u Soni.
-
W dniu dzisiejszym opłaciłam Soni pobyt w hotelu za maj 2016- 300zł. Naniosłam przelew do rozliczeń na str pierwszej.
-
dziękujemy bardzo pięknie.
-
Dziękujemy Olena84. Kaja podobnie jak Sonia nie mają zbyt wielu wielbicieli, więc każdy taki gest jest bardzo ważny.
-
Rita- uwolniona z łańcucha. Wreszcie znalazła swój dom.
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Po rozliczeniu mojego bazarku w skarbonce Rity została kwota - 74,70zł. Zaliczam to na częściowe pokrycie wszystkich ostatnich kosztów związanych z Ritą, czyli paliwo, zakup Ricie szelek, obroży, adresatki, fiprexa, ponieważ koszty te bardzo obciążyły kieszeń moją i mojej koleżanki Ana10. Tym samym rachunki Rity uważam za rozliczone i zamknięte. Dziękuję bardzo wszystkim którzy przyczynili się do tego aby Rita dzisiaj była szczęśliwą sunią, w swoim domu już na zawsze. . -
Rita- uwolniona z łańcucha. Wreszcie znalazła swój dom.
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Ritka po dwóch dniach obserwacji ludzi i zwierzaków postanowiła tak jak oni spróbować jak miło jest mieszkać w domu, wylegiwać się w ciepełku, mieć Pania i Pana zawsze w zasiegu wzroku i móc w każdej chwili podejść do nich w celu głaskania i tulenia. A jak się odważyła to najpierw wbiegała do salonu ( przez drzwi tarasowe ) ze 30 razy, okrążała salon po czym wybiegała na zewnątrz i tak wkoło. Zupełnie jakby chciała się przekonać,że można , że w środku jest bezpiecznie, że nie potrzeba uciekać w popłochu na zewnątrz, nikt nie bije, nie krzyczy.........w końcu została w tym salonie na dłużej. W nocy zaś zdjęłą z wieszaka kurtkę Pana i umościłą sobie na niej legowisko ale najpierw zjadła but pana. No...... nasza Rita w końcu postanowiła zaznaczyć, że jest młoda, żywiołowa, bawi się jak szczeniak i będzie odrabiać wszystkie chwile które do tej pory straciła. I odrabia, jej Państwo czasami sami nie łapią co Rita chce robić najchętniej, bo ona biega, pływa w stawie , szaleje z suką rezydentka, goni koty, patroluje teren, obszczekuje przy płocie .........i wszystko to robi na raz. I jest niezmordowana. A w międzyczasie co chwile przybiega do ludzi, popatrzeć, czy sa , czy wszystko w porządku. Na spacerach w puszczy zachowuje się idealnie, jest "przywoływalna" w stu procentach i bardzo się pilnuje. -
skok na głęboką wodę czasami jest dobrym wyjściem z sytuacji.
-
Wtedy kiedy ją zabierzesz do tego autobusu. Problem w tym , jak Kaja da sobie radę, jak się będzie zachowywała.
-
Może i Sonia wszystkich zaskoczy, kiedy nadejdzie jej pora na zamieszkanie w domu.
-
Ja myślę, że kanapowy i miastowy.....burkiem byłaby gdybyśmy nie chcieli jej pomóc. A teraz to już nie ma odwrotu.
-
Sonia z psami ma wspaniały kontakt, ogonek lata wkoło na widok każdego psa....co do ludzi to pierwszy odruch jest taki, ze chowa się do budy, ale skuszona dobrym smaczkiem wychodzi i bierze smaczek. To dobry znak.
-
Różyczka sunia po operacji i rehabilitacji mieszka już w DS
doris66 replied to buniaaga's topic in Już w nowym domu
Czekamy zatem na sobote.......tym razem ja czekam bardziej intensywnie niż zwykle. -
Rufi........kolejny psiak w hotelu, który nie ma grosza deklaracji.
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Karma dla Rufisia przekazana.......mam nadzieję, ze smakuje chłopakowi i posłuży na zdrowie. Jestem bardzo ciekawa z jaką sunia przebywa teraz Rufi po stracie Rity. -
Rita- uwolniona z łańcucha. Wreszcie znalazła swój dom.
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Tak jest , dziękujemy wszystkim. -
Rita- uwolniona z łańcucha. Wreszcie znalazła swój dom.
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Nawet jeśli będzie sunią podwórkową ( zaznaczam, że Rita lubi to najbardziej w tej chwili, bo lubi ruch, swobode i przestrzen bez ograniczeń ) to u tych ludzi, bedzie szczęśliwa sunią, zaopiekowaną na miare jej potrzeb. No ja jednak liczę na to , ze nawet największy aktywista czasami lubi sie pobyczyc przed kominkiem, na kanapie. -
Masz rację Ana10, co tam trudy kiedy w jeden dzień dwa psy zostały "ogarniete", w tym Rita zamieszkała w swoim domu juz na zawsze.
-
Rita- uwolniona z łańcucha. Wreszcie znalazła swój dom.
doris66 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Lubi wszystko coraz bardziej. Dała sie pomiziać pańciowi i zachęcała psy do zabawy....jest więc coraz bliżej kanapy, hii....hiii -
Sonia od wczoraj w pdt w Warszawie. Po kilku godzinach od przyjazdu dt tak o niej pisze. "Dotarła do nas Sonia. Zamieszkała w kojcu z Rudolfem, który z radością przyjął nową koleżankę. Sonia jest lękliwa, ale w mniejszym stopniu niż Kaja. Przyjechała do nas uczyć się chodzenia na smyczy, życia z ludźmi i nabywania pewności siebie. Ma się dobrze, to bardzo miła, acz rzeczywiście lękliwa sunia. Ma spolegliwy charakter, ale jest pogodna i wykazuje duże zainteresowanie człowiekiem. Będzie dobrze! Nie z dnia na dzień, ale będzie"
-
Wieści z dt Kaja ma za sobą pierwszą noc w domu. W osobnym pokoju, z Paulą. Miała do dyspozycji otwartą, przykrytą kocem klatkę - przez całą z niej nie wychodziła. Koło 2ej zaczęła poszczekiwać, ale tylko przez chwilę -zagadana przez Paulę przestała. Pierwszy spacer na smyczy przebiegł lepiej niż się spodziewałyśmy. Nawet nie trzeba było zakładać jej specjalnych szelek - wystarczyły dwie smycze. Początkowo sunia była bardzo niezadowolona i zdenerwowana. Nie chciała zrobić kroku i przez 20 minut leżała pod ścianą budynku. Później zaczęła powoli oswajać temat i powolutku chodzić po terenie. Do domu wróciła chętnie. Pod nieobecność innych psów rozejrzała się po domu, pozwiedzała pokoje i kuchnię. Teraz, nadal w osobnym pokoju siedzi pod drzwiami i czeka na możliwość dołączenia do psów - ale jeszcze nie dzisiaj