Jump to content
Dogomania

doris66

Members
  • Posts

    8238
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by doris66

  1. Problem dzis stanowiły dwa duże ( wielkosci owczarka samce ), które były w miejscu gdzie łapałyśmy sunie. Jeden bardzo poważnie na mnie warknał, prawie posikałam sie w majtki.
  2. Dziekujemy. Cieple myśli potrzebne i kciuki.
  3. Ja jestem zakochana w nich juz od miesiaca, odkad je karmię. Piękne sa i dzieki nam dostaną drugie nowe życie.
  4. Trzymaj kciuki aby dała nam sie złapac.
  5. Białej już dałyśmy imie - Snieżka, jutro mam nadzieje na jej złapanie. jest coraz wiecej ludzi, którzy przybywają i chcą nam pomagac. zakasują rękawy i idą do roboty. Całkiem bezinteresownie.
  6. Uf...... Dzis napisze w skrócie, Ruda juz zaczyna nowe życie pod nasza opieką. Dałyśmy jej imię Perła dla przyjaciół Percia aby było wyjątkowe i piękne bo ona do dzis nie przezyła nic pieknego. Jest po sterylce , odsypia w ciepłym bezpiecznym miejscu. Bedzie zaopiekowana na czas rekonwalescencji wzorowo. Zdjęcia jutro bo padam na twarz.Sześc godzin na mrozie, kilka godzin w lecznicy, transport do opiekunki, swoje psy i swoje sprawy. Wyszłam rano wróciałm niedawno. Dziewczyny Zachary i Ana10 jeszcze dłuzej bo musiały dojechac z Białegostoku. Na miejscu pomagał nam anonimowy Pan i własciwie to już mój kolega Jacek . Ale warto pomagac. Jutro łapanka drugiej tej białej. Dzis dosłownie wymknęła nam sie z rąk , zabrakło 1 sekunde zby ja zablkowac.
  7. Były napewno w pobliżu. Były widziane dzis trzy razy w tym samym miejscu. Kolega, który dopiero dzis po południu został poinformowany o łapance nakarmił je, troche niepotrzebnie bo ja liczyałm, ze głód je do mnie przywiedzie i złapie je rękoma. A on je nakarmi do syta. Cóz nie wiedział, chciał dobrze. Trzeba sie po prostu zatrzymac i zawołać.
  8. Trzymajcie kciuki za jutro, bo ja umieram ze strachu, nerwó itp. Biaął dziś jeszcze z brzuchem , mój kolega ja dzis widział na ulicy. Mam klatke , usypiacze, i dwie ręce do pracy i wspaniałe koleżanki, które beda razem ze mną . damy rade
  9. Cos się dzieje z dogo, nie mogę edytować swoich postów, a chciałam uzupełnić rozliczenia, wiadomości tez nie mogę wysłac.
  10. DZięki za wsparcie od Was.
  11. Boże dzięki wielkie, Agat21.
  12. Malinka po pierwszych dwóch dniach złego samopoczucia, wróciła do formy. Dziś mija piata doba od operacji, rana slicznie się goi, sunia choć w kubraczku to normalnie funkcjonuje, spacerki są coraz dłuższe. A apetyt ma taki, ze konia z kopytami by zjadłą jakby jej pozwolić. Malinka pozdrawia wszystkie ciocie.
  13. Bardzo, bardzo dziękuję za pomoc. Miejsce w garażu dla suń ( po sterylce ) zostało dziś potwierdzone. Wiem, ze to średnie warunki, ale lepsze niż ulica. Ale z miska ciepłego jedzenia, na kocach i kołdrach dadzą radę. W tym czasie dalej będziemy walczyć aby po wygojeniu już nigdy nie wróciły na ulice. Ruda ma miejsce w hotelu, za 320zł plus karma, dla białej szukam dalej. A szukajac obdzwaniam hotele gdzie będzie najbliżej dojechać z Podlasia ( chodzi o koszty ) i gdzie będą warunki domowe, bo nie chce aby taka małą sunia siedziała w kojcu. Sprawy się ostro pokomplikowały, bo mój mąż ma problemy zdrowotne i od dziś jest w szpitalu, ale pomimo tego jutrzejsza łapanka jest aktualna. Już tak daleko zaszłyśmy, ze nie można teraz tego przełożyć. Biała za chwilę urodzi, wiec goni nas czas.
  14. Dzieki bardzo. Podać nr rachunku, czy gdzies odkopiesz?
  15. O jednej rozmawiałyśmy, bo ona ma teraz komplet i weźmie małą nadprogramowo. Drugie szukam cały czas czegoś oby tylko z ulicy zabrać.
  16. Ja z ręki karmię swoje dwa psy już od 7 lat. Najpierw rozpieszczałam aby cokolwiek zjadły a później im się zakodowała, że tak się po prostu je. Teraz męsko może leżeć w misce aż zaśmierdzi a psy przychodzą do mnie i patrzą na moje dłonie czy podam niamu z rączki czy nie. Nikt tez oprócz mnie i mojej rodziny nie jest w stanie ich nakarmić bo z obcej reki nie tkna jedzenia. Jak musiałam wyjechać na 5 dni a maż się zaparł że nie będzie z ręki karmił to Borys nie jadł 3 dni, aż panuś się złamał i pokarmił pieska. Także Mortes oduczaj Jędrusia i to szybko, zanim mu się utrwali.
  17. Zajrzyjcie proszę.
  18. Ludzie kochani.......kto dorzuci grosz do opłacenia hotelu?
  19. Poker to pamiętaj o tych biedach, którym wczoraj założyłam wątek. Obie są małe ważą po jakiś 10kg. Lub o Malince - waży 12kg.
  20. Jak potrzebowałam pomocy behawiorysty dla Soni i rozmawiałam z Panem który pomaga psom wyjść z traumy to pamiętam, ze on mówił wtedy, ze pies boi się wyjść dlatego, ze nie wie co czeka go poza miejscem, które aktualnie uznaje za bezpieczne. Moris dom WiosnyA uznaje za bezpieczny, ale ogródek już jest dla niego straszny. Tak samo było z Sonią, z otwartego pawilonu wyszła może po tygodniu bo bałą się tego co poza nim , i nigdy nie podjęła próby ucieczki z podwórka, choć mogłaby to zrobić. Jak coś się działo to zwiewała z powrotem do pawilonu do budki.
  21. Dzwoniła do mnie przed chwilą dziewczyna z mojego miasteczka, którą prosiłam wczoraj aby złożyła dziś pismo do Urzędu ( mnie nie ma w mieście w godz. od 6-17 , a pismo musiało wpłynąć dzisiaj ), że jadąc widziała sunie na ulicy, biała jeszcze z brzuchem . Razem z tymi suczkami było kilka dużych psów , nie wiem czy to właścicielskie czy bezdomne. Ale jakiekolwiek by były to utrudnią nam akcję z klatką pułapką. Mam nadzieje , ze duże psy znikną do piątku i w czasie łapanki się nie pojawią.
  22. Podałam na pw i dziekuje bardzo, bardzo.
  23. Tak zarezerwowane miejsce w Warszawie u Pauli, tam gdzie jest Sonia. Cena za spanie na kanapie i opiekę wynosi 400zł plus karma, ale Paula zgodziła się małą przyjąć za 320zł. Przyjmie ją jako psa nadprogramowego bo aktualnie ma pełną obsadę i kolejke po miejsce u niej. Białaska nie ma gdzie jechać na razie.
×
×
  • Create New...