Jump to content
Dogomania

doris66

Members
  • Posts

    8238
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by doris66

  1. Poker Oni dla niego wszystko zrobia i oni i ja. Gdybys go widziała na zywo...............tego się nie da opisac, Jest jak zefirek, mgiełka, aniołek . Każde jego spojrzenie w stronę ludzi, każdy kroczek po domu jest opisywany i bija mu brawo za odwage. Parys jest jak dziecko specjalnej troski ........wszystko wokół niego się kręci i te jego oczęta.
  2. No liczymy na to. jutro jade do niego wykochac bo się steskniąłm za nim.
  3. To Kacperek. był w klinice w MultiWecie w Warszawie, tam gdzie jest obecnie Hilton. Został zabrany z lasu jako pierwszy. Jest obecnie w domu tymczasowym w Warszawie i ma się dobrze. Parys jest tutaj na Podlasiu a trzy pozostałe szczylki są w dt w Olsztynie.
  4. Dziękuję pani magdalenie K. z Białegostoku za wpłatę dla Soni - 40zł
  5. EwaMarta dziękuję ci za paczke dla Paryska,za podkłądy gryzaczki, prześcieradłą.....jutro mu przekaże.
  6. Pani Ewa mówi, ze on taki smutny, ze ani razu nie uśmiechnął sie jeszcze i ogonkiem nie macha. A ja mówie, ze mnie cieszy, ze już w kacie nie siedzi, ze psy go nie strasza , a ogonek ruszy wczesniej niż nam się wydaje.
  7. Pani ewa pisze tak. " Dzis juz ładnie zjadł swoje. Ale z mojej kanapki sam ściągną rukolę to już chyba całkiem Ok. Zaczyna mnie podgryzać- chyba zaczyna się bawić"
  8. I byłem dzis na podwórku, razem ze swoją budką moja opiekunka sadziła kwiatki a ja pilnowałem czy aby dobrze to robi. Ale wolałem dzis jeszcze być w budce, moze jutro zalicze zielona trawke.......Nie wiem....pomyslę, bać się, czy nie bac.
  9. rozglądam się po domu a to moja ulubiona miejscówka
  10. Koty lubię, koty są dobre bo mnie nie biją......a moi bracia i siostra pogryźli mi uszy. dziwnie jakoś na tej kanapie ucze sie tulanek ......i moze nawet je lubię. a jak mnie cos zaniepokoi to uciekam do budki....czyli do koszyczka w którym przyjechałem do tego domu.
  11. Żegnaj biedaku. Smutno mi bardzo.
  12. Parysek ma się dobrze w nowym domu tymczasowym, wczoraj wieczorem nawet się wyluzował i zwiedzał pokój, zjadł łapczywie jedzonko, niestety z wszystkich możliwych propozycji jedzenia wybrał ..........jedzenie ludzkie, mięsko z kaszą i warzywami. Może kiedyś jadł ludzkie resztki i zna ten smak. Po nocy znowu cofka, znów siedzi w kąciku, słabo zainteresowany śniadaniem , tak jakby zapomniał co było wczoraj. Takie stany pewnie są normalne dla psiaka skrzywdzonego tak jak Parys, strach i niepewność to tylko znał do tej pory. Ale Pani Ewa przezywa bardzo, chciałaby pieskowi nieba przychylić, dziewczynki również. Rodzina zakupiła Paryskowi zabawki i gryzaczki.....cóz kiedy on ich nie zna zupełnie i zainteresowany póki co nie jest. . Pani Ewa czyta dużo na temat postępowania z takim wycofanym pieskiem, radzi się behawiorysty. Najwazniejsze, ze jest bezpieczny i ma święty spokój na razie. W domu są koty, zaglądają do Paryska, wylegują się tuż obok a Parysek jest kotami zainteresowany. Oczka zdziwione troszkę , nosek pracuje ale obserwuje koty i nie odwraca się do nich tyłem, nie boi się ich wcale.
  13. Braciszek Paryska Hilton ma się lepiej. Wprawdzie ma liczne stany zapalne w organizmie, wątroby, jelit, trzustki, szmery w sercu i anemię ale bezpośrednie zagrozenie jego życia już nie występuje. Je już mokrą karmę i ogólnie jest żywszy. Ponoć nawet zaczął warczeć na lekarzy, czasie badań. pobierania krwi, zmiany wenflona. ale temu akurat się wcale nie dziwię, on już tyle cierpienia i badań przeszedł że sam widok lekarza jest dla niego traumą.
  14. Ząbki piękne bo świeżo wyrośnięte, to już jego stałe ząbki, Parysek nie jest dzidzią ma już pół roku. Na zdjęciu w dodatku zrobionym z bardzo bliska wygląda, ze ma duży pyszczek i duże ząbki, ale on jest malutki taki york lekko przerośnięty. Kruchy jest bardzo, zawsze skulony i czujny , taki widok Paryska rozrywał nasze serca na kawałki. Mam nadzieję, ze teraz już będzie tylko lepiej. Ewa masz racje Edycie i Staszkowi ogromne dzięki za to, dałi schronienie Paryskowi w krytycznej sytuacji, kiedy nie było dla niego lepszej alternatywy.
  15. Wpłynęła stała za kwiecień od Zachary . Dziękujemy.
  16. Niech ten psi anioł kogos innego teraz namaści na mój wzór i podobieństwo, hii...hiii.....ja już wysiadam psychicznie i fizycznie. Poker nie jestem cudotwórczynią, Pani Ewa zobaczyła mój apel o dom tymczasowy na fb. Moi znajomi udostępniali apel i tak p sznurku do kłębka . Znów mu runął świat na główkę , wiec siedzi w kaciku i obserwuje a rodzina daje muna razie spokój........wszystko na spokojnie, nic na siłę.
  17. Pewnie zdziwiony, ze to caus w oko.
  18. Parys jedzie właśnie do nowego domu tymczasowego, moze nawet z opcją domu stałęgo jak sie w nim zakochają na zabój. A kochaja już, juz tula w ramionach i obiecują najlepsza opiekę. Parys bedzie miał spokój , dom z ogrodem i Pani która sie pojęła zaopiekować nim teraz juz domem tymczasowym byłą ze 20 razy, wiec doświadczenie tez ma. Trzy jej córki w wieku szkolnym oferują Paryskowi kolanka , zabawę i spanie w łózku. Ma sobie wybrac łózko, które bedzie mu najwygodniejsze. Ja powiedziałam, ze łożko wcale byc nie musi, spać moze obok łózka lub nawet w korytarzu lub kuchni ale nie wiem czy dziewczynki przekonałam, pewnie nie...........Moze w końcu teraz do Paryska sie psi anioł uśmiechnął, moze będzie juz tylko lepiej. On lubi sie tulic, tylko trzeba zrobic ten pierwszy krok , bo Parysek nie wie jakie człowiek który do niego podchodzi ma zamiary i dlatego sie boi i w kąt wciska. ale na kolankach w kocyku juz jest ok, Juz nawet buzi daje. biedne psie dziecko , które nigdy nic dobrego w zyciu nie zaznało. A oto dowód na to, ze tulanki lubi.
  19. Sniezka z rodziną sie pokazuje i pozdrawia.
  20. Parys musi zmienic dom tymczasowy. W obecnym domu jest jeden piesek, który Paryska niepotrzebnie wkurza i przestrasza. Parys to bardzo wrażliwy psiak, wiadomo całe zycie walczył o przetrwanie, on był gryziony przez rodzeństwo, na własne czy to widziałam jeszcze jak był w lesie. Z tego powodu trzymał się z daleka od psów, zawsze ostatni, cichy jak szara myszka i podszyty strachem. W obecnym dt jest 5 piesków razem z Parysem i dwa z nich są młode, natarczywe i niestety ale zaczęły gnebić Paryska wyczuwajac ze on się boi a bojac się warczy. Sytuacja wygląda tak, ze on siedzi w kacie i boi sie poruszyć, izolowanie go w oddzielnym pokoju nie ma sensu, choć dla bezpieczeństwa Parysa musi tak być. Edyta duzo pracuje aktualnie na etacie i po godzinach, ma mało czasu na socjalizację, praktycznie wogóle. Myślałąm aby Paryska przewieźc do Pauli (tam gdzie jest Perełka i Sonia ) ale tam też są impulsywne psy wiadomo do hotelu trafiają rózne, i w różnym stanie psychicznym. A Parys to dziecko specjalnej troski, wszystkiego trzeba nauczyć i pokazać, tylko spokój i cierpliwść jest drogą do jego socjalizacji. On się nie boi psów spoiojnych, stabilnych emocjonalnie ale te z adhd go przerażają na tyle ze nawet sika pod siebie. Boi sie meżczyzn. Popytajcie znajomych proszę, moze ktoś zna dt, hotelik, gdzie byłyby dobre warunki dla Paryska, będę robić bazarki i jakoś uciułam pieniadze aby tylko uratować Paryska i aby znalazł sie ktoś kto mu pomoze. Interesuja mnie warunki wyłacznie domowe. ja już wyczerpałam wszystkie swoje kontakty i albo ludzie zapsieni a adopcje stoją albo ludzie już wogóle rezygnuja z bycia dt. Znalazłąm sie w takiej sytuacji, ze ratujac psiaka od chorób i śmierci w lesie zafundowałam mu stres i siedzenie w kącie w obecnym dt.
  21. Jeszcze Perełce, Soni i, Malincei Paryskowi znaleźc takie domy....a potem idę na emeryture.
  22. Dziekuję Poker i Pitusi za wpłaty dla Paryska. Rozliczenie na stronie nr 1.
  23. Relacja z domu Śnieżki. "Śnieżka z dnia na dzień ma się coraz lepiej :). Codziennie rano wskakuje nam do łóżka na przywitanie, na spacerach merda ogonem i biegnie chętnie do przodu! Podburkuje z zainteresowaniem do innych psów oraz skacze wielkimi susami do ptaków :D Usilnie próbuje zaprzyjaźnić się z królikami, ale zdaje się, że jej gabaryty i dynamika przerastają króliczą strefę komfortu" Prosze jednak nie mysleć, ze Śniezka chce króliki zjeść, nie, nic z tych rzeczy , chce sie z nimi bawic i ganiać ale tak po psiemu.......a one po króliczemu kicaja zamiast biegać.
  24. Łobuziak wie, ze zrobisz dla niego wszystko............Psiak mojego taty dreptał i w dzień i w nocy, całkiem bez celu, krótkie chwile drzemki , po czym wstawał i dalej chodził. Miał 16 lat i zmiany starcze w główce.
×
×
  • Create New...