Jump to content
Dogomania

doris66

Members
  • Posts

    8238
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by doris66

  1. Agat21 dziękuję za wpate dla Parysa. Rozliczenie robie w poście nr 2.
  2. Potwierdzam to co mówi UlaFeta. Bardzo Wielki i Wspaniały człowiek z Ewy. A Rokuś to super pies.
  3. Z Hiltonem lepiej, właśnie przed chwila otrzymałam wiadomość. Lepiej w sensie, ze na tę chwilę jego zyciu nie zagraża już niebezpieczeństwo. Jest jednak bardzo słabiutki i oby nie przyplatało się jakieś kolejne cholerstwo. Do bebeszjozy i anemii, doszła jeszcze żółtaczka ( prawdopodobnie od kleszczy ). Kleszcze nadal sypią się z niego , teraz już martwe. Lekarze z kliniki są w szoku, od dawna nie widzieli takiej masy kleszczy na jednym psie, zwłaszcza tak malutkim jak Hilton. Jeśli dodamy do tego ilość napitych kleszczy, którą my zdjęliśmy z Hiltona zanim trafił do klinik to ten psiak chyba pobił rekordy zakleszczenia.
  4. DZiękuję bardzo. Szczeniaki ogarnięte z grubsza. Hilton jest i pozostanie w fundacji Serce dla Zwierząt w Warszawie i oni zajma sie szukaniem domu dla niego, aktualnie jest w klinice fundacyjnej w Warszawie,. W klinice w Warszawie był tez też Kacperek, brat szczeniaków, on tam trafił najwcześniej ( w ubiegła niedziele ) w stanie skrajnego zagłodzenia, nie miał babeszjozy wiec już jest w dt fundacyjnym i oni zajma się też szukaniem domu stałego dla Kacperka. Parysa Ana10 zabiera dziś do domu tymczasowego w Białymstoku ( tego samego w którym jest Malinka ) . Trzy szczeniaki są od w dt na Mazurach i ich adopcją tez zajmą sie inne osoby. Fundacja serce dla Zwierząt która ratuje Hiltona i uratowała Kacperka prosi o wsparcie w zebraniu pieniedzy aby starczyło na leczenie. Hilton pociagnie sporo pieniedzy bo sama transfuzja krwi jest bardzo droga, koszt leczenia Kacperka wyniósł 850zł. Parys z kolei jest leczony na Fundację Jedno Serce nie da Rady i oni tez prosza o pomoc w opłaceniu kosztów leczenia. Za leczenie trzech pozostałych szczyli ( tych co już są na Mazurach ) zapłaci albo miasto albo osoba prywatna, jeszcze nie wiem do końca. Koszty transportu Hiltona do Warszawy i trzech maluchów na Mazury ( razem ponad 900 km przejechanych ) uregulowałam bo osoba, która byłą kierowca i udostepniła auto i poświęciła swój czas nie moze tego zasponsorować. Jeśli ktos zechce mi w tym pomóc będę wdzięczna bardzo.
  5. Dziękuję Memory za banerek. Podpowiedz proszę jak mam wstawić u siebie w profilu, bo nie umiem.
  6. Dopisuję do rozliczenia suczek wpłątę od Pani Anny ze Szczekocin - 50zł. Slicznie dziękuję Pani Anno.
  7. Dziękuję Zachary. Dziś wieczorem Parysek zostanie zabrany z kliniki do dt. Na razie nie ma zagrozenia życia, już samodzielnie je i pije. Wymaga socjalizacji, bo bardzo boi się ludzi i nowych sytuacji. Wygląda na to, ze we wczesnym szczenięctwie nie miał kontaktu z człowiekiem, później obserwował ludzi z pewnie tylko z daleka a na końcu został wywalony do lasu wraz z rodzeństwem i żył tam jakiś czas ( około dwóch tygodni ). W siersci ma powklejane krowie łajno i śmierdzi oborą, najpewniej szczeniak z jakiejś wioski żyjacy w chlewie, nikomu nie potrzebny i całkiem niekochany. Teraz zmienimy dla niego jego dotychczasowy świat, nauczymy bawić się i cieszyć, a później sioo do domku.
  8. Skopiowałam z innego watku, gdzie była wzmianka o Parysie -Ana 10 tak o nim pisze. "Parysa zostawiłam dzisiaj w lecznicy,na dalsze leczenie.Tak poradziły panie wet., będą mogły cały czas go obserwować.Od wczoraj nic nie je i nie pije.Wczoraj jak go wiozłam dwukrotnie zwymiotował wodą z igliwiem. Tak marnie wyglądał, że nie miałam serca męczyć go kąpielą po całym dniu stresu, a zapach po prostu zabija.Ale trudno kilka dni wytrzymamy.Dzisiaj w lecznicy wyjęto jeszcze 10 kleszczy a w tym puchu mogą jeszcze siedzieć.Jak wzmocnią kroplówkami to poleją od kleszczy,żeby to co jeszcze jest na nim odpadło.Morfologia na szczęście nie jest dramatyczna.Będzie na pewno do poniedziałku.Wieczorem będę dzwoniła po info.Parys ma już zęby stałe i może mieć ok 6-7 miesięcy , waży 4kg. Taka chudzinka, że tylko żebra i kręgosłup wyczuwalne pod puszystą sierścią. Jest malutki najmniejszy ze wszystkich leśnych psiaków, więc wzięłyśmy go za szczeniaczka. "
  9. Parys jest bardzo wychodzony, masakrycznie zakleszzony , zapchlony, ma liczne kołtuny a pod kołtunami odparzenia, pewnie trzeba bedzie go ostrzyc. Ma tez pogryzione uszy bo był najmniejszy z rodzeństwa i w w walce o jedzenie silniejsze psiaki go pogryzły. Takie kleszcze wyciągaliśmy z nieg Rozliczenie : Agat21- 15zł/wpłynęło Dorota Ś Sulejówek -100zł/wpłynęło Poker - 50zł/wpłynęło Pitusia - 60zł/wpłynęło Irena P. katowice - 50zł dochód z bazarku Dori66-126zł Razem: 401zł Podział pieniędzy: 27.04.17 - przelew w kwocie 100zł na konto EwyMarty - dla suczek pod jej opieka 27.04.17 - przelew 100zł na konto Fundacji serce Dla Zwierzat na dług za leczenie Hiltonka 12.05.2017r. wpłata z KWB ( Klub Wytrwałych Baloniarek) w kwocie 75zł Stan skarbonki Hiltonka na 27.04.17 - wynosi 201zł Stan skarbonki Dudusia na 12.05.17 wynosi 276zł 19.05.17 - wpłata 200zł Dorota Ś. Stan konta na 22.05.17 wynosi 476,00zł 22.05.2017 wpłata Zachary -50zł Stan konta na 24.05.17 wynosi 526zł 29.05.17 wpłąta Aldrumka-30zł stan konta na 29.05.17 wynosi 556zł 31.05.17 zwrot za leczenie - 405,40zł 31.05.17 opata za transport do Łodzi -250zł wpłata Ewa Marta -stała za czerwiec 30zł Stan konta Hiltona na 31.05.17 wynosi na minusie 69, 40zł 02.06 Dusia Duszka wpłata 50zł stan konta na 02.06 wynosi na minusie 19,40zł zakup Kiltixa (obroża ) -w zaokragleniu 50zł wizyta u weta - 78zł stan konta na 03.06.17 wynosi na miniusie -147,40zł 05.06.17 stała za VI od Zachary - 20zł 05.06.17 wpłata od anonimowego darczyńcy -375zł 06.06.17 bazarek Doris66-129,50zł 06.06.17 mgog stała za VI -10zł stan konta na 06. 06.17 wynosi 387,10zł. 12.06.17 zakup leku na stawy - 60zł 12.06.17 wpłata Dorcia01 - 30zł stan konta na 12.06.17 wynosi - 357,10zł spadek po Perełce i Śnieżce- 340,50zł stan konta na 20.06.17 wynosi 697,60zł 22.06.17 wpłata z bazarku Gusiaczka -273zł stan konta na 22.06.17 wynosi 970,60zł 28.06.17 opłata za hotel, VI 2017 - 290zł 28.06.17 zwrot za badana i szczepienie -155zł 26.07.17 zwrot za szczepienie - 90zł 01.08.17 opłata za hotel za lipiec z wyżywieniem - 372zł 11.08.17 zakup karmy -150,56zł 31.08./17 opłąta za hotel za sierpień 2017- 338zł 01.10.2017 opata za hotel za wrzesień - 300zł stan konta na 29.06.17 wynosi - 525,60zł stan konta na 04.07.17. wynosi - 565,60zł stan konta na 06.07.17 wynosi - 585,60zł stan konta na 26.07.17 wynosi 495,60zł stan konta na 02.08 2017 wynosi 163,60zł stan konta na 05.08.17 wynosi 183,60zł stan konta na 08.08.17 wynosi - 247,60zł. stan konta na 22.08.17 wynosi 97,04zł stan konta na 22.08.17 wynosi 180,39zł stan konta na 31.08.2017 wynosi na minusie 157,61zł stan konta na 05 09.2017 wynosi na minusie 97,61zł stan konta na dzień 14.09.2017r. wynosi na minusie 95,61zł stan konta na dzień 18.09.2017r. wynosi na minusie 93,61zł tan konta na dzień 20.09.2017r. wynosi na plusie 9,39zł stan konta na 30.09.2017 wynosi na plusie 25,39zł stan konta na 01.10.2017r. wynosi na minusie - 274,61zł stan konta na 02.10.17 wynosi na minusie -254,61zł stan konta na 09.10.17 wynosi na minusie -234,61zł stan konta na 09.10.17 wynosi na minusie -34,61zł stan konta na 09.10.17 wynosi na minusie - 24,61zł stan konta na 16.10.17 wynosi na plusie - 75,39zł stan konta na 17.10.2017 wynosi na plusie 95,39zł Deklaracje stałe: Czerwiec 2017 Ewa Marta -30zł/wpłynęło mgog - 10zł/wpłynęło Zachary - 20zł/wpłynęło Lipiec 2017 Mgog - 10zł/wpłynęło Ewa Marta -30z ł /wpynęło Zachary -20zł /wpłynęło Sierpień 2017 01.08.17 wpłata mgog - 10zł 02.08.17 wpłata Ewa Marta 30zł 05.08.17 wpłata Zachary -20zł bazarek doris66 - 64zł róznica w cenie karmy - 20zł 22.08.17 wpłata Aleksandra H-K- 63,35zł wrzesień 2017 04.09.17 mgog stałą - 10zł 04.09.17 Ewa Marta -stała -30zł 04.09.17 Zachary stała - 20zł wrzesień 2017 - 2zł z bazarku na kastracje wrzesień 2017 2zł z wpłaty na czipowanie 20 wrzesień 2017wpływ z bazarku 103zł październik 2017 01.10.17 stała mgog-10zł 30.09.2017 wpłata z bazarku -6zł 02.10.17 stała Ewa Marta -20zł 03.10.17 Zachary -20zł 09.10.2017 wpłata Dorota Ś Sulejówek - 200zł 11.10.17 Ewa Marta dopłata do stałej za IX -10zł 16.10.17 Jacek N. wpata 100zł 17.10.17. wpłata Aldrumka - 20zł
  10. Widzieliście takie coś ? Sześć szczeniaków wywalonych w lesie, zakleszczone i zagłodzone, wszystkie z babeszjoza juz i z anemia . W sumie wyjeliśmy setki kleszczy z piesków i nadal wyjmujemy nowe. Psiaki maja 5 -7 miesięcy , sama skóra i kości. Jednego z piesków Parysa wzięłam pod swoja opiekę i bede potrzebowałą pomocy. Pomozecie? Za leczenie i diagnostyke Parysa zapłaci Fundacja dla Zwierząt jedno serce nie da Rady. Od momentu gdy trafi do domu tymczasowego wszystkie koszty już obciażają mnie. Utrzymanie, szczepienia, wszystko co bedzie mu potrzebne do życia musze mu zapewnić mam pod opieka 3 suczki w płątnych hotelach i jest cieżko. Bardzo prosze o pomoc. Zdjęcie z lasu. Zdjęcia z lecznicy.
  11. Mam wieści z domu Śnieżki i juz jestem o nią spokojna. Wieści z domu Śnieżki są optymistyczne . Sunia sie przywiązuje do opiekunów błyskawicznie. Wczoraj podróżowała z nimi autem, daleko i była mega grzeczna , wcale nie wystraszona w miejscu gdzie byli również ok, Akceptuje to co akceptują jej opiekunowie. Dzis była z nimi w stadninie koni i tez było fajnie. Spacery ok, ogonek w górze. I teraz najważniejsze......zakrada sie do nich do łózka aby z nimi spać. Bardzo sie ich pilnuje a w obcym miejscu jest smutna i chce wracać do domu, po powrocie szaleje z radości że wróciła. Boi sie stracić dom i jeszcze nie jest pewna, ze niewazne gdzie bedzie z opiekunami podrózowała zawsze do domu wróci. Tuli sie bardzo do nich jak wraca do domu. Śnieżka ma cudowny dom i dziękuje Pani Dominice za to.
  12. Napisze tylko tyle, szczeniaki ogarnięte z grubsza,Teraz tylko zdobre domy im znaleźc zostało. Hilton pozostanie w fundacji i oni zajma sie szukaniem domu dla niego jesli powróci do zdrowia ( jak z nim jest nie wiem, jest niedziela nie moge sie dodzwonic do kliniki a byłam umówiona z nimi, ze jesli stan sie pogorszy powiadomia mnie. Nie dzwonia wiec jest albo lepiej albo tak samo jak wczoraj. W klinice w warszawie był tez też Kacperek, brat szczeniaków, on tam trafił najwcześniej w ubiegła niedziele w stanie skrajnego zagłodzenia, nie miał babeszjozy wiec juz od wczoraj jest w dt fundacyjnym i oni zajma się też szukaniem domu stałego dla Kacperka. Parys na szczęście lepiej, jutro Ana 10 zabiera go do domu tymczasowego. w Białymstoku i i tak jak pisałam Parysa biore na siebie, mam nadzieję, ze pomożecie mi ogarmnac utrzymanie i szczepienia Paryska. Za chwilę zakładam mu oddzielny wątek aby nie zaśmiecac watku Perełki i Śnieżki. Trzy szczeniaki są od dziś w dt na Mazurach i ich adopcją tez zajmą sie inne osoby. Mnie będzie lżej. Fundacja serce dla Zwierząt która ratuje Hiltona i uratowała Kacperka prosi o wsparcie w zebraniu pieniedzy aby starczyło na leczenie. Hilton pociagnie sporo pieniedzy bo sama transfuzja krwi jest bardzo droga, koszt leczenia Kacperka wyniósł 850zł. Parys z kolei jest leczony na Fundację jedno Serce nie da Rady i oni tez prosza o pomoc w opłaceniu kosztów leczenia. Za leczenie trzech pozostałych szczyli zapłaci albo miasto albo osoba prywatna, jeszcze nie wiem do końca. Koszty transportu Hiltona do Warszawy i trzech maluchów dziś na Mazury ( razem ponad 900 km przejechanych )uregulowałam bo osoba, która byłą kierowca i udostepniła auto i poświęciła swój czas nie moze tego zasponsorować. Jeśli ktos zechce mi w tym pomóc będę wdzięczna bardzo. Jutro kolejny cieżki tydzień w pracy a ja czuję się tak jakbym od pięciu lat nie miała ani jednego wolnego dnia do odpoczynku, od czwartku na adrenalinie i w akcji. Nie wiem jak dam sobie rade w pracy, padam dosłownie na twarz a w głowie haos.
  13. W dupie tam ze mną........siedziałabym tydzień aby tylko zył. wypis z jego karty: wczoraj i noc. babesia canis, Ht10%, leukocyty 18 tyś., płytki 21, poziom glukozy 166mg%, błony śluzowe blade, neurologicznie bez zmian, szmer nad sercem- do kontroli - może wynikac z anemi, jam brzuszna miękka, nie bolesna, kołtuny na całym ciele , posklejane odchodami, odchody pcheł i kleszczy w ilosci duzej , kleszcze na całym ciele , jaja kleszczy, liczne odlezyny pod kołtunami, wybroczyny krwiste, odparzenia i odleżyny, krwiaki. Ze względu na stan skóry ogolony i wykapany.. dostał antybiotyk, steryd, płyn z duphalytem, surowica opalizuje na zółto, podano pyralgine i przetoczono 1/2 jednostke koncentratu czerwonokrwinkowego ( transfuzja ). w nocy kroplówka z lekami osłonowymi i witaminami . Rokowania bardzo ostrozne, stan cieżki, . Należy liczyc sie z możliwościa rozwoju anemi autohemolitycznej . Mocz +++, kał ciemny , pies apatyczny, wystraszony , temp. 40,5. Z teraz : temp. 40,5, poziom glukozy rośnie - 266 mg%, błony śluzowe bladoróżowe, wezły chłonne bez zmian , osłuchowo bez zmian, brzuch miękki, odlezyny i stan skóry lepiej. Tam na górze wysłuchano moich modlitw chyba,, Stan Hiltona lekko sie poprawił w ciągu ostatnich godzin. .
  14. Z Hiltonem zle, bardzo żle. Organizm nie chce zareagowac na przetoczona krew, Prawie wogóle nie reaguje na podane do tej pory leki. Cos się dzieje z jego secem. parametry spadają cały czas. Pisze tak w skrócie bo nie jestem w tej chwili w stanie powstrzymac drżenia rąk i napisac wiecej. Później , napisze więcej.........Walcz Hiltonku , zaklinam Cie walcz.
  15. Nowe wieści amstafik najprawdopodobniej wczoraj rano został zabity, przez chłopa któremu zadusił kure. Ale nic mu nie można udowodnić to jedynie poszlaki, , póki co.
  16. Amstafik zniknał nagle, las przeczesany wielokrotnie i nie ma go. W miejsce gdzie jadł i spał nie ma go i nie było w nocy,bo jedzenie nienaruszone. Pojawiły sie wiadomości, ze psiak w czasie gdy my łapaliśmy Parysa, Hiltona i ich rodzenstwo mógł zostać wywieziony w inne miejsce, bo podchodził do zabudowań nieopodal wioski, a tam go nie chciano. Facet z tych zabudowań, uparcie twierdzi, ze ktos podjechał i zabrał psa, ale dla siebie, nie do wywalenia kawałek dalej, ale widać, ze kręci. W piątek wieczorem był jeszcze a w sobote przed południem już zniknął. Kobieta dokarmiająca twierdzi, ze mały był tam od miesiąca, ufny podchodzący do ludzi, ona przepytała wszystkich we wsi swojej kto dałby mu dom ale nikt nie chciał. Ta Pani sama ma juz 3 znajdy , które zabrała kilka lat temu prawie z tego samego miejsca i nie dała rady przygarnac kolejnego. Jestem załamana, byłą szansa na uratowanie go i nagle zniknął. Myslę, ze gdyby ktoś go chciał zabrac do domu to zrobibt to już dawno , pewnie został podwieziony w inne miejsce, tylko gdzie? W tej chwili kilka osób jeżdzi po okolicy i szuka amstafika. Czarno to widze
  17. Aniu dziękuje ci ze przejełąs ode mnie obowiazki zwiazane z Parysem, jeździsz, wozisz, martwisz się.....ja nie dałabym rady kursowac pomiędzy Bielskiem a Białymstokiem.
  18. Hilton w lecznicy tuz po zabraniu z lasu, kompletnie bez życia. Po wyjęciu kleszcza z miejsca ugryzienia od razu tryskałą krew.
  19. Babeszjoza ma to do siebie, ze pies chodzi i je a za godzine ma juz goraczke i sika krwia. Tak było z Hiltonem.
  20. Parys ma babeszjoze , anemie , i ma pogryzione uszy na których miejscami brak sierści. Może to byc jakas choroba skóry. On jest mniejszy o połowe od pozostałych i te większe go atakowały, zwłaszcza przy jedzeniu. To one tak pogryzły mu uszy. Parysa wziełąm pod swoja opieke i jest w dt w Białymstoku tam gdzie jest Malinka. Ana10 przyjechała z Białegostoku po pracy i zabrała małego ode mnie. Przy okazji dziekuję Ani, ze tak pięknie sie sama dzis "obsłużyła" i pomimo, ze mnie nie było bo powiozłam Hiltona do warszawy, poradziła i zabrała małego. Kontynuacja leczenia bedzie wiec już w Białymstoku. z tego co wiem zaczęli od wycinania Parysowi dredów i kąpieli, bo krowie łajno miał tak samo jak brat przyklejone do brzusia. Pozostał trójka również z babeszjoza została w kojcu w lecznicy , jutro kroplóki i kolejne zastrzyki a w niedzielę wieziemy psiaki do dt.
  21. Hiltona zawieźliśmy z kolegą Jackiem do Warszawy i przekazaliśmy wspaniałęj parze dwojga młodych ludzi, którzy wyjechali do Marek po nas abyśmy nie musieli stać w korkach i abyśmy sie nie zgubili po drodze bo Warszawe znamy słąbo. A dla Hiltona liczy sie każda godzina. W drodze powrotnej otrzymałąm informacje, ze Hilton juz przechodzi badania w klinice Fundacji Serce dla Zwierząt i od wyników zalezy, czy bedzie mia transfuzje. On dzis dostał w lecznicy u nas w Bielsku żelazo i mnóstwo innych zastrzyków, kroplówki i w pewnym momemcie odżył, wstał w klateczce zmieniał pozycję ciała, ale później znów osłabł. Ma zaawansowana babeszje jego mocz wyglądał wczoraj i dzis rano jak krew ale po południu był juz tylko mocno żółty, wiec babeszjoze raczej zwalczy, ale problemem jest potworna anemia. Wet dzisiaj powiedział, ze na podstawie wyników krwi on juz powinien umrzeć...........ale chłopak silny jest i walczy. Ma taką małopłytkowośc że z ranki po wyjęciu kleszcza na przykład od razu tryskała krew. nasze ręce w lecznicy były jakbyśmy kogos zabili całe we krwi, tym bardziej, ze opite kleszcze pekały nam w palcach. Wyjeliśmy z niego w sumie trzy kubeczki plastikowe, takie do napojów kleszczy wielkosci mojego paznokcia i mase mniejszych w różnym stadium rozwoju. Psiak pachnie obora i krowami i ma na brzuszki zaschniete krowie łajno wiec żył w jakijś oborze z krowami. One wszystkie tak samo pachniały zreszta. Ufam, ze będzie z nim dobrze.Zdjęc mam wiecej ale nie mam siły ich obrobić. Od wczoraj na adrenalinie lece, całą noc siedziaąłm przy Hiltonie a on wymiotował kośćmi , igliwiem i żółcią. Sikał i kupał i tak na zmian. Rano Hiltona do lecznicvy na kroplówki a później do lasu łapac pozostałe szczyle, W miedzyczasie załatwianie kliniki, dziesiątki telefonów, obieranie psów z kleszczy kiedy leżały pod kroplówkami. po łapance prosto z lecznicy do warszawy bo Hilton musi mieć transfuzję . Pewnie odchoruje ten stres tak samo jak odchorowałam stres po łapance Perełki i Śniezki. Za duzo pracy było i za mało ludzi, w sumie 3 osoby i z doskoku jedna młoda para i jakas kobieta, która wiedziała o psach i przyszła pomóc. A potrzeba było przynajmniej dwa razy tyle ludzi, wtedy byłoby szybciej. Niestety w Bielsku z tym jest najgorzej. za mało pomagaczy, którzy pójda i zrobia wszystko co trzeba akurat a nie tak wybiórczo i tylko czasami. A o psach wiedziało w Bielsku pół miasteczka.
  22. Moje pozegnanie z Hiltonem w Warszawie.
  23. Hilton z dzisiaj, w drodze do Warszawy.
×
×
  • Create New...