doris66
Members-
Posts
8238 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by doris66
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Ja na Ciebie gniewać się mam? A za co ? No chyba , że bardzo chcesz to parę godzin moge sie pogniewać, hi,hi. Buziaki dla Violi. Mnie sie wydaje, że ona ma mniej niż 5 tygodni, bo kawałki karmy jeszcze tam na parkingu to raczej lizała niż gryzła choć była mega wygłodzona. Biedna kruszynka, tyle strachu przeszła. -
To wilczak podlasko - karkonoski.
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Pipi a jadła już kocie mleczko? Ona taka chudziutka jest. Pipi tak jak obiecałam koszty leczenia, odrobaczenia , szczepienia i co tam jeszcze trzeba będzie dać malutkiej biorę na siebie. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Vicky62 kiciunia była tylko jedna, dobrze przeszukałyśmy budynek, Pan z Urzędu nam pomagał i Buniaaga. Napewno była tylko ta kicia. Na 100% jesteśmy pewni. Może jej mama zginęła a niunia tam została.? -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Pipi miałaś nie robić mi zdjęć, ależ ty jesteś niegrzeczna. Sama wiesz jak ubrane i poszłyśmy szukac Rudej, jak wieśniary i jeszcze zmokłyśmy. A jak z krzaków wylazłysmy to i z fryzurą było na bakier.I takie umorusane i "śliczne" musiałyśmy do magistratu jechać i z urzędnikami rozmawiać. Niezły ubaw mieli. No ale nic to, najważniejsze że malutka Princeska żyje. Albo może niech ma na imię Viola.? Dziewczyny podpowiedzcie jak ją nazwać. Pipi usłyszałam bo słuch mam dobry ( inne organy mi szwankują ale słuch jest o.k. ). Zreszta malutka jak juz zorientowała sie że ludzie sa na zewnatrz to darła sie porządnie. Wtedy to juz nawet głuchy by usłyszał. A Pipi w desperacji chciała szyby wybijac żeby do kociaka sie dobrać. -
Alex - Rambo już w DS. Szczęśliwe zakończenie :)
doris66 replied to suślik's topic in Już w nowym domu
Suślik przestań proszę. To ze mną Kaje woziłaś do PIPI ( doceniam to, ze jak poprosiłąm to pojechałaś, wielkie dzięki za to, naprawde akurat jestem za to wdzięczna ) Ale do cholery nie robiłąś tego za darmo, to znaczy tankowałaś na stacji za moje pieniadze i za kwotę wyższą niż zuzyłąś paliwa. Następne dwa razy kiedy woziłaś mnie i Age do Pipi były składkowe - TY , ja i Aga składałyśmy sie na paliwo. Także sorry nie wciskaj kitu. Tylo, że jak karmę Pipi kupowałyśmy to już twojej składki nie było, ale o.k. nikt tego nie żądał. Tylko skoro piszesz takie kłąmstwa to jestem zobowiązana prawde przytoczyć.- 630 replies
-
- onek
- owczarek niemiecki
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Moja królewna ( Caillou oczywiście ).
-
Ona rozrabia bo to jeszcze młodziutka sunia. Taki troszkę większy szczeniak. Na pewno ktos ja wywalił jak urodziła i odchowała pierwszy miot. A może ma taki charakter że lubi psoty i zabawy. To fajnie że ona oprócz miziania umie jeszcze stróżować. Bedzie z niej cudowny pies dla jakiegos fajnego człowieka.
-
[quote name='Pliszka']Dzień dobry! :) Nie ma łatwego życia ta kołderka, oj nie ;) Uściski dla naszej rozrabiaki :)[/QUOTE] No bo Elza lubi wytrzepaną pościel i tyle,hi,hi,hi.
-
Alex - Rambo już w DS. Szczęśliwe zakończenie :)
doris66 replied to suślik's topic in Już w nowym domu
Jak to czytam to nasuwaja mi się tylko dwa spostrzeżenia. Mianowicie szlechetny i oddany zwierzętom jest tylko ten kto szuka, szuka i szuka .......a nie ten kto znajdzie. I drugie spostrzeżenie - pisanie pięknie i ładnie na watku znajduje wielkie uznanie, konkretne ale mniej widowiskowe działanie na rzecz zwierząt już nie. No bo wtedy nie da się zadymy zrobić a tak proszę niczemu winne dwie osoby dostały za swoje za to że rozpytywały ludzi o Alexa - Rambo , ze Ifce chciało się o tym rozmawiać na imprezie ( choć miała ciekawsze zajęcia ) i że z powodu braku dostępu do internetu watek dowiedział się o Rambo wieczorem a nie rano. Jejku jakie to straszne ważne, że Ifka napisała dopiero wieczorem o fakcie. A gdzie w tym wszystkim jest fakt, że Rambo-Alex się znalazł i ma się dobrze. Suslik pisała , ze to jest watek psa i dla psa , więc darujcie sobie wpisy na temat czyjegoś zachowania. Wiecie co, takie wasze kąśliwe wpisy spowodują to , ze prawdziwi dogomaniacy będa robic swoje dalej ale coraz rzadziej będą na wątek zaglądać. Cieszcie się ,ze szczęśliwego zakończenia tej historii a nie wyruszajcie na wojnę.- 630 replies
-
- onek
- owczarek niemiecki
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
[quote name='beka']Najpierw sprawdzic potem zapraszać. Tak mi sie wydaje . Brwinów, zaraz bede latac i prosić.[/QUOTE] Sprawdzić , sprawdzić. jak Pani kocha to poczeka z zapoznaniem Elzy. Tak na telefon to nic nie da się ustalić po pierwszej rozmowie. Ja rozmawiałam kiedyś codziennie przez kilka dni i pisałam z jedna Panią na temat adopcji pieska od Pipi. Pani niby zakochana w piesiu , bo widziała fotki i czytała ogłoszenia i na takiego pieska czekała i takie tam tere, fere. Pipi tez z nia rozmawiała i juz nawet była umówiona wizyta przedadopcyjna . A na koniec okazało się że Pani jednak pieska nie chce , bo nie jest na to gotowa. Nie może mu zapewnic opieki pod jej dłuzsza nieobecność i wogóle to najlepiej jakby siedział na kocyku i nie psocił. Dobrze że tak długo to sie ciągnęło i w końcu "wyszło szydło z worka" a nie na łapu capu bo by piesek "wpadł". Także moim zdaniem trzeba sprawdzic i poczekać na rozwój sutuacji. Domek sam się bedzie o piesia pytał jeśli to ten domek.
-
A kuku, to ja! Witam pięknie ze słonecznego Bielska.
-
Alez to fajny wątek. Taki radosny, nikt się z nikim nie kłóci, nie spiera. Wszyscy grają do jednej bramki - bramki pt. "dom dla Elzuni". Dziekuję wszystkim za super piękną postawę , prawdziwych dogomaniaków. Pozdrawiam.
-
Rzadko teraz bywam na wątku, ale jak czytam to serce sie raduje i łza w oku kręci. Ciągle widze Elze jak zaglądała w oczy tym wszystkim "rozmodlonym" pilegrzymom w Hodyszewie ufna ze ktoś ja dostrzeże, ale oprócz kanapek i paluszków nie dostała nic innego. No może dzieciaki ją troszkę wygłaskały. No i żeby nie moja tam obecność a później zaangażowanie Buniaagi jej męża , Pipi i wieli innych osób to pewnie jej los byłby okrutny. A teraz.. cud po prostu cud. Dziekuję wszystkim którzy przyczynili sie do uratowania Elzy ( imie wybrałyśmy jej z Buniaagą, ładne prawda ? ) , dopinguję jej w znalezieniu ds . Pozdrawiam serdecznie wszystkich.
-
Odwiedzam Elzę , dzień dobry malutka.
-
Stasia przegrała walkę ale pozostanie w naszej pamięci
doris66 replied to gojda1971's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Podnoszę malutką. -
Dziś dokonuje deklarowanej wpłaty na hotelik dla Elzy. Trzymaj się maleńka. Twoja gwiazda zaświeciła i świeci nadal.
-
ADELA, najgrubsza i najbrzydsza ! czy ma jeszcze szanse na dom ?
doris66 replied to Amarylis's topic in Już w nowym domu
Dlaczego znalazła sie w schronisku.? -
[quote name='buniaaga']decyzja została podjęta.Tak jak już pisała Pipi Pipi i doris66 BARDZO WAM DZIĘKUJĘ ZA DZISIEJSZĄ AKCJĘ!!!! Jutro zamknę wątek.[/QUOTE] Zamknij dziś jeśli możesz.
-
[quote name='Evelin']Mnie to tylko smuci,że ostatnio często jakoś awanturki wynikają i robi się nieprzyjemnie.Dzięki zaangażowaniu (olbrzymiemu- Pipi i Doris) została złapana dzika sunia i 2 szczeniaczki. Można spokojnie napisać co się o tym myśli..ale nie..od razu napad,teksty o emocjonalnym rozmnażaniu.. Ludzie-litości! Wszystko można napisać,ale może bez agresji... Napadanie na ludzie niczego nie daje.Mają prawo podjąć każdą decyzję,my (nie biorący udziału w akcji) możemy tylko doradzać. Jeszcze jedno Wam napiszę...widziałam już sporo w różnych miejscach...na początku nie rozumiałam,jak mi ktoś mówił- tylko nic nie mów i nie pisz o tym na dogo.Już wiem dlaczego. Gdyby złapały sukę i nic nie napisały o szczeniakach-byłyby ochy i achy...Uczciwie napisały- więc przynajmniej należy się wypowiadać z szacunkiem dla uczuć osób zaangażowanych... Jaanna- a jak otworzą oczy to co wtedy? Nie ma takiej możliwości? bardzo mi się nie podoba Twoja wypowiedź![/QUOTE] Dziękuje za lekcję życia. Wnioski wyciągnę. I ciesze się że mam uczucia, to takie ludzkie.
-
[quote name='wellington']Przeciez napisala doris66 ze jest problem - jest zwiazana emocjonalnie :angryy: ! Ma zwiazane rece emocjonalnie i chyba rozum tez zwiazany, ale nie wiem czy emocjonalnie... Rozmnazacze zwykli na czarna liste ! Dla emocjonalnych rozmnazaczy trzeba nowa liste stworzyc ! Emilia, pisz ![/QUOTE] Nie obrażaj mnie. Nikt ci nie dał do tego prawa. Kim jesteś że posuwasz się do takiego zachowania.
-
mnie się wydaje że on woli szczeniory do zabawy bo wsród nich nic nie musi udawać, jest Garetem po prostu. To zycie zmusiło go do ciągłej uległości ( tylko w ten sposób mógł przezyć ) i tak już ma zakodowane.
-
Nie rozumiesz, bo nie znasz historii Rudki. Ja jestem z nią związana emocjonalnie dlatego ze sie nią opiekuje od dwóch lat i nie pozwoliłam jej umrzeć z głodu tej zimy . A Pipi i Buniaga od pewnego czasu- odkąd sie poznałyśmy i działamy na rzecz zwierząt razem. Nie związałąm się z nią dzisiaj ani wczoraj, to cała historia walki o nią. To dlatego tak nam dzisiaj trudno.
-
Beka, buda może być, w końcu ona pewnie tez podwórka zostałą wyrzucona i na podwórku przebywa. Aby nie na łańcuch i aby pan był kochający. Jesli sprawdzisz dom i okaże sie dobrym domem to moim zdaniem lepsze to niz zycie pod kościołem i w niebezpieczeństwie.