doris66
Members-
Posts
8238 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by doris66
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Bunia zachwyca wszystkich, ale uwaga to prawdziwa rozbójniczka. Warczy, rozrabia, zawsze i wszędzie pierwsza. No i jest najwieksza z miotu. A widzieliście wąsy Felki. Białe i wielkie. -
Biały piesek dostał imię-Pirat bo ma jedno oczko czarne. Dziś je obserwowałyśmy w zabawie. Pirat jest małym leniuszkiem, mało psoci, woli leżeć z brzuszkiem do góry i czekać na pieszczotki albo obserwować z boku wygłupy rodzeństwa. taka sama jest Maja - Ruda sunieczka tylko że ona jest mini psinka, malutka i drobna. Maja jest płochliwa i barzo grzeczna.
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
No i już po wszyskim. maluchy bezpieczne. zostały dzis odrobaczone , odpchlone i odwszone. Te zabiegi zafundowała im cioteczka Anecik60. Ze szczepieniem musimy poczekać około tygodnia. Koszty szczepień pokrywamy wspólnie, ja i Buniaga. Dziś tez zakupiłyśmy im książeczki zdrowia, oraz karmę ( mięsko i ryż ) na dobry smaczny poczatek nowego życia. Są przekochane, bardzo szybko łapią kontakt z człowiekiem. pojechały teraz do Irenki. Dostały tez od nas tymczasowe imiona. Buniaga wklei fotki i podpisze. No a Ruda - ich matka została na działkach razem z Rudką.. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Dzis jak sie już ściemniło i my z Buniaaga odeszłyśmy od dzieciaków na parking to widziałysmy jak obie, Ruda i Rudka do małych pobiegły. Mama i starsza siostra. Pewnie obie im matkuja tym bardziej, że Rudka swoje dzieci musiała stracic. A po chwili juz słyszałyśmy jak obszczekiwały kogos w alejce działkowej żeby odstraszyć od dzieci. Same widzicie cioteczki, że taka banda niechcianych psów na ładnej, zagospodarowanej działce nie utrzyma się i właściciele sie wkurzą. Te psy tam naprawde duże szkody poczyniły. A Rudka faktycznie ma sie świetnie, dobrze wygląda, a że została odrobaczona i odpchlona przy okazji sterylki to futerko tez ma ładne. Tylko te jej smutne oczy, eh...żal jej, że dzika. -
Patmol widziałaś dzieci Rudej. W końcu Buniaaga je znalazła jak już na światło dzienne wyszły. Ruda jak zwykle przebiegła bardzo i ukryła je bardzo , bardzo bezpiecznie . Cały czas nas zwodziła, kluczyła, przesiadywała w całkiem innym miejscu niż miała legowisko, żeby je ochronic. No i udało jej się. A maluszki były kilkadzieści metrów od miejsca w którym z Buniaaga spotykałyśmy sie wielokrotnie na poszukiwania. Jestem pełna podziwu dla sprytu Rudej. To prawdziwa dzika matka. Zatem Caillou ma przyrodnie rodzeństwo, tak samo sliczne jak ona.
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Ja sie dorzucam Agusiu, ha,ha...... Wróciłam dziś i juz czytam watek. Słuchajcie plan jest następujący. Poniewaz maluszki demoluja działke na której się urodziły oraz sąsiednie działki - narażaja sie na niebezpieczeństwo i nie moga tam pozostawać dłużej. Tym bardziej ,że Urząd Miasta już został powiadomiony o problemie. Jutro ja od rana pilnuję ,żeby im włosek z pupek nie spadł ani jeden. O 15 jak Buniaaga z pracy wróci zabieramy je do weta, szczepimy, odrobaczamy odpchliwamy itp. i czekamy na PIPI. Pipi jak wróci to gotowe zabierze do siebie do domku. Ta wielka kobieta i tym razem nie odmówiła pomocy. Dzięki Irenko. Oczywiście jeśli ktos czyta watek i chciaby mi i Buniadze pomóc w pokryciu kosztów szczepienia itp. psiaków to prosze o kontakt. My z Buniaaga chetnie przyjmiemy każdy grosz, bo ostatnio sporo wydatków na bezpańskie pieski miałyśmy. Dzis je zobaczyłam na żywo - ona są sto razy ładniejsze i kochańsze niz na zdjęciach. To prawdziwe puchate perełki wsród piesków. A Ruda, no cóż jestem na nią wsciekąłąza te mioty ale zarazem szczęsliwa że tak zręcznie te dzieciaki ukryła przed swiatem i takie sliczne dzieci rodzi. I że nie sa dzikie bo znają ludzi i oswoiy się z ich widokiem. Bo naprawde dzieci Rudej zawsze sa udane. Niestety w tej chwili juz nie przebywa czesto z dziecmi i wogóle nie bywa w legowisku tylko na trawce obok nory więc szanse złapania Rudej zmalały do zera. Także zrzutka na klatkę łapke musi być niedługo bo inaczej nie damy rady jej złapac. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Ifka, ja nic nie wiem niestety na te tematy. Sama zawsze mam takie problemy jak musze swoim studentom mieszkań szukać w lublinie. Teraz jestem właśnie na takim etapie. Koszmar, te ceny i wogóle brrr... -
Aga ja myślę, że Pliszka przychyli sie do naszego pomysłu podziału kasy i pomocy dwóm psiakom. Może niech wypowie się ktoś kto zna bliżej Pliszkę , jeśli taka osoba na Dogo jest, lub poda kontakt do niej.
-
[quote name='buniaaga']Elza ma też swoją kołderkę na podłodze ale że pańcia jej pozwala to się ładuje do łóżka:) Odwiedza też panią siostrzenica 2,5 letnia więc Elza swojego małego człowieczka do zabawy:)[/QUOTE] Super ona przecież przepada za dziećmi. lepiej być nie może.
-
No to mamy cudowny hapy end. Elzunia się rozpycha ha,ha. Biedna pańcia , musi jej być niewygodnie bo z Elzuni kawał baby przecież.
-
No to ja sie wypowiadam. Hugo jest w potrzebie i możemy mu pomóc wpłacając połowę pieniędzy. Drugą połowę przeznaczmy na pomoc Lirce bo ona na tym krowim łańcuchu długo nie wytrzyma, zważywszy że zima za pasem.
-
Zgadzam się z cioteczkami powyżej, Lirze trzeba pomóc.
-
Bono mi się podoba. Moze dlatego, ze ja na swojego Borysa bardzo często mówię Bonio albo Boniek. Mam nadzieję że Ania wstawi niebawem na watek fotki Gumisia i napisze coś o nim. Pipi pamiętasz Boryska ( tartacznego ) jak strasznie bał sie jak go zostawiłaś w nowym domku, a sama widziałaś niedawno jaki z niego panisko się zrobił. Nie martw się , Gumiś da sobie radę w nowym miejscu, a może Kretkę rozpozna jako dawna koleżankę?
-
Jejku, a ja tu wypłakuje się do PIpi, że z transportem Elzy kłopot ( bo wątku nie czytałam od południa ) a tu takie wieści. Ta sunia od początku miała dużo szczęścia i jako szczęściara będzie dalej żyła, bo domek z tego co wiem bardzo dobry. Pomysł żeby resztę pieniędzy od Elzy przeznaczyć na Lirę bardzo dobry, tylko czy Gajowa się zgodzi ją zabrac do siebie i znowu transport, transport.....
-
Czy to ten sam pies? nie mogę uwierzyć.
-
Podniosę i pomogę porozsyłać linka. Tyle moge na razie.
-
Z tego co pamiętam z rozmowy z Buniaagą to miała założone szwy rozpuszczalne. Ale na 100% nie powiem bo moge cos pokręcić.
-
[quote name='*Gajowa*']Kołderka jest cały czas "obrabiana" , a i poduchę Gajki rano też trochę poddarła zanim ja schowałam :evil_lol: . Humor ma wyśmienity :lol:.[/QUOTE] Ja mam psa Borysa, który do wieku 1,5 roku rozpracowywał wszystkie kocyki, kołderki podusie, piankowe legowiska itp rzeczy. Zabawek nawet nie ruszał . Juz nie wiedziaąłm co robić z taka sytuacją,ale w pewnym momencie jak ręką odjął. Skonczyło się. Teraz Borys ma 2 lata i nic nie niszczy. Czasami tylko kocyk wytarmosi ale po to aby go sobie ładnie ułożyć jako legowisko. Moze z Elzą tez tak bedzie, bo ona jest młoda.
-
Ja myslę że to niezły pomysł, skoro panie są wielbicielkami psów to Elza miałaby duzo miłości. Tylko, ze ona bardzo kocha dzieci, ale czy brak dzieci w tym domku bardzo by ją zasmucał? Najważniejsze żeby była kochana. Co do Kaukaza to powinni sie dogadać, bo to pies i suka, to zawsze jest łatwiej niż z osobnikami jednej płci.
-
Co tam dziś słychać u Elzy? Kolejna podusia sponiewierana, czy nie?
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Pipi Violinka to taka łazipiętka pewnie dlatego , ze do tej pory jako wolno żyjący kociak moga łazić gdzie chciała. Dlatego kontenerka nie toleruje. Ślicznotka zniej prawdziwa i słodziak niesamowity. Pipi wklej jakieś nowe zdjęcia , bo wczoraj to ona tak się nas bała troszke i sie kuliła i nie pokazała się w całej krasie. Dopiero u Ciebie sie rozkreca. Mowisz że ona bawi się i w trakcie zabawy zasypia, to zupenie jak ludzkie niemowlęta. Daj buziaka ode mnie dla Violi. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
doris66 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Randa']Ale mała miała szczęście, że na takie wariatki trafiła, co to nie mają co robić i łażą po krzakach:evil_lol::lol:[/QUOTE] Mają co robić, mają, szczególnie Pipi ma. A łażenie po krzakach bardzo relaksuje, w końcu to bardzo bliski kontakt z przyrodą, hi, hi. Czasami nawet najbliższy jak trzeba na kolanach w pokrzywy padać albo sie przedzierać przez osty po ramiona wysokie. No i patrzenie na zielone uspokaja. A tak poważnie to widać jakaś siłą nas tam dziś powiodła, ( akurat dziś ) pewnie po to zeby Viole uratowac.