Jump to content
Dogomania

Patmol

Members
  • Posts

    7079
  • Joined

  • Days Won

    2

Everything posted by Patmol

  1. przyczajony tygrys, ukryty smok czyli Elbert Wspaniały Sama nie wiem czy lepsze koty doskonale statyczne, jak Elbert Myśliciel , czy lepsze Wiercipiętki Szalone, jak Zorro. Pamiętacie Wiercipiętka z Muminków ? Był w ciągłym ruchu. W kazdym razie Elbert jest raczej w ciągłym bezruchu. To znaczy porusza się normalnie po mieszkaniu, ale nie uczestniczy ani w kocich szaleństwach, ani w sprawdzaniu WSZYSTKIEGO, nie jest ani nadmiernie ciekawski ani nadmiernie ruchliwy. Nie wiem oczywiscie na ile taki pozostanie w Nowym Domu - gwarancji nie dam. To bardzo spokojny kot, ale u mnie ma co obserwować -bo ciągle się coś dzieje. Ciągle jest AKCJA jakaś. Ludzie chodzą, koty biegają, psy leżą i machają ogonami. Może tez być tak, że w domu bez psów Elbert będzie bardziej ruchliwy, bo jakoś go jednak psy ograniczają. Na pewno nie jest psim fanem , jak Zorro, ale jednak nie widzę, żeby obecność psów miała dla niego jakieś większe znaczenie. Nawet jak Elbert je elegancko z miseczki, a podejdzie pies i obwąchuje Elbertowi pełny jedzenia pyszczek, to Elbert nie reaguje na psa. Czeka tylko spokojnie, aż ja odwołam psa- bo psom nie wolno przecież przeszkadzać kotom w jedzeniu, ale czasem któryś pies na paluszkach po cichutku, jak w animacji, podejdzie, żeby sprawdzić co dobrego dostały do jedzenia koty. Nie wiem tez czy Elbert byłby zadowolony z bycia jedynym kotem w domu. Na pewno poczatkowo byłby zszokowany - bo on nie zna świata bez kotów. Po prostu inne koty zawsze były obecne w jego życiu. Psy też są obecne w jego życiu, więc pewnie dałby radę zaakceptować w domu psa, byleby ten pies wiedział, ze ma mu nie zawracać głowy, nie przeszkadzać w jedzeniu ( i oczywiscie nie gonić i nie straszyć - ale to wiadoma sprawa, że koty tego nie lubią). na zdjęciu - przyczajony Elbert
  2. Nie ma jak iizolować plodnej , chorej suki od niekastrowanego psa
  3. Naprawdę dacie niewykastrowaną, niesprawną fizycznie sukę do sprawnego, odpasionego niewykastrowanego, dużo większego/silniejszego psa ? Do kobiety, której nie znacie i która mieszka w pokoju z kuchnią?
  4. A jakie psy ma ta pani z Wrocławia? Moze ma mniejsze psy, i wszystkie kastrowane. Może mieszka na parterze w bloku i ma mały ogródek. Tam w opisach mąż się normalnie pojawia i wynika że tez pracuje z psami/ cokolwiek to znaczy. Był tam ktoś na pa? jak są 4 psy to pewnie bawią się miedzy sobą, Czesia nie byłaby dla nich atrakcją, i mogłaby spokojnie sobie leżeć i obserwować. Bo jak tutaj jest jeden pies i małe mieszkanie, to nawet jak go wykastrują szybciutko, to on i tak może traktować Czesławę jako wielką atrakcję i skakać na nią./ czy męczyć próbami zabawy, a kiepsko tam z możliwością izolacji psów, żeby Czesia miała spokój.
  5. Ale skoro nie jest jeszcze drugi raz szczepiona to właśnie okolice bloku i osiedle by należało omijać, a brać ją w plecak czy do samochodu i jechac gdzies dalej, gdzie mniej psów i mniej ryzyka złapania czegos.
  6. Może myśli ze nie wolno. Zalatwia sie przy tobie? Ma jakies jedno miejsce w mieszkaniu gdzie moze sie załatwiać? Np na podkłady w korytarzu i tam idzie zawsze sikac? Wychodzisz z nia czesto na siku? A jak idziesz/ jedziesz na 3-4 gidzinny soacer w łąki czy do lasu, tez nie sika tak dlugo?
  7. A jakie to ma znaczenie czy je szybko czy wolno?
  8. Dlaczego nie do mieszkania? Fajny pies dla kogos aktywnego, kto lubi chodzic po lasach. Wygląda, ze kondycyjne by dala rade na dlugie spaceru. I wtedy pies na lince albo na pasie biodrowych, a w mieszkaniu bedzie sobie spał. Boicie sie, ze bedzie niszczyl albo wyl?
  9. Ale można nauczyć przecież, żeby nie reagowały na aparat, można aparat psom zobojętnić. Na rożne sposoby. Można traktować robienie zdjęć jak jedną z wielu czynności które sie robi, i do których psy przywykają po prostu. Moje psy są idealnie obojętne na aparat, a mam lustrzankę z wysuwanym obiektywem, czasem robię im zdjęcia z bliska. Naprawdę z bliska.Na pewno nie wynika ich obojętność z moich umiejętności, ale raczej z tego że po prostu bardzo często robię zdjęcia; i to jest dla psów tak naturalne jak każda inna czynność.
  10. Niby grudzień i zima, ale sniegu nie ma. Pojechaliśmy w góry sprawdzić i tam też sniegu nie ma. Troche lodu i wszystko.
  11. Z panem ktoś rozmawiał? Chociaż przez telefon?
  12. A dlaczego owczarek nie jest wykastrowany? Jak juz jest zdrowy to prościej byloby jego wykastrowac. Starczy spokojnie miejsca na drugie legiwisko? ten pies ma swoje legowisko?
  13. Do adopcji Elbert Myśliciel, Filozof Wszechrzeczy i Teorii Strun czyli mistrz drugiego planu, a może raczej trzeciego planu. W każdym razie kocur który zdecydowanie woli obserwować, ponad wszystko inne. No, może z wyjątkiem jedzenia. Bardzo lubi jeść. Nie przepada jednak jak mu się zawraca głowę głupotami, głaszcze czy nosi. Bo to kot zajęty myśleniem, myśleniem i obserwowaniem. Kot myśliciel. Nadawałby by się na pewno na piękną statyczną ozdobę salonu czy kuchni. Elbert to idealny kot dla kogoś kto jednocześnie chce mieć kota i nie chce żeby kot mu głowę zawracał. Elbert nie wymaga wieczornych zabaw wędką, rzucania piłeczek, jest samoobsługi-walny. Współczesny kot doskonały dla zapracowanych. Lubi inne koty, nigdy nie mieszkał bez kotów, nie zna życia bez innych kotów. Elbert psy zna, ale nie jest psim fanem. Tak więc nawet jak ktoś nie posiada żadnego psa, proszę sie nie martwić i nie płakać, też jest szansa na adopcję Eberta.
  14. Mam takiego psa, jakiego sobie wypracowałam. Napracowałam się nad nim. Jak był szczeniakiem chodziliśmy na 3 godzinne spacery codziennie, dużo po górach, bardzo dużo na smyczy, bo po lasach. Jeździłam z nim pociągiem i autobusem, Na poczatku wcale nie znał smyczy, bo to pies od dzikiej suki. I teraz mam rzeczywiscie komfort posiadania zrównoważonego, spokojnego, bardzo rozsądnego psa. Prawda. jest dużo innych sposobów nauczenia psa spokojnego chodzenia na smyczy, ale jakoś nie mam wrażenia, żeby cie to naprawdę interesowało
  15. Nie znam się może, ale taka metoda drzewa, jak opisujesz wyżej, to dla mnie jest bez sensu. Tylko się męczycie obie.
  16. ale dlaczego twój pies ciągnie? pies normalnie idzie koło człowieka, bo co chwile patrzy na człowieka i sprawdza czy czasem człowiek czegoś od niego nie chce -; chyba że człowiek nie jest interesujący, no to wtedy pies go traktuje jako balast i usiłuje gdzieś dociągnąć - i tego żadne super szelki nie zmienią przecież patrzyłam na filmikach w necie jak ludzie chodzą z psami na tych szelkach' mnie sie nie podoba
  17. nie używałam, ale popatrzyłam sobie w necie co to jest - i myślę, ze to jest jakaś ewentualność może jak ktoś sobie nie radzi z psem, i do bardzo wybiorczego stasowania - ja bym nie kupiła bo np jak idę do parku, to mój pies przez miasto idzie obok mnie, ale zdarza się , przy mijankach z ludźmi, że sie nie mieścimy na chodniku i idzie kawałek z przodu; a potem w parku -część czasu idzie na luźnej smyczy, czyli może iśc trochę z przodu , trochę z tyłu - a przy tych szelkach tak by sie nie dało tak samo jak wykonuje komendy na polecenie, w stylu skacze przez coś/na coś - idąc przez miasto - no to tez by się nie dało nie wiem na ile psa to boli/ jest to dla niego nieprzyjemne - ale jest to coś zewnętrznego, co hamuje psa, ale jednocześnie nie pochodzi jakby od właściciela- mnie sie wydaje, że łatwiej i tak normalniej na zwyczajnej obroży/ czy szelkach wytłumaczyć psu, żeby nie ciągnął -i wtedy jest komunikacja własciciela i psa, a tutaj jakby sztucznie się psa ogranicza, mój pies zazwyczaj nie ciągnie; zdarza mu sie szarpnąć jak zobaczy dzika, ale w lesie chodzi na pasie biodrowym, no to tez cały czas przede mną; nie wiem czy po treningach na takiej smyczy da sie potem chodzić z psem na wycieczki takie, że pies idzie z przodu przypięty do pasa biodrowego - a w górach czy w lesie to jest bardzo wygodny sposób wycieczek
  18. rozi jest super; bardzo lubię jej wpisy, - nie napisała przecież nic strasznego, ani że zabierze psa (ale wiadomo, że jak tamta pani tak to mocno odebrała to dobrze, że zostało wszystko wyjaśnione)
  19. Żeby chociaż były na smyczy - to już byłby postęp. U nas w parku i w mieście akit jak mrówek; większość na flexi, żadnego nie widziałam w kagańcu, ale już ta flexi mnie cieszy bardzo. Gorzej jak ktoś ma dużego psa, z założenia niebezpiecznego, np akite, puszcza ją luzem, nie odwołuje i patrzy z zainteresowaniem jak taki pies podbiega do innego psa. z tego co rozmawiałam z właścicielami akit to one jak atakują to gryzą naprawdę, do krwi, to nie są pokazówki czy uderzanie po prostu barkiem czy zębami o innego psa.
  20. kocur Pumba do adopcji Z GRATISEM do kota GRATIS , CAŁKOWICIE ZA DARMO, niesamowity, nieziemsko funkcjonalny i całkowicie biodegradowalny gratis -przepiękny karton w odpowiednim, kocim, rozmiarze , karton. który będzie pasował do każdego wystroju mieszkania, a jednocześnie nada mu indywidualnego oraz nowoczesnego stylu, a montaż i demontaż kartonu jest całkowicie uproszczony Często jak ogłaszam kota do adopcji dostaje telefony w sprawie gratisów do kota - w sensie odbieram telefony z prośbą o szczegółową informację w sprawie listy dodawanych do kota gratisów. i muszę przyznać, że zazwyczaj jestem zaskoczona i nie mam do kota przygotowanych żadnych gratisów, ale tym razem się przygotowałam się do oddania kota profesjonalnie więc naprawdę polecam KARTON i kota
  21. pewnie tak, ale sprawę znam tylko z opisów tej dziewczyny - to jest zawsze bardzo subiektywne;
  22. Wiadomo, ze nikt. Teraz to juz sa kiepskie warunki na wypuszczanie kota. Z drugiej strony chyba ślepy ten wlasciciel, ze mial psa na smyczy i pies tak pogryzl kota
  23. Właściciel psa powinien zapłacić za leczenie kota. Mam nadzieję, ze placi. Bo ludzie odpuszczają i ptem sytuacje sie powtarzaja niestety.
  24. Kiedys na dogo pisala taka dziewczyna. I ten pies mial jakby takie ataki szału i ją gryzl. Adoptowala doroslego, i cos z nim bylo nie tak juz przy adoocji, ale nikt jej nue powiedzial jak bardzo bylo z nim cos nie tak i on gryzl chyba na poważnie. Ale nie wiem czy ta sama, ani jak to sie skończyło
  25. Do nas dzisiaj w parku po ciemku juz wyskoczyla luzem suka akity. Bylam z dwoma swoimi sukami. One są takie po 20 kgs I leciala tak dziwnie ostro na nas . jakby chciala zaatakować sweetie, miałam obie na smyczach. Zanim zdążyłam pomyśleć cos rozsądnego, to moja druga suka, ktora jest naprawde rozsądna i zrównoważona warknela bardzo konkretnie i jednoznacznie, ona zawsze broni sweetie i robi to z sensem. I tamtą wyhamowalo. Myślała chwilę i odpuscila. Nie lubie takich sytuacji. Juz kiedyś duży husky, tez byl luzem, rzucil sie na sweetie naprawde, przewrócił ją, bo na nią skoczyl, a wlasciciel huskiego tak jak teraz właściciel akity stal i sie patrzyl. Niektorzy to są pomyleni. Wtedy jak sie husky rzucil na sweetie to moja druga suka w tym samym momencie rzucila sie na huskiego, nic mu nie zrobila, ale mu przystawila zeby do gardla i wtedy wlasciciel huskiego dopiero ruszyl dupe po swojego psa, a jego pies ogon pod siebie, leb spuscil i juz ich nie bylo. Sweetie sie wystraszyła dzisiaj, dobrze ze przeszlo bokiem
×
×
  • Create New...