Jump to content
Dogomania

Patmol

Members
  • Posts

    7079
  • Joined

  • Days Won

    2

Everything posted by Patmol

  1. rozmawialiście z hodowcą od którego macie psa? i co poradził? pies ma teraz 4,5 miesiąca, problem jest od miesiaca a jak długo macie psa?
  2. Może lepiej poczekać z ogłoszeniami/ szukaniem DS czy nawet DT, do sterylizacji. wiadomo, jak wysterylizowana, to juz nie będzie głupich telefonów i ryzyka, że ktoś ją weźmie do pseudo jakby komuś zwiała, toby jej szukał - i byłyby ogłoszenia w necie jak 4 lata temu zwiała suka wilczaka jednemu panu-to ogłoszenia do dzisiaj wyskakują w necie
  3. milutki Zorro do adopcji - przytulak i mruczek- uwielbia siedzieć na człowieku i mruczeć naprawdę słodziak, bardzo uroczy kot nieduży, szczupły, akuratny (nie je dużo -więc bardzo ekonomiczny w utrzymaniu) ale to kot tysiąca i jeden zwariowanych pomysłów, kot z rozumkiem w stylu Kubusia Puchatka pomysły ma takie najczęściej całkiem z czapy, albo z animacji komputerowej - np potrafi wskoczyć niezauważalnie do lodówki, przy jej otwarciu na chwilkę, i wczołgać się, lotem błyskawicy, na półkę w lodówce i zastygnąć - i można go niechcący zamknąć w lodówce bardzo lubi inne koty i psy, i nie boi się ich, ale ich warczenia czy pokazywania zębów nigdy nie traktuje poważnie, bo Zorro uważa, ze WSZYSCY bardzo kochają, w tym tez oczywiscie psy, którym włazi w jedzenie, dosłownie do miski im włazi, jeśli się go nie pilnuje kiedyś był u nas duży, gruby, konkretny kot, który Zorro naprawdę nie lubił, i warczał na Zorro naprawdę na poważnie, jak Zorro za blisko do niego podchodził, kilka razy usiłował się na Zorro rzucić - tez na poważnie ; z zębami i pazurami Zorro to mały szczupły kocur, taka kocia sznurówka bardzo długo, ze dwa tygodnie, Zorro nie pojmował, że ten wielki kot warczy właśnie na niego, bo sobie nie życzy żeby Zorro do niego podchodził Zorro podchodził do kota bardzo blisko, bo Zorro jest nadmiernie ciekawski, a kot był nowy i niezmiernie interesujący, według Zorro, wtedy kot zaczynał warczeć i na to warczenie ( kot warczał ewidentnie na Zorro) Zorro reagował odwracaniem się za siebie, bo Zorro uważał że na pewno za nim musi być coś groźnego i przerażającego na co tamten kot warczy. To taka logika Zorro. Zorro nie był w stanie załapać, że kot warczy na niego; a potem, ponieważ kot warczał coraz głośniej i grozniej, Zorro szybko chował się za tego dużego, warczącego kota, aby sie ukryć przed niebezpieczeństwem na które tamten kot warczał no bo, zdaniem Zorro, skoro tamten kot warczał, to znaczyło przecież że gdzieś się tam za Zorro czaiło jakieś niebezpieczeństwo tak samo po wejściu psu do miski z jedzeniem, Zorro potrafił przytulic się do psa, jak pies warknął na niego, bo Zorro uważał, ze jak się przytuli do warczącego psa, to pies go obroni przed tym czymś groźnym na co warczy , no bo tez mu nie przychodziło do łba, że pies warczy na niego najdziwniejsze jest to, że to działa -Zorro ma ok 4 lat -nikt go nie zeżarł, nikt go nie ugryzł, ani nie podrapał, psy go akceptują, nawet Sweetie się godzi na jego przytulanki a Zorro uważa, że jest kocim królem ale ludzkich gości Zorro się boi i się dematerializuje na czas ich pobytu
  4. Są aktywni na fb Ale właśnie o tej obawie dokladnie myślę, co napisałaś. Co innego jakby ktos jej szukał
  5. Tak samo jak z jednej strony fajnie, ze pani jest aktywna i często jeździ za miasto. Ale z drugiej strony to raczej nie siedzi tam na kocu chyba koło samochodu, tylko gdzieś chodzi, biega czy jeździ na rowerze, czy na nartach,a więc czesia raczej chyba na razie nie bardzo będzie jej mogla towarzyszyć, bo z tego co wyczytalam na wątku to czesia raczej ma nie obciążać nogi na razie, czyli zadnej większej aktywności fizycznej, ale raczej aktywność psychiczna
  6. I kiedy będzie wizyta? Jest juz umówiona? Ciekawe kto pani pomaga w razie jakiś koniecznosci zostawienia psów, typu wazny wyjazd czy szpital, bo tak jakos sie czyta jakby pani sama mieszkala, ale to może tylko takie zludzenie.. Bo dwa psy po przejściach na jedną aktywną osobę, czyli wyjezdzajaca, to jest duzo roboty -tym bardziej jak mieszka w mieszkaniu, a nie w domku, a z czesia moze na początku i co 3 godziny by trzeba wyjsc i pilnowac tej nogi. Tak sobie myślę, ze umawiajac sie na pa warto sie od razu umówić, zeby byla tez ta osoba, ktora pomaga w razie konieczności, typu wyjazd bez psa czy szpital. Bo skoro pani ma psa, to i ma juz kogoś kto w razie potrzeby pomoże.
  7. jeszcze raz wstawić ( w sensie skopiować z mojego posta tekst i wstawić zamiast tamtego -nic nie zmieniłam, zrobiłam tylko odstępy) 6 maluchów, rozmnożonej suczki widocznej na zdjęciu potrzebuje POMOCY!!!! Sytuacja jest absolutnie przykra. Osoba u które mieszkają i która doprowadziła do rozmnożenia suczki chciała je uśpić jak miały już otwarte oczy. Lekarz odmówił i wtedy zwróciła się do pani Joli...Nawet nie wiem co pisać o emocjach jakie temu towarzyszyły.Stan zdrowia Pani Joli jest na tyle poważny,że ABSOLUTNIE!!!! nie może zabrać do przytuliska tych maluchów .Rozumiem ,że 6 nikt nie weżmie ale chociaż po jednym????? Tam gdzie mieszkają ,za chwilę wpadną pod samochód lub stanie się coś równie powaznego!!! Suczka też nie ma tam lekko!!!! Wieś niedaleko Warszawy.... Ja już po prostu sił nie mam aby z tym walczyć. Ludzie, proszę...ile się uratuje, tyle będzie żyło!!!! Dzwońcie do Pani Joli lub piszcie na priv-nie ma czasu!!!! Znajdki przytulisko k/Radzymina tel 664 821 160
  8. żadne ogłoszenie o zaginionym wilczaku się nie rzuca w oczy w sieci - tylko te stare wyskakują ; a jak ona ma rok/ok roku to musi byc jakieś nowe zaginiecie -jeśli to wilczak wstawić ją na FB na fora wilczaków z zapytaniem? czy lepiej nie?
  9. łajki lubią wycieczki, jak husky do tej chyba niepodobna? https://www.olx.pl/oferta/nie-lajka-nie-karelski-nie-terier-nie-posokowiec-zaginely-2-suczki-CID103-IDxrXai.html kiepskie to zdjęcie na olx tam są dwie suki; jedna biała -to nie ale druga taka szarawa , tylko kiepskie zdjęcia są na olx
  10. bardzo ładna; może to rasowa łajka i komuś uciekła? nie ma tatuażu? czipa?
  11. Oglądam teraz codziennie filmiki tego pana, co pisałam o nim wcześniej - normalnie jestem jego fanką Ma filmiki z psem, jak trenować z psem - w sensie jak uczyć i czego - i są tam pokazane takie proste sztuczki - to znaczy jego pies tak je robi wszystkie, jakby to była całkowita łatwizna a facet wyjaśnia bardzo porządnie jak to robić, a potem się śmieje i mówi real simple normalnie lubię tego faceta facet na filmikach pokazuje też takie podstawowe błędy w szkoleniu, i wyjaśnia jak to inaczej zrobić i ma takie filmiki, króciutkie, na których odpowiada na pytania z listów/maili -najpierw je czyta - to taka jest seria jego filmików - ask me anything i facet naprawdę fajnie odpowiada, spokojnie i z sensem ( a pytania niektóre normalnie jak z dogo-czyli ludzie maja wszędzie te same problemy ) wiec się zmotywowałam i ćwiczę też ze swoimi sukami ha suki zachwycone, nawet Caillou jest chętna na ćwiczenia, przestała marudzić z siadaniem (że mokro albo błoto i ona nie siada) po prostu siada na polecenie siad ja też jestem zachwycona, bo wiele rzeczy okazało się łatwiejszych , jak zaczęłam korzystać z jego wyjaśnień - wiele spraw mi sie wyjaśniło moje suki wypoczywają po treningu ( czy po spacerze - w kazdym razie leżą)
  12. moje psy mają bardzo podobne legowisko, w sensie kształtu i tych bocznych ścianek - i bardzo je lubią
  13. Widzę, że jesteś pełna entuzjazmu. I świetnie. Husky pięknie. załóż jej watek i wklejaj zdjęcia - będzie można podziwiać jak rośnie, a ty będziesz mogła o niej pisać edit doczytałam, że na razie niewiele spacerujecie
  14. Lubicie chyba długie spacery lub bieganie,że wzięliście Runę.? Fajnie, że sie dogadują. Tym bardziej, że Runa jeszcze porządnie urośnie.
  15. To by trzeba całą ksiązkę wkleić, żeby odpowiedzieć na te twoje pytania. Polecam te książki na początek -jak przeczytasz porządnie to znajdziesz odpowiedzi na większość swoich pytań http://lubimyczytac.pl/autor/9638/zofia-mrzewinska warto przeczytać wszystkie książki z linka , są świetne
  16. Brzmi super - fajnie czytać takie wpisy.
  17. Najprościej te wszystkie pytania zadać hodowcy od którego masz psa. pewnie uczył twojego szczeniaka przywołania i podstawowych komend, zapytaj też o to Możesz zwyczajnie do niego zadzwonić i zapytać jak konkretnie socjalizował twojego szczeniaka, co szczeniakowi pokazywał, czego uczył, i jak zaleca dalej socjalizować szczeniaka. Poproś żeby ci polecił dobre książki o wychowaniu dobermana, i w ogóle dobre książki o wychowaniu psa. Ale co konkretnie czytałeś? napisz tytuł i autora? jakie konkretnie filmiki oglądasz? daj linka o to wszystko zapytaj hodowcę, bedzie wiedział czy to typowe zachowanie dla dobermana w tym wieku czy nie
  18. Pumba jest naprawdę uroczy. Tylko mam teraz 6 kotów, trochę dużo, a Pumba najbardziej adopcyjny -młody, słodki i uroczy. ma ok 1,5 roku - ogłaszam go co jakiś czas, ale głownie dzwonią dzieci albo oszołomy wepchał sie do mnie rok temu -dosłownie wepchał sie przed psa, jak wracaliśmy ze spaceru, i nie chciał psa wpuścić do mieszkania - nie dało sie wejśc -nie wpuszczając go ( mój pies nauczony, że nie reaguje się agresją na malucha kociego, nawet jak kociak sie puszy i przepycha) tak wyglądał rok temu
  19. to doberman z rodowodem z dobrej hodowli? pewnie nie, bo zapytałbyś o wszystko zwyczajnie hodowcę wiec skąd ten pies? z adopcji? ze schroniska? z pseudo? przeczytałeś jakąś ksiązke o wychowaniu psa? czy raczej coś ci polecić na początek? czytałeś coś o socjalizacji i o tym na czym polega socjalizacja? bo tego się nie da tak napisać w jednym zdaniu, - i liczą się przede wszystkim dobre doświadczenia, a nie doświadczenie jako takie masz kogoś znajomego z dorosłym, rozsądnym, dobrze ułożonym psem? dlaczego akurat doberman?
  20. jeszcze Pumba, czyli entuzjastyczny kot, który szuka Domu ( zna psy i toleruje) ma ok 1,5 roku mruczek, przytulak i słodziak nie wiem czy chce go oddawać, ale chyba chociaż powinnam spróbować mu znaleźć dobry dom
  21. ale bywają udane połączenia na fotelu kota i psa ; tutaj Caillou z Tymoteuszem
  22. Pogoda była piękna w weekend - dobrze pospacerowałyśmy (ja i suki) , słońce, rzeka, trawa po kostki, łąki, kaczki i krzaczory czyli moje klimaty. Teraz oglądam sobie codziennie filmiki na YouTubie o tresurze psów, i wreszcie załapałam, czym się różnią: szkolenie pozytywne, kliker, szkolenie negatywne, korekta, warunkowanie instrumentalne, kształtowanie itd.. Nawet nie wiedziałam dotąd, że jestem jak dziecko we mgle, bo myslałam, że kliker, szkolenie pozytywne i warunkowanie instrumentalne to jest w sumie, z grubsza, to samo/ w sensie techniki. Jak to zobaczyć znaczy jednak więcej niż przeczytać. I jednocześnie wpadłam na genialny pomysł, że ja bym mogła klikerem uczyć swojego kota Ryjka, takiego trochę dzikusa, pewnych przydatnych zachowań. Ryjek panicznie boi sie dotykania, ale jest ciekawski i weźmie smaczka z ręki, bo jest łakomczuch- toby sie dało z nim ćwiczyć. I na zdjęciu Pumba (do adopcji). I mój pies (suka) która intensywnie myśli, jakby się niezauważalnie pozbyć Pumby z fotela. Siłowe spychanie nie jest dozwolone.
  23. To teraz wielkie kciuki trzymamy, żeby to był Ten dom. Ciekawe czy ten maliniak. którego ma ta pani, jest z adopcji - może pani już ma doświadczenie z maliniakami z odzysku. i wtedy byłby też wykastrowany, i spokojnie Czesia mogłaby poczekać w swoim Domu na sterylke.
×
×
  • Create New...