Jump to content
Dogomania

Patmol

Members
  • Posts

    7079
  • Joined

  • Days Won

    2

Everything posted by Patmol

  1. Jaka mina zadowolona. I ta poduszka pasuje do kompletu. Agusia normalnie wymiata. Czarująca
  2. Jaka mina zadowolona. I ta poduszka pasuje do kompletu. Agusia normalnie wymiata. Czarująca
  3. Jaka mina zadowolona. I ta poduszka pasuje do kompletu. Agusia normalnie wymiata. Czarująca
  4. Zagrodowy pies polski - na pewno wybierzesz to co dla niej najlepsze, to twoja decyzja i wcale nie jest łatwa, bo i wybór masz niewielki. To tylko takie moje sugestie, może słuszne, a może nie. Nie znam Abbi, na pewno Anecik najwięcej powie w sprawie, Ale pomyślałam sobie, że może warto napisać o tej sierści i o tym zamykaniu w kojcu przy wyjazdach, i jeszcze z tej strony się nad tematem zastanowić.
  5. To trzeba kogoś kto się zna i kto widzi jednocześnie sytuacje.
  6. To, ze będzie ocieplana buda w kojcu to wydało mi się oczywiste. Ale kojec to jednak uniemożliwia intensywniejszy ruch w przypadku zimna, w sensie pies nie pobiega się po ogrodzie, jak jest w kojcu. Chyba, że normalnie ten kojec będzie otwarty, ale zamykany rzadko/sporadycznie. Ale jeśli ona nie przychodzi w ogóle na zawołanie to jak praktycznie będzie wyglądało to zamykanie jej na chwilę w kojcu na czas wyjechania/wjechania samochodem? Bo normalnie to sie psa woła, zamyka i wyjeżdża samochodem. I potem wraca i wypuszcza. I można to zrobić normalnie w ubraniu w którym sie wyjeżdża, i krótko to trwa. A Abbi może będzie trzeba złapać gdzieś w krzakach; nie wiem jaki jest duży ten teren. I jak wygląda łapanie Abbi. Dla jakiegoś psa, który swobodnie przychodzi do człowieka, jest przyzwyczajony do mieszkania na zewnątrz, ma odpowiednie futro - to wydaje sie fajny dom, w szczególności jak nie ma innego. Więc to nie tak, że ja uważam, ze wszystkie psy to tylko na kanapę się nadają. ale takie warunki akurat dla Abbi wydaja mi się praktycznie trudne. Trzeba by odgrodzić wjazd od ogrodu, żeby nie trzeba jej było łapać za kazdym wjazdem i wyjazdem samochodem, ani trzymać cały czas w kojcu. I tzreba by jej przygotować miejsce w domu , takie którego nie zniszczy, żeby mogła wchodzić i spać na czas mrozu. Nie wiadomo czy ten owczarek wtedy w mrozy śpi w domu w sensie w domu czy raczej gdzieś w ganku czy w jakiejś kotłowni. No i nie wiadomo tez czy ona się spodoba temu owczarkowi. Ona może nigdy nie polubi kontaktów z człowiekiem; wiec tez rozwiązaniem może być po prostu dobry dom dla niej na resztę życia.Niekoniecznie mieszkanie i ciągły kontakt z człowiekiem.
  7. A dodatkowo Sweetie wymyśliła doskonały sposób na strachy Caillou. Bo Caillou jak chodzimy po ciemku po parku to wpada w panikę jak usłyszy bombardowanie, znaczy sie ognie sztuczne. wpada w amok i chce uciekać na oślep. jest na smyczy, wiec nie ucieknie, ale nie da sie iść dalej z takim psem, który jest w panice i udaje dzikiego Mustanga; to znaczy ona się nawet nie wyrywa, ale jest taka nieobecna całkiem, a jak ja próbuje iść -to ona wtedy chce uciekać przed siebie -jakby w takim amoku była więc jako że ostatnio znowu było bombardowanie i panika Caillou, no to kucnęłam, żeby na mnie popatrzyła, żeby z tego amoku ją wybić , bo jakby w taki dziwny amok wpadła, wcale nie chciała na mnie popatrzeć, no i wtedy Sweetie popatrzyła na mnie, załapała o co chodzi i tez zaczęła tak samo Caillou w oczy zaglądać, aż w końcu Caillou pysk wylizała - i eureka normalnie, bo to wylizanie pyska zadziałało rewelacyjnie. Caillou całkiem panika przeszła, z tego amoku sie obudziła, uśmiechnęła się do nas , ogon do gory i kontynuowaliśmy spacer. ta Sweetie to się jednak zna na psach.
  8. Revolution a byłaś u veta? Mnie sie wydaje, że bardzo trudno tak doradzić dobrze na odległość. Może, jak masz tyle wątpliwości, to warto sie umówić z jakimś dobrym trenerem na kilka spotkań, żeby poobserwował Twoje relacje z psem i doradził w trudnych dla Ciebie sprawach.
  9. Moja suka ma doskonałe futro zasadniczo i urodziła sie w mrozy w norze i tam mieszkała (przy -15) i nic jej nie było, ale poniewaz teraz mieszka w mieszkaniu to futro jej urosło na zimę takie raczej ograniczone; na spacery całodzienne starczy,ale w budzie by marzła. Ale gdyby od wiosny ją trzymać w kojcu na dworze, to już na przyszłą zimę byłaby pięknie obrośnięta, jak owieczka i dobrze ocieplona buda byłaby dla niej, z punktu widzenia temperatury, pewnie wystarczająca. Nie wiem na ile sierść Abi jest przygotowana do tegorocznej zimy, skoro mieszka w ogrzewanym pomieszczeniu od lata . No i na ile w ogóle da radę zimą na zewnątrz. Ludzie biorą psy do domu na mrozy, ale najczęściej przez to rozumieją duże mrozy, te -10 chociaz, a nie temperatury około zera. Na spacerach jak obserwuję psy, przy czym to są psy z mieszkań, to wiele psów zwyczajnie marznie nawet na spacerach w mrozy. Moje dwie suki nie marzną nawet na całodziennych spacerach, ale jak są w ruchu. Anula niekoniecznie -ja to myślę, że Sowa zasadniczo ma rację, poza tym nic nie wiemy o tych ludziach, może akurat pani będzie brała Abi na spacery -ona chyba lubi spacery, mnie tylko przeraża to, że teraz się zima zaczyna.
  10. świetna brygada
  11. A da rade zimą w kojcu? Bo teraz zimno jest akurat. Ma odpowiednią sierść? No bo jak teraz jest w ogrzewanym pomieszczeniu, a zostanie przeniesiona do nieogrzewanego kojca - to czy to nie będzie dla niej zbytnia różnica pod względem temperatury. Wiosną pewnie nie miałoby znaczenia, ale teraz sie zaczynają mrozy.
  12. I sjesta powycieczkowa
  13. Na postoju Sweetie patrzy najpierw w prawo i w lewo, tak dla bezpieczeństwa. Sweetie ma respekt dla lasu. Ale na łąkach czuje się całkiem swobodnie.
  14. Pogoda ładna, dzień wolny no to pojechalismy do lasu. Do takiego ładnego lasu. Gdzie są też szlaki i przeszkody. Przeszliśmy się porządnie. Nie spotkaliśmy ani jednego dzika. Aż dziwne, ze ani jednego małego dzika nie spotkaliśmy. Ale spotkaliśmy dwa konie ( z jeźdźcami) i z jednym dużym psem, owczarkiem malinois biegnącym grzecznie obok. Sweetie się bardzo bała, bo i konie to POTWORY przecież straszne, no i pies był według nie niej Przerażający - ale nie została pożarta. Często spotykamy konie na spacerach, i jak się pasą, to Sweetie uważa, ze są OK, ale jadą z ludźmi na grzbietach i z psem u boku, to według Sweetie są Potworami.
  15. Zwiększyli wymiar kary/grzywny/dodali ograniczenie wolności. Jak ktoś ma agresywnego psa, prowadzi go bez nadzoru odpowiedniego, pies kogoś pogryzie - kara będzie większa. To jaka to ma być kontrola, to znaczy gdzie na smyczy a gdzie i jaki pies w kagańcu, zazwyczaj jest sprecyzowane w tzw.regulaminie czystości i porządku dla danej gminy / wydawany ten regulamin na podstawie ustawy o czystości i porządku w gminach u nas w regulaminie ( ja sobie przeczytałam regulamin przed wżęciem psa) małe psy nie muszą mieć kagańca ( chyba, że to rasy agresywne); moje suki maja ok 20 kg czyli są według mnie małe ( nie jest zdefiniowane w regulaminie precyzyjnie co znaczy małe, ale mniej niz 25 kg to raczej nie są duże); znalazłam regulamin dla WRocłaia http://wrosystem.um.wroc.pl/beta_4/webdisk/185916/0567ru07.pdf strona 6 rozdział 5 (paragraf 16 -18) o psach chciałam skopiować, ale po wklejeniu wszystko sie rozjeżdża, bo tekst jest w pdf -
  16. Nie czytalam dokladnie tej zmiany w ustawie, to to jest chyba nowelizacja tych istniejących przepisów w kodeksie wykroczeń i dotyczy psów rasowych wpisanych na te specyjalne listy psów niebezpiecznych, ewntualnie psów duzych i agresywnych. Mogę sprawdzić porządnie w poniedziałek i wam wkleić tekst przepisu, teraz nie mam jak. Jeśli chcecie oczywiście.
  17. Nie jest łatwe, wiec moim zdaniem, ale to tylko moje zdanie, mozaraby zamiast pisać kolejne takie samo wydarzenie spróbować napisać jakoś inaczej. Zastanowić się np jakiego się domu szuka, jakich warunków - i to opisać. I potem o tym pisać na wydarzeniu. No bo jakiego człowieka szukamy? jakich warunków? ale tak konkretnie napiszcie jakie byłyby idealne warunki dla Czesi.
  18. Może warto porozmawiać i z panią i z behawiorystką co konkretnie było robione, jakie efekty, kiedy były te wizyty i czy to już koniec wizyt. Powinny cie raczej uprzedzić, ze będzie taki wysoki koszt tych konsultacji, i w ogóle poinformować o sprawie, a nie tylko wysłać ci fakturę. Dziwne to jakieś. I jak konsultacje w lutym, to dlaczego teraz dopiero jest faktura?
  19. To dlaczego butów nie sprzątają?
  20. Myślę, że są różni ludzie. Jedni lubią takie teksty , jak to się mówi, poruszające serca,czyli żeby dużo o nieszczęściach było i do płakania żeby było i o miłości żeby było, a inni ludzie wolą normalny tekst, a zamiast tych ozdobników duszo-szczypnych jakieś konkrety o psie. A pies potrzebuje dobrego domu, świadomego domu, nie kogoś kto będzie płakał nad psem. Gdyby na ten przykład taki ktos jak ja chciał zaopiekować się takim psem (przykład, bo ja nie mam warunków) - to by chciał wiedzieć takie konkrety jak ile ona wazy, ile ma lat, czy jest szczepiona i na co itd. a nie ile dni 3 miesiące temu czekała w rowie. I by chciał wiedzieć coś o jej charakterze więcej , jaka jest do psów, do obcych, do dzieci, do kotów nie ma wymogu, żeby ją wziął ktoś kto się zna na rasie.? jakich warunków lokalowych oczekujecie dla niej? dom z ogrodem? mieszkanie na parterze?
  21. Trzeba codziennie coś pisać konkretnego. To znaczy, żeby codziennie wpisy były, tak jak na wątku - żeby ludzie zaglądali, udostępniali, zapraszali następnych. Bo to chodzi o to, żeby jak najwięcej ludzi zobaczyło psa i ogłoszenia. Trzeba date wydarzenia do przodu napisać - przynajmniej kiedyś tak było. Zdjęcia to podstawa. I czasem można coś kontrowersyjnego napisać. ale bez przesady oczywiscie, bo wtedy ludzie chętnie dyskutują, wydarzenie żyje. Na wątku jest dużo osób , kilka na pewno, wiec dałoby się codziennie pisać kilka razy na wydarzeniu. Nawet można by pisać o psach, o chorobach, o malinosach, byle w temacie i ciekawie. A wydarzenie by się pokazywało. Malinosy się podobają, wiec może dodatkowo duzo osób by zajrzało i udostępniło, bo malinos. Ale trzeba tego pilnować oczywiscie. I przydałby się też mail do kontaktu, nie tylko telefon. I trzeba by odpowiadać tez na ewentualne pytania na wydarzeniu, nawet na absurdalne. na zbiorkach na leczenie się nie znam; ale może ta strona, o której wspomina Sowa. to pomagam.pl https://pomagam.pl/ tutaj np zbiórki na leczenie na psa https://pomagam.pl/ratujmyLeo https://pomagam.pl/esjvowh3 albo może to siepomaga.pl https://www.siepomaga.pl/?gclid=EAIaIQobChMI0P79jcTW3gIVCqgYCh2nrglpEAAYASAAEgKebfD_BwE tez są na psy https://www.ratujemyzwierzaki.pl/en/tabletkinastarepsy albo https://zrzutka.pl/ może ktoś ma doświadczenia, który serwis lepszy
  22. Ja sie zgadzam z Poker. Przecież na flexi pies nie jest luzem, a trudno psa nauczyć na flexi ładnego chodzenia na luźnej smyczy - no bo jak to zrobić, jak flexi jest cały czas napięta. A potem ludzie narzekają, że pies strasznie ciągnie, ale flexi na tym polega -jak ciągnie - to sie linka wydłuża. Ja używam normalnej smyczy -moje smycze maja ok1,8 m , ale na smyczy ma pies iśc luźno, czy smycz krótko trzymana czy długo. A potem, jak teren pozwala na luz, ale nie chce sie czy nie można całkiem psa spuścić - to można przepiąć psa na linkę, one są dowolnej długości. Ja chodzę z psem na 10 metrowej lince na spacerach po lesie, ale też linka ma być luźna zasadniczo, a nie napięta. Pies ma już wyobrażenie tych 10 metrów linki i linka jest luzem na ziemi, a koniec ja trzymam, albo do siebie jakoś przyczepiam. ale to tylko taka dygresja miedzy nami - ciesze się, ze Vanilka super trafiła ja na samym początku tez miałam flexi, i teraz z perspektywy czasu na pewno mogę powiedzieć, że najwygodniejsza jest zwykła smycz - ja mam teraz taką nieprzepinaną i lekką -super jest - a pies przez miasto i tak idzie na wysokości moich kolan/ w sensie blisko mnie
  23. Oglądam tak rekreacyjnie i w ramach nauki angielskiego filmiki o psach https://www.youtube.com/channel/UCJDSFaLJsLt2yHEKp3JM4_g Robert Cabral filmiki sa fajne, i facet fajnie mówi - w sensie wyraźnie mówi i ciekawie i przypadkiem zauwazyłam, że on napisał dwie książki o psach schroniskowych i ma jakąś fundację/ coś w stylu fundacji i robią specjalne szkolenia dotyczace problemów psów schroniskowych - czyli bardzo ciekawe rzeczy , jesli to jest dobrze robione znacie faceta? w sensie nie osobiście, ale jego działalność? A wczoraj wzięłam obie suki do parku; pięknie było, ciemno, latarnie się niektóre paliły i mgła była ' tak nastrojowo było. Uczę suki takiego polecenia, że sie mówi "noga" i suka przechodzi za mną i siada koło mojej lewej nogi - taka zabawa; najczęściej wołam Sweetie, ona podchodzi i siada przede mną/ bo takie jest polecenie " do mnie", że ma przyjść i usiąść przede mną - a potem "noga" - czyli ma obejść mnie z tyłu i usiąść przy lewej nodze - i ona tak robi i ostatnio chciałam też tak nauczyć Caillou -ale Caillou , jak to Caillou, zaczęła miny robić - no bo dlaczego ona ma przechodzić za mną? - ona musi wszystko przemyśleć, wiec poszła sobie myśleć / wróciła za 15 minut -no to i tak szybko jak na nią, Więc spróbowałam jeszcze raz -i Caillou mi pokazała co wymyśliła- że jak ona siedzi przede mną i ja mówię "noga" to ona pięknie siada przy mojej lewej nodze/ czyli cel jest osiągnięty, ale nie robi kółka za mną, bo to przecież bez sensu - według Caillou, tylko podchodzi najbliższą droga do mojej nogi i siada. Bardzo była z siebie zadowolona i z pomysłów ulepszenia mojego polecenia. Jeszcze na spacerze ostatnio mi pokazywała, jak była spuszczona, że podchodzi do mojej nogi, jak ja stanę, i siada pięknie koło lewej nogi. ha Bo na spacerze robiłam tez to polecenie "noga" ze Sweetie. Ale tą moją wersje z obchodzeniem mnie z tyłu. Sweetie to nie kombinuje -patrzy jak ma wykonać polecenie, i jak zrozumie to wykonuje. Nie ma pragnienia żeby polecenia ulepszać, nie musi ich modyfikować ani nawet rozumieć. w sensie nie myśli po co ma to robić tak właśnie jak ja wymyślałam. Caillou nad "siad" dawno temu, jak ją uczyłam, to chyba tydzień myślała, no bo dlaczego ona ma siadać na polecenie. po co i w jakim celu. Ale po tygodniu myślenia uznała, że ok , że to taka zabawa po prostu jest i siada na polecenie. Caillou nie przepada za jedzeniem, w sensie ma swoje ulubione smaczki, ale nie da się żeby coś zrobiła nieprzemyślanego wczesniej za smaczka; jak juz przemyślane to można smaczkami utrwalać. Np chciałam żeby się przeczołgiwała pod krzesłem, no to nie - bo po co się ma przeczołgiwać pod i wychodzić z drugiej strony? Czołgać się? nie nie, przecież ona może krzesło obejść i tez jest z drugiej strony a Sweetie bez wahania przejdzie jak załapie, że po przejściu będzie nagroda -chociaz nie lubi przechodzić, i zaniechałam tej akurat zabawy - bo jakoś psom sie nie podobała Caillou nie bawi sie zabawkami, nie niszczy i nie aportuje, piłki można rzucać -w ogóle ją to nie interesuje, wiec zabawka nie jest żadną nagrodą dla niej, ale lubi wykonywać polecenia - jak jej się podobają/ rozumie je i jak ja się cieszę. Np bardzo lubi skakanie i wskakiwanie gdzieś, zostawanie (byleby nie trzeba było siedzieć na brudnym, mokrym czy błocie) itd Więc Caillou się dołączyła ostatnio na spacerze jak ćwiczyłam polecenie "noga: ze Sweetie, ale z tą swoją ulepszoną wersją. I nawet niezłe to jest, bo siada przy nodze na polecenie "noga", potem mówię "już" i idzie 3 kroki obok mnie równo/ bez smyczy i ja staje i mówię znowu "noga" i ona siada i znowu mówię już i idę - i tak kawałek się daje. Bardzo była z siebie dumna, ze taką fajną zabawę wymyśliła. Caillou to najbardziej fascynuje wyczuwać zwierzaki w lesie. Czyli gdzie są dziki i ile- i mi pokazuje gdzie i czy jeden czy więcej. I jako informacja działa bez nagród , jak automat informacyjny. Wiewiórki mi wystawia, bo ja gupia jestem i często ich nie widzę -wiec mi łapą pokazuje i pyskiem gdzie mam patzreć. I zadowolona jest jak ja też zobaczę i ją pochwalę. A kiedyś w lesie mi pokazywała, że tam tam tam, bardzo ciekawe, tylko szybko trzeba biec i po cichu trzeba - i grupa muflonów była, ale dopiero jak tam weszłam gdzie Caillou chciała/ na takie podwyższenie to było je widać w oddali.
  24. czytaliście może https://www.empik.com/selling-used-dogs-cabral-robert,p1054492595,ksiazka-p Selling Used Dogs Cabral Robert albo Desperate Dogs Determined Measures Cabral Rober https://www.empik.com/desperate-dogs-determined-measures-cabral-robert,p1054492568,ksiazka-p to jest o psach w schroniskach
×
×
  • Create New...