Jump to content
Dogomania

Patmol

Members
  • Posts

    7079
  • Joined

  • Days Won

    2

Everything posted by Patmol

  1. mam wrażenie, że nie - no i jakoś te kolejne domy / opiekunowie malutko/prawie wcale nic nie piszą o pracy z Toffikiem - a w obecnych czasach to dałoby sie spokojnie filmiki robić i wrzucać jak opiekun pracuje z psem, jak sie pies zachowuje, i jak opiekun pracuje napisać to można wszystko, a na filmiku widać jak się naprawdę zachowuje pies i opiekun - a nawet zdjęć nie ma poza tym teraz jest wszędzie propagowane to bez-stresowe wychowywanie psów; a gdyby były filmiki, zdjecia, porządne, codzienne informacje o psie, o jego zachowaniu robione przez opiekuna, to i łatwiej były podejmować decyzje o dalszej pracy z psem, czy o dalszym losie psa a tak to przecież naprawdę nic nie wiadomo, ani jak opiekun pracuje, ani jak się psie zachowuje , ani co pies potrafi nawet nie wiadomo czy opiekun w ogóle coś robi z psem, czy tylko go przechowuje a taki problemowy pies, to tym bardziej powinien mieć coś w rodzaju dokumentacji zdjęciowo filmowo opisowej, i dla ewentualnych konsultacji i dla przyszłego chętnego - żeby wiedział dokładnie co i jak było robione, i jakie były tego efekty
  2. Behawiorysci ściema po prostu i tyle; i juz się jelenie skończyły do płacenia , wiec ogłaszają się wszędzie Kurs kosztuje 4,500 zł, a kursancie otrzymuje dyplom i legitymacje instruktora szkolenia psów. i to wszystko płaci się 4, 5 tysiąca i dostaje się po prostu dyplom i legitymację ze zdjęciem, że się jest instruktorem szkolenia psów/ czy behawiorystą - i gada się głupoty klientom o komunikacji z psami; bo wiecie jakieś tam egzaminy, komendy PT, PTT lub obi to każdy może nauczyć psa , ale żeby komunikować z psem to trzeba mieć legitymacje ze zdjęciem najpierw - mnie to najbardziej kojarzy się ze Skinnerem bo behawioryzm to przecież raczej eksperymentowanie na zwierzętach, wpływanie na zachowanie zwierząt, manipulowanie zwierzętami, a nie komunikacja ze zwierzętami
  3. tylko czy ktoś normalny, i rozsądny, weźmie świadomie takiego psa? w sensie, czy ogłoszenie tego typu nie spowoduje zainteresowania psem ludzi, którzy "chcą sprawdzić swoje umiejętności"? i brakuje jakiś zalet tego psa w ogłoszeniu w sensie co juz potrafi? aportuje? szuka po śladach/ trenuje rzeczywiscie jakieś prace węchowe? naprawdę się sprawdza w długich spacerach? czy to jest tylko przypuszczenie , że pewnie sie sprawdzi? można-by, chociaz dla zachęty, napisać jakie sztuczki już umie , jakie prace węchowe wykonuje, co z posłuszeństwa ćwiczy
  4. czyli sam sie wziął za trenowanie Ciebie - i dobrze mu idzie moja suka ma mnóstwo podszerstka -wyczesują ją furminatorem, bardzo fajne urządzenie,
  5. finansowo nie pomogę, ale suka jest naprawdę piękna; Może to, że prostuje tylne łapy to dobrze? może ma w nich jakieś czucie. Teraz najważniejsze jest badanie, żeby było wiadomo co dalej robic.
  6. to jest chyba ten projekt? https://familydogproject.elte.hu/about-us/our-research/ Family Dog Project został założony w 1994 roku w celu zbadania behawioralnych i poznawczych aspektów relacji pies-człowiek. Kierownikiem grupy jest prof. Ádám Miklósi. Jego najnowsza książka „Dog Behaviour, Evolution and Cognition” została opublikowana przez Oxford University Press. i ciekawe artykuły z tej strony projektu np ten https://www.elte.hu/en/content/secure-owners-calm-dogs.t.984?fbclid=IwAR2cp7MuRgWVu3m5WDYoCoDpoLq1iVP9bkbf8B4kLaf32gWj5NGTWi5KhNY
  7. moja suka na pewno potrafi myśleć abstrakcyjnie, i nie jest to żadne uczłowieczanie np potrafi zaproponować inną wersję ćwiczenia; lepszą, niż proponowana przez mnie - bardziej naturalną, i ja pokazać/ zaproponować albo potrafi się zaprzeć, że dalej nie pójdzie w lesie - po czym sie okazuje, ze kilka metrów dalej stoi sobie żmija przy ścieżce - a za pierwszym razem jak przeszłam nad żmiją, dużo wcześniej, bardzo się wystraszyłam - i chyba pies zapamiętał mój strach i żmije/ jako gatunek? i tym razem wcześniej żmije wystawił -czyli pies bardzo myśli, zapamiętuje potrafi tez odegrać scenkę tego co się wydarzyło, jak mnie nie było, jeśli było to dla niej bardzo istotne
  8. nigdy nie używałam kolczatki -wiec sie nie znam na temacie ale fajny filmik jak się zakłada kolczatkę -facet pokazuje i na swoim psie i na sobie jak ma leżeć kolczatka nawet bez znajomości angielskiego można popatrzeć -jej sie nie zakłada zamiast obroży tylko dodatkowo
  9. On pewnie nie zna takiego jedzenia; Nie wie czy to jedzenie czy nie i czy jest bezpieczne dla niego -a że sam sobie radził dość długo, to sprawdza zanim zje, jak nie zna smaku, czy może bezpieczne zjeść, czy się nie zatruje/czy mu nie zaszkodzi moja suka, wychowana od urodzenia do szczeniaka przez sukę wolno-żyjącą w polach, do tej pory, a ma 8 lat, najpierw sprawdza kilkakrotnie każde nowe, nieznane jedzenie, które ode mnie dostanie (od obcych w ogóle jedzenia nie weźmie) - czyli obwąchuje długo, bierze do pyska, wypluwa , nadgryza, zje malutko, myśli, i za pierwszym razem raczej tylko poliże, a nie zje -jeśli smaku jedzenia nie zna / nie jadła wcześniej teraz rzadko się zdarza jedzenie, którego nie zna, ale zasadą jest, że za pierwszym razem nie zje dużo takiego nowego jedzenia, poliże, posmakuje, wypluje i tyle pewnie sprawdza jak to jedzenie na nią działa , dopiero po kilku dniach i kilku podejściach z wypluwaniem -uznaje takie jedzenie za bezpieczne i jadalne nie musisz go koniecznie motywować smakolami, ale możesz spróbować pochwałami, swoim entuzjazmem, wspólną zabawą
  10. najlepiej jakby ci ktoś pokazał -na tobie i na psie jak to robić; to nie chodzi o nieustanną prace z psem , ale o wygodę, nawet zabawę, dla ciebie i dla psa pies zazwyczaj, a szczególnie owczarek, uwielbia jak się coś od niego chce - wiec cie pilnie obserwuje, żeby nie przegapić tych twoich poleceń, a jak ich nie ma albo ich nie rozumie, to jest pewnie dla niego frustrujące np mój pies zna polecenie na przeskoczenie czegoś "skacz", i jak idziemy po lesie i jest zwalone drzewo -to patrzy na mnie czy ma przejść dołem czy gorą, bo jemu to obojętne; a ja jestem przypięta pasem biodrowym do psa - więc mówię "skacz": i wszystko jasne dla psa - przechodzimy górą a w tym lesie gdzie bywamy jest mnóstwo przewróconych, wielkich drzew, wiec to bardzo przydatne jest, z eon nie próbuje za kazdym razem przejść dołem -ciągnąc mnie za sobą/ ja się nie zmieszczę niestety
  11. Psy są najszczęśliwsze jak ludzie rządzą i ustalaj reguły; wtedy czują się bezpieczne, zaopiekowanie, przynależne do społeczności. Pies, który robi co chce, nie jest częścią społeczności przecież. Więc dla niego jest fajne jak mu każesz zejść ze swojego miejsca i pochwalisz jak zejdzie. Nie to, że go zganiasz, ale wydajesz polecenie, a on wykonuje, ty go chwalisz. A potem pozwalasz mu wejśc i położyć się na swoim miejscu, jak juz sama nie siedzisz.
  12. Po prostu spróbuj takie szkolenie potraktować jako zabawę, szczególnie, że trafił ci się pies, który taka zabawę bardzo, bardzo lubi. Spacery będą przyjemnością dla ciebie i psa, bez żadnego szarpania i wywrotek, bo pies będzie na tobie skupiony. To naprawdę działa. Mam mieszańca w typie szpica, a tez uwielbia zabawę w szkolenie, byle nie za długo -bo to jednak szpic, a nie owczarek. A jaki jest szczęśliwy, kiedy rozumie moje polecenie , wykonuje je i jest chwalony; niezależnie czy ma usiąść przy nodze czy zejść z fotela. Nie patrz na to "ogrom pracy" tylko "fajna zabawa". Przecież nie masz go wyszkolić na psa policyjnego tylko nauczyć kilku przydatnych poleceń. Zabawa i pożytek przy okazji, bo pies siada, kiedy potrzebujesz, i wskakuje wyżej, kiedy potrzebujesz i jest cały szczęśliwy że potrafi i że cię rozumie zacznij zwyczajnie od nauki "siad" wszędzie się przydaje, a proste i przyjemne dla psa
  13. ona na matę wyciąganą do zabawy z opiekunami? i bawi sie matą tylko przy nich? czy sama i bez nich? może jakby był codziennie spacer, , regularnie, to by było łatwiej? nawet krótki spacer, np 30 tylko minut, ale codziennie
  14. Patmol

    Dwa jamniki

    trudno powiedzieć czy zabawy sa w porządku czy nie, pewnie tak - trzeba poobserwować porządnie psy to sa jeszcze maluchy przecież; maluchy chętnie sie bawią, popychają szaleją -raczej to normalne ale warto obserwować czy wszystko jest w porządku, tym bardziej, że te szczeniaki różnią sie istotnie wielkością czy zawsze jeden zaczyna zabawę? czy zawsze suczka? czy rożnie? czy pies może odmówić takiej zabawie? czy suczka na odmowę reaguje i odpuszcza zabawę? czy każdy ze szczeniaków reaguje gdy drugi szczeniak daje znak, że już się nie chce bawić i przerywa zabawę? czy pies przestanie skakać suczce, jesli ona poprosi? czy prosi czasami i on przestaje? można nauczyć psy, ze taka intensywna zabawa tylko na spacerze, a w domu -nie mam dwie suki, po 20 kg, które bardzo intensywnie bawią się w terenie; przewracanie się/gonienie itd, ale wiedzą, ze w domumieszkaniu nie wolno nie pozwalałabym na skakanie jednego psa po drugim; szczególnie przy takiej różnicy wielkości moim zdaniem każdy pies powinien mieć swoja miskę i swoje jedzenie w misce i jeśc ze swojej miski no i oczywiscie swoje legowisko/gdzie może odpocząć -jesli chcą mogą spać razem, ale żeby nie musiały ten piesek miał 2 miesiące kiedy do ciebie trafił? 8 tygodni? on jest z hodowli? a suczka ma skończone 8 tygodni? one są po znanych ci rodzicach? z rożnych hodowli? dlaczego wzięłaś tak szybko drugiego szczeniaka?
  15. ale po co chcesz to robić? skoro pies ma takie uszy - jakie ma -no to raczej znaczy, ze one sa odpowiednie dla tego psa wyobraź sobie, że ktoś ma łajkę zachodniosyberyjską/ogon zakręcony w rogalik nad grzbietem, i taśma samoklejącą usiłuje jej ten ogon prostować -na ogon owczarka niemieckiego/ czyli prosty z grubsza i w dół; byłoby to raczej dziwaczne. a inne łajki źle by na nią reagowały -bo miałaby ten ogon nieprawidłowo ułożony układ ogona czy uszu danego psa nie jest obojętny dla innych psów
  16. mnie to się wydaje, ale to moja opinia, na podstawie obserwacji, że ludzie swoim psom nie dają zazwyczaj ani przestrzeni ani zajęcia, ale je traktują troszkę jak pluszaki takie interaktywne trzymają te psy w maciupkich mieszkankach, wychodzą z nimi na maciupkie spacerki, a te psy biedne usiłują tych ludzi uciągnąć chociaż 10 metrów dalej; do tego wielu ludzi idzie na ten maciupki spacerek w maciupkim tempie bo ludzie idąc z psem "na siku" jednocześnie oglądają film na swoim telefoniku mnie ludzie czasem mówią, na spacerach w parku, że mnie to dobrze, bo mój pies jest TAKI SPOKOJNY nie ciągnie, patrzy na mnie, stoi spokojnie przy rozmowie, a nie szarpie we wszystkich kierunkach na flexi i co chwile sie poddusza/ jak nie przymierzając znajomy i zaprzyjaźniony, bardzo miły maltańczyk i ze oni by też chcieli takiego psa; miałam nawet wiele ofert całkiem poważnego kupna/oddania psa, kiedy chodziłam z nim po górach, bo jest przy okazji dość ładny - bo TAKI SPOKOJNY pies ale gdyby zaczęli wyprowadzać tego mojego psa na takie maciupkie spacerki w maciupkim tempie na maciupkiej smyczy, i zawsze w to samo miejsce, to po tygodniu by go reklamowali, bo się zepsuł i zwariował
  17. dlatego przerażające są takie dziwaczne reklamy weekendowych, króciutkich, tylko 16 godzin praktyki i tylko z własnym psem, kursów na instruktora szkolenia psów doczytałam, kurs jest bardzo krótki, 8 spotkań tylko, po 2 dni/ w miesiącu - to nie jest szkolenie 9 miesięczne, ale szkolenie 16 dniowe w tym praktyka jest tylko na 4 weekendowych spotkaniach, i tylko z własnym psem liczyć umiem a jak szkoła chce się reklamować, to niech wstawią filmiki jakieś z zajęć, żeby pokazać jak ta praca z psami wygląda i co taki instruktor po takim kursie umie i jakie są efekty po kursie i jakieś konkrety, czego się uczą, a nie tylko ogólniki
  18. Mam dwie suki, czyli dwa psy razem mieszkające w domu - bardzo sie lubią, ale jednak to cały czas wymaga pewnego dyskretnego nadzoru, mam je obie ok 7-8 lat. Ale moja pierwsza suka , uwielbiała i uwielbia szczeniaki, więc szczeniak w domu to była dla niej wielka atrakcja, i mu matkowała początkowo, i pomagała go wychowywać/ naprawdę była pomocna/ no i była młoda bardzo -miała ok roku, jak wprowadziłam do domu 3 miesięcznego szczeniaka, więc od poczatku razem się bawiły, szalały i biegały. I razem jeździły z nami na wycieczki/my bardzo często jeździmy z psami na wycieczki. A dlaczego akurat chcecie amstafa? Twój pies zaatakował kiedyś naprawdę innego psa? Co konkretnie zrobił? Jak sie odnosi do szczeniaków? zna jakies komendy, typu siad czy zostań? Megi to Twój pies czy dziewczyny? a czyj będzie amstaf?
  19. dorota 34 tak zachwala szkolę psi ekspert ( tak Wam brakuje chętnych???) jej wypowiedzi z rożnych wątków na dogomanii/wszystkie z wczoraj dorota34 Napisano 16 godzin temu Ja z moim brutusem chodziliśmy do szkoły psiekspert na psie przedszkole. Zarówno ja jak i brutus byliśmy bardzo zadowoleni. Brutus nauczył się wielu przydatnych komend.Świetna atmosfera, bardzo fajna trenerka. Psie przedszkole trwa 8 spotkań po 1,5h dorota34 Napisano 18 godzin temu Ja z moją almą chodzimy na szkolenie DogFit w szkole psiekspert. Jestem bardzo zadowolona, alma poznała na szkoleniu wielu psich znajomych. Szkolenie odbywa się na placu: nauka, komend, tor przeszkód i w terenie dogtrekking. Oczywiście wszystko metodami pozytywnymi. dorota34 Napisano 14 godzin temu Ja uczęszczałam na psie przedszkole z moją amstaffką do szkoły psi ekspert, którą mogę wszystkim polecić. Lula nauczyła się wielu przydatnych komend, budowania zaufania do właściciela i to wszystko metodami pozytywnymi. Trenerka bardzo fajna, ma dużo cierpliwości zarówno do psów jak i ludzi. dorota34 Napisano 15 godzin temu Ja z moim dinem chodzimy do szkoły psiekspert na zajęcia grupowe Kultura Osobista. Niestety nie zapisałam psa na psie przedszkole, dlatego kultura osobista okazała się trafem w 10, bo mój dino nie jest ideałem i trzeba położyć nacisk na modyfikację jego zachowań. Jestem bardzo zadowolona, gdyż zajęcia stawiają na wiedzę praktyczną i prowadzone są w przyjaznej atmosferze.
×
×
  • Create New...