To bardzo smutna wiadomość,biedna maleńka.
Rozumiem,że bez operacji nic się nie da zrobić.
Czy chociaż dobry wet będzie ją operował?
TRzymam kciuki za sunieczkę,bardzo mocno,z całych sił.
I znowu cisza na wątku Jokerka.
Z tego co wyczytałam lenkaaaa2,jest Poszukiwany i mogliby pomóc,są na miejsu.
Karmić Jokerka zawsze w tym samym miejscu chociaż,w końcu by zaufał komuś.
No,ale chyba nikomu się nie chce poświęcać dla psa.
Niech ktoś mi wytłumaczy,dlaczego Anula jest wyrocznią i decydentką o losie Homerka,przecież go nie adoptowała.
Opiekunkę prawną chyba można zmienić,skoro nie podejmuje dobrych decyzji dla starego psa,choćby niewysłanie go do DS.
Czy to nie schronisko w któym był pies,powinno decydować.
Biedny Barryś,zapiera się przed spacerkiem,bo tego nie doświadczał,chce być bezpieczny przy budzie,na tym nieszczęsnym łańcuchu.
Życzę ci domku,pieseczku i kochającego ludzia,obyś zdążył...