-
Posts
15994 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Ty$ka
-
Brzydkiej, brzydkiej pogody! :diabloti: A tak poważnie bawcie się dobrze i przywieźcie ze sobą dużo zdjęć :loveu:
-
Cześć, ale się u Was dzieje... aż nie wiem co napisać :p
-
Mr. Rocky & Mrs. Leokadia oraz czarna bestyjka i reszta stada xD
Ty$ka replied to Buńka's topic in Foto Blogi
Cześć :p Ile fotałków. I jakie ładne :lol: -
O matko, ale się u Was dzieje :mdleje: Aż nie wiem co komentować. SUUUUPER, że tyle teraz robicie! Dalej Wam kciukuję i się zachwycam fotkami, uwielbiam Waszą dwójcę :D W sumie trójcę z Kropką :D
-
O matko, jakie piękne fotki robisz :loveu: Cyzm? czym? [url]http://pics.tinypic.pl/i/00563/5dvmspehiojv.jpg[/url] ależ pasują do siebie :D
-
Hahaha, słodkie :lol: Mój nie lubi marchewki :p
-
Hahahaha, jaki śmiechowy :lol: A Bonia nie jest trochę za gruba? ;)
-
Zorka ma wspaniały uśmiech :) Dobrze, że się wakacjujesz. Miło Was widzieć na dogo, stęskniłam się za Aronem :D
-
U Was ciągle się dzieje ;) Śliczna kicia, taka w moim typie :loveu:
-
Cześć :lol: Trzymam kciuki za domek dla tri, cudny kotecek. Filip ma uczulenie czy jak?
-
[url]http://i1113.photobucket.com/albums/k503/vito6666/lipiec%202014%20Vera%20Vito/_DSC7912Kopiowanie_zpsfca9eae7.jpg[/url] buhahahaha, padłam, jaki brzydal :lol:
-
Ziva jest genialna, wspaniale się czyta Twoje relacje z życia codziennego, a nie tylko słodzenie. Świetne podejście, na pewno ja jako czytelniczka mogę z tego sama coś wyciągnąć. A psy się suuuper dogadują, słodki filmik :) Trzymam kciuki za rozwój małej, wiesz że mi się podoba. Widać, że tworzycie zgrany team :)
-
Spokojnie, Karolek jest w nowym miejscu, boi się, ale powinien się stopniowo zaklimatyzować. Do tego czasu faktycznie trzeba go zabezpieczyć przed ucieczką, bo będzie robił wszystko, by wrócić do swojego miejsca, do swojego azylu. I polecam na wszelki wypadek założyć mu obrożę zaciskową, z tej nie ucieknie, ze zwykłej już może. Szelki często powodują u takich dzikusków panikę, choćby Tali nie umiała się w nich ruszyć i była totalnie spanikowana, dlatego na razie przyzwyczajanie do nich bym sobie odpuściła, a skupiła się na stworzeniu Karolkowi azylu, by poczuł się bezpieczny. Na działce już tak było, bo na filmiku wygląda na całkiem zrelaksowanego. Trzymam kciuki za Miszę i Karolka.
-
Cześć. Trochę mnie nie było, a tu nagadane :lol: Gratuluję nowego sprzętu - niech się dobrze sprawuje. Całkiem dobrze już sobie z nim radzisz :) Młody jest genialny, ale piny to nie dla mnie. Dla mojego psa też nie, zawsze jak spotyka się z takim jednym to stoi i boi krok postawić, by pieska nie rozdeptać. Wczoraj nas zaatakowało stado składające się z 5pinów i jednego chi, to moje kochane 12kg próbowało wejść mi na ręce, wkurzały go maluchy, a nie mógł im pokazać, gdzie ich miejsce, bo by pogruchotał im wszystkie kości :lol: Jednak lubię patrzeć na Twojego Nikusia. Gratuluję przystosowania się młodego do nowych warunków mieszkalnych.
-
Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie
Ty$ka replied to zmierzchnica's topic in Galeria
Weci, wszędzie trafią się weci patałachy. Tylko wielka szkoda jest, gdy tylko sami tacy są w okolicy, znam ten ból. Mam nadzieję, że już lepiej z suczydłem. A fotki rewelacja, aż narobiłaś mi smaka na jakąś wyprawę :loveu: Powiem Ci, że sama nie doświadczyłam tego, że nie można wchodzić z psami, tam gdzie wchodzę, to małe psy widuję, ale właśnie - małe. Natomiast moi zaprzyjaźnieni wielko-psiarze wiem, że miewają różne problemy, że gdzieś wchodzą ze swoimi podopiecznymi, to smutne dla mnie. -
Cześć :) Ach ta Mania... charakterna dziewucha, ale niezwykle urocza. Uwielbiam jej włosy :lol:
-
Czeeeść :D Ile fotełków ze zlotu, suuuper :loveu: [url]http://i1076.photobucket.com/albums/w449/Marika_Joy/IMG_7037_zpse68beff2.jpg[/url] wszystkie takie szczęśliwe, że siedzą blisko siebie :loveu:
-
Super, on też się boi wody? :D
-
Ten szelmowski uśmieszek :lol: :loveu:
-
Super, gratuluję! :) Masz filmik z rally?
-
[quote name='marta1624']Jeszcze pies by cię nie poznał :D[/QUOTE] Hehehe, czasem mu się zdarza. Jak wracam wieczorem w pałatce wyglądam jak Buka i cóż, nieraz mnie obszczekał. Jednak jedno moje słowo, a ten w szoku "ha, żartowałem", ucieka do siebie :p. Na wątku Tali podziękowania szczegółowe dla Wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do szczęścia młodej. Chcę i tutaj Wam podziękować za wszystko. Za to, że mnie jeszcze nie wywaliliście, że dzielnie wchodzicie na wątek Gamonia, mimo że dzieli go z bezdomniakami. Dzięki WAM i Tali zalicza się do grona szczęśliwych psów. Dziękuję :loveu:
-
Młoda suczka potrzebuje domku na cito, chociaż tymczasowego!!!!!!
Ty$ka replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
Ci Państwo zastanawiali się nad dwoma suczkami, w sumie nad inną, też podopieczną Psa na Zakręcie, a Tali poznali przypadkiem. Długo się wahali, poznali obie sucze na żywo, kilka razy ją odwiedzili, przebywali z obiema suczkami i wybór padł na Tali. Młoda zamieszkała w Wawrze. Wieści będą. ;) Dziękuję wszystkim za pomoc. Gdybym miała wymieniać, bałabym się, że kogoś pominę. Jednak szczególnie podziękwoania dla: - Mai, która założyła wątek i rozgłosiła Tali po internecie, a także oferowała swoją pomoc praktycznie w każdej możliwej formie, - koleżance, która Tali zobaczyła i dała znać mi, bez niej nie wiadomo jakby suczka skończyła... - Sylwii, która dała mi namiary do PnZ i męczyła swoich znajomych o pomoc dla suni, - Agnieszce z PnZ, która wysłuchała mojego apelu nt DT, dzielnie walczyła o sukę, znalazła DT, pomogła w transporcie, koordynowała adopcją i walczyła o Tali jak lew, - Darkowi, który był najwspanialszym tymczasem dla Tali, ma ogromne serce i do tego wspaniałe poczucie humoru, to dzięki Niemu T. poznała prawdziwe życie, pomógł jej wkroczyć w rzeczywistość szczęśliwego psa, oszlifował ten diament i wydał do nowego domu, - współlokatorce Darka, która pomimo swojej alergii zgodziła się na przyjęcie suczki pod dach, - Gosi i jej Koleżance, które zawiozły młodą do Warszawy, nie biorąc za to ani grosza... spadłyście nam z nieba, - Ayame, za piękny banerek i zainteresowanie się losem młodej, - moim Rodzicom, którzy tak dobrodusznie i bez jąknięcia małą przyjęli, a także wybaczyli te jej zniszczenia, które zasiała, - Monice i ana666, które oferowały DT i zawsze były przy suczce, mimo pewnych nieporozumień i faktu, że suczka nie dotarła do żadnej z nich, - wszystkim Dogomaniakom, Dogomaniaczkom, fejsbukowym, zaprzyjaźnionym fundacjom, haszczakomaniakom, ludziom od kaukzaów, podhalanów, psiarzom, niepsiarzom za udostępnianie suczki, pomoc przy znalezieniu DT, transportu, ogłaszaniu Tali i wszelką inną pomoc, - wszystkim, których nie wymieniłam, a powinnam. Każda Osoba, która była przy Tali spadła z nieba. Kto by pomyślał, że suczka w tak beznadziejnej sytuacji szybko odnajdzie się wśród gąszczu psów w potrzebie i będzie happy end. Tylko dzięki Wam młoda jest szczęśliwa :) -
[quote name='rashelek']A ta wiocha z pseudo ONkami to był Czarny Las może? No u nas na wsiach pod miastem ludzie są okropni, to fakt ;) Ale w samym mieście już nie jest tak źle, można się dogadać. Jakoś :P Mika też już linieje letnią sierścią, Poczwar jeszcze nie - on nabiera zimówki dopiero jak jest 0 na dworze ;) Także chyba w tym roku jednak będzie zima. Super, że Twoi rodzice tak się wczuli i wychodzili z Morusem na spacery! Wiadomo, że nie będą robić takich dystansów jak Ty, ale godzina spaceru i bieganie to świetne zajęcia, jestem z nich dumna! :lol:[/QUOTE] Nie, to nie to. Ja nie mówiłam o Częstochowie źle, tylko o ludziach, na których trafiłam ;). Właśnie tylko, że Morus nie zrzuca sierści tylko nabiera podszerstka jakoś tak dziwnie. Ma już gęstszą sierść, ale tej letniej jeszcze nie zrzuca, hmm... nie wiem o co chodzi, no ale natura jest mądrzejsza od człowieka :) Pewnie, że tak. Spacery nie były co prawda codzienne, ale starali się często chodzić, bo i pies jojczał. Podobno raz z kundlem była Babcia, hmmm... ale to spacerem nazwać nie można i wolę nie wiedzieć jak to wyglądało. Po niej i tak mój braciszek poszedł z Morusem biegać, bo wiadomo, że 10min pooooooooooooooooooooowoooooooooooolnego tuptania go nie zmęczyło. Także jestem dumna z nich. A przede wszystkim z tego, że pies dużo nie przytył. Jak na jego tendencję do tycia to te jakieś 0,5kg się nie liczy. Zrzucimy to niedługo;) [quote name='marta1624']Przeczytałam :multi: Ale miałaś atrakcje, nie ma co ;)[/QUOTE] Suuuuper :). No miałam, miałam. A ludzie tak pozytywni, że człowiekowi aż wracac się nie chciało ;). Całe życie na przypale. Żeby było śmieszniej - bardziej opaliłam się przez 3dni marszu niż w ciągu 2msc świadomego wystawiania się na promienie słoneczne, hyhy. Potem uciekałam od słońca, bo bym wróciła do domu jako murzyn :D