Jump to content
Dogomania

Ty$ka

Members
  • Posts

    15994
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Ty$ka

  1. [quote name='magdabroy']Hej :) Zanim znów znikniesz, to wstaw zdjęcia Morusa i kotecków :loveu:[/QUOTE] Hej ;) POstaram sie, ale nic nie obiecuję. [quote name='heksa82']To ja się tak nieśmiało podpytam jak zaczynałaś przygodę z rowerem i Morusem (przypomnij ile on ma w kłębie), bo też się przyczajam z Tofikiem :evil_lol: Pies bez min dwugodzinnego, intensywnego spaceru z niuchaniam, aportami etc. roznosi mi chałupę, w weekendy robimy min 20 km dziennie a go nadal energia rozpiera. W górach to samo 8-10 godz wędrówek. pies zjadł, pospał pół godz i szajba :angryy:[/QUOTE] Przede wszystkim zaczęliśmy od nauczeniu komend z racji, że chcę, by piesek mnie ciągnął. Nauczenie zaprzęgowych komend najlepiej idzie przez bieganie, więc faktycznie tak zaczęliśmy. Jak skończył jakieś 7msc wzięłam go na pierwszy trucht, a że od zawsze był zachęcany do ciągnięcia to parł do przodu. No i przy skręcie w prawo czy w lewo dawałam komendę, to samo przy hamowaniu, przyspieszaniu czy omijaniu zakrętów (prosto), piesek najpierw był ciągnięty teraz już czai komendy, choć czasem pomagam mu wskazaniem ręką. U nas są to następujące komendy: - gee (dżi) -> prawo - haw -> lewo - hophophophop (wysokim tonem, mówione szybko) -> biegnij szybko, galopem - go!go!go! -> przyspiesz - whoa whoa (hoł hoł, nisko, gardłowo, coraz wolniej) -> zwolnij - on by -> biegnij bez zakrętów - stój -> ;) tzn. stój ze spaceru zaczerpnięte Na spacerze mamy zwykłe prawo, lewo, stój, szybciej, marsz, prosto i też je ogarnia, często je używam, gdy pies "zapomina" komend zaprzęgowych, na te już reaguje, więc są używane awaryjnie. Piesek szybko pojął, że jak ma konkretn szelki, linkę am. i jest pas biodrowy, a także wydaję podane komendy to ma przeć do przodu z całej siły, więc tak sobie biegaliśmy. Rowerujemy się... od niedawna. W sumie w tym roku zaczęliśmy, więc ciężko mi się wpowiedzieć. Z racji, że mamy za krótką linkę, pies odwoływalny, nie lubię jeździć rowerem i nigdy nie próbowaliśmy tego, to najpierw biegałam z nim na luzaka. Dawałam mu komendy zaprzęgowe, ale myślę, że tu był bład, bo bieganie PRZY rowerze jest czymś innym niż canicross, gdy właścicielkę pies ciągnie, stąd tez myślę problem był z powerem ostatnio, o czym pisałam. Dlatego potem stosowałam do biegania przy rowerze komendy spacerowe. I na początku wiadomo, krótki odcinek lasem, przed bieganiem rozgrzewka, czyli jakieś obroty, chodzenie, zmiany szybkości, a już w samym lesie jechałam powoli tak, by piesek tylko szedł szybko. Z czasem to przyspieszałam, pilnowałam tylko by kojarzył, że jak jest rower to nie ma czasu na niuchanie i sikanie, szczerze mówiąc do niedawna tego nie załapywał, bo przecież to wg niego był zwykły spacer tylko szybszy... później stopniowo zmuszałam go do biegania, ale raczej na krótkich odcinkach. Ostatnio jednak widzę, że pieskowi brakuje ciągnięcia, rozpoczęliśmy więc się bawić na nowo w ciągnięcie pańci na lince am. (CC) + ostatnio latał z przywiązaną do linki butelką, a także grubszym patykiem, na razie starczy dopóki nie dorobię się sledów. I tak pomysł przyszedł by na nowo rozpocząć rower, juz nie obok niego, tylko przed, zwłaszcza że 2 ostatnie treningi pokazują, że piesek naprawdę CHCE, no a wczoraj udowodnił to w zupełności, gdy na moje zaprzęgowe komendy zareagował entuzjazmem, leciał galopem i nie interesowała go żadna trawka, żaden pies, kot, żaden ślad. Na razie będziemy się bawić na luzaka, myślę że więcej będzie właśnie biegania i ciągnięcie butelki, dopóki nie dorobię się właściwych szelek, by nie przedobrzyć. Tylko pamiętać trzeba, że to jest trening, więc pies szybko nabiera kondycji, chce więcej i więcej, mój coraz bardziej tryska energią, coraz szybciej regeneruje siły, więc warto później dac psu coś na wyciszenie, np. kostkę do obgryzania czy inteligentną zabawkę, nad którą musi się pomęczyć umysłowo. My staramy się nie przeginać i na razie biegamy czy rowerujemy się raz na 5-6dni, tak to spokojne spacerki przeplataną tropieniem, sztuczkowaniem, OBIjaniem się, wiem że maszerzy robią treningi co 2-3dni, tak by nie przedobrzyć, organizm miał czas się całkiem zregenerować no i nie zrobić z psów pracoholików ;) Tak btw. jeśli Twój pies ma coś robić siłowo, czyli nie tylko biegać przy rowerze, to coś Ci mogę podesłać na PW o treningach. Sama w zabawę w BJ będę dopiero próbować. Pod warunkiem, że z takim małym psem to realne. Kundel ma ok. 37cm w kłębie (+/- 2cm) Jeśli tylko biegać na luzaka przy rowerze to przede wszystkim patrz na psa i się do niego dostosowuj. Co do biegania przy, ale na lince to nie pomogę, mnie nigdy to nie rajcowało. Myślę jednak, że podstawowe komendy powinien znać.
  2. BUhahaha, ale u Was wesoło. Dojście do kebaba mnie rozbawiło przeokropnie :lol: Zdjęcia z relacji psi-dzieckiej są niezwykle rozczulające, kto by pomyślał, że Wald tak pokocha Kinię :loveu:
  3. A Wy nie umiecie usiedzieć w jednym miejscu... :grins: Ale super, że umiecie zagospodarować sobie czas. Zlot widzę udany, w takim razie i udanego wypadu na wieś.
  4. Cześć. :) Świetne foty z semi, a mały jest genialny! Nie wyobrażam sobie go w innych uszach, naprawdę mi się podobają :D.
  5. Lubię to lubię to :d
  6. Angi, podziwiam, że ogarniasz taki zwierzyniec i planujesz kolejne ;p
  7. Uuuuu, co to za nowy zwierz ma być? [url]https://lh3.googleusercontent.com/-aEE9w9IvLI0/U-rEh0bji5I/AAAAAAAAMMM/sIWtc48B4qI/w446-h595-no/IMG1029.jpg[/url] o matko, co mu robisz ;p
  8. I jak debiut? Wszyscy żywi? :D [url]https://lh3.googleusercontent.com/-5xIURrPFI9g/U-rEyGbK09I/AAAAAAAAMPw/6FQLBpogkvs/w446-h595-no/IMG817.jpg[/url] słodkie :loveu:
  9. cześć. Świetne fotki. Jakie smutne wieści... współczuję.
  10. [quote name='magdabroy']Mam znajome, które na hasło "spanie pod namiotem" wpadają w histerię :evil_lol: I marudzą, że brudno, robaki itp. :D[/QUOTE] Też mam. Jednak jaka to przygoda. Zwłaszcza jak leje, jest burza czy wichura :loveu:
  11. Ej, super się nudzicie. Podoba mi się. :) O proszę, mój ma dalej opory przed wchodzeniem na plecy, chyba bez pomocnika nigdy go nie nauczę wskakiwania na plecy. Tab btw: będąc w takiej koszulce, Chic Cię nie podrapał?
  12. Cześć Ola. Gratuluję zdania prawa :loveu: Do twarzy Ci z papisiem :siara:
  13. Cześć, super że wypoczęłyście :) Stęskniliśmy się za Wami, kochana Żabula :loveu:
  14. Wy żyjecie :p Na początku wystraszyłam się, że coś Lastiemu się stało, że tak się ofutrzył i zmienił ubarwienie, ale juz wszystko jasne - "masz" kolejnego psa :ol: Trzymam kciuki, by chłopaki się dogadali i bern szybko doszedł do stanu normalności. Miło jest widzieć Lastiego po taaaakiej przerwie. :loveu:
  15. Ty$ka

    Zayra :)

    Witamy się. Nie wiem czemu, ale podobają mi się mundki, choć sama nie planują ich... chyba... chyba, ze wpadnę :lol: mała jest mega rozkoszna i jaką ma fajną koleżankę :) Uroczo się bawią, hehehe Zayra skacze jak sprężynka. Będę zaglądać :loveu:
  16. Eee tam, aż tak dużo do nadrabiania u Ciebie nie miałam :D No widzisz, ale koziołek ostatnio poszedł w odstawkę, masakra, u mnie jest problem z systematycznością, muszą wrócić do sesyjek, bo kundel mi pozapomina. Hehehe... to Sonia z Morusem mogą sobie łapki podać, on też im starszy, tym bardziej go odmóżdża. Jednak dla mnie to jest słodkie, bo dotąd miałam poważnego pana psa, nawet za szczyla nie był tak przebojowy, a teraz? Odejmują mu się lata :lol:
  17. Ty$ka

    Bull Reaktywacja

    [url]http://images69.fotosik.pl/70/adc9a0ddf6b11c29med.jpg[/url] "ale jak to bramka?" :lol: genialna mina!
  18. Czeeeeeść :D
  19. Witamy się :)
  20. Może to nieskromnie zabrzmi, ale mój pies jest idealnym demo-dogiem. Ma genialne podejście do psów, wyczucie, świetnie umie się dopasować. Dlatego jeśli ktoś ma do nas blisko, to zapraszam :)
  21. Cześć. Nadrobiłam. Trzymam kciuki za pracę nad Ledą i cieszę się z poprawy ;) Hehehe... mój tato przy mnie złagodniał. Kiedyś wszystko wsadzał w kolce, ale ja się zawzięłam i powiedziałam, że wychowam psa po swojmu. I wychowałam, na początku wszyscy patrzyli na to sceptycznie, dopiero od niedawna mnie podziwiają i kibicują. Co prawda tato pozwala kundlowi ciągnąć, bo boi się, że jednym ruchem w tył piesek będzie leciał parę metrów nad ziemią, więc tutaj zawsze muszę naprawiać pieska, ale nie wsadza już w kolce i nie stosuje bezsensownie awersji. Jak sie swego czasu kundel zapomniał i moim rodzicom na spacerze uciekł z pola widzenia, to tato zamiast mu wlać jak do tej pory każdemu psu, powiedział do mamy "chodź, się schowamy", piesek od razu ich znalazł, a tato go nagrodził. Zdziwiłam się mocno jak mi o tym opowiadał, bo nigdy nie mówiłam mu jakich metod stosuję konkretnie, a tu niespodzianka, tatuś intuicyjnie zastosował chowanie się i nagródkę, jestem z niego dumna :loveu: Co do spania w namiocie. Kocham, wprost kocham. W ogóle ja mogę spać wszędzie, mi to nie przeszkadza i śmieszy mnie jak ostatnio przytrafiło nam się spać w stodole, a moje znajome z obrzydzeniem tam sie położyły... jako jedyna poszłam spać z zacieszem na ustach i radośnie zareagowałam na piski myszek, które się obudziły właśnie :p
  22. Cześć. Ponadrabiałam, dużo się u Was dzieje i dużo fotków :p Świetnie, że się włóczycie i trzymam kciuki za rozwój bloga. Ja nie mam głowy do blogów, każdy z czasem miał zastój, a potem pousuwałam. Oczywiście później żałowałam. :p [URL]https://lh6.googleusercontent.com/-Nza4jP0fr1Q/U-t7zOE6TgI/AAAAAAAANL4/dRYHv344E1w/s640/2014.08.13 (45).JPG[/URL] suuuper, uwielbiam to foto :loveu: [URL]https://lh6.googleusercontent.com/--ParusJVrbQ/U-t7_Rz99yI/AAAAAAAANN4/24Chg86mfZI/s640/2014.08.13 (61).JPG[/URL] jak hopsa :D Własnie widziałam, że szukałaś juliusów, cieszę się, że znalazłaś i czekam na pochwalenie się nimi na Cekinie :D
  23. Ja widzę proste rozwiązanie: przyzwyczaić młodego (jeśli jeszcze nie jest) do klatki szmacianej i w niej go trzymać, gdy jest w gościach, a Sabę izolować. Nawet przywiązać, jeśli nikt się nie interesuje psami. Albo psa ze sobą nie brać. Nie widzę problemu, by raz na jakiś czas Tofik nie mógł zostać sam w domu, no chyba że ma lęk separacyjny to inna sprawa... w innym wypadku krzywda mu się nie stanie, a jestem pewna, że będzie lepiej się czuł w domu sam, gdzie może się zrelaksować i odpocząć niż w miejscu, gdzie ciągle narażony jest na pogryzienie, jest w ciągłym stresie. O prosze, jakie grzybobranie, ja się na grzybkach nie znam, więc nie zbieram i cichaczem zazdroszczę znawcom ;). Jaki model z niego, pozuje pierwsza klasa :D
  24. [quote name='marta1624']I znowu przeczytałam :D Napisałabym coś o Morusie o jego poprawie kondycji, rowerowaniu, i schudnięciu, ale na razie puchnę z dumy że przeczytałam twój post :D[/QUOTE] Hahahhaa, jestem z Ciebie dumna :lol: [quote name='maryg22']Co mam niby nadrabiać jak wszystko przeczytałam? :lol: Przywykłam już, ale ostatnio jeszcze więcej piszesz :eviltong: Ale pisz, bo fajnie sie czyta :D[/QUOTE] Nadrabiać kolejne posty, które pewnie jeszcze będą Ci dane do poczytania. Jak to więcej? Wcale, że nie. Ostatnio przeglądałam swoją galerię i stwierdzam, że piszę mniej i gorzej, bez ładu i składu, kiedyś to było coś, że mi się też tak chciało :p
×
×
  • Create New...