-
Posts
3622 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Vesper
-
Milka waży 2,200kg, a Chicca 1,800kg...ale powinna przytyć- albo już trochę przytyła :) No i na tym zdjęciu Chicca była jeszcze młodziutka- pół roku nawet nie miała...
- 851 replies
-
- bianca pociechy agniechy
- chihuahua
- (and 3 more)
-
OK, już poprawione (post#81). :). Dodałam jeszcze "zastrzegamy sobie prawo do wizyty przed i po- adopcyjnej". (Ty pisałaś tylko o przed adopcyjnej- nie wiem jak będzie lepiej, ale jakiś tekścik jest. :)) Jeżeli jeszcze jakieś poprawki, ewentualnie inne teksty do ogłoszeń- napiszę- siedzę w domu i już po ścianach chodzę, a choruję teraz i nie mogę wychodzić na długo... Pozdrawiam :) Aha, i tak pomyślałam- może by tak zrobić tę normalną wersję tekstu i taką krótszą- np do ogłaszania w gazetach? Tylko musiałabym wiedzieć na ile słów/liter... Czy to wystarczy?-zawsze możnaby coś "wyciąć" z tych moich "wypocin" ;) które mam nadzieję że pomogą Lei- sunieczka zasługuje na najlepszy dom!
-
Ja z kolei wychodzę na spacery w takim składzie: stafficzka, westik, i jedna albo dwie chihuahua. Jedna chi chodzi na smyczy, bo się nie słucha:diabloti: i zaczepia inne psy- patrząc przy tym na Ariel-stafficzkę-kumpelę, która przecież "obroni maleństwo"- taki chyba sobie Milusia układ wymyśliła.;) Druga- aniołek- chodzi przy nodze, grzeczna, nie szczekliwa. Ta chodzi bez smyczy- wiem że nie zaczepi żadnego psa. I chociaż znam swoje psy, często słyszę "To ta czarna (stafficzka) jeszcze nie zagryzła tych małych?"- na szczęście ludzie z najbliższego otoczenia dzięki takiej parze zobaczyli, że i bullowate mogą być łagodne dla innych psów. Co nie znaczy że puszczam Ariel do obcych psów- tu jeden jej podpasuje, drugi już nie... Kiedy była młodsza, szczeniak, biegała czasem luzem po osiedlu- wieczorem głównie. Miałam dwa b. przykre zdarzenia- raz pan-właściciel dwóch shih-tzu, powiedział mi :"jeszcze raz tą k...ę tu zobaczę to zastrzelę". Druga sytuacja- Arielka 4-ro m-czna może- idzie baba z pudlem. Pudel na szczeniackie zaczepki, w stylu trącania nosem i przewracania na się plecy zaczął warczeć. Co zrobiła pańcia? Zaczęła machać tłustą nogą, próbując trafić w mojego szczeniaka... Bardzo mało brakowało że nie skończyło się to rękoczynem z mojej strony. Ograniczyłam się jednak do ratowania psa- Dzisiaj czasem spotykam babsko- ucieka z tym pudelkiem jakbym to ja chciała zrobić jej krzywdę:shake: A Arielka spuszczana jest tylko na terenach "pewnych"- tam, gdzie nikt się do nas nie przyczepi...Ja cieszę się, że pomimo tej historii z pudlowatym nie ma urazu do tych psów- co innego psy w typie husky- na jednym z pierwszych spacerów została przewrócona na plecy przez sukę tej rasy i zdominowana "mimo woli"-zapamiętała to.
-
Ja odniosłam baaardzo dobre wrażenie o sposobie oceniania przez P. Zofię Konderlę :). Dentystką absolutnie nie jest- znasz Pa-tti mankament Mili, a dostała doskonałą i III-cią lokatę na 5 suk, a wszystkie suczki akurat były ładne. Zwraca uwagę na charakter chihuahua- czym Milka zdobyła kilka punktów gratis za "taniec" do nagrody po smaczka- pani powiedziała że ma bardzo fajny charakter, nawet w opisie jest "przyjacielska i miła". Opis rzetelny, dokładnie oglądana głowa u chi, zwraca uwagę na ruch. No i bardzo miła atmosfera podczas oceny- co dla mnie też ma znaczenie- jak ja się denerwuje, psy to wyczuwają...
-
Moje wrażenia z oceny Staffordshire Bullterrierów? Wysoka kultura osobista, fakt, że ciężko przewidzieć który pies się podoba :) (Jak ktoś to ujął "Sędzia o kamiennej twarzy".) Pomimo oc. dosk. i CWC dostałyśmy bardzo krótki- jedno długie zdanie- opis, i to byłoby moje jedyne "zastrzeżenie".
-
[quote name='d_orka']Ha, ciekawa jestem jak ocenia ozdóbki:roll:[/QUOTE] Ja byłam raz z chihuahua- dostałyśmy bdb- za "słabe przygotowanie do wystawy" i jednocześnie III-cią lokatę na 6 suk- tak więc, jak na polskie realia, używa raczej całej skali ocen, co nie każdy sędzia robi:razz:. Co do przygotowania- fakt- Milka miała za długie pazury, bo ja głupia wtedy chyba pierwszy raz byłam z chihuahua, i przeczytałam na jakiejś stronie w internecie,że w USA (fakt że u nas nie Ameryka), chihuahua wystawia się z nieobciętymi pazurami- jednak dzisiaj nie wiem czy to prawda... Ogólny opis standardowy- nie za krótki, nie za długi (bez fobii na punkcie jakiejś cechy), szkoda tylko że chihuahua nie sprawdzała zgryzu- pózniej się dowiedziałam, od innej sędzi, że Milka ma brak dwóch siekaczy- a przecież u ras miniaturowych problemy z kompletnym uzębieniem to dość duży problem, na który hodowcy i sędziowie powinni zwracać uwagę.
-
Dzięki :calus:, posłuży jako wzór dla kojca dla moich panienek :). Jeszcze tylko- chociaż orientacyjnie- mogłabyś podać mi wymiary? A szczególnie chodzi mi o wysokość ścianek- tych wyższych i wejścia- nie chcę, żeby maluszki mi "powypadały", ale nie chcę też zeby Mila skakała do kojca- zawsze może nie wcelować i nadepnąć szczeniątko... Sorry że tak wypytuję, ale dzisiaj tak się zastanawiałyśmy z mamą jakie malutkie to będą szczeniaczki...mama to będzie się bała na ręce brać- że krzywdę zrobi:evil_lol: No a teraz- jak napisałaś- czekamy... Zuzia chyba tydzień krócej po kryciu- czy więcej-ok. 10 dni? Aha, Pa-tti, wstyd, ale zapomniałam- karta krycia będzie mi potrzebna teraz dopiero przy przeglądzie?
-
[quote name='Pieseczkowo']Teraz niestety będzie trudno bo wyjeżdzam pod koniec czerwca i wracam w połowie lipca,ale jak byś kiedyś jeszcze chciała to mogę spróbować :)[/QUOTE] Jasne! To teraz zaprowadzę Paka tam gdzie zawsze, a następnym razem umówimy się :) To by było pewnie pod koniec wakacji- bo on co 2-3 m-ce musi zaliczyć porządne trymowanie- zaczęłam go skubać jako szczeniaka i mam efekty ;)
-
Normalnie, przy "wyprowadzonym" włosie, i lekkim podskubywaniu, trymuje się co jakieś 3 m-ce i jest OK. Zależy to też od rodzaju włosa- nie wszystkie westy mają sztywny włos- a im sztywniejszy, tym "lepszy"- tzn mniej przy nich roboty, no i tak mówi wzorzec...
-
Staffik- Adi- ma już ponad rok- to starsze zdjęcie :) Pozdrawiamy :)
- 851 replies
-
- bianca pociechy agniechy
- chihuahua
- (and 3 more)
-
Milusia i ja dziękujemy pięknie i zapraszamy częściej do naszej galerii- tym bardziej, że prawdopodobnie za ponad miesiąc pojawią się u nas maluszki przedstawionej na ostatnich zdjęciach suni (i pieska Buffalo Little New Yorker). :)
- 851 replies
-
- bianca pociechy agniechy
- chihuahua
- (and 3 more)
-
Bardzo mi przykro z powodu tego pieska :(... Dobrze, że przynajmniej umarł godnie, nie męcząc się nie wiadomo gdzie- a babeszjoza prowadzi do paraliżu min- dopiero by się psinek męczył... :( U nas dziś dokładnie 19-sty dzień od pierwszego krycia- a więc jeszcze trochę czasu... Ale ja już "czuję" jakby Mila miała twardszy brzuszek, wmawiam sobie pewnie objawy :wink: Za to ma dziwne "jazdy" z jedzeniem- albo nie ma apetytu, albo np chce ode mnie jogurt- zachcianki ciążowe :D albo po prostu upały... Ja tak myślę żeby USG zrobić jej w następny poniedziałek- to byłby 31-szy dzień od pierwszego krycia. Ojczym ma mi zrobić porodóweczkę- z desek (oczywiście wygładzonych papierem ściernym)- jak możesz więc, napisz mi wymiary i super byłoby gdybyś wrzuciła fotkę "prototypu".
-
[quote name='Pieseczkowo']Jestem w połowie samoukiem ,który wciąż się szkoli na własnym psie i pod okiem znajomej :) Mój westik ma zupelnie inna siersc niż Dota i troche to mi zawsze gorzej wychodzi a własnie dziś pierwszy raz byłam zadowolona :) Miejscami dla mnie trochę zrobiło się za krótko,ale Justyna tak woli a wiadomo,że za parę dni wszystko ładnie się wyrówna :)[/QUOTE] Hmmm... A na moim Pakusiu nie chciałabyś "popróbować"? Oczywiście jako groomer- nie mówię o bezpłatnej usłudze. Bardzo mi się podoba jak "zrobiłaś" Dotkę- Paco po zimie jest zarośnięty, sama wolę go nie ruszać- jeszcze z grzbietem daję sobie jako tako radę, za to boki... lepiej żebym ich nie dotykała. Paco ma niestety na skutek tego trochę nierówną sierść- na grzbiecie sztywną, ale boczki i firana już takie sztywne bardzo nie są- chociaż nie miękkie- i są proste. Gdybyś chciała zająć się moim pieskiem, pisz na pw, dogadamy szczegóły :)
-
[quote name='Misia&Ruby']Bardzo ładna fryzurka! :D Tylko szyjka troszkę goła, ale to kwestia czasu :) Ogólnie to kawał dobrej roboty. Jeszcze, że strzyżenie westów do łatwych nie należy ;)[/QUOTE] Oj nie należy... Tym bardziej że westki są trymowane- usuwanie martwych włosów- bo same z siebie nie linieją (no, prawie nie linieją). A fryzurka fajniutka- Doti już wiosenna, a mój Pakuś ciągle chodzi zarośnięty. On strasznie nienawidzi nawet zwykłego czesania- jak tylko widzi że wyciągam szczotkę- ucieka... Ale jak idziemy do Pani Moniki- nasza znajoma fryzjerka Pakusiowa- u niej nie ma miejsca na fochy:nono: I już tak wypracowałyśmy metodę- po prostu zostawiam psa i idę do domu- a jak "mamusi" nie ma, Pakuś grzeczniutki stoi:diabloti:. Za to jak bym weszła- płacz, jakby nie wiadomo co mu robiono:evil_lol: Mały aktor... Justa, a jak idzie robienie toru? Może czegoś potrzebujesz- desek np? Mam rodziców w Wawrze- ojciec ma różne rzeczy w warsztacie- może coś by Ci się przydało... Pisz śmiało jakby co :) I odwiedż nas- dawno Ciebie nie było :(...
-
Hej, Pa-tti, co u Ciebie? Jak Zuzia?
-
Dziwnie odnoszę wrażenie, że pomyślałaś że ja za budowę Adiego (swoją drogą jakoś innym ten pies się podoba :)) "obwiniam" hodowlę Sirius- chyba się nie zrozumiałyśmy.Doświadczenie P.Jendrasiaka szanuję jako Hodowcy- i nie wiem po co bić tu pianę, jak nie ma z czego? Nie ma ideału staffika, a wspomniany długi tłów miał np Ben- dlatego wstawiłam jego zdjęcie, bo nasze psy mają go w rodowodach... A długi tłów był właśnie jedną z wad mojego psa wd Twojej "oceny". "Po polskiemu" mi nie musisz pisać... dziwnie to odbieram:confused: I jeszcze jedno- Orka Cekinem kryta była raz- skąd znasz potomstwo? Oprócz Ariel były jeszcze dwa szczeniaki, które- z tego co wiem- pojechały do Niemiec... Jeżeli masz z nimi (tzn z właścicielami) kontakt, bardzo ciekawa jestem jak wygląda Amanda- może miałabyś jej zdjęcie? Aha- i nie zostałam "okłamana" przez właściciela Romeo- po prostu, mając na uwadze zdanie doświadczonych hodowców, którzy mi mówią że przez 20 lat nie spotkali się z tą chorobą- ja im wierzę! Nie było mowy o certyfikatach- to tak, żeby nie było niedomówień, nie chciałam poruszać i rozkręcać tego tematu- niejako jestem zmuszona wypowiedzieć się w czyimś imieniu, czego bardzo nie lubię. No ale już poznałam trochę polskie realia hodowli psów ;) Swoje psy zamierzam tak czy inaczej przebadać- z czystej zapobiegliwości.
- 410 replies
-
- adi adonis ostentator
- hod.ostentator
- (and 3 more)
-
[quote name='Lili8522']Skoro nie wiesz skąd dokąd to po co się w ogóle odzywasz na temat transportu. Czytaj uważniej. Pies ma zastać przewiezion z Ostródy do Bogatyni ok 650 km w jedną strone 10 godzin jazdy. 800 zł to dobra cena w obie strony oczywiście[/QUOTE] Po co się odzywam? Bo moje posty chociaż coś wnoszą, a Ty nawet nie zauważyłaś że mówiłam o kwocie 1500zł którą uznałam za wysoką- kto powinien czytać uważniej- masz na tej samej stronie, a ja mapy Polski nie znam na pamięć :)
-
[quote name='arjuna']może osoby, które tak upierają sie, by ten pies zył, wziełyby go do siebie i sprawdziły na własnych dzieciach, czy będzie sie z nimi tym razem bawił czy je zagryzie. na amstaffowym forum nikt z osób, które mają doświadczenie w szkoleniu psów czy adopcji nie pomoże temu psu, bo to strata czasu.[/QUOTE] No i ciężko mi to napisać- ale może właśnie osoby które znają AST-y "od podszewki" mają rację? Szkoda że tylko Ty się wypowiedziałaś- ta cała sytuacja jak pewnie wiesz, odbije się na naszych psach (mam staffiki), więc może ktoś od Was wyraziłby swoje zdanie? Ja na AST-ach się nie znam, to jednak inna rasa niż staffik... Nie pomoże- a tylko zaszkodzi- wkładanie bullowatych do jednego worka. Jak zrozumiałam- ten szkoleniowiec ocenił psa na podst. informacji jakie posiada? Mogłabyś to jaśniej objaśnić? Mnie te cyferki niewiele mówią...
-
[quote name='waldi481']Witam przeglądając dogomanię znalazłam ten watek i myślę,że powinnam tu coś powiedzieć.. Jestesmy oboje po przykrych doświadczeniach z psami rasy Stafford spuszczonymi przez właściciela na naszego Gucia mieszańca.Tak-to własnie w jego obronie mój TŻ atakujące psy kopał i cofał się w kierunku domu-a właściciel rechotał..Śmiesznie to może jemu było bo nam nie!I powiem najszczerzej jak potrafię-boję się do dziś ew.spotkania z bullowatymi..Nawet nie chcę myśleć o takim spotkaniu,choć wiem,że to nie one były winne-lęk-obłędny lęk pozostał.. I czytałam watek Kodiego-choć to nie Stafford.. I ja osoba bojąca się choć minęło od tamtego strasznego popołudnia sporo czasu dołożę swoją skromną-b.skromną deklarację jednorazową dla niego.Dlaczego?A dlatego,że chcę by dostał szansę i jeśli szkoleniowiec powie,że psa trzeba uśpić będe wiedziała,że tak trzeba było.W chwili obecnej tego poprostu nie wiem,a chcę wierzyć,że psom,,bullowatym,,też można pomóc.Można je wyprowadzić na prostą.Może jak Kodiemu pomoże specjalista to ja się tak obłędnie przestane bać i uwierzę,że to takie same psy? A czy wzięłabym go do siebie?Ja nie jestem szkoleniowcem-może jemu można pomóc i trzeba się o tym przekonac-tak myślę. Także od nas-10zł jednorazowej deklaracji. E/W[/QUOTE] Na początku- jesteś bardzo otwartą osobą i chwała Ci za to- pomimo uprzedzeń po pogryzieniu Twojego Gucia jesteś skłonna dołożyć się do szkoleniowca- nie każdy by się na to zdobył. A teraz prywatnie- dla Ciebie. Mam dwa psy rasy Staffordshire Bullterrier- i od kilku lat poznaję ich psychikę na co dzień, wcześniej przygotowałam się "książkowo". Tak szczerze- też bałam się co będzie jak mój stafford dorośnie- czy nic nie zrobi westikowi, którego już miałam- obawy bezzasadne :). Mało tego- dokupiłam dwie chihuahua, i teraz staffiki i chihuahua to super kumple. Ale: wszystko zależy od wychowania. Ogólnie rasowy staffik NIGDY nie pogryzł człowieka- nie ma takiego odnotowanego przypadku (Piszę o staffordach/staffikach- dla przeciętnego człowieka "miniaturka amstaffa"- tak często mówiono o mojej suni). Nie ma w tych psach cienia agresji [B]do człowieka[/B]- co do innych obcych psów- niestety, jako potomkowie psów walczących, nie są tak przyjazne. Odpowiedzialny właściciel jednak nigdy swojego psa , który nie toleruje innych na swoim podwórku/w swojej okolicy- nie puści wolno. Moje zawsze chodzą na smyczach- to przykre dla mnie, bo rzadko mają okazję się wybiegać, ale nie dałabym zrobić krzywdy jakiemuś małemu pieskowi- co staffik, jako mało delikatny w zabawie, mógłby zrobić. [B]Waldi481[/B]- nie bój się psów typu bull, to nie są potwory. Zawsze patrz...na właściciela- jeżeli ten wygląda na osobę nieodpowiedzialną (jest "pod wpływem" czy inne niepokojące zachowania)- to daje podst. do obaw- bullowate nie są dla wszystkich. Pozdrawiam- razem z moimi staffordami ;) które Ciebie by zalizały.
-
Jest wstępny- już wczoraj miałam, ale internet mi się rozłącza cały czas i nie mogłam wrzucić.A więc-to na razie taka "próbka", sugestie i pomysły mile widziane, jak również i to, czy nie jest za krótki/za długi- celowałam w środek. [COLOR="blue"][B][U]Lea, suczka w typie bull[/U], przypomina staffika... Od dwóch lat w schronie, który nie zdołał zabić w suni radości życia. Wesoła, inteligentna, ufna, kochająca cały świat- a szczególnie dzieci. Czasami w tych wesołych oczach widać tęsknotę- za kim? Za swoim własnym, kochanym Człowiekiem, który już nigdy jej nie zostawi. Proszę, nie pozwól by w oczach Lei zgasła ta radość życia- ona właśnie Ciebie chce nią obdzielić! Lea jest pod opieką behawiorysty, uczestniczy w indywidualnym szkoleniu, które pomoże jej dobrze funkcjonować w warunkach domowych.. Sunia jest posłuszna, uwielbia spacery z wolontariuszami, na których można się przekonać ile ma w sobie radości i pozytywnego nastawienia do ludzi.. Niestety- po spacerze- powrót do betonowego kojca- i czekanie... Poszukujemy doświadczonego domu, gdzie przyszły właściciel zna psychikę bullowatych. Zastrzegamy sobie prawo do wizyty przed i po- adopcyjnej. [/B][/COLOR] Wersja po pierwszej poprawce, którą zasugerowała Rudzia. Coś jeszcze dopisać, zmienić?
-
Nie mnie oceniać psy- do asystentury dopiero się przymierzam, ale oto zdjęcia z rodowodu wspólnego dla naszych psów ze strony Chippendale Sirius: [IMG]http://i53.tinypic.com/14w6erm.jpg[/IMG] BEN Z Hambalek Zdjęcia Assanty Sylw-Staff nie mam w tej chwili w komputerze- skąd inąd piękna suka; [IMG]http://i55.tinypic.com/2qd2ygc.jpg[/IMG] Tenacious ONEST OSCAR [IMG]http://i51.tinypic.com/nbznl0.jpg[/IMG] ATELLA Z Hambalek [IMG]http://i54.tinypic.com/2djb24z.jpg[/IMG] Takilla's TRIVAL PERSUIT I jeszcze CONNY Miken CS, którego zdjęcia nie posiadam.
- 410 replies
-
- adi adonis ostentator
- hod.ostentator
- (and 3 more)
-
Tzn moment- ja u Adiego- ani Sędzia- zapadniętego grzbietu nie zauważyliśmy...;) Co do limfatycznej budowy- zobaczymy co będzie jak schudnie... Mnie najbardziej martwią łapy. A to zdjęcie Adiego lepiej oddające rzeczywiste proporcje- gdzie nie jest jeszcze gruby. [IMG]http://i53.tinypic.com/243f41h.jpg[/IMG]
- 410 replies
-
- adi adonis ostentator
- hod.ostentator
- (and 3 more)
-
Wejdż na Facebooka i znajdż Mikropsy Do Adopcji- może nie są to cziłki, ale malutkie pieski szukające domów :)
-
Witam na wątku Frani! Mała jest słodka- mam tylko jedno pytanie (nie wykluczam w przyszłości grzywki u siebie:cool3:) - czy one w domu też w ubrankach chodzą jak jest chłodniej? Ja moje cziłki też ubieram- ale tylko jak jest zimno, na dwór :)