-
Posts
3622 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Vesper
-
[quote name='Martens']Owszem, uważam że bezdomne psy ciężko chore, szczególnie nieuleczalnie, czy te bardzo stare, powinny być usypiane. I owszem, bardzo żałuję, że nie do mnie i rozsądniejszych osób (w tym fundacji zajmujących się bullami, nie zapominaj o ich opinii która w przeważającej mierze jest taka jak moja, bo oni chcą ratować bullowate, a nie jednego psa, który zmasakrował dzieciaka) należy decyzja w sprawie tego psa. Żaden z moich psów nie zrobił nikomu takiej krzywdy jak ten, więc nie wiem co ma piernik do wiatraka. Kiedy miałam psa agresywnego, z atakami agresji na tle neurologicznym - padaczkowym, też został uśpiony - kiedy zapewnienie bezpieczeństwa domownikom stało się zwyczajnie niemożliwe. Gdyby mój pies tak poważnie pogryzł jakiekolwiek dziecko - też zostałby uśpiony, bo taki pies nie nadaje się do życia w społeczeństwie, niezależnie od tego czyja to jest wina. Wiesz, są różne rodzaje miłości. Można kochać dziecko i dbać o jego dobro czasami mu czegoś odmawiając - można też w ramach miłości do dziecka karmić je fast foodami i słodyczami, bo to lubi najbardziej i będzie mu przykro jak każemy jeść kotlecik i warzywa. Ty niestety do bullowatych prezentujesz ten drugi rodzaj podejścia, zero rozsądku, za to kupa wykrzykników, emocji i dramatu - i boże uchowaj te psy od takiej miłości jak Twoja... Skoro tak chcesz ratować tego psa - zajmij się po prostu dalej wyciąganiem od ludzi pieniędzy czy spamowaniem prośbami na pw, zamiast wytrząsać się nad moją opinią i znowu wciągać mnie w dyskusję.[/QUOTE] Moment![B] Tu zawinił CZŁOWIEK który nie miał pojęcia jak wychować swojego psa![/B][B] A teraz pies płaci za głupotę właściciela. Czy opiekuna spotka jakaś kara za to? Po co pytam jeżeli znam odpowiedż... Życie go pokarało, zemściło się na niewinnym dziecku![/B] Konsekwencji prawnych nie będzie- bo przecież to ten....!***.. jest ofiarą! Słów mi brakuje (przynajmniej tych cenzuralnych) żeby określić takie potwory rodzaju ludzkiego. Pomimo tego wzystkiego co napisałam wcześniej, uważam, że jeżeli u psa nastąpiły zmiany w psychice które uniemożliwiają mu normalne życie-w rodzinie, w domu, po leczeniu- nawet długotrwałym... niestety, życie to nie bajka, ktoś bardzo psinę skrzywdził, i ciężko mi to napisać... nie czuję się kompetentna by wydawać takie opinie- od tego są behawioryści i na ich osąd się zdaję. :( Ale [B]właściciel powinien dostać zakaz posiadania psa określonych ras (obiegowo uznawanych za agresywne- ich spis możecie znależć na moim wątku: [/B][URL="www.dogomania.pl/threads/206271-MFOZ-Mazowiecka-Fundacja-Opieki-nad-Zwierzętami"]www.dogomania.pl/threads/206271-MFOZ-Mazowiecka-Fundacja-Opieki-nad-Zwierzętami[/URL]) Tyle ja...
-
K***a m**- i znów- nieodpowiedzialny "właściciel: który pojęcia nie ma o tym, że bullowate to nie psy stróżujące- pobudzone (a mają wysoki próg pobudliwości, co oznacza, że ciężko bardzo jest je wyprowadzić z równowagi)- właściwie nie dają się "odwołać" jak to jest np w przypadku ON-ków... One zostały stworzone do [B]psich [/B] walk, i [B]nie wolno wyzwalać głęboko drzemiącej agresji.!!! [/B] Dodam jeszcze, że psy obecnie które mamy w domach, mają bardzo daleko do "gladiatorów" walk z psami- zostały wybrane z łagodniejszych linii (mówię o psach z papierami, ale i kundelki w typie od takich w większości pochodzą). Napiszę jeszcze, a może i zacytuję, fragment książki wieloletniego hodowcy bullterrierów, który jest Sędzią grIII (terierów) i ekspertem jeśli chodzi o psy typu bull. Mówię o[COLOR="blue"][B] Panu Andrzeju Jendrasiaku[/B][/COLOR], a zacytuję fragment Jego książki[COLOR="blue"][B] "Teriery typu bull" wydawnictwa Mako[/B][/COLOR] (mam głęboką nadzieję, że Autor w tak słusznej sprawie nie będzie rościł sobie pretensji, że bez zgody zacytowałam fragment książki- gdyby sprawa była mniej pilna, zadzwoniłabym, pytając o zgodę). Tak więc: [I][B][COLOR="blue"]"Psy typu bull to zwierzęta bardzo uczuciowe, o specyficznym charakterze. Wielka-w przeszłości- waleczność, jaką odznaczały się w stosunku do psów, szła niejako w parze z podporządkowaniem się człowiekowi.(...) Należy bardziej niż u innych ras psów, nawet dużych i silnych, dbać o ich spokojny pod względem emocjonalnym rozwój w szczenięctwie. (...) Chcąc w bullterierze czy american staffordshire terierze mieć obrońcę, stróża domu i przyjaciela rodziny, trzeba od początku zdecydować się na pewien styl hodowli psa tego typu. Od początku, to znaczy praktycznie od momentu wprowadzenia do domu szczenięcia. (...) Normalnie zachowujący się pies powinien przebywać wśród ludzi i bez powodu nie może stanowić zagrożenia. (...)Trzymany w warunkach domowych pies uczy się całe życie. Jest to widoczne zwłaszcza w wieku młodzieżowym, ale proces adaptacji do zmieniających się warunków trwa ciągle, a wcześniejsze doświadczenia są tu bazą. (...)Dlatego nie należy młodych bullterrierów czy american staffordshire terrierów wystawiać na żadne próby, mogące zachwiać ich równowagę i spokojny rozwój. Niedopuszczalne są eksperymenty ze szczuciem psów na siebie, na inne zwierzęta czy ludzi. (...) Wzmocnienie reakcji obronnej nie może być elementem systematycznego szkolenia na agresję. (...) Niedopuszczalne jest kupno psa rocznego czy starszego i rozpoczęcie z nim szkolenia wcześniej niż po roku. Łatwo zauważyć, że nie sposób kupować tego psa wyłącznie do szkolenia czy obrony. Bull i amstaff to cudowne psy domowe i rodzinne, które dopiero wtedy są świetnymi obrońcami, gdy mają czego bronić. W przeciwnym razie mogą stać się trudne do opanowania, zwłaszcza dla osób, które wzięły sobie psa jako pracownika najemnego. Te psy nie pracują za miskę, wymagają serca. (...)"[/COLOR][/B][/I] Mam nadzieję, że to choć trochę przybliży Wam jakie są bullowate- bardzo wrażliwe, zdolne do wszystkiego, aby zadowolić właściciela :( za co często same płacą... Czy i tak ma być tym razem? Nie pozwólmy na to!!!
-
Bałuty, pies zamykany w kojcu, sam na działce!!! MA DOM
Vesper replied to Marycha35's topic in Już w nowym domu
No i ja też- jak tylko go zobaczyłam to wydał mi się podobny do któregoś z krótkowłosych szwajcarów- [B]appenzellera[/B] lub [B]entlebuchera[/B]. Tych psów (to są jakby "mniejsze wersje" [B]dużego szwajcarskiego psa pasterskiego [/B]i bliscy krewni [B]berneńczyka[/B]) jest BARDZO mało w Polsce, a[I][B] może nie mieć tatuażu- wtedy warto sprawdzić chip[/B][/I]- może jest z importu (w sensie że z niepolskiej hodowli- idę spać, bo głupoty mi wyskakują...) ? W każdym razie "trop" jest dobry. -
Bałuty, pies zamykany w kojcu, sam na działce!!! MA DOM
Vesper replied to Marycha35's topic in Już w nowym domu
Czytam Wasz wątek, nie zdążę dzisiaj całego przerobić- jak się przedstawia sprawa Lucka (zdrobniłam sobie od Lucera- jakoś tak...swojsko...)? Poza tym że jak zrozumiałam coś do powiedzenia ma pani o wątpliwej reputacji? -
Śledzę wątek. To będzie wspaniały, wdzięczny psiulo, niech tylko dojdzie do siebie... Boże co to biedactwo przeszło... A co do szumu medialnego, moim zdaniem to dobrze- ostatnio takie sprawy się nagłaśnia- trzeba to wykorzystać żeby pomóc zwierzakom! Tylko jedno mnie zastanawia- gdzie wcześniej byli ci reporterzy? Przecież problem nie jest świeży... Leosiu-trzymaj się dzielnie, widzę że silny z Ciebie piesek i wiem że to przetrzymasz. A pózniej będzie tylko lepiej- już nigdy żadnego łańcucha, a brzuszek pełny będzie!
-
Suwałki, 8 miesieczna Kela już w SUPER DOMKU!!!
Vesper replied to emdziolek's topic in Już w nowym domu
Ja na to nie znajduję słów... Mam jedynie nadzieję że psiaczek dojdzie do siebie :(, pózniej będę się wściekać... A sunieczka piękna- bardzo podobna do mojej byłej tymczasowiczki Nutki- też bardzo wycofanej- może niektórzy ją pamiętają... Teraz Figa (już nie Nutka) biega po łąkach i śpi na kanapie ze swoją ukochaną Panią- oby i ta niunia znalazła tymczas szybciutko- i do domu... Jak już pisałam dziewczynom wcześniej, następnego tymczasowicza będę mogła wziąć po wakacjach dopiero... Sytuacja domowa mi się skomplikowała, nie dam rady( z różnych powodów po prostu mało przebywam teraz w domu) poświęcić tyle uwagi psu wycofanemu, mam mało czasu i jeszcze przejściowe kłopoty zdrowotne... Trzymam kciuki że ktoś zajmie się sunią. Napiszę jeszcze, że biorąc Nutkę, bardzo wycofaną, nie miałam wcześniej żadnego doświadczenia... Poradziłyśmy sobie- a właściwie to moje psy jej pomogły- obserwowała nasze relacje, aż w końcu sama do mnie podeszła... Chętnych do lektury odeślę do wątku Nuty, jest na Dogo, wraz ze zdjęciami "po metamorfozie"... [B]Proszę ludzie, dajcie tej kropeczce szansę...![/B] -
Do góry chłopaku! Hooop! Dobrze że psinek zdrowy... Kurczę, może on podczas tej burzy uciekł komuś? Poogłaszaj go trochę tam gdzie został znaleziony- zwykłe papierowe ogłoszenia, jeżeli zadbany... A burza może wywołać stany lękowe- nasza schroniskowa Koka- ta która mieszka u rodziców, ma po prostu paranoję na tym punkcie, czasami trzeba dawać jej hydroxyzynę... A została przywieziona na Paluch (skąd ją wzięłam) jakoś po Sylwestrze.
-
Śmieszny zbieg okoliczności- z imieniem Milka- bo przecież Milka moja to Lambada właściwie- także jak napisałaś że "to Milka Z Błękitnego Rodu" na moment zgłupiałam:confused:...:D. A sunia naprawdę śliczna- zwróciła moją uwagę, fajnie że jest u Was. Jak Zuzia się zachowywała na pierwszym kryciu? (oczywiście tak ogólnie, nie będziemy przecież poruszać tak intymnych kwestii ;)) Chodzi mi o to- bardzo się broniła? Bo ja musiałam zakrywać pyszczek Milki głową (żeby Bufflo nie widział brzydkiej miny mającej na celu-skuteczne z resztą- próby odstraszenia...
-
Wiesz co, w poście 116-tym są najświeższe fotki Milki- z zimy (te z Chicką):loveu:. Nowszych do tej pory nie zgrałam:oops::shake:, a przez USB to już za dużo techniki jak dla mnie....:roll: A Milka masy jako takiej nie nabrała- jej waga to 2,100-2,200kg, ale jakoś proporcje się pozmieniały- wygląda jakoś bardziej...szlachetnie? Taka mała "lady" :D . No i oprócz ładniejszej sierści (ale nie tak pięknej jak u Lilki) ma inną główkę (z resztą jak zauważyłam, Twoja maleńka też!)- pełniejszą, ładniej uwypukloną. Chyba po prostu nasze dziewczynki stały się kobietkami...
- 851 replies
-
- bianca pociechy agniechy
- chihuahua
- (and 3 more)
-
[quote name='pa-ttti']do hodowlanki liczą się oceny po 15tym miesiącu, ale możesz też napisać podanie jeśli chcesz kryć wcześniej, mi rozpatrzyli kiedyś pozytywnie. Kiedyś, dawno dawno temu:) kryliśmy warunkowo Kamę (tzn rodowodowo Amelkę), i wszystko poszło ok. ja też jestem ciekawa maluchów. mogą wyjść też krótkowłose w miocie, w sumie i takie i takie, zobaczymy. Zuzia jest z bardzo licznego jak na chi miotu, ciekawa jestem co tam "wyjdzie":) wczoraj u p. Iwony widziałam te długowłose pieski- kremowego i czarnego, one są bodajże po Buffalo, i pięęękne są:) arielka, Wy macie stronę internetową? bo znaleźć nie mogłam, a przydałaby się, szczególnie jak mają przyjśc na świat maluchy. jak chcesz, dam Ci namiary na dziewczynę która mi właśnie robi stronę, ma naprawdę okazyjne ceny, zapoznałam ją na chiportalu:) a tu przyszli rodzice (miejmy nadzieję:): Buffalo Little New Yorker 2xCWC, 2xBOB, 2xNjwR i Uncja-Veracruz od Oridy [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/4/bufh.jpg/"][IMG]http://img4.imageshack.us/img4/8217/bufh.jpg[/IMG][/URL][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/813/p1080838.jpg/"][IMG]http://img813.imageshack.us/img813/9400/p1080838.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Tak sobie pomyślałam, że niepotrzebnie teraz zarzuciłam Cię fotkami... Może umknąć to, co najważniejsze :)
-
Zuzia rzeczywiście się zmieniła- i to do tego stopnia, że dopiero dzisiaj uświadomiłam sobie że to chyba ta sunia która jechała na moich kolanach :)...- była drobniutka, a teraz- kawał ślicznej babeczki ;). Lilka dla mnie zawsze jest piękna, a z takim obfitym włosem to widziałam ją tylko z tych fotek z ostatniej wystawy- a wiadomo, że zdjęcia nie oddają wszystkiego. Ale zmieniła się jej też główka- Milce tak samo- wydaje mi się, jakby one teraz w pełni zakończyły rozwój. Co do yorków to zupełnie się nie znam- kolory są trochę inne niż w rzeczywistości- siedziałyśmy pod czerwonym parasolem ;) i rzucał takie światło... Nawet nie wiem która yorka była Twoja- więc spytam jak laik: jaśniejsza czy ciemniejsza? Nie wiem też czy dobrze podpisałam- gdyby coś, to zmienię (ta jedna ma takie ciemne pasemko pośrodku główki-i ona była młodsza chyba, ciemniejsza, tę drugą, z którą chyba Dominika poszła, jaśniejszą, donosiłam Wam na ring yorków, bo siedziałyśmy przy ringu chihuahua. A ostatnio sama zastanawiam się (może nie tak ostatnio) czy do mojego stadka nie dołączyć w przyszłości yoreczki- ale one mają to do siebie, że ładnie wyglądają tylko wypielęgnowane- nie wiem czy miałabym cierpliwość do przeczesywania papilotów. Dlatego mówię:kiedyś, teraz skupiam się na chi i staffikach- chociaż tych drugich ze wzgl na warunki mieszkaniowe nie mogę mieć tyle, ile bym chciała...(stąd te warunki...) A ta biało-ruda chi- o których piszesz że się nie zmieniły-jak się nazywa? Mnie się ona bardzo podoba. Będziecie ją wystawiać?
-
Kilka zdjęć wystawowych Milki sprzed roku: [IMG]http://i55.tinypic.com/11vns5h.jpg[/IMG] Suki, klasa pośrednia, na fotkach głównie my i Lilka z Pa-tti, która na tej wystawie zdobyła BOB :D [IMG]http://i54.tinypic.com/2lypfk.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/21cwepi.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/sownwk.jpg[/IMG] A tutaj ze swoją siostrzyczką miotową- Lilianną Z błękitnego Rodu ;) [IMG]http://i51.tinypic.com/29wu82e.jpg[/IMG]
- 851 replies
-
- bianca pociechy agniechy
- chihuahua
- (and 3 more)
-
[quote name='pa-ttti']o matko jaka ta moja Lila "nieopierzona" wtedy była!:) wcale nie dziwi moje zdziwienie z zajęcia 1go miejsca hehe:)[/QUOTE] Obie jakieś takie malutkie, kruche... Nie mówiąc o tym że darmo szukałam u Milki "pióra" na ogonie :D Aha, pozwoliłam sobie wrzucić trochę Waszych fotek z Radomia jeszcze- rok temu (też BOB) :)
- 851 replies
-
- bianca pociechy agniechy
- chihuahua
- (and 3 more)
-
c.d. zdjęć z Radomia: Karen Z Błękitnego Rodu: [IMG]http://i54.tinypic.com/nc1das.jpg[/IMG] Lilka z Pa-tti w drodze na sędziowski stolik:[IMG]http://i56.tinypic.com/2djo4dy.jpg[/IMG] Chihuahua z hodowli Pa-tti i Jej Mamy: [IMG]http://i55.tinypic.com/11b517l.jpg[/IMG] I Yoreczka Pa-tti, Pepsi-Silver Od Oridy: [IMG]http://i55.tinypic.com/f5jdx.jpg[/IMG] Lilka w swojej klasie w ringu (razem z moją Lambadą "Milką"): [IMG]http://i55.tinypic.com/sownwk.jpg[/IMG]
-
I kilka fotek z [COLOR="blue"][B]Krajowej Wystawy Psów Rasowych w Radomiu 24.05.2010.[/B][/COLOR] Yorczka Pa-tti, SABRINA-SILVER Od Oridy: [IMG]http://i54.tinypic.com/14o897c.jpg[/IMG] Czyżby to młodziutka Zuzia? [IMG]http://i54.tinypic.com/5yuav6.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/mt3rlv.jpg[/IMG] I[B] Lila- która w Radomiu wzięła rasę (BOB, CWC, NDSwR):[/B] [IMG]http://i55.tinypic.com/14ngx7p.jpg[/IMG] I piękne Chihuahua z hodowli Z Błękitnego Rodu: [IMG]http://i55.tinypic.com/ok64it.jpg[/IMG]
-
Kilka fotek ze starszych wystaw- na początek [COLOR="#4b0082"][B]Nowy Dwór Mazowiecki, IV'2010[/B][/COLOR] Przed wejściem na ring- siostrzyczki- Lilianna i Lambada Z Błękitnego Rodu: [IMG]http://i53.tinypic.com/2a9zklz.jpg[/IMG] Ring, suki, klasa pośrednia: [IMG]http://i56.tinypic.com/2u9kdwy.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/3442po2.jpg[/IMG] Na lokatach- my III-cie z Milką (na 6 suk, pierwsza Lilka :)): [IMG]http://i55.tinypic.com/azj95z.jpg[/IMG]
- 851 replies
-
- bianca pociechy agniechy
- chihuahua
- (and 3 more)
-
To teraz trzymamy mocno kciuki:thumbs: Te piękne maluszki to pewnie te same które ja widziałam- był jeszcze trzeci, białasek, ale już zarezerwowany. Sliczności malutkie:loveu: Strony jeszcze nie mam- teraz (jeżeli będzie dobrze) to będzie nasz drugi miot... Ale czas najwyższy założyć, staffikowe krycie w lecie też się chyba szykuje:evil_lol:, zobaczymy... Mam też taką małą niespodziankę dla Ciebie- zdjęcia Twoich dziewczynek z Radomia i NDM :). Może najpierw [B]Nowy Dwór Mazowiecki, IV'2010:[/B] Siostrzyczki: Lilianna i Lambada Z Błękitnego Rodu przed wejściem na ring: [IMG]http://i53.tinypic.com/2a9zklz.jpg[/IMG] Chihuahua długowłosy, suki, klasa pośrednia: [IMG]http://i56.tinypic.com/2u9kdwy.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/3442po2.jpg[/IMG] Lokaty- na pierwszej Lilka, na trzeciej-Milka; :) [IMG]http://i55.tinypic.com/azj95z.jpg[/IMG] I Lilianna Z Błękitnego Rodu, wygrała klasę pośrednią: [IMG]http://i53.tinypic.com/2w3nd3n.jpg[/IMG] Qrczę, beznadziejna jakość... :( Napisz czy skasować... (te z Radomia robione już innym aparatem)
-
Świnek już nie mam- byłam na nie uczulona- miałam astmę i poszły do adopcji- jeden ma nowy domek, drugi jest na DT. Świnki się nie rozmnażały- jeden to był jeszcze dzieciak ;) Szczury- no teraz widzę że był to błąd. Za to szylki są świetne- takie duże wiewióry tłuściutkie :). Mam samca białego i samiczkę standard- chyba- albo dwóch chłopców, te mi się nie rozmnażały. Raz mi się urodziła szynszylka żywa, raz martwa- ale to było ponad dwa lata temu, jeszcze z tamtym samcem. On niestety umarł, dokupiłam białaska, trochę go już mam i nic... I nie wiem, może to samiczka wtedy umarła? Obydwa tak samo się maluchem opiekowały, a karmiły go w domku- więc jakoś mi się wydawało że Lucky to samica- a dostałam je jako dwa samce żeby było lepiej:evil_lol: Nie jestem na tyle nieodpowiedzialna żeby rozmnażać wszystko, co tylko "wpadnie mi w ręce"-chociaż z małej szylki bym się cieszyła- została by w domu. A szczury "nieplanowo" mi zaszła w ciążę- ale tutaj oddam te co mi zostały, oprócz najstarszego Zenka- on ma już rok około. Ale po tym co się stało... nawet fotki porobiłam żeby na takim szczurzym forum wstawić, bo zaraz mnie zakrzyczą że to ja:roll::angryy: coś żle zrobiłam- taaak, szczurki są kochane, tylko zabijają co im w zasięgu wzroku się pojawi... Z resztą gryzonie to nie dla mnie- w sensie myszki, chomiczki (chociaż ten co jest to prezent od TZa )- ś.p.Dziadek kiedy umierał przekazał mi w spadku tak jakby ... hodowlę kanarków i innych ptaków- niestety nie udało mi się podtrzymać tej linii nad którą pracował- miałam wtedy kilkanaście lat, ale zwierzakami zajmuję się od dziecka... OK, skończmy już ten nieprzyjemny temat- dopiero niedawno zmusiłam się żeby to posprzątać...:nerwy::mdleje: Jeszcze godzinka- góra...
- 203 replies
-
- ostentator
- paco
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Najpierw napiszę że dobrze że Lilusi nic się nie stało...bo przeczytałam o tym opuchnięciu i bałam się czytać dalej...:shake: Pa-tii, nie szczep więcej tą szczepionką (jakbyś mogła na pw podaj mi nazwę), nie warto ryzykować. Druga-a właściwie pierwsza wiadomość bardzo mnie ucieszyła:multi::bigcool: Ciekawa jestem straaasznie po prostu co tam się "nam" urodzi... Super!:multi: U Zuzi część maluszków może być krótkowłosa- dobrze mówię? O Boziu, jak te nasze maleństwa się spotkają, to będzie prawdziwe "psie przedszkole":lol:, nie mogę się doczekać! A powiem Ci też, że moim zdaniem wybór dobry- prawiczek&dziewica bez pomocy (a nie wiem jak właściciele pieska, ale chyba nie mają hodowli?) mogliby po prostu sobie nie poradzić- no i wtedy musiałabyś czekać pół roku:roll:, a wiadomo że te nasze małe królewny lepiej kryć jak najwcześniej. Teraz czekamy... Ja czasami się martwię że może za pózno pojechałam( jak dostałam wyniki, nie było mnie w W-wie i pojechałam dopiero na drugi dzień...), ale ostatnio znajoma kryła sealyhamkę na progesteron metodą inseminacji (bo wymyśliła sobie że chce po psia skandynawskim)- a jednak natura to natura- suka nie zaskoczyła... Inna sprawa że sealyham terrierów w Polsce jest kilka, z czego chyba ze dwa repki, kilka w Czechach- ale ogólnie mała pula genów. Trzymam kciuki :thumbs: za dzielną Zuzię :) I czekamy... Pisałam Ci już, że Chickę chciałabym pokryć już przy następnej cieczce- czyli jakoś na jesieni? W lipcu, 12-tego, kończy rok, jak u nas(tzn w chihuahua) liczy się hodowlankę- też oceny po 18-tym m-cu życia? Bo gdzieś czytałam że po 12-tym...?
-
Foty SUPER!!! Szczególnie Dotka w dmuchawcach- są takie 3 fotki-po prostu wymiatają!! Skradłam sobie na kompa ;) A ten Franek i inne psiaki- co one sobie tak chodzą same? Ale nie są bezdomne?
-
Justa dzisiaj 100% wpadnę :) I pododaję u nas...:roll: bo coś nie mogłam się zebrać... Za to są nowe fotki Arielki-stafficzki (wiem- Ty bardziej lubisz lubisz chi i Pakulę:diabloti:), ale może zerkniesz? Przeglądałam stare CD ze zdjęciami- na pierwszy ogień poszły te z wystaw, ktoś mnie o to prosił ;) -tak więc przy okazji zrobiłam przegląd (na razie utknęłam w połowie) wystaw panny Arielci:loveu: Ale na CD też sporo pakusiowych foteczek było :evil_lol: więc tylko obrobię na Tinypic i będą...w końcu... A tak na boku- wśród moich zwierząt ostatnio żle się dzieje, jakby najprościej powiedzieć:shake:... Wczoraj zdarzyło się coś, o czym nigdy nie myślałam że może się stać- a długo mam gryzonie, nie raz były małe...:question: Rano zajrzałam do klatki, gdzie trzymałam młode szczurki- wszystkie z jednego miotu, 7 sztuk- 2 samiczki już oddałam. Zaglądam i:o co widzę? Po całym dnie klatki porozrzucane szczątki szczurzych fragmentów ciała:smhair2: To po prostu okropne-zrobił to jeden mały szczurek- nie mam do dziś pojęcia dlaczego... :( I po tylu latach zniechęciłam się już do tych gryzoni ostatecznie- teraz tylko wrzucam żarcie, zmieniam wodę w poidle i nie chcę na nie patrzeć, a mam 3 szczury... Nie mam siły o tym pisać, nie chcę też pobudzać Waszej wyobrażni- bo ja od dwóch dni nie miałam nic w ustach... Tak więc z gryzoni te co zostały niech sobie dożyją, zostawiam tylko szynszylki (w sensie że cieszę się z ich obecności...). Szczury nie po raz pierwszy zraziły mnie do siebie- raz kiedy moja papuga o imieniu Henio:eviltong: zażywała trochę swobody jak co parę dni i latała po pokoju, nieopatrznie nie zasłoniłam klatki ze szczurami. Heniuś usiadł na tej klatce... W skrócie napiszę, że gdyby nie moja szybka reakcja i złapanie szczurzyska (musiałam mu siłą otworzyć pysk, a mocno trzymał nóżkę Henia :( który darł się strasznie:shake:. Nie powiem już jakie miałam wyrzuty sumienia:placz:, papugi są chyba mądrzejsze niż szczury, nie tak przebiegłe-i nie drapieżne. Uratowałam tą lapkę, robiłam mu okłady, przemywałam, siedział w "szpitaliku"- dziś wszystko ładnie się zagoiło. Ale po tym co ostatnio- ja już nie chcę mieć szczurów- mówię to z całą świadomością- nie rozumiem ich- drapieżnik zabija jak jest głodny, a one nie były. Takie ustalanie hierarchi stada? Nie chcę bać się bez przerwy o resztę moich zwierząt (kiedyś szczur wciągnął do swojej klatki myszkę- malutką pseudo-japonkę, "na szczęście" zanim ją zagryzł myszka dostała zawału :( ). OK, kończę, chociaż jestem wzburzona cały czas mam to przed oczami.
- 203 replies
-
- ostentator
- paco
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Tak, właśnie to jest dobre- w jakimś stopniu sama sobie wybierasz godziny pracy- masz po prostu termin... No chyba że są to prezentacje (jak ta ze śmietaną czy opakowaniami- ale wtedy też płacą lepiej). Tylko że musisz od razu mówić że chcesz umowę o pracę... Pa-tti- to czy dzień jest dobry na krycie powinien powiedzieć Ci weterynarz!!! Wd mnie i moich dotychczasowych doświadczeń to możesz niunię kryć- pewnie cały czas jej rośnie. Lepiej nie czekać do następnego wyniku- jak będzie niższy, może się okazać "że już po". A dziwne że wet sam Ci nie powiedział- widocznie nie bardzo zna się na badaniu progesteronu. Ariela miała 2 i już na drugi dzień jechała do krycia- bo po prostu poszedł w górę! Moim zdaniem szybko do repka! ;) I przepraszam że tak pózno odpisałam- wróciłam do domu ok.20-stej, ale musiałam się przygotować do wyjazdu jutrzejszego- dopiero teraz, przed pójściem spać, udało mi sięzerknąć. Jakby coś to mój nr: 798-759-695;
-
[B]Justynka[/B]- na Ciebie zawsze można liczyć:calus: Jutro wstawię fotki, muszę najpierw pozrzucać do kompa z płyt, a dzisiaj cały dzień byłam "zalatana"... Jutro będę w domu dopiero wieczorem- jadę do Lublina na jeden dzień.
- 203 replies
-
- ostentator
- paco
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
[B]Rodowód eksportowy Kennel Clubu (1-5 Clarges Street, Picadilly, London) jest jak najbardziej uznawanym przez FCI dokumentem.[/B] Wiem to stąd, bo ojciec Adiego przyjechał właśnie z UK. Co do IKC- to pewnie byłoby tak samo- te dwa kluby przecież nie stanowią dla siebie konkurencji?
-
[B]Alabamka[/B], dziękuję, ale to są stare fotki z wystaw... Teraz już nie wystawiam Arielki, hodowlankę ma, kilka medali, championatu nie zrobiłyśmy...ale trudno! To miał być taki przegląd przez wystawy Ariel, w polowie utknęłam- nie mam zgranych fotek i muszę CD przeszukać :)
- 218 replies
-
- arielka z błękitnego rodu
- ostentator hodowla
- (and 3 more)