Jump to content
Dogomania

Vesper

Members
  • Posts

    3622
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Vesper

  1. Też bym chciała... Ale u nas niestety małe sklepiki z art zoo zamykane są jeden po drugim, miałam kiedyś pracować w dużym zoologu- ale zobaczyli że znam się trochę na rybkach i dali mnie na terrarystykę- nie chciałam. Musiałabym karmić węże młodymi szczurkami i takie tam... Moim marzeniem jest zostać sędzią kynologicznym- może w tym roku załapię się na kurs na asystenta. To oczywiście nie praca zarobkowa, ale ta wymarzona, a na chleb będziemy mieć z naszego interesu, który z TZem zamierzamy otworzyć kiedy wróci- mamy kilka opcji...
  2. [quote name='Paulina_mickey']ja też bardzo często widzę że ta Pani się ogłasza, też tam jutro zadzwonię, dowiem się co i jak[/QUOTE] Napisz proszę czego się dowiedziałaś i jak wyglądała rozmowa... Ja miałam dzisiaj dzwonić, ale w świetle tego że nic nie wiadomo jeszcze, zaczekam- chyba że cud jakiś będzie... Dziewczyny- bo widzę że robi się gorąco- jeżeli ta kobieta zobaczy takie nagłe zainteresowanie może coś zacząć podejrzewać... A chodzi o to, żeby jej ukrócić ten interes...
  3. [quote name='Paulina_mickey']ja też bardzo często widzę że ta Pani się ogłasza, też tam jutro zadzwonię, dowiem się co i jak[/QUOTE] Napisz proszę czego się dowiedziałaś i jak wyglądała rozmowa... Ja miałam dzisiaj dzwonić, ale w świetle tego że nic nie wiadomo jeszcze, zaczekam- chyba że cud jakiś będzie...
  4. Monika- to ja pisałam o negocjacjach. W razie czego... Na razie dziewczyny chcą zabrać się za panią od innej strony... No i ciekawa jestem czy byłaby skłonna negocjować... Jeżeli interes się skończy, psiaki trafią do schronu. Może zaczekajmy aż będzie miała "bacik nad poopą" i wtedy zamiast do schronu US czy inny urząd zgodziłby się nam wydać psiaki?
  5. [quote name='Chiquita&DeeDee']Swoją drogą jakie to ludzkie... W mojej pracy widuję różnych ludzi- ost klientka przyszła w futrze za 50 000zł (tak dobrze widzisz... zrobione na zamówienie) pękała z dumy, a ja stałam na zapleczu i powstrzymywałam łzy. Po czym jej powiedziałam, że ja kocham zwierzęta i nie mogłabym nosić futer... myślisz, że się przejęła? Pewnie nawet nie zrozumiała o czym mówię ...:([/QUOTE] :angryy:A futerko z szynszyli czyżby?:angryy::mad::mad::mad: Obawiam się, że gdybym trafiła na takowe, mogłabym je niechcący uszkodzić- mając swoje szyszki w klatce... Albin-ten biały- prawdopodobnie został odkupiony z fermy, bo TZ zamówił mi go w sklepie- a w Polsce nie ma hodowli szynszyli, co najwyżej fermy :( No i jak tak patrzę na moje szylki, podbiegają do mnie, ganiają- to są bardzo wdzięczne zwierzątka... Ufne, zero agresji... Ech... Kiedyś koleżanka podesłała mi filmik jak się zdejmuje skóry z tzw "zwierząt futerkowych"- płakałam dwa dni. Bo to się robi na żywo.
  6. [quote name='Chiquita&DeeDee']Nio, ale wtedy trzeba by było kilka takich rozmów z różnych nr. żeby nie mogła się wyprzeć... heheh 4000zł... Za co niby???[/QUOTE] Za dorosłą roczną sukę chi długowłosą... Jeszcze mówię- że znam ten proceder- obiecujące szczylki zostają w hodowli, jeżeli coś jest nie tak- idą na sprzedaż. Fakt że na zachodzie pies roczny, wystawowy kosztuje więcej- tutaj jednak była zupełnie inna sytuacja;). Gdyby co, ja mogę napisać temu z kim piszesz przebieg mojej telefonicznej rozmowy- nie ma żadnego problemu. Nie wiem czy dowodem może być że tego samego dnia z grubsza opisałam rozmowę na dogo? (w wątku "kolejna pseudohowla..."- podlinkowałam to na chi w potrzebie (mój post z 14 sierpnia).
  7. Cieszę się że nie jestem odosobniona w swoim podejściu- niektórzy znajomi mówią że przesadzam, bo ja mam tak ze wszystkimi zwierzakami- ś.p.Dziadek tak mnie nauczył... Ale w końcu kto ma bronić zwierząt- one głosu nie mają- to my musimy mówić (i nie tylko- bo czasami to za mało...) w ich imieniu... Szkoda tylko że ludzi myślących w ten sposób jest tak mało...
  8. [quote name='Chiquita&DeeDee']Ja w tej chwili muszę poczekać na decyzję osób z którymi piszę. Są to osoby zajmujące się na co dzień tym i sądzę, lepiej umiejące podejść tego typu ludzi. Jeżeli nikt z nich się nie podejmie, to będę myśleć dalej, ale mam nadzieję, że coś ruszy;)[/QUOTE] OK, w takim razie czekam z Tobą i pisz kochana- jak nie tu to na pw chociaż...
  9. [quote name='Chiquita&DeeDee']No niestety, dlatego zrobię wszystko, żeby pożałowała tego co robi! Może ktoś mi pomoże czekam na odzew;) a jak nie to pójdę do znajomej z US i zgłoszę. Tylko muszę mieć jakieś dowody, nagraną rozmowę itd...[/QUOTE] Zadzwoń jak ja- z ogłoszenia- ta pani wcale się nie kryje ze swoim podejściem... Ja nawet o to nie pytałam- tylko cena 4tys (taaak, dobrze czytasz) wydawała mi się "trochę" zbyt wysoka jak na hodowlę o której tylko co nieco słyszałam, i to nie w sensie że odnoszą sukcesy... Wtedy pani zaproponowała tańsze rozwiązanie- pewnie już na lewo rozmnaża...
  10. [quote name='Chiquita&DeeDee']Chociaż przy moim temperamencie, jakbym tam pojechała i zobaczyła zaniedbane chi... mogło by być nieprzyjemnie... We mnie płynie bardzo gorąca krew... :roll: [/QUOTE] Hmmm... ja to czasami żałuję że nie ma u nas totalnej anarchii- byśmy pojechały i po prostu zabrały całe towarzystwo...:mad: Wiesz, wstrętne jest to, że ta...pani chce jeszcze zarobić wszelkim kosztem na tych maluchach... Bo nie rozumiem po co sprowadza na świat kolejne mioty?:angryy:
  11. [quote name='paniMysza']babka tylko pewnie tak pisze, że wyprzedaje, żeby sie części pozbyc za niby mniejsza kasę. ale i tak dowliła tam cene - 1200 zł za psa o którym pewnie nic nie wie, bo na pewno ich nie rozróżnia. biedne psiaki. nieposterylizowane i niepokatrowane trafia z pseudo do pseudo.[/QUOTE] Dokładnie to samo pomyślałam- tani chwyt marketingowy... Do tego nie wysyła zdjęć psów na maila- można zobaczyć tylko na miejscu... Ona nawet nie pamięta imion własnych psów! A metryki...przy takiej ilości upilnować towarzystwo? Jeden miot i 5-ciu tatusiów- na papierze ten "najlepszy"... [B]Chiquita[/B]- Pa-ttti chce im wysłać jakąś ustawę co do której się nie stosują- może skontaktujcie się i wtedy możnaby połączyć jedno z drugim?
  12. Coś zrobić trzeba... Pani planuje przerzucić się na "hodowlę" bezpapierową- tak mi powiedziała, kiedy dzwoniłam do niej w lipcu bodajże...:roll: Chiquita, jeżeli coś wymyślisz, daj znać, ja wymyśliłam tylko to wykupienie -przy kilku psach myślałam żeby zaproponować 400zł- bo wiem, że mioty jej nie schodzą... Tylko po co dalej kryć? Chyba że to wszystko żyje własnym życiem...:roll: Zdaję sobie sprawę że to nierealne- a suki które zostaną będą się szczenić co cieczkę :sad: Po prostu nic więcej mi do głowy nie przychodzi...
  13. [quote name='Balbina12']Bo tu nie ma co tłumaczyć;) Coś źle zinterpretowałam? Rozłóżmy sytuację na czynniki pierwsze,może wtedy lepiej sobie to zobrazujesz... Pan do ciebie podszedł-powiedział ,że Torika jest śmiesznym yorkiem-ty na to skłamałaś ,że ty masz rodowodowego yorka-czyli dałaś do zrozumienia ,że jego jest gorszy bo nie jest prawdziwym yorkiem dziecinny komentarz no ale cóż...[/QUOTE] Ja czytając Twoje wypowiedzi widzę że nie po raz pierwszy szukasz dziury w całym...:roll: Możnaby rozkładać na czynniki pierwsze to co zarzucasz Omry właśnie- a mnie, jako osobie zupełnie bezstronnej- wygląda na to, że to nie ona ma problemy. Tyle mojego bo nie zamierzam się wdawać w bezsensowne koperkowe afery ;) Czy wd Ciebie Omry ma obowiązek tłumaczyć się każdemu że jej pies nie ma papierów? Dodajmy, że tutaj pan sobie robił zwykłe podśmie*ujki... [B]Omry[/B]- pewnie znasz tę prawdę że dla właściciela jego pies zawsze jest najpiękniejszy (nie chodzi mi o wystawowy eksterier tylko "to coś" co nasz pies ma, a obcy już niekoniecznie)... Niemniej w żadnym wypadku nie usprawiedliwia to gościa żeby podbudowywał sobie ego (chyba bardzo niskie) kosztem Twojego yorka... Ja kocham moje psy, dla mnie są najpiękniejsze, chociaż wiem że nie dla każdego i zdaję sobie sprawę jakie mają wady tzw eksterierowe. Jednak uważam że to duży nietakt śmiać się z czyjegoś piesa- przecież one wszystkie są psami, im jest wszystko jedno czy mają nisko czy wysoko osadzony ogon... A niespełnione ambicje właścicieli negatywnie się odbijają właśnie na psach...:roll:
  14. Bo są Pani Myszo- to niestety prawda :sad: Ogłasza się co miesiąc ze szczeniakami i starszymi pieskami... :roll: Słuchajcie- myślałam co zrobić- jedyne co mi przychodzi do głowy, to zebrać się w kilka osób- zakładając że ktoś jest chętny wykupić pieska... Ja może gdyby pani była skłonna do negocjacji mogłabym wziąć jedną suczkę- ale myślę że obniży cenę tylko wtedy, jeżeli od razu byśmy brały kilka psów... Wiem że to trochę szalony pomysł, ale to nie jest żadna wyprzedaż-tylko kolejny chwyt marketingowy... Jeżeli pani zobaczy że jest grupa kilku osób zainteresowanych "wyprzedażą" może pójdzie nam na rękę. Pytanie tylko-kto ewentualnie mógłby razem ze mną negocjować w sprawie piesków? (Ja myślę że im więcej nas by było, tym niższa cena. Jednej osobie można wciskać kity o wyprzedaży hodowli- kilku już trudniej.) Napiszcie co myślicie o tym co napisałam, bo szkoda tych psinek, a nie stać mnie żeby kupować psa w cenie którą pani podała- po mojej pierwszej rozmowie myślę że to raczej dolna granica... Mogłabym zapłacić 400zł i nie więcej- co w przypadku prawdziwej wyprzedaży hodowli byłoby kwotą chyba zadowalającą...
  15. Witam- fajny ten Twój Misiek. Czy on jest bardzo duży? (Bo wygląda na sporego psiaka). Zdjęcia postaraj się wstawiać np przez Tinypic.com- wtedy od razu widać psa, a nie linki ;) (max 5 fotek na post). Zapraszamy do naszych galerii- szczególnie do seniorki Koki-[URL="www.dogomania.pl/threads/207756-KOKA-uzależniająca-miłość"]www.dogomania.pl/threads/207756-KOKA-uzależniająca-miłość[/URL]
  16. Witam u Moruska (chyba się chłopak nie obrazi za zdrabnianie;))? Piękny chłopak, musi mieć milusie futro... Jestem pod wrażeniem komend, jakie potrafi...:thumbs: Jeżeli można wiedzieć- motywowałaś go tylko klikerem? Będziemy często wpadać, bo spodobała mi się galeria- zapraszamy też do nas- tylko że ja (tzn moje psy- mam ich 5 licząc Kokę rodziców) mam 4 galerie ;)... Koka jest w kundelkach i ma mało gości- serdecznie zapraszamy do naszej seniorki- ma ponad 12 lat. :) edit: Szkoda że wychowując szczylka nie miałaś kogoś starszego, kto doradziłby Ci to i owo... Jak sama napisałaś- byłaś dzieckiem... Fajnie, że masz świadomość że Morusek się czegoś może bać, coś może być dla niego niekomfortowe i starasz się mu pomóc. Pomoc specjalisty na pewno pomoże- tylko wybierając behawiorystę czy tresera warto zasięgnąć porady innych psiarzy- idealnie byłoby gdyby mieli też jakieś problemy ze swoimi psiakami, wtedy ich rady byłyby bardzo przydatne... Pozdrawiamy z całym moim stadkiem :)
  17. Dziękuję. Jutro będę u rodziców, porobię naszej seniorce trochę zdjęć, i dodam te starsze:). Miło kiedy ktoś do nas zagląda. :) [COLOR="#4b0082"][B]Zapraszamy częściej :) !!![/B][/COLOR]
  18. A nie możesz na głośnomówiącym rozmawiać i nagrywać np drugim telefonem?
  19. Do hodowli pisałaś? Nie wiem czy to coś da...:roll:
  20. Ale ja też mam swojego...:oops: Tylko że wraca we wrześniu a ja słomiana wdowa...:oops: Tak więc proszę o trochę wyrozumiałości :nono: i nie zapędzanie się w ocenie:diabloti:
  21. A gdzie ja miałam iść? :hmmmm: Chyba się obraziłam-ale i tak podglądałam :D Te pieski- ja z tą kobietą rozmawiałam kiedyś... Hodowla Isubusz. Ona nawet nie potrafiła mi powiedzieć po kim są szczenięta...(a pewnie jeden miot ma kilku tatusiów)...:sad:
  22. Wiem, wiem...:oops: Rozleniwiłam się... Jeszcze dzisiaj będą nowe fotki Chicki ze spaceru po centrum W-wy (to w ramach socjalizacji dzikuska) i Milusia też gdzieś się pojawi. A że przystojny młodzian w głowie to chyba nic złego?:D Zdrowy objaw...;) Porównywałam też fotki małej Milki i Draka (bo obydwoje są długowłosi) i będzie miał piękny włos...:loveu:
  23. Pa-ttti, wejdź tam gdzie podlinkowałam. Jest dokładnie tak jak mówisz i pani całkiem otwarcie przez telefon kłóciła się ze mną że teraz wszyscy chcą psy bez rodo, i że ona też zamierza tak hodować... Tak jak mówisz, starsza pani, która nie ogarnia hodowli... Niemniej szkoda tych psiulów...:sad:
  24. [quote name='ulvhedinn']Zadzwonisz jutro ? Daj mi znać na PW co wynikło z rozmowy, ok? Niestety też mnie nie stać na psiaka, ale cholera szkoda tych maluchów.....[/QUOTE] Zadzwonię po pracy- zastanawiam się teraz jak podejść panią żeby zaniżyła cenę... Gdyby jeszcze ktoś chciał dzwonić- przygotujcie się raczej na słuchanie niż mówienie (poprzedni telefon) z tym, że niekoniecznie dobrych rad itd...
  25. Witam na wątku Gosa- bardzo fajny piesio z niego :). Trochę się zasiedziałam i jutro sobie wszystko przeczytam, ale jeżeli na serio szukacie mu domu, to zainteresowaną osobę najlepiej sprawdzić kilkoma prostymi pytaniami- ale to już jutro na pw do Phase napiszę. Pozdrawiam.
×
×
  • Create New...