-
Posts
3622 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Vesper
-
A poza tym, startując np w klasie pośredniej czy młodzieży ze swoim psem, ciężko wygrać z championem, który udaje innego psa z tej samej hodowli:angryy:... Nie jest to ani trochę uczciwe:shake:, ja po czasie się zorientowałam że miałam taką sytuację:razz:- oczywiście nie mam żadnych dowodów... Za to zdanie o hodowcach XX jak najbardziej wyrobione:shake::mad:
-
[quote name='Martens']No i częsta praktyka pseudo - ogłoszenia o szczeniaczkach po pięknym psie, championie, tylko suka nie jeździła na wystawy. A zdjęcie utytułowanego ojca szczeniąt ściągnięte z google.pl - szczeniaki po innym pseudorasowcu albo suka w cieczce uciekła... Takie przypadki w zarejestrowanych hodowlach to rzadkość, na wszystko są dokumenty z podpisem obu stron, nie można ot tak wymyślić sobie ojca szczeniąt i iść z tym do oddziału. A pseudo robi co chce, już niejeden hodowca z dogo odkrył na allegro, ile to wirtualnych dzieci ma jego reproduktor :evil_lol:[/QUOTE] Tak, ale z czymś takim można już chyba "coś" zrobić- chodzi mi o kroki prawne?... Bo przecież nie można ot, tak sobie "szastać" imieniem psa, że niby pokrył jakąś sukę bez uprawnień- dla właściciela repka oznacza to kłopoty ze strony Związku... Ale i ja słyszałam o podobnych przypadkach ;) A co najbardziej mnie wkurza- i nawet jest to w artykule do którego link podała Omry- niestety, "podstawianie psów" na wystawach jest stosowane... Sama kiedyś się dziwiłam, że jeden pies raz ma taką maść i takie znaczenia, a drugi raz- już inne. Tatuaże sprawdzane nie są. A szkoda. Gdybym wtedy wiedziała tyle co teraz- a były to moje pierwsze wystawy- na 100% bym tego nie zostawiła.
-
[quote name='Falkaa']Dokładnie.. Przypuśćmy yorki.. Hodowli jest ... mnóstwo. A tylko połowa? może mniej.. to hodowle istniejące z pasji i chęci podtrzymania rasy.. A reszta ? Jak nie pseudohodowle to mało widoczne mieszanki albo co gorsza pseudohodowle..[/QUOTE] Ja napiszę coś jeszcze ciekawszego- są hodowle, na co dzień hodujące psy niezbyt popularnej rasy- suki kryte są rzadko, bo nie ma chętnych na szczenięta. Co wówczas robi "hodowca"? Kupuję yorczkę, kryje ją co roku, żeby "wyjść na swoje"- tylko i wyłącznie dla zysku, nie ma to zupełnie nic wspólnego z miłością czy chociaż sympatią dla yorkshire terrierów... Jest to wykorzystywanie "mody na rasę"- i taki hodowca nic nie wniesie w rozwój rasy :sad: Tak samo ciężko mi uwierzyć w szczere intencje hodowli, które mają np 10 (a bywa że i więcej) ras... Co ciekawe, rasy są często "zmieniane"- w zależności od popytu na jakąś z nich... Bo naprawdę trzebaby nie robić nic innego, i mieć czas dłuższy niż doba dziennie na zajęcie się psami, żeby rozsądnie [U]hodować[/U] tak dużą liczbę psów...
-
[quote name='Martens']Heterozję wykorzystują producenci nowych ras czy raczej hybryd typu labradoodle, cockerpoo, bull boxer czy analogicznie występuje ona przy skrzyżowaniu się dwóch totalnie odmiennych genetycznie kundelków. Nie ma to nic wspólnego z pseudohodowlą już istniejących ras, rozmnażaniem ich bez dokumentacji - to raczej przeciwieństwo heterozji i fabryka wad genetycznych, podobnie zresztą jak głupio stosowany inbred w hodowli zrzeszonej...[/QUOTE] Masz rację, ja po prostu źle to ujęłam. Chodziło mi o to, że w -jakby nie było- hodowli zwierząt bez jakiejkolwiek dokumentacji można kryć chociażby kundelkiem bo nikt tego nie kontroluje- niestety w polskich realiach raczej kryje się w pseudo cały czas jednym psem, ewentualnie takim "jaki się nawinie"- tzn którego właściciel zgodzi się go "użyczyć"- i zdrowie psa, jakiekolwiek choroby wrodzone czy genetyczne raczej nikogo nie interesują :sad: Także o zjawisku o którym pisałam raczej nie może tu być mowy...
-
Zacznę od staffika. Ja też się bałam, że Arielka zrobi Pakowi krzywdę- Pakuś jest najstarszy z moich psów. Jednak wychowana od szczeniaka z nim, nigdy nawet na niego nie warknęła. Czasami tylko w zabawie tak go zaczepia, (one są jak wieczne dzieci :D) że Pako ma jej dość, i daje jej znać- jednak to on jest górą w hierarchii. Jest tylko jedna zasada, zmniejszająca ryzyko konfliktów- do psa kupić suczkę, do suczki albo drugą, uległą (już u szczylków widać który będzie jaki). Natomiast dwa dorosłe psy mogą się dobrać świetnie, a mogą walczyć o pozycję. Generalnie znajoma niech powie hodowcy o sytuacji- pomoże jej wybrać szczeniaka nie-dominanta. Piękne szczeniaki są teraz w Wejherstaff, białe :loveu: Nie bałabym się wprowadzić do domu szczeniaka staffika, jeżeli to co w dużym skrócie napisałam zostanie spełnione... Pakuś wujkiem nie jest- ja cały czas miałam i mam dwie szylki- i tak czekam na te młode i czekam... A wczoraj Albin krył Lucky- więc może nie jest w ciąży, a dopiero będzie- ciąża u kulek trwa 112 dni :D. Kiedyś Lucky rodziła- dwa razy- ale z poprzednim samcem, który już jest za TM [*].Albina mam od grudnia, musieli się poznać, przyzwyczaić do siebie... Ciekawa jestem małych- on jest biały, ona standard- na wątku są ich fotki, kiedyś wrzuciłam. Co do staffika, chętnie doradzę, ale zapraszam znajomych czy Ciebie w ich imieniu na wątek Arielki- tam więcej osób się wypowie. Sporo osób ma staffika i innego psa czy psy. Pomyśl że jeżeli nie boję się o cziłki, to jest OK :).
- 203 replies
-
- ostentator
- paco
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
[quote name='Balbina12']Pisałam do dwóch,najbardziej popularnych hodowli YT w Polsce.Oby dwie nie badają psów pod kątem wad genetycznych.[B]Jak dla mnie tłumaczyły się szmatami.[/B]Jeśli tak im zależy na dobru rasy-to pieski powinny przejść szkolenie conajmniej PT,być przebadane,szczeniaki zsocjalizowane, hodowca powinien zasięgnąć ogromną wiedzę nt. genetyki- i tym samym dobierać rodziców nie tylko-ten ma ładniejszy włos, a ten nie tylko nieco bardziej się zagłębić w temat i wtedy podjąć decyzję.[B]Cena też jest według mnie straasznie wygórowana,człowiek średnio zarabiający naprawdę,nie może sobie pozwolić na wyanie ot,tak 2 tysięcy.[/B]Oczywiście będziecie tłumaczyć ,że są już psy po 1000 zł-ale czy te psy mają zrobione badania,przeprowadzone szkolenie?Wątpię.[/QUOTE] Nie bardzo rozumiem- co znaczy "tłumaczyły się szmatami"? A czy pytałaś o badania na [U]konkretne[/U] choroby? Yorki nie mają żadnych obowiązkowych badań- sami właściciele je badają np na kataraktę... 2 tys za rodowodowego, pełnowartościowego (tzn bez żadnych wad w chwili wydania) to w Polsce standard, i uwierz mi- hodowcy wcale nie zbijają kokosów... Ogromne pieniądze płaci się za: opiekę wet., formalności (wystawy, metryczki,, składka, przegląd hod., tatuaże czy chipy, rejestrację hodowli), żywienie (małe pieski baaardzo dużo jedzą, a suka musi dostawać pokarm pełnowartościowy- co znaczy że nie tani. W końcu szczepienia i odrobaczanie- zakładając, że nie będzie powikłań, typu cesarka...(Ja trafiłam na cesarkę w święto- jej koszt równy był prawie kosztowi jednego szczenięcia- w dodatku urodził się jedynak właśnie ;)). Aha, oczywiście opłata za krycie- równowartość jednego szczenięcia...Chociż teraz czasy się zmieniły i hodowcy biorą za krycie z góry- i nigdy nie wiadomo, ile i czy w ogóle będą szczeniaki:evil_lol: Oczywiście jest standardowa umowa, określająca warunki sytuacji, gdy np urodzi się jedynak. Najczęściej jednak- żeby już się nie rozpisywać, przy średnim miocie, wychodzi się po prostu na...zero- a bywa i tak, że jeszcze się do miotu dokłada :D Ktoś mógłby się zastanawiać, po co to wszytko, jak można bez papierów, pokryć psem sąsiada. No cóż- dla niektórych jest to po prostu pasja, a jeżeli cena 2 tysiące jest odstraszająca, proszę sobie wyobrazić co by było gdyby pies np miał wypadek i wymagał leczenia- za 2 tysiące. Czy też szkoda by było tych pieniędzy? Czasami określona cena pozwala hodowcy poznać, czy przyszłemu właścicielowi zależy na psie- niektóre zagraniczne hodowle wręcz na początku zawyżają ceny, żeby się przekonać o stosunku chętnego na szczenię- ale są to renomowane hodowle, mogące sobie na to pozwolić- tak czy inaczej sprzedadzą szczenię, chodzi o swoistą selekcję:cool3:... Niestety, w polskich realiach, kiedy dopiero jesteśmy na etapie walki że r=r coś takiego nie ma racji bytu... Trzeba jednak pamiętać, że pies to żywa istota, jeżeli nie stać nas na rasowego (rodowodowego) psa, może warto uratować jakąś psinkę ze schronu? Tam też trafiają psy rasowe dla przeciętnego Polaka- o cechach wyglądu danej rasy, lecz bez metryki... Te z tatuażami też się zdarzają, jednak po tatoo łatwo odnależć hodowlę, ostatniego właściciela- sytuacja jest trochę bardziej optymistyczna... Aha, i [B]decyzja o kupnie psa, nie powinna nigdy zapadać "ot, tak."[/B]
-
Z jedną rzeczą w tym artykule muszę się zgodzić- bo tak samo mi się to nie podoba, a że taki proceder istnieje, jest tajemnicą poliszynela. Jednak to później. Cały artykuł ma w sobie dużo prawdy- opisuje polskie ealia itd. Dobrze, ale już pewne zarzuty są nie na miejscu... Zarzut nierobienia badań DNA. Jeżeli ktoś je robi to właśnie zrzeszeni hodowcy- i nie dlatego że trzeba, bo tego nie ma w regulaminie hodowli p. r. Mówiąc o zdrowiu psów z nierejestrowanych hodowli, nie mogę się z tym zgodzić. Może Panu chodzi o tzw "wybujałość mieszańca?" Polega to na rzekomej większej żywotności kundelków- i być może jakaś prawda w tym jest- dzięki duuużej puli genów... Ale przecież tu nie chodzi o kundelki, do których możnaby zastosować to pojęcie- chociaż, kto to wie? Zrzeszeni hodowcy starają się wyeliminować dysplazję, i choroby typowe dla danej rasy- często, pomimo że nie jest to obowiązkowe, całe środowisko hodowców danej rasy nie podejmie się chociażby krycia nieprzebadanym psem- pomimo że nie ma takiego obowiązku. Przykładem mogą być staffiki i choroba występująca tylko u nich: L2HGA... Pisano też o zapadającej się tchawicy u yorka. Jest to przypadłość niestety typowa dla małych piesków- czy to będzie kundelek, czy york... Z tego co wiem, tutaj nie mają znaczenia "złe" geny, ale raczej zły tryb życia psa- ciągnięcie na smyczy- zamiast szelek, niereagowanie na pierwsze objawy, takie jak kaszel- w ostatnim stadium operuje się tchawicę wstawiając w nią "rusztowanie" na zapadniętym odcinku. Niestety po kilku latach u psów z tą skłonnością pojawia się to znowu- w innym miejscu tchawicy. Jeżeli ktoś ma sprawdzone (!) informacje czy jest to choroba genetyczna, byłbym zainteresowana... Z jedną rzeczą muszę się zgodzić- podstawianie psa innego niż jest zgłoszony w katalogu niestety się zdarza :sad: Po to tylko, żeby np suka czy pies z danej hodowli zdobyła championat (w rzeczywistości jeździ jedna suka, podobna do drugiej, "gorszej") co przecież podnosi rangę hodowli. A tatuaży nikt nie sprawdza- i szkoda...Ale to już kwestia uczciwości hodowcy- nie wina ZK, bo za takie coś momentalnie hodowca/wystawca utraciłby członkostwo.
-
[quote name='kiniaaa'][url]http://i54.tinypic.com/2e2fonb.jpg[/url] zjem Cię :evil_lol: aaa no widzisz, takie małe a szybkie że ciężko uchwycić... z moim to samo- muszę mu kilkanaście zdjęć narobić żeby choć jedno wyszło ładne :D a za to mój drugi pies, chow chow... temu to mogę zrobić tyyyyle zdjęć i każde ładne wyjdzie, nierozmazane, pies patrzy w obiektyw :)[/QUOTE] A dlaczego chowowi nie założyłaś galerii?:cool3: Chętnie bym sobie popatrzyła :). Podobają mi się chow chow- ostatnio nawet spotkałam jednego na ulicy, akurat miałam aparat, więc cyknęłam psiakowi kilka fotek ;). Częto jak widzę ładniego psa na ulicy to go cykam- uwielbiam to robić, mam kilka takich "perełek" na zdjęciach :) A co do zabaw chi ze stafficzką- ona chyba wie że z nimi trzeba delikatnie- nigdy jej nie poniosło w zabawie, chociaż bardziej lubi bawić się z westikiem Pakiem- on to ma z nią...:ices_bla: kiepsko...:evil_lol: Ale ogólnie moje stadko jest zgrane, mają większe i mniejsze sympatie w stosunku do siebie, ale na spacerze trzymają się razem- stafficzka pilnuje małych itd...:)
- 851 replies
-
- bianca pociechy agniechy
- chihuahua
- (and 3 more)
-
Całkiem dobrze znasz teriery typu bull- american staffordshire terrier to inaczej amstaff :), staffordshire bullterrier to stattik czy stafford angielski, jest jeszcze bullterier w odmianie standardowej- to te "normalne" bulle i miniaturowej- do 35cm wysokości w kłębie ;) Pitbulle, pit-dogi itd nie są uznane przez FCI- chociaż nie wiem czy wstępnie nie uznano pitbulla. Ale pitbulle są bardzo niewyrównane jeszcze jako rasa której przeznaczeniem była walka z psami, a nie ładny wygląd- chociaż to dla mnie szeroki temat, nie będę Cię zanudzać...;) Tak więc wcale ich nie jest dużo- tylko 4 rasy, z pitbullem 5 :). W porównaniu z innymi podgrupami (sekcjami) w grupie III-ciej, to naprawdę niedużo- najmniej liczna grupa :).
- 851 replies
-
- bianca pociechy agniechy
- chihuahua
- (and 3 more)
-
[quote name='Casablanca']Gdy zobaczyłam to zdjęcie, pomyślałam: Jaka wielka czarna chihuahua :evil_lol: Dopiero na kolejnym skapnęłam się, że to ast[/QUOTE] :D he he, to własnie jest Arielka :), moja staffica, tzw staffik lub, szczególnie ostatnio: stafford angielski (nie amstaff) :) A teraz będzie wieeelka chihuahua :D :D
- 851 replies
-
- bianca pociechy agniechy
- chihuahua
- (and 3 more)
-
Nie, śpiochami jakoś specjalnie nie są- raczej właśnie energiczne dziewczyny. To ja im robię fotki jak śpią- ciężko takie maleństwo biegające wyraźnie uchwycić.:) Ale następna sesja będzie w ruchu- bo rzeczywiście tutaj prawie cały czas się wylegują:D
- 851 replies
-
- bianca pociechy agniechy
- chihuahua
- (and 3 more)
-
[IMG]http://i54.tinypic.com/demnpe.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/21llamp.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/2e2fonb.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/2ajcepv.jpg[/IMG]
- 851 replies
-
- bianca pociechy agniechy
- chihuahua
- (and 3 more)
-
[quote name='Casablanca']Jak tam u małych przyjaciółek? :D Ciche dni?[/QUOTE] Nie zapeszajmy, ale właśnie śpią razem na kanapie :D Kryzys najwyraźniej minął;) edit: Żeby nie było, że to tylko gadanie, kilka "dowodów" ;) [IMG]http://i51.tinypic.com/33mbvnt.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/rvhf9x.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/21b7qro.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/k0o6iu.jpg[/IMG]
- 851 replies
-
- bianca pociechy agniechy
- chihuahua
- (and 3 more)
-
Musiałabyś obrać :D Syn Arielki, Adi, jest dla mnie wielką zagadką- waży ponad 20kg, były problemy z jego wagą u poprzedniej właścicielki (po prostu był gruby, już na stawy mu "siadało"), teraz jest OK:) Przez pewien czas, kiedy z niego...zrezygnowano :sad: był u mnie- już jako ponad roczny pies. Zauważyłam wtedy że jeśli waży mniej niż 19,5kg wygląda po prostu na zabiedzonego. Ale i wzrost ma ponad miarę- ponad 40cm, chyba 41 dokładnie... A rodzice wcale nie są wielcy, chociaż po jego tacie urodziło się kilka naprawdę sporych staffików.;)
- 218 replies
-
- arielka z błękitnego rodu
- ostentator hodowla
- (and 3 more)
-
No pięknie- u mnie kuchnia zamykana na czas wyjścia z domu- miski z wodą tylko wynoszę, bo i włamania do szafek były...:) A wtedy to już wszystko jedno- najbardziej atrakcyjny oczywiście jest kosz na śmieci:roll: Arielka waży pomiędzy 12-13 kg. Wzrostu ma prawie 35cm ;) A Twój- co do wzrostu? Tylko on chyba młodziutki jeszcze? Ale z burakiem to chłopaczek ją przebił :D
- 218 replies
-
- arielka z błękitnego rodu
- ostentator hodowla
- (and 3 more)
-
Cztery Gremlinki i ich mały/wielki świat.. <3 ... ;)
Vesper replied to ChiqDeeWikiXenia's topic in Galeria
[url]http://i1127.photobucket.com/albums/l621/chiquitadeedee/DSC00671.jpg[/url] Wreszcie! Moje wcale nie są "inne"! Ale to dlatego Ty jedynie byłaś wyrozumiała:D A Dee- Boże, ona jest naprawdę malusieńka taka... I taki słodki ten mały pysio... Chiqua też niczego sobie- ale chomika to mi ona nie przypomina :confused: -
Szynszylek- mam dwie sztuki :D A Pakulec po porannym spacerze śpi w najlepsze- ja zaraz muszę wyjść pozałatwiać parę spraw, będę musiała zgonić psy z łóżka- nie mogę ich zostawiać w sypialni, bo Ariel drze pościel- "kopie jamy"...:shake: Dlaczego Dusiek nie ma osobnej galerii? Ja pomogę, powiem co i jak :lol:
- 203 replies
-
- ostentator
- paco
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
[quote name='Martens']Widzę, że prawie wszystkie staffiki to owocożerne bestie ;) U mnie najlepiej wchodzi jabłko i ogórek :)[/QUOTE] Oj żeby tylko owocożerne :D Ona zje dosłownie wszystko....:roll: Nie mogę zostaić coli na stole- bo wiem że Ariel mi ją wypije. Obieram ziemniaki- rzuca się na obierki. A przysmakiem jest suszona dla szynszyli kajzerka, która zawsze dziwnie "znika", nieważne jak wysoko położę:diabloti: Czasami mówię o niej że to prosiaczek- bo wszystkożerna:evil_lol: Trzeba jej pilnować, bo niby pies wie co dla niego dobre- a Ariel wczoraj próbował dogodzić obie orzechami pistacji- ciężkostrawne- nie dałam, zrobiła zamach na łupinki:shake:... Wejherstaff- oj tak, ona jest malutka, zawsze była najmniejszą suczką na ringu... Gdyby nie ten niski wzrost, to pewnie miałaby większe osiągnięcia, ale ja kocham ją taką jaka jest. Taka malutka, fajna. Pani Elżbiecie Chwalibóg wręcz się podobało że nie jest zbyt duża. A takie duże dziecko urodziła (Adi to naprawdę kawał psa, do tego sztucznie karmiony)...
- 218 replies
-
- arielka z błękitnego rodu
- ostentator hodowla
- (and 3 more)
-
Oj te zagraniczne wystawy nęcą...Z takim składem jaki planujemy (odpukać) można by podbijać Europę... Szkoda że w Anglii są takie jazdy z kwarantanną- mam tam siostrę, wcześniej mieszkała we Francji- jędza jedna musiała się przeprowadzić :D A ja już tyle planów miałam ;) Ale w GB miałybyśmy gdzie się zatrzymać-nawet jeżeli nie u Elki i Vince'a, to coś by nam znaleźli- no i zawsze inaczej jak ktoś odbiera z dworca...czy lotniska, bo koszt podobno taki sam, zależy od linii. Moja Milka zawsze w podróży śpi jak zabita- z pozostałymi psami jest problem (z Ariel największy, bo całą drogę piszczy... nienawidzi być zamknięta w transporterze- a na długie trasy to ja bym z nią nie wyrobiła- lata po całym samochodzie, nic jej nie pasuje...). Chikusia nigdzie dalej nie była- z nią jest tak, że jak jest sama, boi się bardzo, ale jak jedzie Mila, jest OK. Milka raczej z tym brakiem w uzębieniu kariery nie zrobi, więc jej chyba bym nie zabierała- może jedynie dla towarzystwa, ona naprawdę lubi jeździć- nawet rodzice ją kiedyś "pożyczali" jadąc nad morze czy gdzieś- bardzo lubią z Milą jeździć, a ona też nie narzeka.:) Tak na przyszłość, jak wygląda w Europie sprawa szczepień? Trzeba mieć zaświadczenie od lekarza powiatowego czy nie? Zobaczysz Patti, świat jest nasz :). Ostatnio w hodowli miałam porażkę za porażką- Adi, krycie Milki- czas, żeby to się zmieniło... edit: Patti, to ja wysłałam pw że masz maluszki- dziewczyna szukała pieska na innym, nieczynnym wątku...
-
Witam na wątku chłopaczka :) Słodki maluch, jak duży jest dokładnie? Tulipanek- spójrz na datę :D Ta dziewczyna już nie wchodzi na Dogo... Jakby co, zapraszam do mojej galerii, w kwestii szczylków wysłałam Ci już pw :)
-
Nie wiem czy Patti była w Katowicach- ale widziałaś psiaki? (Tzn na stronie)...? Piękne:) A co do facetów to mój też wspiera moją pasję, nauczyłam go nawet że nie każdy pies z krótkimi łapkami to jamnik :D... A z naszych psów-prawie wszystkie bo oprócz Chicki miałam już jak się poznaliśmy- ale od razu się nawzajem zaakceptowali, chociaż Piotruś najbardziej lubi nasze maleństwa... I jest na tyle dobry, że jak się zapytałam co myśli o następnym psie, powiedział, że mogę mieć ich nawet sto ;) a jemu to nie przeszkadza. Wiem że z tymi stoma to przesada, ale kocha psiaki, a nie mogłabym być z kimś kto ich nie lubi...
-
Będzie miał cały harem (bo i Arielkę :D) tylko co Pakuś na to, jak mu się przez niego wychowane baby rozbestwią?:evil_lol:
- 851 replies
-
- bianca pociechy agniechy
- chihuahua
- (and 3 more)
-
Wiesz, nudno by było tak cały czas słodko, cukierkowo...:eviltong: W końcu w ich żyłach płynie gorąca krew Meksykanek- muszą się czasami pokłócić, a wtedy miłość cały czas żyje:evil_lol: To dopiero będzie widok jak się pogodzą :D Dziś znów śpią osobno- a może pokłóciły się już o małego kawalera- podsłuchały jak coś mówiłam? Zazdrość potrafi zniszczyć najgorętszą przyjaźń...:evil_lol:
- 851 replies
-
- bianca pociechy agniechy
- chihuahua
- (and 3 more)
-
[quote name='Chiquita&DeeDee']A linku dalej nie widzę;) Pa-ttti nie torturuj;)[/QUOTE] Ja też nie znam strony Patti... Ale spróbuj w Google'a wpisać "Z Yorkowego Raju".:)