Jump to content
Dogomania

Vesper

Members
  • Posts

    3622
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Vesper

  1. [quote name='pa-ttti']Ja nie mam teraz z kim na wystawy jeździć. Sunie szczenne, Zuzia odchowuje maluchy. Myślę nad dalszym wystawianiem Lilki, ale podejrzewam że znów straci włosy po szczeniętach i odrastanie ich zajmie kolejnych kilka miesięcy. Także chyba zacznę wystawy z najmłodszą suczką, i będziemy się na nich spotykać:) Fajnie bo można organizować wspólne przejazdy za jednym razem, także może nawet jakieś dalsze destynacje wchodzą w grę? :cool3: Moja mama ma psa, nie jest repem i nie będzie, bo mu się zgryz popsuł...A bardzo ładny pies, ma już ponad pół roku, szukamy mu domu na kolanka, jest na naszej stronie.[/QUOTE] Nawet nie wiesz jak ja marzę o dalszych wypadach na wystawy! Tak szczerze mówiąc, najdalej to jechałam z Wami do Radomia, nie licząc Koszalina, ale tam byłam przy okazji u babci... A marzą mi się dalsze wystawy, tylko że samej to nie za bardzo- czy to autem, czy pociągiem. Co do prawka, też się muszę sprężyć, bo nie zrobiłam jeszcze :oops:, a będzie potrzebne- chyba że mój P. by nas woził, ale on czasami w weekendy pracuje. A z naszym rodzeństwem- piszę już "naszym" bo nie wyobrażam sobie innej opcji :evil_lol: to chyba dopiero w od przyszłego roku będziemy ruszać? Bo w sumie można by ich socjalizować w Baby, ale 3-ci m-c kończą na początku listopada, kiedy jest właściwie koniec sezonu- a nie wiadomo jeszcze jak będzie ze szczepieniami... Z tego co liczyłam, nawet na wiosenną w NDM dzieciki załapią się jeszcze do szczylków- w tym roku Chicce brakowało 2-ch dni i nie chcieli się zgodzić żeby poszła w młodzieży... Regulamin to regulamin :D Co do pieska na kolana, to ktoś ostatnio się mnie pytał- muszę sobie przypomnieć. Już wiem- taka znajoma z klatki od przyszłych Teściów- jak ją spotkam to zapytam czy to aktualne... (Ona jest zakochana w Milce:p). Jeszcze co do wystaw- ja gdybym miała dobrego psa, to nawet za nasze byłe granice bym chciała jechać- a teraz mamy maluszki, które się pięknie zapowiadają :) Ciekawa też jestem, co wyrośnie ostatecznie z Chicki- fajne pochodzenie, no i niech tylko się "zwiąże" bo na razie to co przybrała to typowy tłuszczyk:evil_lol: Ząbki śliczne, komplecik, główka jak jabłuszko... No i budowa idealnie wpisana w kwadrat- to może być ładna, mocna suczka, tylko dość długo się rozwija jak na chihuahua. Nie wiesz jak się cieszę że się "zgadałyśmy":multi:- nie miałam żadnej koleżanki która by dzieliła moją pasję...już nie mówiąc o np pojechaniu ze mną do innego miasta na wystawę... A znajomi z for czy z wystaw- nie chcę tu bynajmniej nikogo urazić- takie znajomości nie są najczęściej trwałe... Chociaż to zależy od człowieka- ja się po prostu raz nacięłam, więc mam lekki dystans... Chociaż jest tu sporo osób, które chciałabym poznać w realu :). Ale nas wszystkich łączy wspólna pasja- psy;).
  2. Zadzwoń do ZK wyjaśnić sprawę- bo czym wcześniej tym lepiej... Co do piesków dla Chicki na pewno zapytam o radę odn. repka- ale nie wiem czy zdążymy zrobić te 3 wystawy- a jak na razie Chicca szła raz- i to w szczeniorkach ;). Ale będę pamiętać. Co do repków- zdradzisz mi, jakiego chłopczyka ma Twoja Mama? Po kim itd? Obstawiałabym Grację ;), ale nie jestem pewna- no i taty nie znam... O te rzeczy zw. z kryciem wypytam Was gruntownie :D- już ja nie zapomnę :D No chyba, że maleńki pan Draco tak mnie zauroczy swoją osóbką, że kompletnie zgłupieję- a to może się zdarzyć ;) Oj nie mogę się doczekać... :lol: Pa-tti, rozumiem że Ty sezon wystawowy masz już za sobą? Czy przyjedziesz zobaczyć inne psiaki? A może Twoja Mama będzie jakiegoś wystawiała? Ciekawa też jestem, czy będzie Pani Iwona- nie wiesz może? Chodzi mi o tę krajówkę we wrześniu.
  3. Super wiadomość!!!:multi::lol: Po cichutku marzyłam, że oprócz całego swojego uroku będzie jeszcze długowłosy... On chyba urodził się specjalnie dla mnie :D Co do siostrzyczek- będzie pasował idealnie- z Milką jest szansa na czekoladki:cool3: Suczki Twojej Mamy również oczywiście będą bardzo mile widziane- tylko jest jedna rzecz, o której będziecie musiały mi trochę powiedzieć- otóż: jak nauczyć psa prawidłowo kryć. Niby to czynność naturalna, ale słyszałam, że nie wszystkie repki radzą sobie jednakowo dobrze... Ale na to przyjdzie czas :) Wcześniej myśląc o kawalerze dla Chicki myślałam o tatusiu Zuzi- ale teraz byłoby to trochę bez sensu, mając jego wnuczka u siebie. Chciałabym Chickę pokryć możliwie jak najwcześniej- może będę pisała o krycie po 12-tym m-cu? Wszystko zależy jak jej pójdzie na wystawach... A kawalera będziemy jeszcze szukać- w tej chwili żaden krótkowłosy nie przychodzi mi na myśl (może Milaja Kroha Enji, ale nie widziałam go na żywo). Będziemy myśleć...Chciałabym pokryć ją w zimie jakoś- ale do tego czasu nie zrobi hodowlanki, więc będzie trzeba pisać podanie... Pisałaś je kiedyś? Bo niby chi można rozmnażać od 12-tego m-ca, ale do hodowlanki oceny liczą się dopiero po 18-stu? Co do dyplomu, ja jednak bym poprosiła o zmianę właściciela- może kiedyś będziesz miała taką galerię jak niektórzy hodowcy? Wtedy lepiej by wyglądało, gdybyś Ty widniała jako właścicielka- z resztą, nie wiem, czy dyplom z błędem jest ważny- np gdybyś chciała Lilę zgłosić do klasy championów, mogliby się przyczepić...
  4. Specjalnie piszę post pod postem- żeby podkreślić szczere gratulacje...:) Tak cichutko byłaś- nawet się nie pochwaliłaś, że skończyła Championat... Dodając do tego nominację na Crufts'a...:roll: chyba nie muszę nic dodawać? Nie myślałaś, żeby jeszcze trochę Lilę powystawiać- np InterCh ładnie by wyglądał przed imieniem Lilki ;) A moim zdaniem ma szanse- ten jej ruch na ringu do dziś pamiętam- ona się urodziła żeby się pokazywać- jak kiedyś napisałaś: "Sama się wystawia...". Wielkie, wielkie gratki dla Was! Odwiedzin nie mogę się doczekać- zrobimy tak, jak napisałaś mi w pw... :) A chłopaczek u mnie będzie wystawiany, promowany (niedługo, może jeszcze w tym roku, będę miała stronę swojej hodowli- na razie za mało osiągnięć mamy żeby się promować ;) Z resztą- więcej jak na razie zdziałałam w staffikach- cały jeden miot (pojedynczy) no i Ariel ma ok 10-ciu medali i 2*CWC- a mnie zależy na hodowli chihuahua, na własnej skórze odczułam, że do hodowli SBT trzeba mieć warunki... Oczywiście do chihuahua też, ale chodzi mi o cechy charakteru- przeraziła mnie sytuacja, kiedy Adi wrócił, i nie miałam po prostu jak odizolować dwóch dorosłych samców-obu nastawionych raczej bojowo:shake:... No i w końcu: jak napisałaś- od chihuahua można się uzależnić! One są takie...zarąbiste, żeby to ładnie ująć :D Słodkie, kochane, z charakterem, nie namolne, można je zabierać właściwie wszędzie (no, może nie w liczbie sztuk iluśtam ;)). Ja czuję to tak, jakbym wreszcie odnalazła "swoją" rasę... Oczywiście nie żałuję że mam też inne psy- kocham je tak samo, ale dalszą przyszłość wiążę z cziłkami właśnie. Dobre jest to, że wspólnie, z Patti, możemy stworzyć niezłą "bazę hodowlaną" naszych chihuahua, a dwie współpracujące hodowle mogą o wiele więcej... Więcej możliwości, można robić więcej planów... Jeszcze na początku tego roku nie miałam pojęcia w jaką stronę ma iść moja przyszła hodowla chi. Powoli mi się klaruje w jaką stronę chcę iść, mam jakieś swoje marzenia, dążenia, cele... Pomogło mi w tym kilka osób i doświadczeń z psami. ;) Za co dziękuję- Tobie, Pa-tti, i Pani Iwonie, z którą w prawdzie rozmawiałam dwa razy- ale naświetliła mi pewien obraz :):Rose: edit: I proooszę, zrób nawet tym drugim aparatem fotkę "mojego" chłopaczka...
  5. OMG... To jedna z niewielu dziewczyn chi w PL z tym tytułem- wiesz o tym pewnie?:-o :lol: :klacz::cunao:[SIZE="3"][B][COLOR="red"]Wielkie gratulacje dla Championa Polski Lilianny Z Błękitnego Rodu!!![/COLOR][/B][/SIZE]:BIG::laola:
  6. Dzisiaj atmosfera chyba troszkę się ociepliła... Nie jest to jeszcze pełna zgoda, ale jest lepiej. Niedługo może z powrotem będą wspólne drzemki itd...:eviltong: Pa-tti, a Zuzia cały czas tak terroryzuje Lilę?:vamp: W ogóle pozwala komuś oprócz Ciebie podejść do szczylków? (o Jezu moje kluseczki kochane:loveu:)... edit: cholera, właśnie jak to pisałam, nastąpiła awantura- wściekłe wrzaski i fukania... Czyli znów kłótnia :olympic:
  7. Chodzi Wam pewnie o fotki, które wstawiłam Justynie bo chciała bordery:roll: a te dwa to właśnie takie typowo sportowe- właśnie o mniejszej ilości włosa itd- wystawowy border i sportowy jak chyba w każdej rasie jaka ma jakieś inne przeznaczenie to są różne typy ;)
  8. Pisałyśmy w tym samym czasie i właśnie pisałam, że wróciłam z mokrym po deszczu Pakiem i ma loki na łapach :D
  9. Wiesz-ja tam nie wnikam w ich relacje :D Ale faktycznie od kilku dni jakoś śpią osobno... Może się dowiedziały że się z nich śmiejemy?:D A poważnie mówiąc- one mają takie okresy większej i mniejszej miłości do siebie- potrafią się kłócić (nawet z zębami do siebie lecą) i później przez jakiś czas są "ciche dni" ;) Chociaż teraz akurat bawią się w berka...:)
  10. Paco mnie tyłka nie da dotknąć- tak samo z boczkami- tam skóra chyba jest wrażliwsza... Czasami trochę mi się udaje go podskubać trymerem- palce chyba by odgyzł:biggrina:... Jedynie naszej znajomej groomerce (jest takie słowo?) jak stoi przypięty na "szubienicy" to nie ma wyjścia i jest skubany... Z tego co wiem kreda bardzo pomaga, chociaż sama nie stosowałam. No i chyba nadaje włosom objętości- na wystawach przy ringu westów czasami aż białe chmury talku czy sproszkowanej kredy latają :D Pakowi włos na łapach też się kręci jak jest mokro- właśnie wróciliśmy ze spaceru, wcześniej trochę padało- no i Pakuś za pięknie nie wygląda... Ale później jakoś same mu się prostują. Tylko że u westów są bardzo różne rodzaje włosa- nie zależy to nawet od pielęgnacji- po prostu jeden rodzi się z włosem wełnistym, a drugi z szorstkim... I tak jest pomimo tylu lat hodowli- bo psy do hodowli uprawnienia zdobywają na wystawach- a tam dobry groomer nawet kędzierzawego westika zrobi tak żeby to dobrze wyglądało... Geny robią swoje ;) Ale dla mnie Pakuś może mieć tę swoją główkę bez chryzantemki- a o szorstkość włosa dbam, bo mniej się brudzi po prostu...
  11. LadyS- nie wiem jak inni, ja kiedy widzę coś, co bardzo mnie wkurza (jak np mieszaniec "reproduktor" ) wysyłam swoją opinię sprzedawcy- tu akurat napisałam, że jest to tylko chęć zarobku kosztem psa, bez jakiejkolwiek wyobraźni, że tyle psów jest w schronach, trudno sprzedać rasowego, a co z tymi kundelkami które chcą "produkować?". Mniej więcej coś takiego. Także myślę że inni też jakoś reagują- przynajmniej mam taką nadzieję... Jak już pisałam, ostatnio załamała mnie pani hodująca chihuahua, która w rozmowie telefonicznej, (zadzwoniłam z czystej ciekawośći- ostatni nr "PP") przyznała się otwarcie, że zamierza się zająć rozmnażaniem psów "bez papierowych" bo... po prostu tak bardziej się opłaca- bo ludzie kupują właśnie takie psy. Powoływała się na swoje ogromne (w jej oczach) doświadczenie- 10 lat od zarejestrowania przydomka. Przy tym nie znała na pamięć nawet imion rod. swoich własnych psów :D , nie mówiąc już o jakiejkolwiek naprawdę znanej hodowli, o jaką się zapytałam. Pani ogłasza się ci miesiąc. Mnie osobiście chciała "wcisnąć" rocznego psiaka ( powiedziałam że mam upatrzonego szczeniaczka, mającego być repkiem w przyszłości)- zapytałam dlaczego ona go nie chce- coś tam mamrotała, ja jej na to, że znam tę metodę zostawiania w hodowli psów żeby zobaczyć "co z nich wyrośnie" itd... W końcu zakończyłam rozmowę, bo jak żaden mi nie pasował, to wyskoczyła z tymi bez papierów... A dzwoniłam bo pomyślałam, że skoro tak się ogłasza w każdym n-rze to może likwiduje hodowlę czy coś w tym stylu (pieska miałam już upatrzonego). edit 31.08.br: A jednak... Likwidacja hodowli... Wykrakałam? Liczba piesków na zdjęciu przerażająca- ponad 35 przy 5-ciu talerzach :sad:
  12. Tzn Grzywka z banerka? Zgaduję więc że Tessi to jamnisia, a teraz jeszcze jest Milka :) Milka jest u Ciebie na DT czy zostaje? I to z Goldisią jedziesz do Wrocławia? Czy jeszcze jakieś inne psiaki?
  13. Pozdrowienia dla Piegusi... Dobrze że małymi kroczkami robi postępy- no i widzę że już małą szykujecie do DS :) Trzymam kciuki!
  14. Jaga- a kto to jest Goldisia? Jeszcze inna sunia? Bo ja myślałam że masz dwie- czy może Goldisia to Milka? A co do cziłek- uzależniają, oj, uzależniają... ;) Tak mnie nęci ten Wrocław... Chicca już przytyła, więc można pokazać :D (miała taki okres, kiedy była wysoka-jak na chi, i chudziutka- musiałam kupić specjalną karmę dla niejadka, no i wygląda lepiej). Ale nie wiem kiedy maluzka będę odbierać- a samego go nie zostawię ... Trochę się pokomplikowało, więc będę czekać z decyzją do ostatniej chwili. Za to już do Warszawy jesteśmy zgłoszone (tylko Chicca).
  15. Śliczny chłopczyk- no i podrósł od ostatniego zdjęcia... A mogłabyś wrzucić też fotkę 4-tego Czarnulka- Drakulka? A Ty nie myślałaś żeby zostawić sobie chłopaczka (tzn w wypadku, gdybyś nie zostawiała suni)? Bo jeżeli Lila będzie miała dzieci, czeka Cię ciężki wybór... ;) Patti- czy pokazując mi swojego ulubieńca, "coś" mi sugerujesz? ;) Jeżeli tak, proszę, napisz- bo jestem ciekawa Twojej opinii... Chociaż mnie baaardzo podoba się "mój" czarnulek :)
  16. Oj ja już nie mogę się doczekać... Tym bardziej, że widziałam jego zdjęcia- jest taki słodziutki i piękny... A jeszcze tyyyyle czasu- bo mały chłopaczek musi być z mamusią... :)
  17. [quote name='MAGDAHP']obie suki są z nami już rok :), nikt ich nie chciał, nikt nie szukał mają się dobrze, choć uwielbiają zwiewać poza posesję np przegryzając drewniany płot lub kopiąc podkop co nas wkurza, nie odchodzą jednak daleko - trzymają się na odległość gwizdu przewodnika stada ;) i zawsze wracają. ponieważ nie zamierzamy prowadzić "hodowli" a w okolicy jak to wsi włóczy się mnóstwo psów gospodarskich luzem wysterylizowaliśmy je, wyczesaliśmy, odkołtuniliśmy i podkarmiliśmy - jest ok. wet po zabiegu powiedział, że wnętrze i narządy były wyeksploatowane ponad ich wiek - szczególnie w przypadku suki z tatuażem :( pozdrawiam[/QUOTE] Magda- czy mogłabyś wkleić zdjęcie suczki? Możliwe, że była rozmnażana, pewnie w jakiejś pseudo (reklamy w stylu :"Po rodowodowych rodzicach"). Stan jej zdrowia mógłby na to wskazywać... edit:Aha- doczytałam już, że to goldenka...
  18. [quote name='westie_justa']Własnie miałam napisac że przybyło jej ciałka:D[/QUOTE] Teraz jeszcze żeby tłuszczyk powoli zaczął zamieniać się w mięśnie- byłoby idealnie. Ale grunt, że znalazłam karmę dla niej :) A w ogóle robi się podobna do swojego tatusia- Mł.Ch Pl, Ch Pl Per Sempre Lu Imparato- głowa identyczna ;).
  19. Nieee, Adi już dawno mieszka u Natalii :). Pozdrawiam.
  20. Dokładnie tak, jak napisała Justa :). Na dobranoc trzy fotaski Chicki:sleep2: [IMG]http://i54.tinypic.com/27zmfrs.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/hrwrhe.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/149v1mt.jpg[/IMG] Powiedzcie sami- zmieniła się, prawda? (W sensie że przytyła...) :)
  21. [quote name='dusiek']Biedny Pakulec,mój kocha ciasne miejsca.Jego ulubiony kątek do spania jest mniejszy od transporterka,np.za wersalka,lub pod rozłożoną rogówką,jak wciska się ma przetrymowane boczki :evil_lol:.Dobrze że do Ciebie Pako trafił,one są takie wrażliwe...Gdyby taki pies po przejściach trafił do laika byłoby tak jak u p.Januszek w programie Psi psycholog-2 letni west Supełek i 5 własciciel... Z galerią to jeszcze pomyślę...:cool1:[/QUOTE] Wiesz, kupując Paka, nie miałam żadnego doświadczenia z terierami... Może trochę pomogło że w rodzinie zawsze były jamniki- a one też mają swój charakter ;) A mój synuś właśnie śpi na kanapie niedaleko mnie i wzdycha, przebiera łapkami przez sen- oczywiście brzuch do góry :D A gdzie oglądasz ten program? To ten "Psi psycholog" co leci na TVP1? Przegapiłam ostatnio kilka odcinków...
  22. [quote name='Chiquita&DeeDee']Hehe, jakby Ci się jednak Arielko udało być we Wrocku to by fajnie było, jakbym wołała Czike, albo Jagusia Milkę:D [/QUOTE] :D To wszystkie cztery by przybiegały- i przynajmniej by było mniej wołania :D
  23. No wejść Lea ma ponad 2 tysiące :)... Żeby tak wśród tych dzwoniących pojawili się chętni do adopcji... Odnośnie hoteliku- porozmawiam z Dianą- właścicielką- pokażę jej Leę, zobaczymy... Najpierw trzeba się zorientować, później ewentualnie zbierać kasę... Ja mogę dać fanty na jeden bazarek;). Ale tu chodzi o opłacanie Lei co miesiąc- a to już inna sprawa, trzebaby deklaracji stałych... I do tego ona nie przepada za innymi psami- a szkoda, bo tam psy-jest ich góra kilka naraz- oprócz Barona (buldog amerykański) latają razem... Zorientuję się w sytuacji. Generalnie chodzi mi o to, jak już Lea pojedzie do hotelu, to nie wyobrażam sobie że miałaby wracać do schronu... :sad: Qrczę, już szlag mnie trafia- tyle m-cy ją ogłaszamy i czy ludzie oczu, serca nie mają?! Po prostu przeczytałam wątek- co jakiś czas wpis, nic się nie zmienia, a[U] Lea czeka- dla niej każdy dzień jest o wiele dłuższy niż dla nas- bo psy nie żyją 80 lat... [/U] [B][COLOR="green"]Proszę, pytajcie znajomych, drukujcie fotę z tekstem...[/COLOR] Musimy małą wyciągnąć![/B]
  24. Nie zapeszaj,Justynka, nie zapeszaj:nono: Chłopaczek ma już czerwony komplecik firmy MacLeather żeby nikt mi go nie zauroczył... ;)
×
×
  • Create New...