Jump to content
Dogomania

Vesper

Members
  • Posts

    3622
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Vesper

  1. I jak uszka Tiesta? Złożyły się ładnie w tzw "płatek róży"? Ja mojej Arielce kleiłam...na gumę do żucia- jakoś najlepiej się sprawdzała, i to przez kilka m-cy jej kleiłam- zaczynając od momentu kiedy miała jakieś pół roku i zaczynała gubić zęby- to podobno dobry moment, bo wtedy pies powinien dostawać więcej wapnia pod kątem nowego uzębienia, a wapno może sprawić że ucho stanie- dlatego to taki ważny moment, żeby przypilnować tego momentu. Niektórzy kleją wczesniej czy też później- to indywidualna sprawa, każde ucho jest inne- lekkie, ciężkie...
  2. Vesper

    Vigo :)

    Alabamka, jajo czy piłkę (bo są i piłki) masz do kupienia w net-cie, podlinkuję Ci na Twoim wątku stronę firmy gdzie można nabyć takie cóś...;) A Vigo rzeczywiście jest piękny- świetnie zbudowany, piękna głowa, fajny psiak :). Mogę zapytać z jakiej jest hodowli i po jakich rodzicach?
  3. Qrczę, a może to po prostu taki wiek? Burza hormonów itd? Chociaż fizycznie to już dawno jest niby dorosły- psychicznie może być dzieciakiem... Przykro mi że macie z Adim problemy, nie wiem jak pomóc...:sad: Leki antydepresyjne? Ale nie rozumiem- takie jak Prozak? Nie rozumiem po co te leki- czy ta pani depresję u niego stwierdziła, czy chodzi o to, żeby go farmakologicznie wyciszyć? To wd mnie już takie ostateczne wyjście, a nie wydaje mi się żeby Adi był aż taki problemowy... Jeszcze tylko zapytam o jedno- czy on zachowuje się tak od początku odkąd jest u Was, czy jakoś ostatnio to się nasiliło? Bo może coś się wydarzyło takiego, że jego zachowanie się zmieniło? (Przyszła mi na myśl sytuacja z tymi psami które wybiegły z posesji np). Natalia, wejdź tutaj na dogo na dział behawioralny i tam opisz problem- za chwilę Ci nawet podlinkuję odpowiedni temat. Np tutaj: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/213219-spacer"]http://www.dogomania.pl/threads/213219-spacer[/URL] i inne tematy z tego działu...
  4. Pa-tti, ja z Tobą nie mogę!!! :D Oj, lubisz nas trzymać w niepewności...:D Niecierpliwie czekam aż napiszesz coś więcej, bo rozumiem że Lila urodziła :multi: :cunao::thumbs:[COLOR="purple"][B] gratulacje dla dzielnej mamusi!!![/B][/COLOR]:BIG:
  5. Kochana moja :P... Proszę mi nie grozić, pałką nie bić wirtualnie, tylko łaskawie zajrzeć na wątek i dopiero się wypowiedzieć...:D Po południu mi się trochę...no, przysnęło, i dopiero póóóżną nocą wstawiałam foty- specjalnie dla Ciebie i Casablanki- bo obie na mnie napadłyście :evil_lol:
  6. Witam u Lusi, i chciałabym zaproponować jedyną pomoc jaką mogę zaoferować: bazarek. Bazarek zrobiłabym jak tylko rozliczę dwa, które prowadzę w tej chwili- mam jeszcze dużo rzeczy, przeciętnie z takiego ubrankowego bazarro uzyskuję 70-100zł- zawsze byłoby dla Lusi na leki czy coś innego. Ale niestety bazarek będę mogła zrobić dopiero w październiku- a dokładnie10.10... Napiszcie proszę tylko czy taka forma pomocy Was interesuje- wtedy zacznę już zbierać więcej rzeczy ;). Lusiu- trzymaj się dziewczyno, będzie dobrze.:) edit: chciałam jeszcze napisać, że są ludzie dla których nie wygląd psa jest podstawowym kryterium adopcji. Niektórzy właśnie biorą te najbiedniejsze, bez innej szansy. Czasami długo się czeka- ale jak ktoś już się zdecyduje, wie co bierze na siebie- i że nie pies jest ładnym dodatkiem do stroju czy domu :sad: Ja swoją Kokę z Palucha wzięłam np dlatego że inaczej by nie przeżyła- zdominowana przez inne psy, gryziona, odganiana od miski :(... Do tego z chorobą skóry, którą jej wyleczyliśmy, ale teraz- na starość, znów się coś tam dzieje (odpukać- na razie to mała zmiana na łokciu). I Koczka mieszka z moimi rodzicami- ja w tym czasie wyprowadziłam się do swojego mieszkania, rodzice psa oddać mi nie chcieli :D Jest z nami już 12 lat. Wierzę że są ludzie, którzy patrzą sercem :)...
  7. [IMG]http://i51.tinypic.com/r7uk1s.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/23gzspk.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/106wqch.jpg[/IMG] Milusia wykorzystuje ostatnie ciepłe dni :lol: [IMG]http://i53.tinypic.com/o03vgx.jpg[/IMG] I z Pakusiem; [IMG]http://i52.tinypic.com/5d1oit.jpg[/IMG] Cała trójka- Pako, Chicca i Milka śpią :)...
  8. [IMG]http://i52.tinypic.com/2555ikg.jpg[/IMG] Albinek podczas dziennej drzemki; [IMG]http://i53.tinypic.com/11r54ia.jpg[/IMG] cała rodzinka- Lucky karmi Sweetiego :loveu: [IMG]http://i53.tinypic.com/s33iuh.jpg[/IMG] Tym razem Lucky podczas drzemki ;); [IMG]http://i53.tinypic.com/2qnpibs.jpg[/IMG] Słodziaczek:loveu: [IMG]http://i51.tinypic.com/29qh9fp.jpg[/IMG] I szczęśliwy tatuś raz jeszcze :lol:
  9. Sesja dziewczynek :loveu: [IMG]http://i51.tinypic.com/1zf5yfa.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/35colms.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/978n45.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/att5qf.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/14mweo5.jpg[/IMG] Dziewczynki na koniec miały dość, co Milka wyraźnie pokazała :D Ale mamusia wywiązała sie z obietnicy :]
  10. Vesper

    Vigo :)

    Witam- i od razu chciałabym się zapytać o jajo- czy Vigo też tak za nim szaleje? :) Psiak z mojej hodowli ma spoooro energii i jego właścicielka chciałaby go zmęczyć- fizycznie i psychicznie (jak tu złapać to jajo... :evil_lol:), polecała je już Vectra- czy Ty również polecasz?
  11. I tu najprawdopodobniej tkwi sedno sprawy...:sad: Stąd zaczęły się nasze różnice zdań (wtedy jeszcze Adi był formalnie mój, u niej tylko mieszkał). Gośka mieszkała na osiedlu domków jednorodzinnych, gdzie samochód przejeżdża raz na godzinę, Adi był wypuszczany na ogród, i podobno brany na spacery- ale sama powiedz, co to za spacer z wózkiem i psem? Najwyżej do sklepu czy na jakiś skwerek, a w to drugie szczerze wątpię. Komendę jedyną jaką znał (bo kiedyś sprawdzałam) to było "siad". Nawet na smyczy nie umiał chodzić- ja podejrzewałam, że był przywiązywany do wózka ...kiedyś coś takiego niby w żartach powiedziała. No i był też problem z babcią faceta Gośki- jak jej nie było, wiązała Adiego do budy po jakimś poprzednim psie :(- to już ostatecznie przeważyło szalę i było powodem tej kłótni kiedy to przywiozła mi psa z dnia na dzień. Z tego co ja widziałam, pracy z psem tam nie było żadnej, Adi zapomniał nawet tego, czego ja go nauczyłam- stania w pozycji wystawowej, chodzenia na smyczy- u mnie był pierwsze 4 m-ce życia. Pierwsza wystawa to była po prostu tragedia- już nawet pomijając występ, pies miał takie szelki, że się z nich wyplątał i pognał przez stragany do stoiska z grillem- ku przerażeniu ludzi... Na szczęście go złapałam bo stanął przy jakichś ludziach i zaczął żebrać :oops:, przeprosiłam, ale wtedy przyjrzałam się w czym ona go prowadza- takie taśmowe, cienkie szelki, regulacja rozregulowana na maxa, w dodatku za luźne... Wtedy kupiłyśmy nowy osprzęt dla Adiego... Cóż, z Gośką ciężko jest mi porozmawiać, bo teraz mamy różne godziny w pracy- chyba specjalnie wzięła pierwszą zmianę, a ja mam dopiero od 13-stej... Telefon niby mam, ale kiedy dzwoniłam nie odbiera, a z anonimu kiedy słyszy że to ja- udaje że nie słyszy. To jest jej nr: Myślę, że z Tobą będzie rozmawiała normalnie- oczywiście pewnie powie że ja przesadzam itd, ale tym się nie przejmuj. Ja po prostu nie znam wszystkich odpowiedzi- na pewno Adi nie miał tak potrzebnej socjalizacji- dlatego teraz wszystko jest dla niego nowe, bo wcześniej nie wychodził poza podwórko prawie wcale. Odbijając od tematu Gośki- kiedyś Vectra wkleiła tu taki link do świetnej zabawki dla staffików min- jaja którego nie da sie złapać. Warto zainwestować- wynosisz mu takie jajo, on za nim lata, ale nie wiadomo jakby nie kombinował (tutaj dodatkowy plus- zmęczenie psychiczne), i tak jaja nie złapie. Ono tak skacze, link jest na wcześniejszych stronach u Adiego, zaraz Ci podlinkuję żebyś nie musiała szukać. Podobno- słyszałam już od kilku osób- pies po zabawie jajem jest padnięty:). To jest link do sklepu gdzie są te zabawki- na jajo nie ma kozaka ;) : [URL="http://www.zooplus.pl/shop/psy/zabawki_szkolenie_psa/pilki/136768"]http://www.zooplus.pl/shop/psy/zabawki_szkolenie_psa/pilki/136768[/URL] A w poście #149 (strona 7-ma) są linki do filmików Vectry z zabaw jej psów właśnie takim jajem czy piłką (bo jest do wyboru jajo i piłka- obie rzeczy skaczą i nie dają sie złapać :D)...
  12. [quote name='elisse']medale tylko za CWC i CACIBy były przyznawane..... Wrocław postanowił stać się nowoczesny,bo niby od roku nie ma obowiązku przyznawania medali za lokaty I-III ,ale jak dotad to dopiero tutaj nas to spotkało szkoda,bo ja lubię medale,wartość sentymentalna ;)[/QUOTE] Ja taką tendencję zauważyłam już chyba w 2010 roku... SDzkoda, bo jednak nie każdy wywalczy pucharek, a medale też można sobie ładnie wyeksponować... Niestety- już od wiosny 2010 żadnego moje psy nie dostały ;)- ale też i wystaw w sumie mniej było, bo ta za młoda, ta w ciąży, za to w przyszłym roku zamierzam nadrobić dwa sezony i jeździć nie tylko po Polsce- tym bardziej że w weekend odbieram pierwszego chłopaka (nie licząc rezydenta wykastrowanego westika) chihuahua :lol:
  13. [quote name='Chiquita&DeeDee']Naprawdę? To chyba każdy go ma tylko nie my...:D muszę poważnie się zastanowić nad kupnem, bo jak z Chiquity włosków nie odczuwam wcale, to po Dee mam wszystko białe...[/QUOTE] U mnie z kolei bardziej krótkowłosa Chicca daje mi się we znaki- jej nie wyczeszę, tylko właśnie furminator mi pomaga usunąć te krótkie, kłujące włoski... Milka też linieje, ale szczotką usuwam z ubrań, i po wyczesaniu nie jest tak źle... Tak więc zupełnie odwrotnie- albo po prostu Twoja Chiqunia jeszcze nie linieje, a Dee już tak... Spróbuj Dee wyczesać grzebieniem- jeżeli nie masz specjalnego, psiego, metalowego- to chociaż jakimś gęstym normalnym...
  14. O kurczę... Wiesz, ja myślę że on poczuł się już po prostu pewnie i może sprawdza, na ile może sobie pozwolić? W takim okresie pies potrzebuje jasno wydawanych poleceń, konsekwencji, on z dzieciaka teraz zmienia się w faceta (psychicznie)- to taki głupi wiek- i bardzo dużo zależy od tego okresu. Co do testosteronu- ciężko bez badań hormonalnych powiedzieć, czy to jest powód jakichś jego zachowań. Może wejdź tu na dogo... na behawiour i napisz konkretnie jakie macie problemy, w jakich sytuacjach? Co do pracy z psem na koncentrowaniu go na Was- to rzeczywiście jest najważniejsze, ale nie wiem czy to hormony i nie podważając autorytetu pani behawiorystki- bez badań na ilość hormonu we krwi- ona też tego wiedzieć nie może, bo przyczyna może tkwić gdzieś indziej. Wiem że jedno z pism "psich": "Przyjaciel Pies" lub "Mój Pies" mają swoje forum a na nim taki kącik gdzie można pisać na maila do znanego behawiorysty i on odpowiada- chyba też mailowo, a jeden list publikuje w piśmie. Może warto by napisać- chociażby po to, żeby mieć dwie różne, niezależne opinie. Cóż... podobno bywa tak, że jeżeli powodem nadpobudliwości psa jest testosteron najlepsza jest ...trwała antykoncepcja- kastracja. Tyle że przed dokonaniem takiego kroku najlepiej byłoby zbadać Adiego na ilość poziomu hormonów. Jeżeli chcesz, dowiem się od znajomych z Wrocławia, gdzie robią takie badania- bo nie wiem, czy każda przychodnia wet. je robi- w W-wie ze zbadaniem progesteronu- hormonu suczek, badanego podczas cieczki- nie ma problemu i chyba już prawie każda klinika pobiera krew do takiego badania i odsyła w stosowne miejsce- u nas np do labolatorium SGGW. [QUOTE]Vectra ja nie wiem jak ty to robisz, ale ja na milion sposobów próbowałam dzisiaj Adiego zainteresować sobą na dworze (wołanie, skakanie, piszczenie, klaskanie, gadanie) no chyba wszystko wyczerpałam do póki był na smyczy nie reagował kompletnie na nic dopiero gdy go spuściłam zaczął reagować na każde moje słowo i każdą komendę... jak jest na smyczy to zachowuje się jak by był obrażony na cały świat...[/QUOTE] np tutaj wydaje mi się, że z punktu widzenia Adiego odpuściłaś- chodzi mi o to spuszczanie ze smyczy po to, żeby zaczął wykonywać komendy. Może spróbuj iść z nim na kompromis- smycz-nie, ale linka-kilkumetrowa, tak. Nie wiem czy jest to dobre rozwiązanie, ale wymyśliłam, że jeżeli on nie będzie wiedział że ma linkę -demonstracyjnie spuścisz go ze smyczy- wydasz komendę- on wykona, a wtedy pokażesz mu linkę, i chwaląć jednocześnie np pociągniesz czy jakoś (tu zabrakło mi pomysłu) pokażesz psu, że cały czas jest pod kontrolą, czyli tak naprawdę to i tak Ty decydujesz o wszystkim cały czas. Druga sprawa- może weszłabyś na fora bullowate- staffik.forum i tzw. niebieskie? Tam są ludzie którzy siedzą w staffikach kilka(dziesiąt, naście) lat i doradzą Ci na pewno coś, cokolwiek. Ja mam tylko Ariel, wcześniej nie miałam TTB, więc moje doświadczenie jest małe- a chciałabym Ci pomóc. Aha, ja myślę, że Vectrze chyba nie o takie ściągnięcie uwagi chodziło ;). Bardziej chyba żeby to pies np szedł tam gdzie Ty chcesz (przykład- niech się nie wpycha w drzwi) a nie Ty za nim. Ideał to pies wpatrzony w przewodnika, całkowicie na nim skupiony. Może spróbuj z zabawkami- on lubi zabawki, ale te, które sam sobie wybierze- jak ta z którą pojechał ode mnie- można pogryźć, poznęcać się :D... No i na początek bierzesz taką zabawkę na spacery,a on jej pilnuje- oczywiście to Ty ją niesiesz... Wśród wszystkich bodźców na ulicy to Ty musisz być tym najciekawszym. No i smaczki chyba też łasuchowi by przypasowały ;) : pokrojony żółty ser, parówka- takie specjały "od święta". Są specjalne saszetki, a na początek zwykły woreczek. I to wszystko co w tej chwili przychodzi mi do głowy... Może ktoś napisze coś jeszcze...
  15. Dokładnie- martwe włoski zostają zmiecione, a Ty nie jesteś cała w sierści po wzięciu którejś na ręce... Moje dziewczyny np teraz strasznie linieją i gdyby nie furminator chodziłabym cała "w futrze"... A co Cię tak przeraża w furminatorze? OK, rozumiem trymer- może się wydać nieco brutalny, ale też umiejętnie używany u psów szorstkowłosych sprawdza się znakomicie i po nabraniu wprawy znaqm np westiki które zasypiają podczas trymowania :D A przy wyczesywaniu furminatorem nic a nic psa nie boli :razz:...
  16. Witam u Adisia :loveu:- czy już zaczęliście szkolenie? Natalka, napisz proszę, kilka słów o tym, jakie postępy robi "mały" wariat....;)
  17. Diamenciku- fakt, dawno nie było fotek, ale mam w aparacie, więc dzisiaj wstawię- bo już i na cziłkowym wątku na mnie krzyczą że fotek nie dodaję :roll:
  18. No pięknie:roll:.. Ja tu piszę u Ciebie na wątku że wstawiam dzisiaj najnowsze fotki w tym Sweetiego- a tu takie coś?:crazyeye::shake: Nieładnie, ale biorę poprawkę że jak ktoś chory to marudny :D edit: Ale ale- ja już nie raz i nie dwa miałam ochotę WIELKĄ wstawić minkę [U]zarezerwowaną tylko dla naszych dziewczyn[/U]- Chiquitko, główka Cię chyba baaardzo boli, jeżeli i o tym zapominasz- jak się umawiałyśmy :razz:
  19. [quote name='Chiquita&DeeDee']Arielko:loveu: spokojnie, to mój czarny humor na okoliczność choroby...:evil_lol: Jakie za rok we Wro??? Jeszcze zapomniałaś dodać w marcu w Katowicach i czerwcu w Krakowie i lipcu w Ustroniu:loveu: i nawet mnie nie denerwuj tylko planuj podróż:diabloti:[/QUOTE] OK, w takim razie się nie gniewam- trochę pozazdroszczę sobie po cichu i wszystko :diabloti: A teraz poważnie- przyszły sezon wystawowy zamierzam spędzić naprawdę intensywnie wystawiając Drakulka (w niedzielę chyba go odbieram :) :multi:) i Chickę, ale dokładnie zaplanuję wystawy jak już dostanę z ZK spis wystaw- a propos, skąd masz wiadomości, kiedy i gdzie jaka wystawa?
  20. [quote name='Chiquita&DeeDee']Obiecałaś :evil_lol: już teraz niestety nic na to nie możesz poradzić, albo będziesz... albo:mad:[/QUOTE] No to OK- za rok m/w we Wrocku się spotkamy :)... [QUOTE]Ja też leżę, do tego dziś "ciocia" przyjechała i niedobrze mi... więc co chwilę zasypiam.. ehhh starość nie radość:evil_lol::diabloti: już niedługo 25 mi stuknie:eviltong:[/QUOTE] Albo i nie przyjadę :angryy:... Cholera, to ja przy Tobie babcia jestem :(... [SIZE="1"]32 wiosny mi w lipcu stuknęły[/SIZE] :D
  21. Obiecałam? :hmmmm: No to w takim razie nie mogę się wukręcić ;). A szczerze- bardzo chętnie wpadnę. :) Dlaczego z Jagą się nie spotkałyście? Czyli tylko z Panią Myszką? Pewnie i tak było fajnie, (hmmm...ta migrena to skutki "po" czy po prostu Cię dopadła?:diabloti:), żałuję że mnie z Wami nie było:roll: A na migrenę to ja zawsze zasłaniam zasłony-żaluzje tak żeby mi słońce nie świciło, dobry jest chyba Ibuprom- ten specjalny na migreny, ale nie pamiętam czy to ibuprom czy inny lek- w aptece powinni wiedzieć- wyślij TZa- na pewno nie odmówi.:eviltong: No i ja polecałabym Ci duuużo snu- dla mnie to najlepsze "lekarstwo", tylko że jak mnie dopadnie migrena to nawet TV nie mogę oglądać bo mi głowę rozp..... Trzymaj się Kochana :glaszcze:, jutro powinno być lepiej... Wśród fotek z wystawy wypatrzyłam jedną krótkowłosą chi, bardzo podobną do mojej Chicki :)- nie pamiętasz jak ona się nazywała (albo on)? A za jakieś dwie godzinki- muszę jeszcze wyjść z moją bandą, nakarmić itd- zrobię Ci niespodziankę na poprawę humorku- nowiutkie fotki Sweetiego :loveu:. Będą u mnie na wątku- nie zapomnij zajrzeć- albo w sumie, ze wzgl. na bolącą główkę, przekopiuję Ci tutaj linki do fotek ;)...
  22. [quote name='Casablanca']Wiatm po wystawie :D Ładne foteczki ;) Zazdroszczę wam :([/QUOTE] Ja to strasznie zazdroszczę- :sad: już nawet nie tego, że ominęła mnie wystawa, ale qrczę miałyście- we trzy, nie licząc psów- całkiem fajne spotkanko... Wiem, zapraszałyście mnie, a ja głupia nie pojechałam :(... Następnym raqzem to napisz mi Chiquita- nie ma żadnych wymówek, żadnych ważnych spraw- tylko doopka w pociąg i jeeedziesz :evil_lol: [QUOTE]Jak trójki? Chyba 4[/QUOTE] [B]Pani Myszko[/B]- a ja tam widzę cztery pieski- trzy na pierwszym planie, i czarny piesek przy nogach- obstawiałabym Panią Lolę :D Bo grzywacz to Twój, nie Jagi?
  23. [quote name='Casablanca']To ja już nie wiadomo gdzie mieszkam :roll: na spacerach to ja krowy widuję :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] Casablanca- ja w przyszłe wakacje na 90% jadę do Koszalina- tam mieszka moja Babcia, która w tej chwili ze wzgl. na stan zdrowia jest u nas... Z Chojnic do Koszalina to już naprawdę niedaleko- wiem, bo mam też rodzinę w Człuchowie, a to już chyba jeszcze bliżej Ciebie? Jeżeli mój plan wypali to nie odpuszczę i się spotkamy :diabloti: Z cziłkami oczywiście.
  24. Morelkaaa-- jako 10-cio letnie dziecko rysowałam psy- podobno nieźle mi szło, mama zanosiła do pracy i się chwaliła :D Raz pamiętam narysowałam chow-chowa, a reszta były to nasze jamniki ;)... Później dłuuugo nie rysowałam zwierząt, ale na zajęciach w szkole policealnej (kierunek: charakteryzacja) miałam zajęcia z rysunku i malarstwa i może dlatego do proporcji przykładam wagę- kilku sztuczek się tam nauczyłam, jak mierzenie modela ołówkiem itd ;) Później znów 10 lat przerwy- i ostatnio, zainspirowana Waszymi rysunka,i. postanowiłam spróbować. Wiem że papier beznadziejny, ale nie miałam innego pod rękę- siedziałam u znajomej, i tak sobie rysowałam ołówkiem B2 na kartce z zeszytu :D Głowa- taaak, głowa jest po prrostu "zjechana"- cienki papier nie wytrzymał nacisku mojej ręki i ołówka (jak już rysuję to raczej mocną kreską). No i masz rację- wszelkie faktury- w tym np sierść psa, to dla mnie bolączka, której jakoś ciężko mi się było nauczyć... Zdjęcia nowego nie ma co robić, bo bazgrałam jak dziecko które odkryło kredki- dosłownie przetarta kartka:oops:, więc po prostu chyba jutro go namaluję (tzn narysuję miękkimi ołówkami- moja ulubiona technika) na nowo, na papierze z bloku. Dziękuję za komentarz :Rose:
  25. On jest świetny- na Twoim wątku podziwiałam jego królestwo- super :)
×
×
  • Create New...