Jump to content
Dogomania

Vesper

Members
  • Posts

    3622
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Vesper

  1. A pamiętasz nie tak dawno hodowlę Isubusz? I tutaj o niej pisano... Mam telefon do pani z tej hodowli i nawet maila- chociaż pani twierdzi, że maila to wnuczka założyła :razz: Gdyby ktoś nie pamiętał: to te chi ze zdjęcia na którym jest okołu 30 psów jedzących z trzech talerzy :sad: To są Gliwice...
  2. Zaglądam do Lusi- coś pusto u niej...:sad:... Tak myślę- chyba już w tym tygodniu będę robić Lusi bazarek- pieniążki się przydadzą, ja nawet sobie nie wyobrażam ile sama karma kosztuje, a do tego konsultacje, leki... Mam nadzieję że dostanę jutro zwolnienie, dużo od tego zależy- jeżeli tak, to mogłabym jutro porobić fotki zebranych rzeczy, i wieczorem lub we wtorek założyć wątek z bazarkiem. Jak już się z tym uporam- podlinkuję tutaj i będę prosiła o rozsyłanie linku bazarkowego. Dobranoc Lusieńko...
  3. [quote name='Dogo07']Chociaż właściwe to się przyznam że nie chciałabym żeby Oczka tak daleko jechała. Marzyłam że znajdzie domek w Krakowie i że może kiedyś ją odwiedzę... Na szczęście tutaj o losie i domku dla Oczki decyduje Ocelot.[/QUOTE] Tak szczerze mówiąc- jeżeli Oczka tak się z Wami zżyła, to na początku, kiedy pojedzie do swojego domku- niestety, nie powinnaś się z nią widywać- to dla jej dobra :sad: Ja też w marcu oddałam Nutkę- była u mnie ok. 2 m-cy- mieszka teraz w W-wie i nazywa się Figa- na początku dzwoniłam codziennie, na szczęście pani była wyrozumiała, później zrozumiałam że "brak wiadomości jest dobrą wiadomością" i wszystko ułożyło się świetnie- może niektórzy tutaj Nutkę z Nowego Tomyśla pamiętają, właśnie o niej piszę (przepraszam na O.T.). Ale rzeczywiście chyba lepiej żeby domek był bliżej, no, chyba że jesteście absolutnie pewne domku... Mam jeszcze pytanie a propos bazarków które zorganizowałam dla Oczki i Kamy- jeden jest do 9.10, drugi do 10.10. Chodzi mi o kontakt z osobą odpowiedzialną za finanse Oczki i finanse Kamy- i tutaj właśnie nie wiem, jeżeli Kamusia już w domu, nie mam jej wątku żeby zobaczyć czy ma jakieś długi... Proszę o kontakt na pw, do kogo mam wysłać pieniążki? (Jest to pytanie na zapas, ale wolę wiedzieć wcześniej ;) ).
  4. Trzymam kciuki za Ritkę, niech ładnie się goi pierwszy szew... Serdecznie pozdrawiam i dalej myślę, jak Wam pomóc.
  5. Dobrze że jeden guz wycięty- dopiero teraz widać, jaki był ogromny:-o... :( Jak Rita się czuje? Nie ma niebezpieczeństwa, że będzie sobie rozgryzała szwy? Może kołnierz czy kaftanik?
  6. Kolorowych snów Nikonku...:sleep2: I czekam na świeże informacje :)... [quote name='ANETTA']i ogłoszenia[/QUOTE] A tekścik do ogłoszeń już jest? Czy ten sam co do wydarzenia na Facebooku?
  7. Witam i melduję że u nas wszystko dobrze :lol:... Mały łobuziaczek- swoją drogą szybko mnie rozkochał w sobie :D... Jest świetny- wczoraj w sumie cały dzień poświęciliśmy przyzwyczajając psy do siebie i dziś już wszystko jest OK, no może oprócz ciągłych kradzieży zabawek :razz:... Niestety ofiarą jest tu maleństwo- stary chłop Pako nawet nie zadowolił się kupionym mu specjalnie okrooopnie piszczącym psieskiem, próbował pozabierać wszystko co jest gumowe Drakowi- ale mały sobie nie daje w kaszę dmuchać ;) no i ja też pilnuję, za to Chicca straciła kilka gryzadełek- ale juz ich nie lubi, ostatnio tylko jeszcze ewentualnie pluszaki...:D Np próbowałam jej krówkę- ma taką "dużą"- w sensie że chi mieści się cała, i jest płaska, dać Drakowi- niestety, została zabrana z powrotem do "melinki" dziewczyn... W ogóle na początku jak weszłam z Drakiem do domu, myślałam, że nie będzie tak dobrze... Wszystkie psy były strasznie nim zainteresowane- i w końcu postanowiłam pojedynczo brać do pokoju gdzie byłam z Drakusiem- jakoś poszło. Chyba najgorzej było z Ariel- nie wiem czy przypominał jej Adiego, czy to dlatego że tylko ona jak dotąd była mamą, ale usilnie próbowała go lizać, w tym po brzusiu itd, trochę dominanckie zapędy zauważyłam- musiałam ją uspokoić, bo się strasznie nakręciła... Później już było dobrze, teraz w sumie traktuje go jak wszystkie maluchy- bo Pako to jej przyjaciel :), więc tu historia jest inna. W nocy było troszkę płaczu- na początku bałam się że z powodu choroby nie wstanę rano i psy zaczną buszować same, więc chciałam Drakusia zamknąć w kuchni- miał termofor dla dzieci-pingwinka, lampkę, budkę, wszystko- ale płakał strasznie i przeniosłam to wszystko do pokoju- oczywiście kilka razy już spał z panią w łóżku, co chyba mu się bardzo spodobało ;), ale czasami mu za gorąco i idzie sobie na fotel- od razu przy łóżku. Trochę też szuka chyba jeszcze mamy- wtula się w ...Paka :D i Ariel- ją nawet złapał za cycka, za co dostał od niej "upomnienie" ;) , delikatne na szczęście. I jak na razie to by było na tyle- fotki wstawię jutro, bo jak pisałam choruję i trochę mnie głowa boli od kompa. :bye: edit: Maluszki Lili- cudowne- niestety mam tylko jedno zdjęcie- nie zmieniłam trybu a w świetle lampy grzewczej trochę dziwne kolory powychodziły ;) Później wstawię :D Pa-ttti, z tego wszystkiego się nie zapytałam- maluszki Lili to długowłoski będą? No i szeleczki Zuzi pasują? (Musisz przyznać że to takie na "większe wyjścia" ;) )...
  8. Pies sika, bo się cieszy, boi, za bardzo ekscytuje- a reakcja właścicielki tylko pogłębia to zdenerwowanie. Moim zdaniem powinna zignorować fakt sikania, posprzątać bez słowa ( wiem że to może być trudne dla niektórych- ale on nie robi tego specjalnie), i zachowywać się później jakby się nic nie stało. Myślę że w ciągu kilku tygodniu (chciałabym napisać że dwóch, ale nie znam psiaka i jego charakteru) sytuacja się unormuje i piesek nie będzie miał powodów do egzaltacji... Aha, na tym etapie może odradziłabym wylewne (i to dosłownie) powitania, ale też nie całkowita oschłość- tylko co do tego, nie jestem zupełnie przekonana... W jakim wieku jest piesek, (bo to piesek- samiec?)- to także trochę mogłoby pomóc nakreślić sytuację- u szczeniąt np takie posikiwanie to całkiem normalny wyraz uległości... ale i strachu. edit: moim zdaniem powinna się koleżanka wstrzymać przed wizytą u behawiorysty- raz, że problem to naprawdę tylko trochę pracy pracy z Jej strony (mam taką nadzieję), a dwa- nie urażając nikogo- w Polsce dobrych behawiorystów można dosłownie policzyć na palcach dwóch rąk- jest to u nas b. młoda profesja i często łatwo zaszkodzić źle podaną radą niż później wyprowadzić psiaka na prostą...
  9. Ja mam stafficzkę- do mnie nigdy agresji jakiejkolwiek nie pokazała, za to co innego stosunki Ariel z innymi psami- a raczej sukami. Sama nie atakuje, ale kiedy idę z psami np w miejsce gdzie umawiam sie ze znajomymi właścicielami psów- niestety, jej jedynej nie mogę spuścić. Bo na atak innego psa odpowie. Ale z tego co czytam- nie wiem ile masz lat, ale pamiętaj że pies będzie z Tobą 10-15 lat, a rasy jakie Cię interesują (CC, bouvier, mastiffy i inne molosowate) to są rasy dla kogoś, kto ma już jakieś pojęcie o psiej psychice... Z bullowatych ewentualnie polecałabym rodowodowego staffika z dobrej (to wcale nie znaczy że drogiej) hodowli, po rodzicach o stabilnym temperamencie. Ale musisz być w 100% pewna że to akurat jest TA rasa... Jest taki wątek- jakiego psa mam wybrać czy jakoś podobnie- napisz jakie masz oczekiwania, co Ci sie podoba w psach, jaki prowadzisz tryb życia (np ile czasu dziennie na spacery)- dziewczyny na pewno Ci doradzą kilka odpowiednich ras. Nie kieruj się tylko i wyłącznie wyglądem- podstawowy błąd, jak już znajdziesz interesujące Cię rasy, poczytaj, wejdź na fora dla miłośników- wypytaj jeszcze dokładnie- i nie spiesz sie z zakupem, często na wymarzonego psa czeka się długo- za to jest warto ;)
  10. Moja mi kradnie i to z szafy...:mad: Jak nikt nie zauważy albo jest sama- to wtedy taką stertę ciuchów- akurat na legowisko- sobie ugniata, kładzie się na tym, i śpi do mojego powrotu...:roll:(Została uwieczniona na filmiku).Może zawiniłam tym, że kiedy była mała i zostawała sama, miała moją starą koszulkę do spania... Ktoś mi doradził że będzie mniej tęsknić...
  11. Podrzucam temat- zasadnicze pytanie to czy po kastracji chemicznej, która trwa kilka m-cy, problemy nie wrócą? Jak pisałam na pw, może badania poziomu testosteronu? (czy jest w normie- a raczej jak bardzo ponad normę?). Antydepresantami bym go nie szprycowała- depresji przecież nie ma, a porównujac z ludzkimi lekami tego typu słyszałam, że bardzo ciężko jest je później odstawić... Ale dobrze by było, gdyby wypowiedział sie ktoś neutralny...:razz: Aha, Natalia, ja Ariel oduczyłam skakania na mnie lekko nadeptując jej na tylnią łapę w momencie gdy tylko się podrywała do góry- załapała i juz na mnie nie skacze, za to kiedy moja mama przyjeżdża też niestety jest szał radości i skakanie, a nawet podszczypywanie (lekkie, za ręce)- problem w tym, że Mama nie potrafi sobie z nią poradzić... Niestety staffiki mają ADHD ;).
  12. [quote name='shila1404']bylam z labkami mloda czekolada i biszkoptek chodzily prawie cały czas w niebieskich chusteczkach moze ktos ma jakies fotki :D[/QUOTE] Wstawiłam tutaj na wątku z ringu labków ze dwie fotki- więcej nie mam- akurat labki były obok chihuahua :). Tu są linki do fotek: [URL="http://i54.tinypic.com/2emigyf.jpg[/IMG]"]http://i54.tinypic.com/2emigyf.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://i51.tinypic.com/106koso.jpg"]http://i51.tinypic.com/106koso.jpg[/URL]
  13. [quote name='Beatrx']jak rozumiem dla pani pojęcie "kastracja" jest pojęciem obcym...:shake:[/QUOTE] Ta sama pani ogłasza psa shih-tzu jako reproduktora :sad:... Pewnie to jest ten "pies syna", albo sobie wykombinowała że na kryciach więcej zarobi :roll:... Szczeniaki trzeba wykarmić, zaszczepić, odchować, w końcu sprzedać. Ale nastawienie typowo zarobkowe- jak już uparło się babsko na "repa" to mogłaby sunię wysterylizować chociaż...:sad:
  14. [quote name='Sybel']Arielka, ja ciemna jestem w sprawach genów - co to znaczy, że niosą taki gen? Tzn co ten gen daje w efekcie? Tak z ciekawości pytam, bo lubię wiedzieć :)[/QUOTE] Geny letalne to inaczej geny niosące śmierć. Po prostu psów z takimi genami- u chi jest to maść blue merle akurat- nie są dopuszczane do hodowli, bo część szczeniąt rodzi się martwa, część kaleka, a jedynie mała cząstka ma szansę na przeżycie- i te które przeżyją- niekoniecznie o takiej maści- też z tego co wiem niosą ten śmiertelny gen. Lepiej by to wytłumaczyła Pa-ttti, pewnie zajrzy na wątek, to ewentualnie coś dopisze czy mnie poprawi.
  15. Ja też lubię jeździć...inna sprawa jak mi to idzie :oops: A do tego- chyba żeby śmieszniej było- mój Piotrek kiedyś jeździł w rajdach :D... Ale w ogóle jestem chora i dlatego tak marudzę, a jak siedzę cicho to śpię- ponad pół dnia plus noc oczywiście ;)- zapalenie oskrzeli na tle astmatycznym, tak mi się zbierało i zbierało... Przynajmniej przyszły tydzień przesiedzę w domu z... malutkim Drakusiem :loveu:...:multi: Jutro się zapakuję do auta ( proszę bez komentarzy- wiadomo że nie sama :oops:) i mam nadzieję że nie wystraszę Pa-ttti moim wyglądem- te piękne włosy typu "au'naturale", blada twarz...
  16. Maluszki Lili rzeczywiście rosną w oczach :O... :lol: A ja już się nie mogę doczekać dnia jutrzejszego...:)
  17. Ja widziałam jej zdjęcia jeszcze ze schronu- ona i moja była tymczasowiczka jakoś razem w styczniu szukały DT. Oczka miała zdjęcie- wczepiona łapeczkami w rękę człowieka który ją trzymał, widać było że top straszny stres dla niuni...
  18. Widzę że wszystko jest na jak najlepszej drodze :lol: A Oczka :loveu:... Jak ona się zmieniła w ciągu tego niecałego roku, kiedy była takim "kłębuszkiem strachu"... Dziewczyna się otworzyła, jest wesoła, jeszcze tylko ten domek- baaardzo proszę!!! Gdybym nie była taka zapsiona pewnie sama bym ją wzięła :D edit: A gdzie ta wizyta pa jest potrzebna? W Warszawie mogłabym zrobić- dotąd sprawdzałam 2 domki dla obcych piesków, i jeden dla swojego (tzn z mojej hodowli), który został mi oddany bo się znudził- także doświadczenie niewielkie, ale jakieś tam jest... Niestety choruję i cały przyszły tydzień nie mogę wstawać- a to by opóźniało sprawę :sad:
  19. Witam na zaproszenie Pinczerki. Sunia jest świetna :), tylko rzeczywiście chyba smutne te oczka...:sad: Ja pomyślałam o złapaniu tej starszej suczki- pewnie mamy- "na wabia" na córcię- albo drugie wyjście- i chyba rozsądniejsze- wypożyczyć klatkę- łapkę- nakłaść jedzenia, i może się złapie- jeżeli przebywa cały czas w tych samych okolicach. Do łapki można by włożyć jeszcze jakąś szmatkę z zapachem młodej suni... Niedługo przymrozki, najgorszy okres dla bezdomniaczków nadchodzi...
  20. Ja się w nim zakochałam jak tylko zobaczyłam pierwsze zdjęcie...:lol: Cudny, słodki, tylko ta smutna minka...:(
  21. Witam na zaproszenie Pinczerki. Sunia śliczna- nieduża, taka "podręczna", myślę że nie powinno być problemu z domkiem... Czy Ricie będą usuwać całe listwy mleczne? Biedna sunia, niestety w tej chwili nie mogę nawet bazarkiem wspomóc, bo już się zobowiązałam dla dwóch innych psiaków... Może za jakis czas, ale niestety nie będzie to wcześniej niż pod koniec października...
  22. [quote name='pa-ttti']nie znam się na maltańczykach ale.....to chyba nie są maltany co???! i zaje***ście że siedzą w klatce na królika....[/QUOTE] To z klatką to jakaś masakra! Moje szynszyle większą mają i to znacznie... Ale to mogą być suczki w typie maltana, u mnie w klatce (tzn klatce schodowej ;)) mieszka rod. maltan i jest strzyżony- w sumie wygląda podobnie...:razz: Chociaż też do końca się nie znam... A "najlepsze" jest to: sprzedaż wysyłkowa :angryy: Ja znalazłam taką "perełkę": [URL="http://ale.gratka.pl/ogloszenie/15575441_chihuahua_reproduktor_blue_merle_krycie.html"]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/15575441_chihuahua_reproduktor_blue_merle_krycie.html[/URL] Blue merle niosą gen letalny- śmiertelny... Napisałam to ogłoszeniodawcy- ciekawe czy coś mi odpisze...
  23. Ciekawe gdzie pani miała głowę gdy kupowała sunię? Po co ją kupowała? Zabawka dla wspomnianych dzieci? :roll:Czy myślała że "samo się rozwiąże"? :angryy: Ta sama pani ogłasza jeszcze[I] Psa reproduktora z rodowodem[/I], za 200zł- tylko nie rozumiem- te 200zł to za psa czy za krycie?
  24. Halo? Ma ktoś kotka który jest na tyle spokojny żeby zrobić konfrontację? A co do pani z W-wy, jeżeli ma koty, to pewnie ktoś się zwierzakami zajmuje pod Jej nieobecność? Ale ogłaszać nie zaszkodzi- Oczka zasługuje na złote klamki ;)
  25. Strasznie szkoda malucha :sad: Trzeba coś zrobić i to szybko- bo powoli idą przymrozki- ten pies po prostu zamarznie!!! O banerek poproszę dzisiaj jedną dogomaniaczkę- powinna pomóc.
×
×
  • Create New...