Jump to content
Dogomania

Vesper

Members
  • Posts

    3622
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Vesper

  1. Oj tam:D Zwrócono mi uwagę...:lol: Lepiej brzmi? ;)
  2. Sorry-dubel. Buziaki dla Was ;)
  3. Zostałam op***ona przez Chiquitę :oops: że nie zaprosiłam jej i Was na bazarek :oops: Teraz chciałabym to nadrobić- zapraszam serdecznie na bazarro zrobiony przeze mnie na rzecz Babci Rity- psiej starowinki z wielkimi guzami listwy mlecznej. "Właściciele" po prostu na starość się Rity pozbyli... nie mówiąc o tym, że rażąco zaniedbali jej stan zdrowia- takie guzy nie pojawiają się z dnia na dzień :sad: Dziewczynki, zajrzyjcie na bazarek dla Rity- są filmy, książki, gadżety- właściwie wszystkiego po trochu :lol: Oto link do bazarku, w pierwszym poście jest link do wątku babulinki Rity... [URL="http://www.dogomania.pl/threads/215763-Super-Różności-dla-Babci-Rity-z-wielkimi-guzami-listwy-mlecznej-do-20.10.-godz.-20-00"]http://www.dogomania.pl/threads/215763-Super-Różności-dla-Babci-Rity-z-wielkimi-guzami-listwy-mlecznej-do-20.10.-godz.-20-00[/URL]
  4. Ja chciałam jeszcze dodać, że bazarro całkiem ładnie nam idzie :lol:... Mamy już ponad 60zł :multi: :)
  5. [quote name='Casablanca']pa-ttti, przypomniało mi się, że kiedyś coś pisałaś o lampie grzewczej nad legowiskiem? Skąd taką masz i czy jest ona potrzebna? :) Maluszki oczywiście piękne! ;)[/QUOTE] Poza tym do chyba 8 doby po narodzeniu szczeniaczki nie potrafią utrzymać ciepłoty (wewnętrznej temperatury) ciała. Ja Adiego jak był mały, oprócz dogrzewania lampą jeszcze pogrzewałam termoforem- ale to dlatego że on był jedynakiem- a tutaj maluszki grzeją się wzajemnie- no i jest mama... (Moja Ariel nie opiekowała się synkiem). A łapeńki...:loveu:... Maluszki rosną... Pa-ttti, być może moja znajoma będzie się decydować na chihuahua- ma tylko dylemat czy chi, czy gryfonik- ja próbuję namówić ich na chihuahua... Wczoraj widzieli Milkę i prawie mi się udało ;)...
  6. Super!!! :multi: Kamusia- Gamusia wreszcie szczęśliwa ! :lol:
  7. [quote name='Chiquita&DeeDee']O Ty :D Ja weekend spędziłam w zasadzie w łóżku:oops: Heheheh, w sob do pracy, później zakupy - bo lodóweczka już świeciła pustkami... a mnie ostatnio jakieś smaki biorą:evil_lol: ... Ale wiecie co??? Ja mam takie smaki, że nie wiem czy to na jesień czy co?? Jak nie lubię słodyczy, to nie mogę się oderwać od słodkości, a zaraz jem np chipsy i na to znowu coś słodkiego i później ogóras i tak w kółko:crazyeye: mój Grześ tylko miny robi, bo mówi, że chyba by sobie rzygnął... i pokazuje mi tak ::stupid::stupid::stupid::splat:[/QUOTE] Chiquitko :hmmmm: :lol: Wiesz co mi to nasuwa na myśl? Już Ci Pegaza napisała...;)
  8. Ja w takich sytuacjach zawsze sobie mówię że brak wiadomości jest dobrą wiadomością...:)
  9. Dobrze że babunia jest taka energiczna- nie poddaje się :). Buziaki dla Rity :buzi:
  10. A co u Rity- czy cały czas tak dobrze się czuje? Mam nadzieję że tak. :) Mam jeszcze pytanie- na kiedy jest przewidziany drugi etap operacji- tzn usunięcie drugiej listwy mlecznej? I czy przyszły wyniki biopsji? Jeżeli nie- kiedy można się ich spodziewać?
  11. Ocelot, spróbuję znależć wątek transportowy- był kiedyś taki na Dogo... Może ktoś akurat na dniach jechałby na tej trasie? Wiem że mała szansa, ale zawsze jakaś. Nie można się poddawać.
  12. Ja też przesyłam duuużo zdróweczka... Zdrowiej maleńka.
  13. Taaak, to była bardzo obrażona Mila...:diabloti:
  14. No właśnie z tym oswojeniem- sam fakt że jadła z ręki kiełbasę- świadczy o tym, że ona nie jest całkiem dzika... Nutka kiedy do mnie przyjechała, nie ruszyła jedzenia póki ja byłam w zasięgu wzroku- nieważne jak głodna by nie była :sad:
  15. Już samo to świadczy o tym, że trzeba dać Bubie trochę czasu i przydałby się ktoś (może z wolontariuszy) kto powolutku pracowałby z sunią... Ideałem byłby DT, ale doświadczony w takich dzikuskach... Na podst. mojej byłej tymczasowiczki wiem, że dzikusek wymaga czasu i pracy- ale potrafi się otworzyć na człowieka i stać się cudownym psem... Jakie argumenty mają ci, którzy są za uśpieniem Buby? Nie pozwólmy im na to!!!
  16. Bazarek idzie świetnie- dziękuję Wam za rozgłaszanie wątku :lol:. Już w tej chwili dla Rity są wylicytowane rzeczy na kwotę 40zł :multi: :lol:
  17. Ulvhedinn- co ten psiak ma na łapie? To jest ten guz? :(... Boże, że on w ogóle stoi... Czy on u Ciebie miał operację?
  18. Trzeba Bubie dać szansę- no i tu na wątku jakoś pusto...
  19. U pieska po przejściach to może być trochę dłużej albo... krócej. W każdym razie sikanie ignorowac- inaczej stworzy się takie błędna koło- psiak nie wytrzyma presji.
  20. A w ogóle to śliczna sunia... tylko ogonek spuszczony, widać że bidka :sad:
  21. Ja również Wam życzę miłej niedzieli, chociaż trochę pochmurno...;)
  22. [quote name='Chiquita&DeeDee']Zgodzę się z Wami:) Mi jakoś dziś smutno, umarły 2 psiaki, a dwa następne nie najlepiej się czują... skromną deklarację na nie wpłacałam, ale to były już "nasze" psiaki...:-( Przeczytałam historię Duszka... też dziś umarł... Patrzę co u psiaków których linki Wam podesłałam... i wiecie, jakoś tak smutno, łzy same płyną i nawet pisać się nie chce.. Wybaczcie...[/QUOTE] Chiquitko :glaszcze:... Jakie pieski? O Duszku wiem, czytałam, ale drugi?:(...
  23. Casablanca, ja wiem że to głupie pytanie, ale... czy nie mogłabyś cyknąć fotki obrażonej Blanki? Ja Milkę złapałam...:diabloti:
  24. Ja jestem w szoku, bo u nas to się odbyło dosłownie jak napisałam- w ciągu jednej nocy... Maluszek ma apetyt, brzusio tłuściutki, wczoraj dostał gotowanego kurczaka i się zajadał :lol: a poza tym wymieszałam startera z Royalem Jr w proporcjach 2:1 i teraz je takie jedzenie, bo chyba im dłużej będzie na starterku, to mu nie zaszkodzi...? Ale lubi podkradać większe "granule" z miski...Arielki. Później ma zabawe- turla sobie taką kulkę, podgryza, w końcu zjada...:D Jest mały problem z zabawkami- wszystkie gumowe jakie mam, dostał Drako, w tym kupiłam dwie nowe. I wszystkie zostały mu ukradzione przez "starego dziada" Paka- ten wariat uwielbia zabawki, a jeszcze lepiej jak jest o nie rywalizacja... Maskotki są, ale mały nie ma na czym ząbków ćwiczyć- a swędzą go, bo podgryza dosłownie wszystko :lol: (Np moje uszy też)...;)
  25. Ja wczoraj wracałam z moimi dwoma psami- na szczęście byłam bez chihuahua żadnego- kiedy też "napadł nas" ONek. Stał sobie pod podstawówką w grupie dzieci i rodziców- kiedy nas zobaczył zaczął leeecieć- wiedziałam że moje psy nie mają szans... Stanęłam w miejscu i zaczęłam się drzeć "niech pani weźmie psa!!!" i po chwili na szczęście ONek został odwołany-zawrócił. Niby wszystko OK, ale dlaczego ja muszę krzyczeć żeby przejść ze swoimi psami? Pana pies w danej chwili widocznie nie interesował... Kobieta z młodym labkiem która wszystko widziała z daleka zmieniła trasę, bo bała się że i jej pies padnie ofiarą zapędów ONka. Oj ciśnienie mi wczoraj skoczyło- już wyobraźnia podpowiadała mi czarne scenariusze...
×
×
  • Create New...