-
Posts
3622 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Vesper
-
"PIES" - Kwartalnik Związku Kynologicznego w Polsce
Vesper replied to gwiezdny-wyslannik's topic in Czasopisma
Ja dostaję każdy numer, ale często ze sporym opóźnieniem (często miesiąc wcześniej sobie po prostu kupuję, jako że nie jest to b. droga gazeta...):). Myślę, że dużo zależy od oddziału i jego sprawnej obsługi...:roll: edit: Po wczorajszym napisaniu postu przejrzałam moje gazetki... I ze zdziwieniem zauważyłam, że w tym roku nie dostałam nr 2-go...:roll: Mam nadzieję, że jeszcze będzie w oddziale... -
Niegdyś gryziona Lalka - dziś szczęśliwa Lola w swoim domu stałym!
Vesper replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Potwierdzam to co napisała [B]LadySwallow[/B]- domek bardzo fajnie nastawiony na Lalkę, panowie oprócz udzielenia mi odpowiedzi na pytania odnośnie Lalki sami pytali co sunia jada, gdzie ustawić kojec itp :). Teraz tylko organizacja transportu i Lalka może jechać do domku :multi: Dodam jeszcze że codzienne spacery do pobliskiego parku lub nad Wisłę Laluchna będzie miała :)... Nie będzie już więcej żadnego gryzienia :sad: Zapomniałam tylko dodać, że Lalka zapowiada się na mega- pieszczocha- ale to będzie miła niespodzianka :D Natomiast jej stosunki z psami poza schroniskiem w tym momencie ciężko przewidzieć- ale jeżeli Lalunia jest taka uległa, chyba nawet nie powinno być problemów... (Oczywiście powiedziałam że spacery na smyczy- przynajmniej przez tak długi okres, dopóki nie będzie 100% pewności co do zachowań Lalki w szczególnych sytuacjach, poleciłam też zakup linki 15metrowej- żeby dziewczyna mogła się wybiegać bezpiecznie...). Przyszli właściciele zdają sobie sprawę, że Lalka podczas ich nieobecności może coś zniszczyć, nabrudzić... Że podstawą jest czas- potrzebny żeby sunia się zaaklimatyzowała. Niestety nie znana jest przeszłość suczki, tak aby przewidzieć jej zachowanie w mieszkaniu- to też przekazałam. W razie jakichś problemów będzie się starało je rozwiązać- sama również służę pomocą. Wszystko wygląda bardzo dobrze, teraz czekam do poniedziałku- czyli przyjazdu Lali :loveu: -
[B]Chiquita[/B]- przy okazji [B]Journey[/B] przepraszam za offa- może noś gaz pieprzowy? Żeby nie było sytuacji, kiedy po prostu sama sobie nie poradzisz- a i ludzie, zazwyczaj ci sami, wiedząc że psikniesz gazem przestaną tak beztrosko puszczać swoje duże psy do Twoich kruszynek...
-
[quote name='Chiquita&DeeDee'] mogła bym mieć cały dom chi ;) chociaż marzy mi się stafficzka blue, nawet jest teraz jeden miot, ale 5000 za szt...[/QUOTE] Marzy Ci się stafficzka? :loveu: W dodatku błękitna- też mi się podobają, ale czarne pręguski- takie jak Arielka- też- żeby nie było :D 5000 to naprawdę sporo za staffika- zastanawiam się po kim on jest- mogłabyś mi napisać? Mam pewne "podejrzenia"- ale ta cena to chyba z powodu jeszcze rzadkiej u nas maści szczylków... Za to staffików "niebieskich" przybywa- jeszcze jak Ariel była mała, przyjechały dwa pierwsze- teraz jest już ponad 10 na pewno- mówię o tych wystawianych... A mogłabyś napisać co Cię skłoniło do myśli o staffiku? Bo z Pa-ttti obie mamy staffiki- możemy Ci trochę powiedzieć o urokach tych większych i trochę mniejszych życia ze staffikiem ;).Ale napiszę Ci coś szczerze- niewątpliwie piękne są takie małe smerfiki- TTB to jednak inna bajka- jeżeli znajdziesz hodowlę gdzie są tańsze szczylki blue, najpierw poczytaj trochę o rasie, wejdź na forum itd...:)
-
Cztery Gremlinki i ich mały/wielki świat.. <3 ... ;)
Vesper replied to ChiqDeeWikiXenia's topic in Galeria
Domyślam się że pomyliłaś wątki i czekasz na decyzję Casandry- a dotarło do mnie ;) I nie wiedziałam- na co Ty czekasz :lol: No chyba że źle to sobie wymyśliłam...:confused: -
Kochana- ale na co czekasz? :lol: :hmmmm: przejdę się na Twój wątek- może tam się dowiem na co tak czekasz... :niewiem:
- 851 replies
-
- bianca pociechy agniechy
- chihuahua
- (and 3 more)
-
[quote name='strix']Poza tym, że to stwierdzeni ejest wybitnie seksistowskie, jest też nieprawdziwe.[/QUOTE] Seksistowskie? Może... Ale jako kobieta jestem słabsza od 90% mężczyzn- więc jeżeli ktoś zagraża mi fizycznie, chce użyć siły- dlaczego nie mam dzwonić po narzeczonego czy brata? Ja nie mówię o przepychankach osiedlowych- bo wszystkich osiedlowych "dresiarzy" :D znam i wielu z nich to moi koledzy z podstawówki- ich się nie boję, chodzi mi o sytuacje poważne i zagrażające mi realnie- a z takimi się zetknęłam, żeby nie było że jestem gołosłowna. Policja ma na to odpowiedź- "zgłasza pani popełnienie przestępstwa? Zapraszamy na komendę, spiszemy protokół". Przynajmniej w W-wie, gdzie mają co robić. [QUOTE]Przemoc rodzi przemoc. Jeśli Ty wyślesz jakiegoś pana,żeby załatwił porachunki z burakiem,to nie tylko narazasz się na eskalację rpzemocy, ale wysyłasz jasny komunikat, że z Tobą liczyć się nie trzeba. No bo przecież sama sobie nie ufasz ani nie wierzysz w swoje możliwości, skoro posługujesz się znajomą para spodni.[/QUOTE] Wysyłam komunikat że sama sobie nie ufam? A ja myślałam że mierzę siły na zamiary... I dlaczego mam dać sobie wejść na głowę jakiemuś obcemu chamowi, skoro ten jeżeli tylko słyszy, że proszę kogoś, żeby po mnie wyszedł- zazwyczaj po prostu się zawija? Co nie znaczy, że nie potrafię sobie sama radzić- po prostu jak już pisałam- każda sytuacja jest inna, w wypadku opisywanych dresiarzy z łatwością bym ich zgasiła pierwszym lepszym tekstem- boję się tylko nieprzewidywalnych świrów, psychopatów itp... Po Twoich słowach widzę, że chyba nigdy nie byłaś zaatakowana, straszona nożem w celu zgwałcenia itd- i kto wtedy mi pomógł? Nie policja, bo nie wyciągnęłabym telefomu nawet- tylko darcie się "Suchy! (wymyślona ksywka) Tu jest jakiś zboczeniec!" Po czym wybiegłam na środek ulicy i próbowałam zatrzymać jakikolwiek samochód- niestety,, nikt się nie zatrzymał. Szłam w stronę przystanku gdzie stali ludzie, typ-zboczeniec krzakami równolegle, ale podejść już się bał, bo nie wiedział czy ten mój kolega w końcu jest czy nie- w końcu doszłam do przystanku- i wydarłam się do 20-stu osób że przed chwilą ten oto typ- przeszedł za mną- chciał mnie zgwałcić. Nikt nic nie zrobił, oprócz dwóch dziewczyn, po naszych krzykach wsiadł do pierwszego autobusu który przyjechał. Dodam, że miałam wtedy jakieś 17 lat... [QUOTE]Z własnego doświadczenia wiem, że nic tak nie działa na chamów jak dobra gadka. Zdecydowana, odważna kobieta po prostu zbija ich z pantałyku. Zaś przejmując ich zasady gry i uciekając się do siły fizycznej, nie jesteś w niczym lepsza od nich. No i oczywiście jest szansa, że ich kolega będzie dużo wiekszy i silniejszy od Twojego.[/QUOTE] Same nie mamy szans uciekając się do przemocy- no chyba że nazywamy się Agnieszka Rylik... Co do "zdecydowanej i odważnej" nie bardzo rozumiem co dokładnie masz na myśli- stawianie się? Dyskusję? Jest takie przysłowie:"wchodząc między wrony musisz krakać jak one"- i jest to prawda. Ja nie piszę, że dzwonię po kolegę, brata, narzeczonego, żeby oprawili typka który do mnie startował- po prostu samo przekonanie że nie jestem sama, na ogół odstrasza zawodnika- właściwie to innej reakcji nie spotkałam...
-
[quote name='Rudzia']Pan przyjedzie w niedzielę i bardzo chce zaadoptować Leę. Ma rekomendację Pani z Fundacji SOSBokserom. Wygląda na superasty dom. Wziął sunię astke od osoby która jej nie chciała Wyleczył z nużycy, wysterylizował by nie było szczeniąt i kochał do ostatnich jej dni. Jak umarła to płakał. Arielka fajny pomysł z zaprezentowaniem Lei na spotkaniu Fundacji. Zobaczymy. Lea chyba już "sprzedana" Ale mamy inne fajne asty. Czy Ty będziesz na tym spotkaniu?[/QUOTE] Tak, wybieramy się z Arielką(tzn Arielka to jest moja suka- i jednocześnie nick- stąd różne nieporozumienia czasami ;)). Mam nadzieję że Lea będzie już w domciu- baaardzo trzymam kciuki :kciuki: za kochaną mordkę :lol:
-
[quote name='irumina']Witam! Potrzebuję pomocy w wytypowaniu ras, które będą odpowiednie dla nas i dla pieska. Mam 16-letniego syna, ale pieskiem będziemy opiekowac sie wspólnie. Odpada mała rasa, syn takiej nie chce, ale nie może to byc pies ogromny bo wtedy ja sobie nie poradzę. Rano na spacery będe wychodzić ja, po południu syn i to będzie dłuższy spacer. Wieczorem spacerki. Mam domek z małym ogrodem, ale rozszczekny pies byłby źle widziany wśród sasiadów. Niestety conajmniej 8 godzin pies będzie sam. Nigdy psa nie mieliśmy, zawsze tylko koty, więc piesek powinien tolerowac inne zwierzatka. Chciałabym również, żeby nie było zbyt dużo pielęgnacji sierści. Na tym forum widze różne burze, ale prosze tylko o rzetelne informacje, takie które pomogą nam w wyborze pieska. Dziękuję[/QUOTE] Troszkę mało napisałaś o Waszych upodobaniach- oprócz tego że nie może być zbyt duży ani malutki- może jakieś preferencje co do szaty- krótka, długa, sposobu spędzania czasu- tzn czy pies podczas Waszej nieobecności byłby na terenie ogródka czy w domu- i w końcu chociaż w przybliżeniu może chociaż napisz kilka ras, wybranych z jakiejś książki o psach- które Ci się spodobały? Bo w tej chwili trudno cokolwiek doradzić- tzn łatwo- ale niekoniecznie dobrze... Druga opcja- czy myśleliście o psie ze schroniska? W wypadku kotów każdy szczeniak chowany z kociakami od małego zostanie przez nie wytresowany;)... Aha, jedno co odradzę na początku- teriery- sama mam, znam, i są to szczekliwe psiaki :D (może oprócz tych typu bull).
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Cztery Gremlinki i ich mały/wielki świat.. <3 ... ;)
Vesper replied to ChiqDeeWikiXenia's topic in Galeria
[B]Pa-ttti[/B]Na krajówce w W-wie były chyba te ringówki o których mówisz- ja ich nie widziałam, tylko moja mama- nawet się zastanawiała czy nie zrobić nam prezentu, ale że czekają nas ważniejsze wydatki ;) zrezygnowałyśmy. A niebieskie-tzn raczej błękitne- szeleczki dla Zuzi już spakowane czekają :D Powinny się podobać- ja je kupiłam bo nie mogłam się oprzeć, miałam nadzieję że Chicca dorośnie do nich- ale nie ma szans ;) Kolorystycznie ładnie i dla brunetki-jak Zuzia, i dla blondynki- jak Chikulec mały wstrętny (obudził mnie dzisiaj bo chciał się wcisnąć do mnie za wszelką cenę, a że pańcia zawinięta w kołdrę, darła japkę przy moim uchu :roll: -
Ale co najmniej 3 maluszki u Lili to lepiej, niż gdyby był jedynak... Wtedy cesarka itd... Myślisz że między suniami nie będzie spięć jeżeli np Maszy byś podłożyła lilkowe dziecko?
-
Spróbuję dzisiaj wieczorem nakręcić filmik- zobaczysz słodkiego leniuszka w akcji...:D
- 851 replies
-
- bianca pociechy agniechy
- chihuahua
- (and 3 more)
-
Wiesz, to było dawno- 4 lata temu m/w, ja zorientowałam się dużo za późno... A druga sprawa- nigdy nie widziałam żeby sprawdzali identyfikację... No i trzecia- nie mam żadnych dowodów... P.S Za to mam już wyostrzony wzrok jeżeli chodzi o tych konkretnych ludzi ;)...
-
To jedno- co napisała Pa-tti- szylek po prostu zostałby zagryziony :sad: Poza tym wszystkie kable byłyby pogryzione, meble, gdyby dać im pół roku to zjadłyby cały pokój- i to poważnie... Opcja klatka być musi, ale są oczywiście z niej wypuszczane na spacery- ostatnio rzadziej, sam Albin, ale to z powodu maluszka, który sam piszczy... A druga rzecz, one przypominają świnkę czy króliczka wyłącznie z...gabarytów?:hmmmm: Bliżej by im było do grubych wiewiórek :D- tak samo skoczne, pomyślcie ile spustoszenia mogą dokonać:D
- 851 replies
-
- bianca pociechy agniechy
- chihuahua
- (and 3 more)
-
Suuuper film :cool2:... Szczególnie podoba mi się zakończenie- z ON-kiem, który podchodzi do maleńkiej sunieczki :D A swoją drogą taka socjalizacja z psami różnych ras to same korzyści :). Z moich chi jedna jest od Pa-ttti, gdzie jest dużo psów, nie tylko małych, ale też stafficzka, i Milka od małego nie ma problemów w kontaktach z innymi psami. Druga- Chicca, jest z domku gdzie była tylko jej mama i 2 miotowe siostry- i ona jest trochę bardziej...agresywna, ale to ze strachu...
-
Cztery Gremlinki i ich mały/wielki świat.. <3 ... ;)
Vesper replied to ChiqDeeWikiXenia's topic in Galeria
A wiesz, chyba masz rację- niebieski (nie mylić z błękitnym) i zielony rzeczywiście takie bardziej męskie :hmmmm: Z resztą brąz tak samo... Dla moich dziewczynek ja preferuję inne kolory dla Mili, a inne dla Chikusi- tak więc Milka ma ubranka w odcieniach ciepłych raczej- żółtą koszulkę, beżowy sweterek, oliwkową kurteczkę. Czika natomiast- golfik typu "melanż" różowo-granatowy, turkusowy polar-taaak, ten uszyty przeze mnie:evil_lol:, no i to chyba cała kolekcja ubrań dziewczynek...:D -
[quote name='Chiquita&DeeDee']Hmm... ja się dopiero dziś doczytałam:oops: że ktoś tu chce podstępem dać mi maluszka:evil_lol: hehehe tylko tak jak?? Wybierasz się przypadkiem w moje okolice?:lol: Bo pocztą to nie można go wysłać:mad: (na szczęście):evil_lol:[/QUOTE] A tutaj się Kochanie mylisz:eviltong:...:evil_lol: Pocztą nie można, ale można maluszka w transporterku wsadzić do PKS-u lub prywatnego busa jadącego do Ciebie, a tam ktoś by musiał Słodziaka odebrać... I tu masz szczęście, bo za krótkie mam rączki żeby u Ciebie kogoś zmanipulować ;) A poważnie, nigdy bym nie dała szynszyli osobie w 100% nie zdecydowanej na to zwierzątko. One wyglądają słodko i ja osobiście je uwielbiam- ale na pewno nie są to zwierzaki dla każdego- np.pedantów- trochę śmiecą dookoła klatki, i trzeba zamiatać co najmniej raz dziennie, a i tak za chwilę coś z klatki wypadnie:evil_lol: Druga rzecz- strasznie potrafią hałasować w nocy- o czym nawet byś nie pomyślała, patrząc na nie w dzień, zaspane i właściwie przesypiające całe dnie:p A bestyjki po prostu odsypiają i zbierają siły na kolejną nocną imprezkę:evil_lol: Tak więc z tych powodów, o których w zoologu nikt Ci nie powie- często szylki tracą domy i są do adopcji...:sad: Nabycie tego zwierzątka to musi być baardzo przemyślana decyzja- o wiele bardziej niż świnki czy króliczka. No i szynszyle żyją 10-15 lat, a więc tyle co pies, z czym też trzeba się liczyć. No i z klatką o prawie metrowej długości ;)... I kilka nowych foteczek :) [IMG]http://i53.tinypic.com/w7g54x.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/34spfz8.jpg[/IMG] Z mamusią Lucky :)... [IMG]http://i56.tinypic.com/2mewqqf.jpg[/IMG]
- 851 replies
-
- bianca pociechy agniechy
- chihuahua
- (and 3 more)
-
A wiesz już ile maluszków będzie miała Lila? Brzusio ma-nie powiem- całkiem pękaty :loveu:, więc może będzie taka gromadka jak u Zuzi? :lol: No i jeszcze Masza...:D Oj wesoło będziesz miała :D Pa-ttti, a "nasze" maluszki już są po przeglądzie miotu? Jeżeli nie, to kiedy go planujesz robić? Chodzi mi o to, że chociaż jestem już zdecydowana na Draka, chociaż ujęły mnie oba maluchy, to w dniu przeglądu miotu Drakuś zostanie formalnie DRACO OSTENTATOREM :loveu: i chciałabym być na 1000% pewna, że dokonałam dobrego wyboru :).
-
Witam i przepraszam że jako osoba mająca praktycznie nic wspólnego z wyżełkami- chociaż tak bardzo mi się podobają- zakładam taki wątek- być może w przyszłości się przyda- oby nie... Otóż- chodzi mi o post, jaki znalazłam w psach zaginionych- opis psa niewątpliwie przypomina weimara- pomyślałam, że może przekopiuję post tutaj- gdzie ewentualni właściciele mogą szukać swojej zguby... Piesek jeżeli nie nie odnajdzie się właściciel- pojedzie na Paluch :(... [quote name='kingula']Wczoraj (4.09) w godzinach wieczornych na Wisłostradzie w ok. Starego Miasta (przy fontannach) znalazłyśmy potrąconego psa. Psiak ok.50-55cm, z budowy przypominający labradora, o bardzo charakterystycznym srebrno- szarym umaszczeniu, szarym nosie, jasnych oczach, ogon długi, miał czerwoną, taśmową obróżkę. Pies trafił do lecznicy na ul.Gagarina, jest trochę poobijany. Wiek oceniono na ok.rok. Jeśli nie znajdzie się jego właściciel pies trafi na Paluch. Psiak nie miał adresówki ani chipa.[/QUOTE] edit:[COLOR="red"] NIEAKTUALNE[/COLOR]
-
[quote name='magdabroy']Obserwuję ten temat od samego początku. I jedno mnie zastanawia. "Normalną" rzeczą jest, że jeśli z jakiś przyczyn, ktoś nie może już posiadać psa, to jest tak zwane prawo pierwokupu przez hodowcę, również jeśli pies się zgubi, a odnajdzie się hodowcę, to hodowca jest za takiego psa odpowiedzialny do momentu odnalezienia prawnego właściciela psa. Czy nie jest tak, że w tym wypadku, powinno się prosić o pisemną zgodę zrzeczenia się praw do suczki przez hodowcę?! Nie wiem czy dobrze myślę, ale tak mi się wydaje. Skoro prawny właściciel nie jest znany (i być może nigdy nie będzie) to hodowca jest odpowiedzialny za suczkę. Ja bym jeszcze zgłosiła sprawę do głównej siedziby ZK i chyba najlepiej z pomocą jakiegoś prawnika (może ta [B][U]pani Magda [/U][/B]z Facebook'a o której pisała [B][I]arielka186[/I][/B]). Myślę, że jak sprawą zajęłaby się osoba, która zna paragrafy, to może się nimi skutecznie posłużyć, żeby otrzymać konkretne informacje i nie zostać "zbytym".[/QUOTE] Z tego co ja zrozumiałam, pies jest już własnością hodowcy- tylko że on nie chce się zrzec praw do suni :sad: z sobie tylko znanych powodów- my tylko możemy się domyślać... Co do kontaktu z [B]panią Magdą[/B]- jest to prawniczka udzielająca się na Facebooku- być może jest i na dogo, pod innym nickiem :hmmmm:... Jeżeli jednak nie, mogę spróbować nawiązać z Nią kontakt- wiem że już wiele razy pomogła zwierzętom z niejasną (ujmując to delikatnie) sytuacją prawną- i jest to osoba sympatyczna, skora do pomocy, jeśli w grę wchodzą potrzebujące zwierzęta. Także polecam. Napiszcie mi tylko, czy będziecie sami szukać kontaktu z [I]panią Magdą[/I], czy ja mam to zrobić... I ewentualnie jak Ją z Wami skontaktować (jak już pisałam, nie wiem czy ma konto na dogo). edit: Co do tego co napisała[B] Sybel[/B]- ja myślę, że nie jest to głupi pomysł... Jak rozumiem pies jest spory- molos- a więc nawet same wydatki na jedzenie- nie mówiąc o wecie i innych kosztach- jest to już suma, jaką włożyliście w (przepraszam za określenie, ale chodzi mi tu o spojrzenie na sprawę oczami urzędników) nie Waszą...no cóż- RZECZ :angryy: (jeszcze raz przepraszam- ale jeżeli zwierzę właśnie tak jest traktowane w świetle prawa...:roll:)... Pan w takim wypadku albo będzie musiał się przyznać do psa- a jeżeli nie- można wyskoczyć z dokumentami, i jeżeli się nie poczuwa, niech od razu pisze zrzeczenie...[B] Na takim zrzeczeniu musi być: imię i nazwisko, adres, i nr dowodu osobistego właściciela i osoby, na której rzecz właściciel się zrzeka psa[/B]( swoje dane możecie uzupełnić później). Dopilnujcie- gdyby to się udało, żeby zrzeczenie zostało wypełnione poprawnie- bez żadnych luk- np braku nr-u dowodu osobistego- bo może to być jedyna okazja... Ostatnio sama brałam zrzeczenie od byłej właścicielki staffika z mojej hodowli- trochę robiła pod górkę, tak więc wiem już co trzeba mieć w takim oświadczeniu...
-
[quote name='ladySwallow']Pilnie poszukuję kogoś do sprawdzenia dwóch domków - w tym jednego w przy ulicy Jana Pawła II w Warszawie (adres drugiego będę znała potem). Znajdzie się ktoś?[/QUOTE] Jak już napisałam na wątku Lalki- czekam na jutrzejszy telefon:).
-
[quote name='Rudzia']przed chwilą miałam telefon z Bydgoszczy w sprawie Lei. Pan konkretny, miała asta, lubi te psy, poprzedni był zabrany od jakiegoś ormianina z nużycą. Pan wyleczył i sunia pzreżyła 10 lat. Ma się zastanowic.[/QUOTE] Trzymam kciuki :kciuki:... Dziewczyny, jeżeli Pan się nie odezwie, warto by pokazać jakieś fotki Lei Doddy- w weekend jest w W-wie spotkanie Fundacji AST, będą wielbiciele bullowatych, ludzie którzy już mają adoptowane psy, i pewnie sporo ludzi którzy po prostu przyjdą popatrzeć:).
-
Oj są moje maluszki :loveu:... Jak się zmieniły przez ten tydzień! Małe cudeńka. Widzę też że uszka powolutku się podnoszą:lol: Lili też brzusio urósł, na kiedy ona ma termin? Będziecie robiły USG czy czekasz na niespodziankę? P.S. Pa-ttti, z tego co ja pamiętam to nawarczeli na mnie obydwaj panowie...:D :diabloti:
-
Cztery Gremlinki i ich mały/wielki świat.. <3 ... ;)
Vesper replied to ChiqDeeWikiXenia's topic in Galeria
[B]Jaga[/B], ja też nie umiem szyć:D ale chęci są a co z tego wyjdzie- zobaczymy... Na początku moje dziewczynki biegały w obciętych rękawkach- nawet nie podszytych- po prostu żeby było cieplej :diabloti: To się nazywa lans na chyba ten...vintage :hmmmm: ;) [B]Chiquita[/B], niebieski-nie, czerwony-nie. :lol: To jakie Ty słońce kolorki lubisz? Dobra, wiem- różowy :D... -
[quote name='anka_szklanka']Ale na metryce też wpisuje sie dane własciciela.[/QUOTE] Na metryce wpisuje się dane właściciela dopiero w momencie, gdy metryka zostaje złożona w ZK celem wyrobienia rodowodu i nadania psu numeru rejestracyjnego, pod którym będzie on figurował w Polskiej Księdze Rodowodowej...