Jump to content
Dogomania

Vesper

Members
  • Posts

    3622
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Vesper

  1. Jaka ładna panienka :loveu:... Pozdrawiamy:)...
  2. Nawzajem- chociaż u mnie zaczęło się znów bólem głowy- chyba Chiquitko migrena przeszła na mnie... I tak myślę co zrobić, żeby nie wychodzić, ale wyjść muszę :hmmmm: A że prawa jazdy nie posiadam :oops: czeka mnie jazda na drugi koniec W-wy :roll: Z resztą TZ mi nawet teraz zabrał kluczyki od skuterka- po ostatnim wypadku :oops: Kariera kierowcy nie dla mnie...
  3. To ja też...miłego dnia :D...
  4. A najśmieszniejsze jest to, że wzorzec mówi, że są dwa prawidłowe typy ucha u staffika- złożone w płatek róży, no i właśnie...stojące, załamane w połowie do przodu...:D Tyle że to co innego, a sędziowie mają swoje preferencje i utarło się że złożone wygląda ładniej...Dla przykładu cytat z wzorca Staffordshire Bullterriera: [I]"[U]Uszy:[/U] w kształcie płatka róży lub półuniesione, nie są duże ani ciężkie. Uszy obwisłe lub stojące są wysoce niepożądane".[/I] (FCI standard nr76, 02.01.1998 ) Tłumaczenie: E. Chwalibóg
  5. Dogo,co do...zapaszku- można zawsze zdjąć kamień z ząbków i po problemie... Ja też mam suczkę z taką tendencją, pierwszy raz kamień miała zdejmowany w pierwszym roku życia, teraz już myję jej szczoteczką te ząbki, dodatkowo zeskrobuję od dziąsła (przez szmatkę się podważa paznokciem to co jest przy dziąśle- to ten kamień....)
  6. [quote name='Lola_House']Hej a znacie w Wawie jakis fajnych godnych polecenia weterynarzy ?[/QUOTE] Chodzi o zwykłego weta, nie specjalistę? Hmmm, ja mieszkam na Ursynowie, nie bardzo znam kliniki z rejonów Loli... Wydaje mi się, że gdzieś na Woli jest[B] Elwet[/B]- oprócz zwykłych szczepień są też specjaliści i klinika otwarta jest 24h/dobę. Telefon do nich:[B] 22 843-23-46; z tym, że to jest nr do filii mokotowskiej[/B], ale tam podadzą do drugiej kliniki. Przy normalnych zabiegach, takich jak szczepienia itd ceny są normalne. Dobra jest też klinika na dolnym Mokotowie- też całodobowa, [B]ul.Gagarina 6; tel:22 841-44-40;[/B]. Osiedlowych, sprawdzonych wetów nie znam z tamtych okolic niestety- ale te dwa nr-y warto sobie zanotować (i oby nie były potrzebne). Pozdrawiam Lolę i całą rodzinkę :).
  7. [quote name='ANETTTA']' peeeeewnieeeee[/QUOTE] OK, czyli już odkładam dla panienki rzeczy, jeżeli inne cioteczki coś mają, żeby wystawić na bazarku- możnaby dodać (każda po prostu pod koniec bazarku podawałaby swoje konto i sama wysyłała), ale jeżeli nikt nic nie ma, spokojnie dam radę sama ;). Niestety trzeba poczekać tylko te prawie dwa tygodnie- teraz raczej nie ogarnę jeszcze jednego bazarku- chyba że naprawdę jest potrzeba- piszcie dziewczyny, wtedy jak najszybciej się postaram (nie ma chyba na Dogo ograniczeń co do prowadzenia kilku bazarków na raz?) Przeczytałam tu że stan Lusi może być spowodowany oblaniem kwasem czy jakąś inną substancją żrącą... Może się na tym nie znam, ale oglądając zdjęcia takich poparzeń, wyglądało to podobnie...:( Boże, ale to musi być ból :( Qrczę nie ma w Polsce jakiegoś specjalisty od chorób skóry? Ja już nawet myślałam żeby zapytać o zdanie lekarza "ludzkiego"- przecież ktoś musi wiedzieć na podst. biopsji czy krwi co jej jest! Zakaźna raczej na pewno nie- przecież już jakiegoś psa by zaraziła... Jasne że adopcja- oddanie do adopcji psa bez konkretnej diagnozy to duże ryzyko- zawsze może wyjść później co Luśce jest, i nie wiadomo jak państwo sobie z tym poradzą (czy będą mieli środki i dostęp do specjalisty np). Ja bym kombinowała na prawo i lewo żeby ktoś postawił prawidłowa diagnozę szybko- jutro zadzwonię do w-wskiej lecznicy Elwet, wyślę im zdjęcia Lusi i może co nieco powiedzą- tam jest cały zespół specjalistów, niestety na te chwilę nie wiem jak z okulistą i dermatologiem...
  8. Oj baaardzo bym się cieszyła :lol: Trzymam kciuki :kciuki:
  9. Alabamka- ja podklejałam chyba 2-3 m-ce, długo dość, bo też długo nie mogłam trafić na nic, co by małej Ariel nie przeszkadzało... Ale to raczej sprawa indywidualna- jak zobaczysz że już nie sterczą, to OK, tylko też masuj małżowinę (tzn to miejsce gdzie powinny się zginać w płatek róży) oprócz samego klejenia. Martens-dziękuję za wytłumaczenie. Ja jednak myślę, że gdyby tak odsuwać od wystaw/hodowli psy o zbyt lekkich czy innych-nie do końca idealnych- uszach, byłaby to jednak przesada... To tak samo jakby odsuwać od tego psy ze złym kątowaniem( nie mówię o dysplazji), za krótkim ogonie, zbyt długiej ale prawidłowej kufie itd. Są wady tak znaczące- zgryzu, choroby genetyczne, że te, bardziej "estetyczne", tylko obniżają ocenę- i moim zdaniem OK... Bo jednak gdyby tak do hodowli zostawić same psy idealne (o ile istnieją) to zostałaby bardzo wąska pula genów... W sumie podklejanie to podobna ingerencja jak cięcie uszu u ASTów...
  10. Ucałuj mamusię, widać na fotkach że zmęczona troszkę... :buzi: Ten rudzielec to ja właśnie o nim myślałam że czekolada będzie, ale ten drugi- największy-tzn ten który leży najbliżej ogonka Lili, też po przyjrzeniu się wygląda na czekoladę- ciemną. Nie wiem właściwie czy maluszki z wiekiem ciemnieją czy jaśnieją :hmmmm: Ale ten "jasna czekoladka" czy jak piszesz rudy- też ma świetną tą maść. I wszystkie mają tzw "irlandzkie znaczenia"- u chi się na to nie patrzy, ale ciekawe to jest, bo wcześniej nie widziałam takich typowych irlandzkich znaczeń u chihuahua- często występują, chociaż w części- u staffików.
  11. To masz grzeczne dziewczynki...:razz: Moje jak śpię- a szczególnie Arielka- bo i ona śpi w łóżku- tylko Pako i Milka nie lubią- A. chodzi po mnie, piszczy żeby jej odchylić kołdrę, wieczorem po np nasmarowaniu się balsamem muszę się zawijać w kokon- bo lubi zlizywać pachnące kosmetyki :roll: Budzą się wszystkie ok. 8-mej- i stoi taka kolejka przy łóżku głodomorów :D a później- jak już pani się ruszyła, to niech od razu wyprowadzi...Na szczęście tak mam że potrafię iść z nimi rano na szybkie s.&q., wrócić i z powrotem iść spać. A co do robali... też nie lubię. Kiedyś kolega dał mi takiego jednego patyczakowatego "straszyka"- cały czas był stres, że wyjdzie z tego terrarium, ale jakoś zapominałam mu zraszać podłoża i po pół roku zdechł- albo tyle żyją, nie wiem. Ale nie miał długich cienkich odnóży- bleee... Co do stadka psów to jest pewne- tylko kiedy ja się przeprowadzę? :D
  12. :loveu: :loveu: :loveu:... Boziu jakie cudeńka...:iloveyou:Ten jeden jest wyraźnie większy od reszty braciszków :lol: No i widzę też najprawdziwszą czekoladkę!!! :loveu:No nie powiem, Lila się postarała, szczeniaczki są cudne...:p Pa-ttti, lepiej mnie pilnuj w sobotę:knuje:... ;) Bo jeszcze coś małego ciociuni do torby "przypadkiem" wpadnie- ja się zakochałam!!!:evil_lol: A poważnie- masz już swojego faworyta? edit: Dobrze że o podkładach mi przypomniałaś- chociaż mam zawsze kilka w domu do kuwetki dla Chicki, to zrobię zapas... No i Starterka jutro kupimy, a kiedy u Ciebie będę powiesz mi w jakim wieku przechodzi się na juniorka- wstyd, ale zapomniałam. Mam nadzieję że Drakuś nie będzie tęsknił bardzo... może moje dziewczynki go utulą- chociaż to nie to samo co mama... Dlatego prosiłabym o jakąś szmateczkę z zapaszkiem "gniazda"- tak podobno szczeniak czuje się pewniej w nowym miejscu... :D ha ha, dobrze że legowisko czerwone- nikt maluchów nie zauroczy ;)
  13. [quote name='pa-ttti']Ależ ja marzyłam o chłopcu, i Lila dała mi duży wybór :D Same chłopaki w tym miocie, ale za to jakie śliiiiczne:) oczywiście że Ci je pokażę, Lila jest spokojniejsza niż Zuzia przy małych na początku. Daj znać na kiedy się umawiamy w weekend (w sobotę się dostosuję, w niedzielę wolałabym jakoś przed południem).[/QUOTE] Czyli może w sobotę o 12-stej? Pasowałoby Ci? :lol: Same chłopaczki...:loveu: Strasznie ich jestem ciekawa... I ja również straaasznie czekam na chociaż jedną foteczkę :razz:... Pa-ttti, w co mam się zaopatrzyć? Chodzi mi o to jaka karma, czy z witamin może być niebieski Can-vit, posłanko mam- jeden z tych domków kupionych na wystawie- Chikusia swój uwielbia, a Milka śpi na starej bluzie mojego TZa i nic jej skłoni do zmiany "posłania" :D Całą ekipę odrobaczyłam, zaszczepieni są, jeszcze tylko kilka zabawek- gryzadełek muszę dokupić- jakoś mi dziwnie te mniejsze wywędrowały;)...
  14. [quote name='pa-ttti']ale te szynszyle słodkie, nie wiedziałam że one tak śpią na boku. A małego mamusia karmi zupełnie ja pies:) arialka, ale będziesz miała psiarnię, prawie taką jak my :D[/QUOTE] Nie, no jeszcze troszkę mi brakuje :D Ale z czasem... Po jakiejś zmianie lokalu- z resztą tak czy inaczej Drakuś nie jest ostatnim chi który dołączy do rodziny. Biorąc pod uwagę moje plany hodowlane :D Pa-ttti, mam już dla maluszka spanko, termoforek-maskotkę, który może będzie mu zastępował ciepło rodzeństwa- chociaż z drugiej strony nie wiem czy nie zostanie pogryziony- więc nie wiem czy mu go dawać... Dzisiaj byłam w sklepie i zapomniałam jaką karmę miałam kupić- i czy dobrze pamiętałam że Royala, póki co nie kupiłam, ale w weekend też wszystko czynne. Nie mogę się doczekać...:lol: Pa-ttti, a Wy szylka byście nie chcieli? Tylko uprzedzam- to nie świnka ani królik, potrzebna b. duża klatka, i hałasują całą noc... (Tak reklamując to nigdy żadnej szynszyli nie oddam...;)). Ale jakoś tak Sweety mi się wydaje że może zostanie- oddam go tylko wyjątkowo...
  15. Co do żywienia masz rację za pewne- bo zauważyłam coś takiego u mojej chi- mleczaki nie chciały wypaść i musiała mieć w końcu usuwane pod narkozą...(ząb na zębie rósł). Ale co do tych korzonków nie do końca rozumiem :hmmmm: Masz też rację, że sterczące uszy to za pewne wynik genów- ale jeżeli stoi np jedno ucho trochę, ze wzgl. estetycznych- czemu go nie podklejać? Chociaż u Ariel rodzice mają ładna, ciężkie uszy, nie wiem jak z dziadkami... Z drugiej strony- zauważ, że innym rasom też się "pomaga" żeby te uszy były wzorcowe- ON-kom, grzywaczom... Jeszcze tam gdzie są cięte to normalne raczej że same nie staną idealnie- ale i dużo nieciętych (bo grzywkom się nie tnie uszu?) się "poprawia"...
  16. Dogo, ja widzę że Oczulka całkiem pewnie się czuje u Ciebie...:) Przynajmniej tak to wygląda na zdjęciach... A co do Twojego psiaka, to może spróbuj zabrać- jeszcze z jedną osobą- oba psy na wspólny spacer? Teren neutralny, chłopak nie powinien tak się denerwować... I tak jak przeczytałam w podręcznikach psich: kiedy do domu wprowadza się nowego psa, trzeba temu starszemu jeszcze więcej uwagi poświęcić- żeby zazdrosny nie był... I rada z kąpielą też chyba jest dobra- może pachnieć innym samczykiem jakimś :hmmmm: Bazarek ubrankowy idzie całkiem ładnie- mamy około 70zł, z podręczników mniej, bo tylko 11zł na razie. Ale termin do ok. 10.10., więc może jeszcze więcej pieniążków będzie :lol:
  17. [B]deer[/B], dziękuję, dzisiaj już trochę lepiej, muszę zaraz lecieć pozałatwiać sprawy urzędowe- nienawidzę po prostu urzędów, kolejek, itp... Życzę Wam miłego dnia :)!!!
  18. No właśnie co do warunków lepiej nieporównywalnie- ale skaza na psychice została...:sad: Z maluchem filmik już dawno nakręciłam, teraz drugi będzie, no i jak dla Ciebie to wyjmę go z klatki- chociaż...:oops: on mnie chyba nie lubi :oops:... Jak go biorę to fuka strasznie na mnie. Ale muszę zacząć go oswajać, bo dzikus będzie.
  19. Dziękuję, i idę się położyć- pewnie koło drugiej wstanę na trochę i będę się snuć po mieszkaniu :roll: Ale teraz od kompa głowa boli :sad:
  20. To ja też pojęczę... Dzisiaj ja cały dzień przesiedziałam w domu (wyjątek- krótkie wyjścia przed blok na siu... i to drugie). Rano się obudziłam i stwierdziłam że mam coś z twarzą nie tak- np nie mogę jednego oka otworzyć :D No i wyszło- zapalenie okostnej, od razu mi poleciało na zatoki- ja już tak mam, i nie chcąc straszyć ludzi zostałam w domu... W sumie cały dzień przespałam- bo i lekka gorączka i u mnie się przyplątała... To chyba taka głupia pora roku- ja np rano zanim nie wyjdę z potworami nie wiem jak się ubrać...
  21. [B]FredziaFredzia[/B], miałaś białego szylka? :) A możesz napisać coś więcej- tzn czy takiego jak mój, czy innego? Bo są 3 odmiany białych szynszyli- ja mam białą Wilsona, a maleństwo to krzyżówka białaska ze standardem- czyli z Lucky ;). Rośnie mały [B]Chiquitko[/B]- już nawet sobie sianko wcina :lol: A co do staffika- ja te psy kocham, ale powiem szczerze- nie są one dla każdego- to jest po prostu wulkan energii, do tego silne, szkoli się je inaczej niż ON-ki np. Dlatego każdego kto mówi mi że chciałby staffika odsyłam najpierw żeby poznał rasę- żeby później nie było takich sytuacji jak z synkiem mojej Arielci :sad: Swoją drogą, jakiś specjalista stwierdził, że Adi ma syndrom psa trzymanego na łańcuchu :( więc ja już nie wiem czy to były tylko te dwa razy o których mi była właścicielka-Gośka -opowiadała :(... Teraz Natalia, u której Adiś zamieszkał, pracuje z nim, i różne rzeczy wychodzą- np Adi boi się dużych psów itd. W domu pies-ideał, super do dzieci, ale na spacerach cały czas stres... Tak jakby nie wychodził poza ogrodzenie (w poprzednim domu).
  22. Ja właśnie tak sobie kombinowałam żeby Ciebie poprosić o pokazanie maluszków Lilki :loveu:... Tylko żeby mamusia się nie denerwowała jak przyjadę... Ale jedno zdradziłaś- że więcej niż jedno szczeniątko i wcześniej- że jest kilku chłopców :D ("matka królów")... To teraz myślę czy jest ta wymarzona dziewczynka...:hmmmm:
  23. Prześlę Ci później na pw linki do for dla właścicieli TTB. Będzie dobrze, trzeba znależć przyczynę dlaczego są takie problemy...
  24. Vesper

    Tiesto Domino

    Alabamka, tutaj Ci podaję link do tego sklepu int. gdzie można kupić jajo: [URL="http://www.zooplus.pl/shop/psy/zabawki_szkolenie_psa/pilki/136768"]http://www.zooplus.pl/shop/psy/zabawki_szkolenie_psa/pilki/136768[/URL]
  25. Jasne, że staffiki można nauczyć wielu komend... Tyle że one pracują zupełnie inaczej niż owczarki- np piszesz że Adi udaje że nie rozumie czegoś- to trochę typowe dla bullowatych- wykonują polecenia, kiedy widzą w tym sens, mają z tego zabawę, itd... Wiesz, strasznie mnie zmroziło kiedy przeczytałam że Adi zachowuje się jak pies łańcuchowy...:( Tak naprawdę może to nie były tylko te dwa razy o których Gośka mi mówiła? Cholera jasna, ja mam tylko nadzieję że on jest młody i że te złe dni które przeżył zapomni- to będzie wymagać czasu itd. Aha, kiedy będziesz rozmawiała z Gośką, może powiedz że ze mną nie masz w tej chwili kontaktu- telefon masz z chipa itd. Chodzi mi o to, że może wtedy powie więcej i prawdę niż jeżeli będzie wiedziała, że ja będę znała treść rozmowy- powiedz że jest problem, że nie wiesz za dużo nt przeszłości Adiego- tyle że słyszałaś że był wiązany do budy kilka razy- i niech szczerze powie czy to były dwa razy, czy więcej! Jeszcze co do tresury- wydaje mi się, że najważniejszą sprawą powinno być to, żeby Adi zaczął normalnie wychodzić na spacer- nie na wariata, bez takich emocji. Może chwal go kiedy zrobi nawet najmniejszy kroczek do przodu- w stylu przejścia kilku metrów nie ciągnąc (bo pewnie ciągnie?). On musiał przeżyć bardzo te zmianę domu- nawet sobie nie zdawałam sprawy że aż tak- chociaż w domu u mnie płakał... Nie wiem na ile to mu zryło psychikę, teraz najważniejsze to naprawić to co się da- Natalia, zaloguj sie na tych forach staffikowych i tam napisz jaki jest problem- na staffik.forum kilka osób może pamiętać Adiego bo ma tam wątek- założony przeze mnie, a nick Gośki to puma...
×
×
  • Create New...