Jump to content
Dogomania

jukutek

Members
  • Posts

    5606
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jukutek

  1. [quote name='dzodzo'][quote name='agnieszka32'] A nie przypinacie dzieciaków w wózkach, że stają? U mnie to niemożliwe, pasy są cały czas zapięte. :evil_lol:[/QUOTE nigdy nie przypinalam pasami bo nie mialam potrzeby, a jak probowalam to był bunt bo moje dziecie jest jednostka wolna i nie lubi byc krepowana niczym.A teraz czasem musze sie do tego uciekac niestety [B]Darianna,[/B] wielkie gratulacje!Toska swietna!!!i masz piekne psy:)[/QUOTE] gratulacje :) co do pasów - w foteliku samochodowym też się zapina; tak jej to tłumaczyłam i zaskoczyło. Teraz nie byłoby problemu bez pasów, ale sama chce zapinać ;)
  2. [quote name='agnieszka32']Gdyby nie Sab Simplex, to bym chyba oszalała. Po podaniu kropelek Zośka momentalnie się uspokajała. Działały u mnie rewelacyjnie. A nie przypinacie dzieciaków w wózkach, że stają? U mnie to niemożliwe, pasy są cały czas zapięte. Aniu - nigdy nie będzie łatwiej, śmiem twierdzić, że nawet trudniej :diabloti: Moje dziecię ma już zęby trzonowe, nie liczę ich już nawet, bo nie da sobie do "pyska" :evil_lol: zajrzeć. Natomiast, namiętnie molestuje Marusię, chodzi trzymając się psa :evil_lol:[/QUOTE] no właśnie, jak przy pasach??? ależ ciągle jest z czymś łatwiej... i ciągle pojawiają się nowe trudne wyzwania ;)
  3. [quote name='obraczus87']Czy któraś z Was miała migreny w trakcie ciąży? I czy są jakieś sposoby, aby je choć troszkę zwalczyć? Zimne okłady, paracetamol, spacery, ciemne pomieszczenia itd nic nie dają :-([/QUOTE] miałam potworne migreny w ciąży - mam w ogóle skłonność do migren, a w ciąży się tragicznie nasiliły. Minęły w połowie 2. trymestru, jak zaczęłam jeść ciążowe witaminy na jarzynkę. U mnei to raczej był rodzaj anemii (tzn. wyniki były w ciążowej normie, ale ja mam normalnie bdb morfologię i jak trochę spadła zaczęłam się fatalnie czuć). ale jak są silne bóle głowy w ciąży i nie mijają, tylko się nasilają (jak u mnie było od 2. do 5. miesiąca), lepiej wybrać się do neurologa - on poradzi, co robić, a przede wszystkim sprawdzi, czy nie jest to coś poważnego (rzadko, bo rzadko, ale można mieć niezbyt szczelne naczynko, które pod wpływem podniesionego ciśnienia w ciąży staje się niebezpiecznym tętniakiem :( warto to wykluczyć, by spać spokojnie... o ile migrena lub dokazujące małe dadzą.
  4. może być alergia, ale niekoniecznie pokarmowa. Jest teraz u Was ciepło? Może to potówki? Albo była na słońcu? Nie zmieniałaś proszku do prania? Wprowadzałaś coś nowego do jedzenia?
  5. [quote name='dzodzo']kryzys zmęczenia?hihi poczekajacie jeszcze....caly czas sie ludzilam ze potem jest coraz lepiej, oj naiwna ;) chcialam zeby Tamarka jak najszyciej zaczela chodzic a teraz wzdycham gdzie ten czas kiedy byla niemobilna!!!! moja mala od mniej wiecej 2 tygodni smiga na 4-ech jak pershing, na pol sekundy nie mozna jej spuscic z oka,wszedzie dojdzie, wszedzie wlezie,wszytsko czego dosięgnie musi zakorbić.Piloty, telefony, kluczyki-to przedmiot pożadania.Do tego jak tylko ma okazje wymusza prowadzanie za rączki na dwoch nozkach wiec kręgoslup mam wygięty w pałak.AAAAA i jeszcze cudowne humorki i pokazywanie sowjego "ja" czyli rzucanie sie i awantury jak nie rozumiemy o co jej chodzi albo nie pozwalalmy na coś.. gdzie ten maly, slodki niemowlak????hihi[/QUOTE] poczekaj trochę, u nas np. teraz jest całkiem fajnie z kontaktem (ma 14 mies.), mała coraz więcej rozumie,np. że czegoś nie można, stara się pomagać - jest przekochana! Pewnie szybko to minie ;) ja teraz bardzo sobie chwalę, że nie ulegliśmy presji otoczenia (pytania czy ona już chodzi? - non stop od skończenia 10 mies. ;) M. zaczęła wstawać sama wcześnie, ale chodzić - dopiero jak miała rok. Nie pomagaliśmy, nie pokazywaliśmy prowadzenia za rączki, pod pachy etc (zresztą to zalecenie ortopedy, dzieci teraz ponoć za szybko zaczynają chodzić, jak dla ich kręgosłupów). Najpierw raczkowała, potem biegała na czworaka + sama chodziła przy meblach, potem zaczęła już chodzić zupełnie sama. Na zewnątrz chodzi za rączkę, jedną lub dwie (moją i męża), ale tylko dla poczucia bezpieczeństwa, nie wiesza się. A ja nie mam zajechanego kręgosłupa :)
  6. [quote name='dzodzo']o moreli nie probowalam-nie wiedzialam ze maja takie dzialanie, tak moja malutka juz wszytskie owoce prosto z krzaczka zajada, najbardziej jej agrest smakuje;) LAZY-dla Olusia moc radości i szczescia z okazji pierwszych urodzinek!!!Mina rzeczywiscie sugeruje ze z niego ancymonek:))) a co do wody to ja zawsze twierdze ze dzieci i na pustyni by wode znalazly!!!!![/QUOTE] to spróbuj jej dać świeżych, do oporu - niech zje ile chce ;) efekt powinien być. M. też uwielbia agrest :) I szczeka, jak tylko zobaczy pieska ;) Wszystkiego naj dla Olusia!
  7. [quote name='magdabroy']Owszem i wyszedł ze szpitala lżejszy o 350g, ale ma już 11 dni i powinien tyć, a nie chudnąć :roll:[/QUOTE] miałam tak samo...
  8. [quote name='agaga21']ja radzę z nabiałem uważać, by dzieciaczek skazy białkowej nie dostał. poza tym nawet bez skazy, często po nabiale dzieci się gorzej czują. [/QUOTE] jak ma skazę, to i tak będzie mieć, choćbyś nie jadła nabiału wcale (co najwyżej nie będzie mieć wysypki ;) Wszystko w granicach rozsądku...nabiał jest potrzebny.
  9. [quote name='magdabroy']Co powinnam jesc zeby pokarm byl bardziej kaloryczny? Staram sie jesc wiecej, ale wydaje mi sie, ze i tak byloby dobrze, zeby pokarm byl bardziej tresciwy ;)[/QUOTE] a może mały dostaje tylko mleczko I fazy z dużą ilością laktozy (pisałaś o problemach z karmieniem - jeśli ssie zbyt krótko - zjada głównie chude mleko I fazy), od czego może boleć brzuszek i powodować problemy ze spaniem.
  10. [quote name='dzodzo']agaga -Tamara ma teraz 10 miesiąc wczoraj byla mega marudna i placzliwa,łapki caly czas w buzi-w koncu zaglądam a tam druga dolna jedyneczka na wierzchu juz:)))) dziewczyny,moze macie jakies sprawdzone sposoby na zaparcia u maluszka?od ponad tygodnia jest masakra z kupka, wczesniej byla regularnie co rano a teraz dziecko się meczy,płacze,widac ze boli ja brzuszek jak probuje cos wyprodukowac i w koncu bobek jak u krolika.Podaje tarte jabluszko, suszone sliwki Gerbera, do tego kaszke taka z sliwkami,odstawilam gotowana marchewkę jako zapierająco i nic.Dwa razy podalam czopek ale nie chce naduzywac tego.[/QUOTE] a próbowałaś moreli (samych)? Hipp chyba robi, a Tamarka chyba jest już w stanie zjeść nawet świeże?
  11. [quote name='agaga21']kurcze, pisałam wczoraj posta i chyba się nie zapisał. magda już po cesarce. młody zaczął wychodzić 2 dni wczesniej więc już chyba 8 w nocy ją kroili. duży, ładny chłopczyk 4,200kg. magda w czwartek wraca do domu, pewnie sama się tu pochwali :)[/QUOTE] a mój post się pokazał trzy razy :crazyeye: gratulacje!
  12. [quote name='Sybel']Asiunia, powiem to, co usłyszałam od położnej i pediatry: jedz wszystko, wprowadzaj po jednym owocu dziennie, najpierw symbolicznie, potem można więcej, jak reakcji u dziecka nie będzie. Ja wsuwam czereśnie, nektarynki, banany, truskawki też nie szkodziły, jagody, pomidory bez skórki - słowem prawie wszystko. A ja pokarmu nie mam, czy ściągam, czy karmię bezpośrednio, dziecko jest potem głodne i wsuwa nawet 120 ml MM. [/QUOTE] no bo tak też bywa. ja tak miałam (i M. mi chudła na samej piersi, mimo prawidłowego ssania)
  13. najczęściej bywa tak, jak piszą dziewczyny - ale nie zawsze. Mnie się ściągało mało mleka, a Mała, mimo wiszenia na piersi cały czas się nie najadała i chudła. Nie pomogły porady doradcy laktacyjnego (ssała prawidłowo) ani próby zwiększenia ilości mleczka przez częste ściąganie.
  14. najczęściej bywa tak, jak piszą dziewczyny - ale nie zawsze. Mnie się ściągało mało mleka, a Mała, mimo wiszenia na piersi cały czas się nie najadała i chudła. Nie pomogły porady doradcy laktacyjnego (ssała prawidłowo) ani próby zwiększenia ilości mleczka przez częste ściąganie.
  15. najczęściej bywa tak, jak piszą dziewczyny - ale nie zawsze. Mnie się ściągało mało mleka, a Mała, mimo wiszenia na piersi cały czas się nie najadała i chudła. Nie pomogły porady doradcy laktacyjnego (ssała prawidłowo) ani próby zwiększenia ilości mleczka przez częste ściąganie.
  16. [quote name='Sybel']Wygląda na to, ze niedługo zrezygnujemy z piersi :( Mam malutko pokarmu, staram się regularnie karmić, teraz po prostu ściągam co 2-3h i wychodzi strasznie mało - od 30 do 90 mililitrów po godzinie dojenia, Młody usiłuje mi piersi wyrwać, jak go karmię bezpośrednio, wiecznie muszę dokarmiać MM. Także jeszcze 2-3 tygodnie prób polepszenia laktacji, jak nie wyjdzie, przechodzimy na MM. Moja mama przy nas obu miała bardzo mało pokarmu, więc może to rodzinne :|[/QUOTE] Sybel, miałam tak samo (i z mamą też); walczyłam o to, by M. dostawała choć odrobinę mojego mleka - udało mi się prawie 3 mies...
  17. [quote name='agaga21']małgosia to już "dorosła" panienka ;) ten wynalazek jest super dla 6-9 miesiecznych maluchów[/QUOTE] tak, ale zauważyłam, że im więcej takich wynalazków, tym trudniej potem się nauczyć... :roll:
  18. a M. się nauczyła jeść owoce bez siateczek. Umie pogryźć już z 1/4 banana, czereśnie i agrest wkłada całe do buzi ( z agrestu potem oddaje "flaczek" skórki :)
  19. ja jestem dość sceptyczna wobec skoczków - boję się, że za bardzo obciążają biodra i kręgosłup.
  20. eee tam, kiedyś muszą pogonić. za linka dzięki :)
  21. [quote name='pepsicola']dziewczyny, nosidełka kupuje się tylko ergonomiczne, właśnie takie żeby dziecko miało szeroko rozstawione nóżki na fizjologiczną żabkę i lekko zaokrąglone plecki, jeśli nóżki, jak agaga napisała są za szeroko, oznacza to, że dziecko jest jeszcze do nosidła za małe natomiast wszystkie sztywne nosidła o wąskim panelu, w których dziecko "wisi na kroczu" są niezdrowe dla dziecka, między innymi dla kręgosłupa, bo wymuszają nienaturalną pozycję, no ale każdy musi podjąć własną decyzję[/QUOTE] bardzo dużo używam Tuli i sobie chwalę - a miałam już kilka różnych nosidełek i wszystkie inne naprawdę słabo wypadają przy Tuli. Tak jak napisała pepsicola - każdy musi podjąć decyzję sam, ale sztywne nosidełka, w których dziecko wisi, są nie tylko niewygodne dla dziecka, ale na dłuższą metę dla rodzica - mają one na ogół cały system klamer i pasków, które, jak dziecko waży już ok. 8-9 kg (mimo że są do 13), zaczynają się pod jego ciężarem rozsuwać, przez co nosidło wisi na rodzicu - jest to straszne dla kręgosłupa (może ja po prostu miałam pecha ;) No i nie należy - wbrew reklamom - nosić dziecka przodem do świata, a tyłem do rodzica. Jest to jeszcze gorsze niż "wiszenie". M. na Tulę przesiadła się, jak już była spora i nie miała nienaturalnie odgietych nóżek, wręcz przeciwnie - przybierała pozycję, w jakiej często ją nosiłam po domu (żabka), rączkami mogła machać do woli - rączki schowane do środka tylko, gdy przytulała się, by spać. Tula ma też taki fajny kapturek, który stabilizuje główkę podczas snu, co jest b. wygodne. M. zdarzało się być w Tuli i kilka godzin (nie ciurkiem), gdy chodziliśmy po górach - bez protestów. Pepsicola - a co sądzisz o czymś takim (dla starszego dziecka)? Dostaliśmy na prezent... ;) [url]http://www.mall.pl/nosidla/deuter-kid-comfort-i[/url]
  22. [quote name='majuska']Moja Patrycja ma już dobre 7 i pół miesiąca, wogóle jej siadanie nie interesuje, staje przy meblach, pełza od 2 tygodni bardzo sprawnie po całym domu, a dzis zaczeła wreszcie regularnie raczkować, ale nie siedzi:roll: co dzidzi to inne :evil_lol: mamy ledwo co wyklute dwa zębole. ( nie wspomnę, że przy okazji tego wstawania zaliczyła już parę gleb:roll: ) Pepsi my już w spacerówce dość długo jeżdzimy, bo Paćka długaśna i wyrosła z gondolki, a myślę też o nosidełku, czy te nosidła Tuli to można gdzieś dostać używane , bo cena nowego zabija?? a jakieś inne nosidła?? ja to w sumie na spacer z kundlem potrzebuję;)[/QUOTE] ja jestem wielką fanką Tuli - sprawdza się nam świetnie.
  23. [quote name='pepsicola']duża, a właściwie gruba:diabloti:, bo jednocześnie krótka, powoli zaczyna wyrastać z ciuszków na 6-9 miesięcy, głównie z bodziaków, oczywiście na szerokość, bo na długość jeszcze spokojnie by były dobre, pozdrawiamy Małgosię i jej mamę EDIT: poszukuję bodziaków w rozmiarze 9-12 miesięcy z długim i krótkim rękawem oraz spodenek dresowych ten sam rozmiar, stan bdb, jakby ktoś widział taki bazarek proszę o info[/QUOTE] to masz odwrotny problem niż ja - M. wyrastała ze wszystkiego na długość, a w szerokości zawsze zostawało... ;) ja co miałam to sprzedałam, niektóre 80 jeszcze M. nosi.
  24. [quote name='pepsicola']Lenka waży ponad 9 kg, je z apetytem zupkę i deser w postaci owoców oraz pierś 100 razy dziennie i nocnie:diabloti:. Mamy 3 zęby i szykują się jeszcze 3 więc wesoło, a właściwie marudnie;) Pełza po całym mieszkaniu za psem i kotami i wydaje piskliwe dźwięki, od których uszy pękają. Za chwilę przesiada się z chusty do nosidła Tuli, a na razie zaliczyła przesiadkę z gondoli do spacerówki. Lenka pozdrawia Pati:loveu:[/QUOTE] duża jest! M. wciąż niewiele ponad 10... ;) też pozdrawiamy :)
×
×
  • Create New...