Jump to content
Dogomania

jukutek

Members
  • Posts

    5606
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jukutek

  1. to ja zaproszę, pół ewentualnego dochodu przeznaczam dla Lolcia ;) [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/232902-Malarskie-Okruchy-Chwil-mikrobazarek-na-2-cele-do-11-10-godz-20-00?p=19734334#post19734334[/url]
  2. to ja zaproszę ;) [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/232902-Malarskie-Okruchy-Chwil-mikrobazarek-na-2-cele-do-11-10-godz-20-00?p=19734334#post19734334[/url]
  3. zapraszam na bazarek z dziecięcym obrazkiem - może komuś się spodoba? :) [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/232902-Malarskie-Okruchy-Chwil-mikrobazarek-na-2-cele-do-11-10-godz-20-00?p=19734334#post19734334[/url]
  4. [quote name='agaga21']aniu, u nas co prawda aż takich ekscesów nie ma ale lena ma katar i też sypiam tak, jakbym nie sypiała. budzi się często, zanim ją znów uśpię to jestem tak rozbita, że sama zasnąć od razu nie mogę. kawał chłopaka z bartusia już! chyba dziś lenę zważę z ciekawości ale sądzę, że może ok 10-11kg też ważyć[/QUOTE] hmmm, a M. waży 10,5 kg w wieku 16 mies. :crazyeye: przy 86 cm wzrostu. Jakieś rady, jak "podtuczyć" dziecko? ;) Je nie najgorzej, choć wybrednie, za to non stop jest w ruchu... Nóżki ma umięśnione, buźkę pucołowatą, ale żebra można jej policzyć. Boję się, że mnie lekarka przy szczepieniu znów skrzyczy... Parę dni temu M. ułamała sobie ząbek (bo najpierw zwinęła harmonijki kojca, a potem przewróciła go na siebie :angryy: - [B]agaga [/B]uważaj!). Lekko. Okazuje się, że każdy taki uraz (nawet w mleczakach) trzeba pokazać stomatologowi. Jak jest mały i nieostry (jak u M.), nic nie robią, bo mleczaki cały czas się kształtują i to się wyrówna (nie do końca oczywiście, no i ten ząbek trzeba myć bardzo porządnie pastą, po dorosłemu). Przy większych urazach trzeba potraktować fluorkiem przeciwpróchniczym. Jak ułamany ząb jest ostry i rani - to spiłują pilniczkiem. Może te informacje się komuś przydadzą... Ludzie często bagatelizują urazy i próchnicę mleczaków - a nie należy, bo (pomijając inne względy) może mieć wpływ na zęby stałe!
  5. ja od pierwszych ząbków, Elmexem dla dzieci.
  6. [quote name='ludwa']mi tez zaserwowali duphaston ale plamienia były. Twierdzą też, że taki może być czyjś urok, że przy zagnieżdżaniu zarodka są plamienia, tylko nigdy nie wiadomo co naprawdę się dzieje[/QUOTE] u mnie się sypie progesteron cały czas - więc akurat wiem, jak to jest :placz:
  7. no tak, ale czasem jest tak, że krwawienie jest z powodu słabego progesteronu i wtedy siła zarodka nie ma nic do rzeczy... Ja np. mam problemy z ciałkiem żółtym i żadnej ciąży bym nie utrzymała bez luteiny. :roll:
  8. [quote name='agnieszka32']Jak się zrąbie w pieluchę i ucieka z zawartością po całym domu, to dopiero trzeba wietrzyć :diabloti:[/QUOTE] a co dopiero jak ucieknie z przewijaka niedotarta... stempelki? :diabloti:
  9. [quote name='Ania+Milva i Ulver']hehe, przebieranie różnie-jak dostanie do reki coś super ciekawego to leży , a tak to lata po całym łóżku z gołym dupskiem i ma radochę... A w sumie jakie nocniki polecacie? grające, zwykłe, z klapami;)- ostatnio widziałam taki z allegro z fp za ok 200zł!!![/QUOTE] najzwyklejszy, bez bajerów - taki wcale niełatwo kupić!
  10. [quote name='dzodzo']o tak, przewijanie to jest dla mnie sport ekstremalny.....moje dziecko za świetną zabawę uznaje ucieczkę z gołym pupskiem wlaśnie, ze o rozpinaniu rzepow od pampersów nie wspomne jedyne co wtedy pomaga to piosenka "była sobie żabka mala re re kum kum", bo młoda nieruchomieje i słucha jak zaczarowana ale uwazam ze na nocnik jeszcze dla niej za wczesnie, poczekam do wiosny i spróbujemy[/QUOTE] polecam pieluchomajtki - robią je Huggiesy i Pampersy - łatwo zakładasz i zdejmujesz. Duuuuuuuuuuuużą wadą jest cena; ale przy nauce nocniczka (i niedającym się zapieluchować dziecku) są niezastąpione. Nam idą w tej chwili ok. 2 szt/dzień - sygnalizuje potrzeby, ale jak jest śpiąca (przed drzemką i wieczorem), to zdarzają się wpadki.
  11. [quote name='Ania+Milva i Ulver']Spotkałam się z sadzaniem na nocnik 5-6 miesięczne dzieci i radość , że robią kupkę tam...moim zdaniem to chyba nie do końca jest nauka nocnikowania, bo nie wiem czy tak małe dziecko zdaje sobie sprawę gdzie robi kupkę...jedyne co , to może po prostu się przyzwyczaić do nocnika, choć znam przypadek, że za szybkie nocnikowanie może przynieść zupełnie odwrotny skutek jak maluch podrośnie i trzeba zaczynać od nowa... Ja sobie jakoś nie wyobrażam Bartka na nocniku- pewnie by uciekał z gołą dupą;)[/QUOTE] a nie ucieka Ci podczas przewijania? Dla mnie zdecydowanie wygodniej było poświęcić czas na naukę nocniczka niż szamotać się z dzieckiem uciekającym podczas przewijania... Założenie pieluchy (dobrze, żeby nic nie wyciekło) rocznemu żywiołowemu dziecku, które akurat się rozbrykało, dla mnie graniczy z cudem
  12. [quote name='Sybel'][URL]http://www.lodzkiemamy.pl/index.php/mamy-mamom/porady/zdrowie/217-naturalna-higiena-niemowlat-czyli-precz-z-pieluszka[/URL] Co myślicie o takim szybkim odpieluchowieniu? Osobiście nie jestem przekonana, czy sadzanie na nocniku kilkumiesięcznego dziecka to taki genialny pomysł, czy pielucha jakkolwiek godzi w godność dziecka. Dla mnie to bzdura, na dodatek wydaje mi się - choć moze się mylę - że wczesna nauka sadzania na nocnik, jeśli źle prowadzona, może doprowadzić do problemów z jelitami dziecka, bo siedzenie dla np. kilkutygodniowego dziecka (jak proponują w jednym z podanych linków) jest dla malca nienaturalne. No ale teraz są takie różne teorie, ze można zgłupieć, dlatego ciekawa jestem, co o tym myslicie.[/QUOTE] wysadzałam M. na nocnik od kiedy zaczęła sama siedzieć, od jakiegoś miesiąca (ma w tej chwili 15 mies.) nocniczkowo "zaskoczyła" prawie w pełni - w dzień używamy pieluch sporadycznie, większość potrzeb ląduje w nocniku...
  13. [quote name='agaga21']aniu, z sokołowa są parówki z zawartością ok 87-89% mięsa. i to nie "mom" tylko mięsa. myślę że sporadycznie można podać, dzieci lubią. ja lenie nie daję, bo ona ostatnio pluje wszystkim co nie jest papką! nie wiem co jej odbiło, już tak ładnie jadła, gryzła sama wszystko a tu znów paskudzi.[/QUOTE] a nie idą jej kolejne ząbki? U M. pierwszym objawem wyrzynania się czwórek był kompletny strajk na wszystko, co ma kawałki... Teraz ma dwie czwórki - i je znów wszystko...
  14. Małgosia pozdrawia :) [IMG]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/561055_152663858205890_1922133461_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/546097_10151151315304054_728574333_n.jpg[/IMG]
  15. .................................
  16. a my już prawie bez pampersów. Jupiiiiiiii!
  17. [quote name='tripti']przepiękna dziewczyneczka :) i już jaka samodzielna, a oczka ma prześliczne, takie duuuże i niebieskie :) no właśnie te dylematy co po macierzyńskim, żłobek też mnie nie przekonuje, zostawienie z obcą osobą też nie za bardzo... a babcia pracująca i 250 km odległości :( niby częściowo w domu pracowałam, ale mimo wszystko jakoś nie byłoby czasu chyba przy dziecku.[/QUOTE] ja daję radę, ale to chyba kwestia indywidualna - jak czytam Wasze posty, to dochodzę do wniosku, że mam bardzo dobre i grzeczne dziecko :loveu:
  18. [quote name='Ania+Milva i Ulver']no to muszę na allegro dobrze poszukać, bo na razie znalazłam coś za 600zł i mi z lekka oczy na wierzch wyszły;)[/QUOTE] bo mój jest taki za 600, tylko producent co jakiś czas urządza licytację od 1 zł i się udało ;) na taki za 600 to mnie nie stać...
  19. moja też tyle, ma jeszcze bramkę... na początku służyła jako kojec, teraz - barierka ;)
  20. wygląda znajomo - to kojec, mam taki z allegro, największy możliwy. Jest suuuuuuuper!
  21. Ja od prawie roku pracuję głównie z domu, do pracy (na 3/4) wróciłam zaraz po macierzyńskim, urlop wypoczynkowy wykorzystałam, bo musiałam (zmiana umowy, ech), a w tym czasie pracowałam na zlecenie. Wymogłam na szefie, że w pracy bywam 2 (do września tego roku) - 3 (od tego miesiąca) dni w tygodniu, po kilka godzin, na spotkaniach i załatwieniu rzeczy, które muszę załatwić sama. Wtedy M. jest z moją mamą lub z mężem (ten jeden dzień w tyg,. jeżdżę na popołudnie). Z pracą się wyrabiam w domu, kiedy M. się bawi sama (czasem jest to nawet 4 h/dzień) lub śpi, a potem wieczorem, kiedy mąż zajmuje się małą. Zazwyczaj jestem potwornie zmęczona, czasem wiecej niż potwornie (np. teraz gdy idą czwórki :shake: ale satysfakcję mam. I taka konieczność. Zarabiam mało, ale więcej niż gdybym pracowała gdzie indziej i płaciła opiekunce. Na opiekunkę mnie nie stać, rata kredytu jest prawie dwa razy większa od mojej pensji, więc nie mogłabym sobie pozwolić na siedzenie tylko z dzieckiem w domu - coś jeść trzeba... Póki co system takiej pracy się sprawdza, zobaczymy jak dalej. No ale ja mam samodzielne stanowisko, nie pracuję z klientami, a spora część mojej pracy to kontakty z zagranicą, w tym stanami, więc w sumie szefostwo nie narzeka, że mam bardziej elastyczny tryb pracy i coś mogę zrobić wieczorem...
  22. M. ma 15 miesięcy, obecności zapasu skóry nie stwierdziłam... no ale ja generalnie nigdy nie miałam płaskiego brzucha, nie ćwiczyłam, więc fałd się pewnie wypełnił i tyle ;)
  23. [quote name='obraczus87']Gratuluję, przesłodka Tosieńka. :loveu: -------------------- Byłam u neurologa. Migrena przewlekła. Dostałam leki, na które zgodziła się moja gin. Wszystko fajnie i piękie, ale po przeczytaniu ulotki boję się brać tych proszków.. a z drugiej strony wiem, że zwariuję przy kolejnym ataku migreny :-([/QUOTE] jak masz zaufanie do gin. - to bierz... Ja swojemu wierzę prawie w ciemno, na ulotkach piszą różne rzeczy...
  24. zapraszamy też na bazarek ;) [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/231249-Dla-dużej-i-małej-kobietki-)-do-09-09-2012r-do-godz-22-00-dla-Lolusia-[/url]) [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg820/scaled.php?server=820&filename=dlalolafoty.jpg&res=landing[/IMG]
×
×
  • Create New...