-
Posts
5606 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jukutek
-
[quote name='kacha_wawa']Dzięki Dziewczyny za kciukasy, pomogły :-) Wszystko z serduszkiem Elli jest w porządku :loveu: Na dodatek odwróciła się w końcu głową w dół i widmo cesarki poszło w zapomnienie :loveu: Przeszczęśliwa jestem :-) Jutro mam jeszcze standardowe usg, ale generalnie już nie wiem po co mi one ;-) Już wiem, że Młoda leży głową w dół. Przynajmniej sobie Ją jutro pooglądam jeszcze :-)[/QUOTE] super :) :) :)
-
ja mam taki, który teoretycznie nakłada się na łóżeczko. Leży na biurku obok łóżeczka. Bardzo się przydaje :)
-
[quote name='agaga21']późno wieczorem aga się wczoraj odezwała. cały dzień leżała pod kroplówkami(prócz cesarki miała jeszcze przy okazji inny zabieg) i ciężko dochodzi do siebie. u zosi wykryto coś z serduszkiem ale ponoć nic poważnego. mała ma apetyt, za to marusia-pitbullka agnieszki przestała jeść i siedzi całe dnie smutna na tarasie wypatrując agi.[/QUOTE] życzenia zdrowia i sił :)
-
[quote name='kacha_wawa']Jaka słodzizna Maleńka (no powiedzmy, że maleńka ;) ) :loveu: [B]Dzodzo [/B]u mnie waga z usg przy dwójce się nie sprawdziła :) Oliś miał być spory, urodził się z wagą 2490g, miał wręcz hipotrofię. Jessica miała ponad 4 kg ważyć, a ważyła 3320g, teraz podobno Ella też jest poza wszystkimi siatkami centylowymi, ale ja już w to nie wierzę ;) Za niewiele ponad miesiąc się przekonam czy tym razem przepowiednie się sprawdzą. Trzymajcie jutro Dziewczyny kciuki, mam szczegółowe usg i echo serduszka małej. Oliś urodził się z ZD i wadą serca i wolą dmuchać na zimne. Nerwa mam strasznego :roll:[/QUOTE] trzymamy - będzie dobrze!!!
-
[quote name='dzodzo']Agnieszka gratuluje slicznej cory!!!! co do wielkosci mi wyszlo z usg, ze jesli mala urodzi sie w szybszym terminie tym z usg bedzie miec 3500, jesli donosze do terminu z OM to 3700 ale czy to sie wogole sprawdza? btw jukutek, paczuszka z bazarku doszla,wypadl mi link bazarkowy wiec pisze tutaj, dziekuje za gratiska:)[/QUOTE] cieszę się o usg już pisałam - u mnie dokładnie odwrotnie niż u [B][URL="http://www.dogomania.pl/members/7892-kacha_wawa"][B]kacha_wawa[/B][/URL] [/B]
-
[quote name='Asior'] 4,5 kg :crazyeye: boże.... którędy te baby je rodzą?? Kacperski ważył 3950 i już mi mówiły lekarki, że powinnam mieć cesarkę. Czy Aga miała dobrą krzywą cukrową?? pamiętacie??? A takk BTW, AGA GRATULUJE :loveu:[/QUOTE] Aga chyba miała dobrą. A ja miałam idealną... i dziecko 3 800. To, co mnie przeraża w ew. kolejnej ciąży, to to, że kolejne dziecko prawdopodobnie będzie większe - a może nie być tego widać na usg (jak w przypadku Małgosi -2 różne aparaty, 2 różne osoby... nawet w dzień przyjęcia do szpitala robili mi usg i mówili, że "to małe dziecko"!...
-
[quote name='agaga21']aga wielkoludem raczej nie jest :D spodziewała sie córci 3,600, jak jej obiecywano po ostatnim usg.[/QUOTE] to i tak mniejsza różnica - u mnie się przerzucili o ok. 600 g... A w trakcie ciąży omal nie umieścili w szpitalu z powodu podejrzenia IUGR (na kilku kolejnych USG M. wychodziła ZA MAŁA). A jaka duża ja jestem - widziałyście na zdjęciach, a Ludwa w naturze tuż przed porodem...
-
[quote name='agaga21']ja mam nadzieję, że te pielęgniary jej w końcu pomogą...aga jest bardzo obolała, nie jest w stanie wcale wstawać.[/QUOTE] trzymam kciuki, żeby było dobrze... brrr, co za szpital!
-
[quote name='agaga21']wyprosili już z oddziału męża i mamę i ma sobie sama radzić! szok normalnie![/QUOTE] że co??? ja przez pierwszą dobę po porodzie nie byłam w stanie wstać (strasznie krwawiłam - tak bym krwawiła niezależnie od typu porodu, tak moja uroda :( Małgosia się urodziła o 22.05, Kuba siedział przy mnieprawie do 3... a potem do jego przyjścia (12?) pomagały mi położne i studentki (urok szpitala WUM). Nie wyobrażam sobie tego bez pomocy... swoją drogą, myślałam, że pogryzę 3 kobiety, które były ze mną na sali - w 2-3 godziny po urodzeniu dziecka się już koło niego krzątały...
-
gratulacje!!! A ja myślałam, że moja była duża :) mnie na szczęście pomagali :)
-
[quote name='Cudak'] a intymność to tylko łóżko? ;) [/QUOTE] oczywiście, że nie, ale też. :) [quote name='Cudak'] A ile razy ją w nocy karmisz? [/QUOTE] w tej chwili - raz lub (częściej) 0. Najczęściej w nocy wstaję, by ściągnąć mleczko (raz-dwa razy). Moje dziecko jest twardą sztuką i wybudzić się na karmienie nie daje. Za to rano je potwornie dużo. Przybywa na wadze, rośnie wzdłuż, jest zdrowa i wesoła. No ale ja muszę uzupełniać karmienie mieszanką :(
-
[quote name='Ania+Milva i Ulver']Trzymamy mocno!!! Myślałam dziś o Adze jak u gina siedziałam:) U mnie potwierdził się chłopak na 100%, na badaniach połówkowych wyszło wszystko bardzo dobrze. Gin powiedział , że mam bardzo ruchliwe i bardzo ładne dziecko hehe...ehh jaka dumna wyszłam hihi[/QUOTE] gratulacje :)
-
co zwykłe łóżeczko, to zwykłe łóżeczko - stabilne, no i też wygodne w obsłudze. O turystycznym myślę jedynie pod kątem wyjazdów. co do spania w łóżku rodziców - jakiś margines intymności wolę sobie zostawić. Na szczęście Małgosia się strasznie wierci i lubi mieć własną przestrzeń (od przyjazdu ze szpitala najlepiej zasypia sama we własnym pokoju :crazyeye:) Agnieszka - i ja trzymam kciuki! :) a dla takich chwil warto żyć... :) [IMG]http://img339.imageshack.us/img339/8516/dsc8562.jpg[/IMG]
-
[quote name='megii1']Nic:( kompletna cisza:([/QUOTE] buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
-
[quote name='Katcherine']Zapomnialyscie nadmienic czy Mamunia jest na to gotowa... nie mowiac o Tacie... Przy okazji walczymy teraz z AZS...jak by bylo malo... Po prostu nie mamy wyboru- ma takie otarcia od tych pieluch- bo juz biega samopas i caly czas w ruchu ze musze zaczac cos robic z nauka nocnikowania- tylko ze no wlasnie- poniewaz przegapilam dogodny moment szukam wiedzy u doswiadczonych Mam ;).[/QUOTE] nic nie doradzę (poza tym, że u znajomych się sprawdził najzwyklejszy nocnik, bez bajerów, które rozpraszały uwagę, i dźwięków, które powodowały lęk), ale mocno trzymam kciuki za powodzenie akcji...
-
[quote name='Ania+Milva i Ulver']hahahaha poprawiacie mi humor jak nic:)[/QUOTE] to może Ci poprawię - wszystko warto przejść, by zobaczyć pierwszy uśmiech własnego dziecka (i każdy kolejny, tak samo łapie za serce - taki bezzębny, nie tylko uśmiechnięta buzia, ale i rozradowana cała twarz...), a potem usłyszeć, jak coś sobie zaczyna gadać (Małgosia od jakiegoś czasu przemawia - "grucha" do zwierzątek, które ma na łóżeczku i leżaczku-bujaczku, a dziś nawet z triumfem powiedziała "gu!" :)
-
[quote name='Ania+Milva i Ulver']Milutko się Was czyta:diabloti:...potraficie zasiać ziarnko przerażenia:-o A czy jakieś miłe uroki macierzyństwa to są?:diabloti:[/QUOTE] a nie widać z dyskusji? :)
-
zapraszamy na bazarek - może ktoś się skusi... [url]http://www.dogomania.pl/threads/212040-Na-upa%C5%82-i-na-ch%C5%82%C3%B3d...-dla-ka%C5%BCdego-w-super-cenie-dla-Romka-do-10.08?p=17349480#post17349480[/url]
-
[quote name='Cudak']15 mies? Z czym się tak spieszysz?[/QUOTE] ja jeszcze mam dużo czasu, ale będę pracować nad tym, by nauczyć dziecko do tego czasu korzystać z nocniczka... chyba im później, tym gorzej. A jakoś nie bardzo mi się podoba widok dwulatków w pieluchach. No ale może jestem dziwna... :shake: ja się nauczyłam korzystać z nocniczka w wieku 8 miesięcy...
-
a ja dodam, że lek, który się daje najczęściej na zaprzestanie laktacji (bromergon-zbija prolaktynę), jest nie zawsze jest dobrze tolerowany...Ja brałam go z innego powodu - bardzo krótko, bo nie byłam w stanie, myślałam, że się przekręcę :( a siara jest b.ważna... ja mam prawdopodobnie jakąś wadę, tak mi mówił lekarz - moje piersi czują się przepełnione już przy 30-40 ml, zaczynają podciekać i przytykają się kanaliki (to właśnie się dzieje przy nawale pokarmu, jak nie można ściągnąć) i to boli STRASZNIE! aha, co do dyskusji o HA-nie HA: pytałam Taty - ponoć ja miałam jako małe dziecko jakieś alergie pokarmowe (moja Mama też miała za mało pokarmu :( a Kuba (czyli tata M.) jest w ogóle alergikiem; stąd to HA dla Małgosi, bo w tym przypadku ryzyko alergii jest b. duże. Czemu dają HA w szpitalu - pytać nie będę :)
-
z mieszanką nie jest ani tak łatwo, jak można sobie wyobrażać, ani tak źle, jak to zarysowała Nefesza ;) dla mnie ma tę dużą zaletę, że mogę zabrać porcje mieszanki + termosik z wodą i iść na dłuższy spacer, nie przejmując się, gdzie i jak znajdę miejsce, by nakarmić piersią (publicznie nie chcę, nie umiem itp.). Odciągnięte mleko w butelce w termoopakowaniu łatwiej stygnie, no i przy upałach może się zepsuć. Woda i proszek nie. póki jednak będę w stanie - nie zrezygnuję z karmienia piersią, tyle ile daję radę. I dzięki laktatorowi (elektrycznemu, ale bez bajerów) jestem w stanie...
-
[quote name='LAZY']Zamówiłam właśnie laktator Medela Swing i mam nadzieje, ze sprawniej będzie mi teraz szło odciąganie pokarmu;) I tak już czuję się jak krówka przy dojarce:) Ale cóż dla Małego wszystko. Lika ja butelkę dałam po zmaganiu się z cycem, po tym jak Mały w sumie nic nie zjadał tylko się darł. Bałam się spadku poziomu glukozy i spadku wagi, więc nie miałam wyjścia. W sumie to chyba wolę odciągać pokarm i dawać butle niż mieć dziecko wiszące na cycku 24h. Olek przy cycku robi się złośnikiem i jak possie kilka razy to zaczyna się denerwować. No cóż wygodny z niego chłop, chociaż butelka z jakiej pije (firmy medela) nie jest taką prostą butlą do picia, troszkę trzeba się nameczyc, żeby coś poleciało ze smoczka. Agnieszka ciesze się, że wyniki są w sumie dobre i nadal spokojnie czekamy na poniedziałek.[/QUOTE] eeeeeeech, zazdroszczę :) Agnieszka - super!
-
Lazy - ja mam Medelę i jestem zadowolona, ale nie sądzę, by się specjalnie różniła pd Aventa. Mnie się nie udaje ściągnąć 80 ml (max 60) :( ale to nie jest kwestia laktatora, tylko mojej niewydolności :( i tak się zwiększyło dzięki ściąganiu z 10-30 ml na porcję do 30-60... agnieszka32 - trzymam kciuki, by było dobrze i planowo :)
-
a co u Romusia, Megii? Ktoś dzwonił, pytał???