Jump to content
Dogomania

jukutek

Members
  • Posts

    5606
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jukutek

  1. [quote name='LAZY']Coś się u Ciebie szykuje? Dziewczyny mam pytanie: czy Waszym dzieciom zdarza się zwracać lekko strawiony pokarm? Olusiowi takie sytuacje się zdarzają raz na jakiś czas. Po każdym posiłku ulewa a raz na kilka dni zdarza się, ze wymiotuje "serkiem". Dzisiaj na przykład przy podniesieniu Go do góry żeby sobie odbił...Jutro będzie u mnie położna to ją wypytam o wszystko ale tak się zastanawiam na ile to jest normalne zachowanie i czym może być spowodowane. No i jeszcze o jedno Was spytam. Oluś już w szpitalu kichał. Powiedziano nam wtedy, ze oczyszcza sobie drogi oddechowe. Ale on kicha codziennie do dnia dzisiejszego. Z noska ściągam mu również "gile", co prawda takie przezroczyste albo białe ale zawsze i już nie wiem czy on nadal się oczyszcza czy to już jakiś katar. Zaczyna się zastanawianie nad każdym kichnięciem...[/QUOTE] bo - za przeproszeniem - jest żarłok :) Małgosia je czasem strasznie dużo, czasem malutko, ale już sobie rozciągnęła żołądek. Jak zaczynała odjadać zagłodzenie, też ulewała. I serkiem. A zatkany nosek to norma - babcie określają to mianem "sapki". No oczywiście, o ile dziecko kicha raz - dwa razy na dzień, nie na godzinę :)
  2. no tak, entuzjazmu to im na kilka psów starczy :)
  3. ...ale to po 8-9 godzinach snu... ;) Małgosia ma swoje zdanie co do zaleceń żywieniowych dla niemowląt... jak śpi, to jej nie dobudzisz, jak chce jeść, spróbuj nie dać... a teraz "swoje zdanie" wypowiada głośno i dobitnie - potrafi gaworzyć przez 2 godziny ciurkiem, czasem na całe gardło... ;)
  4. [quote name='agnieszka32']Na razie spacerowaliśmy jedynie wokół domu i leżakowałyśmy na tarasie :lol: Niestety, tak strasznie wieje od kilku dni, że nie chcę jej narażać na przeziębienie, ma dopiero tydzień. [/QUOTE] przy średniej pogodzie chyba najlepiej przyzwyczajać noworodka etapami do świeżego powietrza, czyli włąśnie leżakowaniem itp. Małgosia miała 10 dni, jak była na większym spacerze, jak była malutka, to się akurat oziębiło.
  5. ja (na szczęście w tej sytuacji) dokarmiam :) a Małgosia nie jest gruba tylko dłuuuuuga - już się nie mieści w część ubranek 0-3. a takie śliczne były :(
  6. Małgosia potrafi zjeść i 230 ml na porcję....ale to na ogół po przespanej całej nocy ;) a ma 9 tyg... zazdroszczę czuprynki - nasza się wyciera :(
  7. Lazy, przy "dojeniu" obojętne czy dzieckiem, czy laktatorem oksytocyna się wytwarza i macica obkurcza :)
  8. no i się udało odebrać fanty :) [B][URL="http://www.dogomania.pl/members/96639-Negra-amp-Anna"][B]Negra & Anna[/B][/URL] [/B]- dziękujemy! mam nadzieję, że moje psy Cię nie zatratowały :) bazarek zrobię możliwie szybko, jak mi Maleństwo da :)
  9. [quote name='Negra & Anna']Nie znam bajki, moje dzieci były bardzo dawno w wieku "bajkowym", podaj adres to dojadę na Mokotów :)[/QUOTE] bajka jest stara, chińska i to taka bajko-zagadka. Facet miał przewieźć przez rzekę wilka, kozę i kapustę. Ale w łódce tylko 1 miejsce...kursów nieograniczona liczba. Jak to zrobić, żeby 1) pozostawiony z kozą na jednym brzegu wilk nie zjadł kozy 2) pozostawiona z kapustą koza nie zjadła kapusty? :) wysłałam Ci PW. :)
  10. [quote name='Negra & Anna']Ponieważ jadę na 13 a wracam około 15, to chyba lepiej jechać tam przez Warszawę, a wracać przez Górę Kalwarię, bo o 15 chyba są większe korki niż o 12-13.[/QUOTE] obie pory jeszcze w miarę ok., zwł. że są wakacje :) ja jestem: w pon. od ok. 7.00 do ok. 16.00 na Mokotowie i pilnuję babci, dziecka i psów (za dużo tego, a babcia mi się podłamała :( potem w Piasecznie wt. cały tkwię uziemiona w P. może Romenka coś zaproponuje, bo mi to wszystko przypomina bajkę o wilku, kozie i kapuście...
  11. Wg mojego lekarza - poród może się zacząć albo od odejścia wód, albo (znacznie częściej wbrew stereotypom, zwł. w przypadku pierwszej ciąży) od skurczy. Ja mieszkam dość daleko od szpitala i kazał mi ruszać, jak będą się powtarzać co ok. 15 min. (mam od pół godziny do nieskończoności czasu jazdy do szpitala, w zależnościod tego, jak się Warszawa zatka). no ale w sumie to się cieszę, że nie musiałam nmyśleć już? nie już? w ogóle zdziwiłam się, jak mnie zamknęli...
  12. tylko że nie wiem, kiedy będziesz wracać (jeśli ok. 17, to lepiej jedź przez G. Kalwarię.... bo jadąc tak, jak wyżej, masz większe szanse na korki :(
  13. [quote name='Negra & Anna']Popytaj, a ja zaopatrzę się przynajmniej w jakieś mapy i plany - jestem stare pokolenie, co z tego kiedyś korzystało ;), pewnie przed samym wyjazdem będę się zastanawiała jak dojechać, bo teraz cały czas pracuję. Gdybyście mogły wysłać mi jakiś nr telefonu, gdybym nie mogła znaleźć adresu.[/QUOTE] Kuba radzi jechać przez G. Kalwarię tak jak pokazują Google. Jeślibyś dała radę wracając we wtorek podrzucić mi fanty, to możesz pojechać tak: Miedzeszyn -> Most Siekierkowski -> Czerniakowska -> Konstancin -> Piaseczno -> Magdalenka -> DK 7 -> Kraków (wg Googli, ok. 8 min dłużej niż przez G.Kalwarię); mieszkam w pobliżu drogi Piaseczno-Konstancin. Romenko, masz może jakiś inny pomysł? Ja jestem przykuta do tych dwóch lokalizacji :(
  14. [quote name='Negra & Anna']Popytaj, a ja zaopatrzę się przynajmniej w jakieś mapy i plany - jestem stare pokolenie, co z tego kiedyś korzystało ;), pewnie przed samym wyjazdem będę się zastanawiała jak dojechać, bo teraz cały czas pracuję. Gdybyście mogły wysłać mi jakiś nr telefonu, gdybym nie mogła znaleźć adresu.[/QUOTE] popytam. Nr tel. jak ustalimy dokładnie co i jak i do kogo, żeby się nie pomyliły :) nb. brak mostów daje nam solidnie w kość :(
  15. [quote name='Negra & Anna']Prawdę mówiąc nie mam pojęcia, co mi jest po drodze, dotąd raczej się przesiadałam na lotnisku albo dworcu w Warszawie, albo jechałam z kimś bardziej rozgarniętym. A czy jadąc do Miedzeszyna trzeba przejeżdżać przez Warszawę, czy lepiej Górę Kalwarię i prawym brzegiem Wisły. Ktoś wie? I czy naprawdę między Górą Kalwarią i Warszawą nie ma mostów na Wiśle?:crazyeye:[/QUOTE] Google pokazują przez G. Kalwarię. Jeśli przez Warszawę, to chyba Mokotów Ci bardziej po drodze. Mogę podpytać po południu męża, on lepszy w tych sprawach. :)
  16. ale ja wcześniej tydzień byłam w szpitalu, z KTG 6x dziennie po pół godziny.... nabrałam wprawy w obsłudze tego ustrojstwa.
  17. [quote name='Katcherine']ja wlasnie nie moglam pochodzic bo caly czas byl podlaczony automat sprawdzajacy bicie serca Ptyska... w sumie chyba dobrze ze znieczulenie dostalam pozniej bo jak bym byla przytomna i patrzyla na to co sie dzieje chyba bym sie mocno zdenerwowala...a tak ...bylam mocno zajeta.[/QUOTE] ja byłam i pod kroplówką i pod KTG. Bzdurą (często powtarzaną w szpitalach) jest to, że się z tym nie da chodzić, nawet jak jest na kablu :)
  18. [quote name='Negra & Anna']W poniedziałek jadę do Warszawy - Miedzeszyna, zdecydowałam się na samochód, mogę gdzieś podrzucić fanty na bazarek, tylko dajcie znać, gdzie. Warszawy nie znam, może jeszcze kupię taki sprzęt, który głosem godnym zaufania będzie mi mówił "skręć w prawo.." Ale gdyby nie, to proszę o prostą instrukcję ;)[/QUOTE] Jeśli po drodze Ci w pon. Mokotów albo we wt. po południu Piaseczno - mogę być ja. Niestety, w oba dni jestem przykuta do ww. lokalizacji. Inną opcją jest chyba podrzucenie TZ Romenki (Centrum) - Romenka musi potwierdzić. Wybieraj :)
  19. ja znieczulenie uważam za najlepszy wydatek w ciągu ostatnich kilku lat :) dane bardzo szybko, kolejna dawka na życzenie i podczas szycia. Miło i przyjemnie. Mogłam rozwiązywać krzyżówki z mężem i nawet pochodzić z asekuracją (co prawda na długość kabla od kroplówki, bo oksytocyny dostałam końską dawkę - inaczej bym nie urodziła...) ja nie musiałam się przejmować jazdą z bólami. Te pojawiły się dopiero po ok. 3h oksytocyny! poród wywoływany, po tygodniu w szpitalu...
  20. [quote name='pepsicola']Ja już bym chciała żeby był przynajmniej październik:)[/QUOTE] odpocznij sobie i się wyśpij :) - później będzie trudniej (choć ja naprawdę nie mogę narzekać, bo moje dziecko dobrze śpi :)
  21. to jeszcze przed Wami masa czasu :)
  22. [quote name='pepsicola']u nas pokój dla dziecia się właśnie maluje, pierwsze kilka tygodni będzie z nami w sypialni, bardziej z mojej wygody po cesarce, a później w pokoju obok, mieszkanie takie małe, że właściwie żadna różnica[/QUOTE] na kiedy masz termin?
  23. o, no proszę :) ja sama od małego wolałam spać we własnym pokoju, w ciemności i ciszy, bez nachalnych rodziców... :)
  24. to tylko ja jestem wyrodna matka z osobnym pokojem dla dziecka? :)
×
×
  • Create New...