Jump to content
Dogomania

jukutek

Members
  • Posts

    5606
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jukutek

  1. [quote name='agaga21']a boli to wkłucie? bo tez się tego boję... aniu, dziękuję :) w głębi duszy chciałam tym razem córeczkę :)[/QUOTE] jest nieprzyjemne i nie wolno się ruszyć... chwila stresu, ale ulga ogromna.
  2. [quote name='agaga21']chodzi o bezpłatne ale ponoć płatne robią w zależności od humoru. oczywiście zapłacę ile bedzie trzeba i mam nadzieję, że lekarz zrobi mi tą "łaskę" i mnie znieczuli. paranoja! jukutek, ile płaciłaś?[/QUOTE] 500 - warszawski standard; bez żadnej łaski, choć wkłucie w kręgosłup brrrrrrrrrrrrrrrrr... dostałam w sumie 3 dawki (2 podczas porodu, jedno podczas szycia), jeszcze się dopytywali, czy się nie kończy - a jak zaczynałam czuć ból, to od razu dokładali. bałam się ukłucia w kręgosłup, no i tego, że nie wszystkie szpitale stosują jednorazowy sprzęt (tylko sterylizują), co może się skończyć powikłaniami typu straszna migrena... u mnie było jednorazowe.
  3. [quote name='agaga21']DZIEWCZYNY, ŻYJEMY W CIEMNOGRODZIE!!!:angryy::angryy::angryy::angryy: właśnie wróciłam z wizyty u mojej lekarki. zapytałam ją o znieczulenie zewnątrzoponowe i okazało się, że jakaś popieprz...a pani minister zarządziła, że zzo jest NIEPOTRZEBNE!!! i szpitale nie stosują go rodzącym na żądanie!!! według tej pani minister należy stosować uspakajające oddechy, rozmowę, porody wodne i jakieś tam głupie jasdie ale nie zzo!!! jestem załamana i przerażona, bo po porodzie pierwszego dziecka na żywca powiedziałam sobie, że NIGDY WIĘCEJ!!!:shake: ponoć można to czasem "załatwić" ale nie zawsze. moja pani doktor obiecała, że mi pomoże ale czy się uda to nie gwarantuje, bo zależy to od humoru dyżurującego anestezjologa:crazyeye::crazyeye::crazyeye::angryy::angryy: jestem przerażona!!!!:placz::placz::placz::placz::placz: p.s. moja 17 tygodniowa [B]CÓRCIA[/B]:loveu::loveu::loveu::loveu: ma 16 cm:cool3: od główki do pupki[/QUOTE] a chodzi o patne czy bezpłatne? ja 2 tyg. temu miałam płatne, na życzenie, mimo że poród nie bardzo chciał postępować (niezależnie od znieczulenia)
  4. super!!! Teraz jeszcze Romek... ;)
  5. [quote name='jukutek']super :) jutro, jak mi mała awanturnica da się wyspać, dorzucę zdjęcia na fb :) taki pies naprawdę powinien mieć własny dom...[/QUOTE] update: wrzucone, bo Małgosia sobie słodko śpi.. Pewnie odbije sobie w nocy :diabloti: tylko mi nie mówcie, że noworodki powinny przede wszystkim spać, bo ona ma w nosie, co noworodki powinny... i śpi mało, jak ją kładziemy na pleckach, znajdujemy rano na boku itp... :roll: aż się boję, co dalej... w przyszłym tygodniu (o ile mi M. pozwoli) zacznę powoli przeglądać rzeczy pod kątem bazarku dla Romka. Pewnie trochę mi się zejdzie...
  6. super :) jutro, jak mi mała awanturnica da się wyspać, dorzucę zdjęcia na fb :) taki pies naprawdę powinien mieć własny dom...
  7. a Małgosia spała dziś 6 godzin, ale od 24 niestety - zna ktoś złoty środek na uśpienie dziecka ciut wcześniej? od ok. 21 zaczyna jeść i marudzić, boli ją brzuszek (nie wiem, czemu tylko wieczorem?), po herbatce koperkowej jest ciut lepiej, ale też nie zawsze działa? holly, śliczne zdjęcia - u mnie podobnie, choć pozwalam psom na mniej... [U][IMG]http://img84.imageshack.us/img84/373/dsc7661.jpg[/IMG][/U]
  8. u mnie psy zareagowały zupełnie odmiennie: wielki rottweilerowato-owczarkowaty Juki bardzo chciał obwąchać, polizać nóżkę itp. Jak już poznał, uznał, że musi pilnować, i nie odstępuje małej na krok (śpi u wejścia do pokoju itp.). Za to Mała okazała się zazdrośnicą i wymaga sporej porcji pieszczot, bo się boi, że straci swoje miejsce w domu. Generalnie - coraz spokojniej.
  9. [quote name='holly101']Kombinezon jest super tylko Leoś tak z niego szybko wyrósł, że się nacieszyć nie zdążyłam :([/QUOTE] mnie na dzień dobry odpadły wszystkie pajacyki newborn z krótszymi nogawkami. Małgosia ma dłuuuugie nogi, choć zasadniczo (mimo wagi przy urodzeniu) jest drobniutka.
  10. [quote name='holly101']Też to czytałam :) Dziewczyny, może jutro zabiorę się za tworzenie bazarku z ciuchami ciążowymi, dla maluszków, różnymi gadżetami macierzyńskimi itp ;) Wejście na ten wątek mnie zmobilizowało - będzie to duży bazar więc robota trochę potrwa.[/QUOTE] o super, czyhamy :)
  11. [quote name='Ania+Milva i Ulver']Jakie maleństwo:) Grzeczna? Pewnie na razie śpi tylko ...[/QUOTE] o ile nie wpadnie w histerię (źle reaguje na burze), to jest ok., śpi, je i się tuli. Jak wpadnie w histerię, to kilka godzin z głowy. nic jej nie jest w stanie uspokoić na dłużej (noszenie, karmienie, smoczek :( to przejdzie, ale trzeba czasu.
  12. jak widać poniżej, Małgosia już w domku... a gdzie domek dla Romka? :( [IMG]http://img863.imageshack.us/img863/4778/dsc7611.jpg[/IMG]
  13. to jeszcze jedno, pierwsze chwile w domku :) [IMG]http://img863.imageshack.us/img863/4778/dsc7611.jpg[/IMG]
  14. [quote name='dzodzo'] jukutek, wy juz w domku?[/QUOTE] i tak, i nie, bo cała masa spraw urzędowych związanych z dzieckiem wygania...
  15. [quote name='Ania+Milva i Ulver'] A powiedzcie mi jeszcze jak to potem jest z brzuchem, wstąpi się do stanu pierwotnego czy to już raczej nie realne ....[/QUOTE] ponoć jak karmisz piersią, szybciej znika. na oddziale położniczym widziałam piękny przekrój brzuszków, które zostały kobietom po porodzie... chyba kwestia indywidualna. Ja aż się zdziwiłam, bo się w 3 dni skurczył OGROMNIE. ale mnie nie przybyło dużo, a podczas porodu (był wywoływany) i po nim dostałam straszne ilości oksytocyny....
  16. a oto i Małgosia :) [url]http://www.dogomania.pl/threads/138202-W%C4%85tek-poradnikowy-dla-kobiet-w-ci%C4%85%C5%BCy-i-%C5%9Bwie%C5%BCo-upieczonych-mam.?p=17020447&viewfull=1#post17020447[/url]
  17. obiecane :) [IMG]http://img148.imageshack.us/img148/158/dsc7515.jpg[/IMG] [IMG]http://img215.imageshack.us/img215/7875/dsc7525m.jpg[/IMG] [IMG]http://img42.imageshack.us/img42/7401/dsc7571d.jpg[/IMG]
  18. a mój był - od samego początku chciał i nie było innej opcji ;) i podobnie jak u madcat - był baaardzo pomocny.
  19. no dobra. słów parę, póki mały ssak śpi (nb. a propos dyskusji co zalecane a co nie - nie znoszę smoczków, ale ona ma taki odruch ssania, że jej raz na jakiś czas nie spaskudzi... a jest gotowa ssać wszystko. jak się urodziła, chciała zjeść moją koszulkę ;) urodziła się 2.06 o 22.05, bardzo się cieszę, że udało się naturalnie, bo dzięki temu mimo że przedwczoraj nie byłam w stanie wstać z łóżka, to wczoraj już byłam na chodzie na 100% na znieczulenie zdecydowałam się jak tylko można je było podać - i nie żałuję, poród trwał długo, a ja z mężem rozwiązywałam krzyżówki i czytałam książkę ;) z innych usług ponadstandardowych nie korzystałam, na obu zmianach (dziennej i nocnej) trafiłam na super położne, no i mąż był cały czas przy mnie. rodziłam w jednym z większych państwowych szpitali i jakby ktoś był z okolicy, to z czystym sumieniem (z moich doświadczeń oczywiście :) mogę polecić Karową w Warszawie. Malutka jest słodka, choć terrorystka - tylko by ssała i ssała... nawet gdy nie jest głodna. jak zgram zdjęcia, to jakieś wstawię, choć wiadomo, że noworodki są piękne jedynie dla ich rodziców. :)
  20. a ja już z Małgosią - 52 cm; 3 800 g... i miało to być małe dziecko... ;) wciąż w szpitalu i nie wiem, kiedy wypis...
  21. a ja już z Małgosią - 52 cm; 3 800 g... i miało to być małe dziecko... ;) wciąż w szpitalu i nie wiem, kiedy wypis...
  22. [quote name='madcat1981']Jukutku czekamy razem z Tobą :) Pierwsze i ostatnie tygodnie ciąży to jest coś co na razie skutecznie odpycha mnie od myśli o kolejnej;)[/QUOTE] dla mnie początek był straszny ze względu na zagrożenie i konieczność leżenia; koniec męczy przede wszystkim szpitalem i koniecznością czekania... brzuszek mi nie dokucza tak bardzo - może dlatego, że nie aż taki duży...
  23. [quote name='agaga21']te ostatnie tygodnie są beznadziejne! nie dość że wielki, ciężki i twardy brzuch, dzIdzia sie rozpycha, w nocy 3 razy się chodzi sikać, to jeszcze (przynajmniej ja tak miałam) człowiek już sie doczekać nie może i chodzi jak na szpilkach :D :D miałam wywoływany poród w 40 tyg. mój kamilek był dużym chłopcem. powiedziałam sobie, że nie wyjdę ze szpitala, póki nie urodzę...i się udało :)[/QUOTE] no ja bym wyszła... żeby wrócić za parę dni. Ale mnie nie puszczą...
  24. a co u Romka? Mojemu Maleństwu wciąż się nie spieszy na świat...
×
×
  • Create New...