-
Posts
2285 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by tucha
-
Wątek umarł, ale moje działania nie ;) Chyba czas na zmartwychwstanie.
-
Rozglądam się za maszynką dla długowłosego kundla. Miałaby służyć raz-dwa razy do roku, aby obciąć go "na zero". Budżet mam niestety w tej chwili bardzo ograniczony, więc szukam czegoś taniego, ale żeby nie zdechło po pierwszym użyciu. Polecacie coś? Na allegro znalazłam trochę maszynek do 50zł. mini wahl 9962, seeko, sportsman, zowael. Nada się któraś? Lekko droższa mogłaby tez być, ale wolałabym nie przekraczać 100zł.
-
Norek już w Nowym Domu w Krakowie! :-D
tucha replied to Halo (Alfa i Zuzia)'s topic in Już w nowym domu
Witam po dłuższej nieobecności :) Jak tam psio-kocia ferajna się czuje? ;) -
Stowarzyszenie BRAT KOT /Polcia jest jego podopieczną/ bierze udział w głosowaniu krakvetu- pomoc dla schronisk. Prosiłabym więc dobre duszyczki, aby wzięły udział i zagłosowały na BRATA KOTA :) INSTRUKCJA GŁOSOWANIA - Głosowanie jest bezpłatne. 1. Należy zarejestrować się na forum http://www.krakvet.pl/forum/index.php 2. Następnie aktywuj konto poprzez link, który przyjdzie na podanego maila (niekiedy trafia on do folderu SPAM) 3.Zaloguj się na forum http://www.krakvet.pl/forum/index.php 4.Napisz jeden post, najlepiej w wątku powitalnym: http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?f=18&t=14611 5. Wchodzimy w dział "Pomoc dla schronisk", potem w wątek "Głosowanie - Pomoc dla Schronisk - marzec 2016" 6. Zaznaczamy Giżyckie Stowarzyszenie BRAT KOT 7. Po zagłosowaniu system prosi o nr telefonu, aby wysłać kod weryfikacyjny. Kod przychodzi smsem i jest on całkowicie bezpłatny. Wpisujemy go w odpowiednie pole, zatwierdzamy i gotowe. Z góry dziękuję za wszelką pomoc :)
-
Psiaki czekają na adopcję :) Nie brudzą, nie szczekają, nie chorują, nie niszczą czyli jednym słowem zero wydatków na opiekę! Za to świetnie przypilnują kluczy czy torebki ;)
-
Cisza tu się zrobiła, ale melduję, że żyjemy. Za pamięci wklejam paragony z jedzonkiem, bo w kociej skarpecie było jeszcze trochę pieniędzy z bazarku: http://postimg.org/image/ldofhrlzd/ http://postimg.org/image/hssjyjhft/ chusteczki są dla Polci, która nie myje się sama cała. A kąpiele w wodzie to dla niej ogromny stres, więc jest codziennie przecierana chusteczkami dla dzieci. http://postimg.org/image/6vr89ruo9/ http://postimg.org/image/yx59ngzyh/ Edit. Zapomniałam o jeszcze jednym worku pitti. http://postimg.org/image/p146ntu6h/ Była kupiona również sucha josera 18kg, ale za cholerę nie wiem jak mam wstawić rachunek z allegro, tzn jak go znaleźć :D W każdym bądź razie zakupy wyszły razem (oprócz tej josery) 543.19zł, a w skarpecie z bazarku po ostatnich udokumentowanych zakupach było 292.29zł. Czyli jesteśmy "na minusie" 250.9zł.
-
Szukam! Książka "Notatki samobójcy" - Ford Michael Thomas Stan nie jest ważny, byleby dało się normalnie czytać :)
-
dubel
-
Po ponad ośmiu latach nasza flexi compact kończy żywot. A raczej jej mechanizm blokady. Na szybko przeszukałam allegro i normalnie jestem zdziwiona, większość smyczy automatów albo S/XS, potem na 15/20kg a następnie zaczynają się takie do 50kg. Takie do 35kg, czyli najbardziej przeze mnie pożądane, zalazłam może trzy. Strasznie się rynek zmienił odkąd kupowałam swoją. I teraz dylemat, czy taka do 50kg nie będzie już za duża i za ciężka. Dodatkowo w grę wchodzi tylko taśma, a ona też swoje waży jednak w porównaniu do linki. Ważna jest też cena, bo budżet jest do max 60zł. No i wyglądać też jakoś musi ;) Ktoś coś? Nie musi być flexi, bylebym nie musiała po roku kupować nowej bo się np. plastik w rękach rozpadnie.
-
No i mamy diagnozę. Polcia ma genetycznie uwarunkowaną chorobę Thomsena. Niewiele o niej da się cokolwiek znaleźć, jeśli chodzi o leczenie kotów. Są trzy udokumentowane przypadki tej choroby u kotów, jedno w USA a dwa w UK. Ale z leczeniem gorzej, bo zanim wykryli co kotom dolega, to nie było kogo już leczyć :/ Większość leków podawanych ludziom w tej chorobie, nie nadaje się dla kotów... Spróbujemy z jednym tylko, ale to też w ramach eksperymentu, bo nie do końca wiadomo, jak zareaguje. Dalsze losy koteczki są nieznane. Jest to choroba postępowa i nie wiadomo ile da się jej wyrwać jeszcze życia, tego przeżytego w komforcie. Mogą to być lata ale równie dobrze tylko miesiące.
-
Norek już w Nowym Domu w Krakowie! :-D
tucha replied to Halo (Alfa i Zuzia)'s topic in Już w nowym domu
Norek, co ty chłopie wyczyniasz? Zdrowe macie być, wszystkie bez wyjątku. Tulę mocno i trzymam kciuki, aby wszystko unormowało się :) -
Tragiczne to nowe dogo... Nowy rok zaczęliśmy... nieciekawie. Kleks smarcze tak, że dławi się tymi smarkami. Dzisiaj byłam mu po antybiotyk. Rachunku nie mam, bo stowarzyszenie wzięło to na siebie. Z Polą także źle. Miałam w ten weekend zjazd, więc pod moją nieobecność Polą zajmowały się się moja mama i babcia. No i pech chciał, że nastały gorsze dni dla Poli. W sobotę rano, po serii kilku ataków padaczkowych w przeciągu kilku godzin, Pola trafiła do weta. Dostała także przykurczu tylnej łapy, choć tu nadal nie wiadomo, czy to skutek przykurczu mięśni od tych ataków czy może jednak jakieś uszkodzenie. Dostała leki uspakajające oraz zwiększyli jej dawkę luminalu. Dzisiaj byłam z nią na kontroli. Dawka luminalu okazała się za duża, bo po podaniu Pola traciła kontakt z rzeczywistością. Wróciliśmy więc do poprzedniej. Mamy również dwa leki na kilka dni (nivalin, nootropil) oraz tolfine na dziś i na jutro, w razie jakby był w łapie stan zapalny jednak. No i powiem, że dzisiaj już nieco lepiej jest. Nie jest to stan sprzed kilku dni, ale nie jest też gorzej. Mam nadzieję, że wrócimy wkońcu chociaż do stanu, jaki był przed weekendem. Bo teraz niestety Pola nie jest w stanie sama chodzić. Tylną łapę z przykurczem po prostu ciągnie za sobą bądź trzyma w górze co skutkuje przewróceniem się niemal natychmiast. Ale ładnie je, z pomocą chodzi do kuwety. Nawet bawić się znów zaczęła. Trzymajcie kciuki za małą, bo widać, że chce walczyć i żyć.
-
Jeszcze może coś o Polci. Ostatnio ma ona gorsze dni. Bardzo źle znosi zmiany pogody. Jest wtedy bardziej ospała, potrafi dostać mini atak padaczki. Gorzej jej się chodzi etc. Jedyne co pozostaje bez zmian to apetyt trzech dorosłych kotów ;) Aktualnie Polcia waży już 1,6kg :D Aczkolwiek nijak po niej tego nie widać. Mam kilka filmików z nią, kiedy to z rezydentami bawiła się w domku z kartonu :) Może wieczorkiem uda mi się je wrzucić tutaj.
-
Dano, bardzo miło mi to czytać :) Staram się jak mogę, ale bez Was i Waszej pomocy byłoby mi dużo ciężej. Całe szczęście póki co pogoda rozpieszcza. Mimo deszczu jest w miarę ciepło, nie ma przymrozków. To i koty zdrowsze, bo jednak zimą normalnie chorują częściej. Jedna z syjamek smarcze, ale nie na tyle żeby faszerować ją od razu antybiotykiem. Po zakończeniu bazarku jeszcze jedna osoba zgłosiła się po ozdoby filcowe, więc będzie prawie 100zł więcej w skarpecie kociaków :) Co jest po prostu niebywałe, że aż tyle zdołałam uzbierać. W kauflandzie była promocja na kitekaty, więc oczywiście półtorej zgrzewki trzeba było wziąć :D No i 3duże puchy po 3,85zł: http://postimg.org/image/g89jn9efd/ http://postimg.org/image/57eei8m6h/ Tak więc stan na dzień dzisiejszy to 197,29zł + to, co będzie jeszcze z tej ostatniej wpłaty z bazarku.
-
Norek już w Nowym Domu w Krakowie! :-D
tucha replied to Halo (Alfa i Zuzia)'s topic in Już w nowym domu
Ale świetnie śpią w tych posłaniach! Moje paskudy za nic nie chcą, oprócz Polci oczywiście. Jedyną rzeczą, którą tolerują, a nawet w sumie bardzo lubią, są gąbkowe obręcze: http://postimg.org/image/6e7o2m62x/ Nawet piwniczaki dostały wersję XXL i bardzo sobie chwalą ;) http://postimg.org/image/k716w3r9l/ -
No i rekord z zeszłego roku został pobity ;) Z bazarku do tej pory uzbierało się aż 627zł a czekam jeszcze na jedną wpłatę. To jest ponad 100zł więcej niż w tamtym roku. Z tej kwoty wydałam, także jeszcze w trakcie trwania bazarku, 355,25zł na karmę suchą i mokrą. Czyli w kociej skarbonce mamy 271.75zł -prawie cały kolejny miesiąc jedzonka. No i paragony dla potwierdzenia: http://postimg.org/image/4lqb1cci1/ http://postimg.org/image/h9anrlgsp/ http://postimg.org/image/6c9c2tu15/ http://postimg.org/image/qicu1ppop/ http://postimg.org/image/68fimkojt/
-
Norek już w Nowym Domu w Krakowie! :-D
tucha replied to Halo (Alfa i Zuzia)'s topic in Już w nowym domu
Przez tą moją szkołę mam braki w tematach... a tu takie wieści! :( Dobrze, że oczko nie jest uszkodzone, trzecia powieka w końcu się wyleczy. Musi! Wypadki się zdarzają, równie dobrze Brązik mógłby doznać uszkodzeń w czasie walk na wsi jakby tam został. Ale wtedy mogłaby nie nadejść pomoc na czas. A tu ma wspaniałą Waszą opiekę, dom :) PS. Moi rezydenci także doczekali się w końcu takiego tekturowego domku... Ale Polcia zdążyła już go zjeść :D -
No i oczywiście jak na złość. Człowiek się dwoi i troi żeby koty miały co jeść. Jest ciężko nakarmić taką gromadę tak, aby każdy najadł się do syta. To co koty robią w takiej sytuacji? Przyprowadzają NOWEGO. Od kilku dni do jednego z ogródków przychodzi taki oto Kleks (nie znam płci, imię orientacyjne ;) ) Oczywiście jakby tego mało było to dzisiaj na działkach pojawił się nowy czarnuch. Ale ładny, gruby i puchaty a do tego nie bardzo bojący. Więc po cichu myślę, że to czyjś wychodzący, który załapał się na jednorazowe śniadanie...
-
Chciałam porobić zdjęcia, ale przy braku naturalnego oświetlenia jest to niemalże niemożliwe... Także zdjęcia są jakie są. Parę dni temu Krzywek nas odwiedził :D [url=http://postimage.org/][/url] Chciałam uchwycić miejsce spania w piwnicy ale tam jest tak mało miejsca, że nijak nie idzie. [url=http://postimage.org/][/url] [url=http://postimage.org/][/url]
-
No cóż, o jakości w tym przedziale cenowym nie można mówić. Droższe tu nie znaczy lepsze, zazwyczaj oznacza to np. dobrze reklamowany produkt (dobrym przykładem jest whiskas). Karmy OK kupuję często jak są w promocji, ale jakościowo szału nie ma. Owszem, są gorsze karmy (tu bardziej patrzę na smakowitość i na zapach, bo o jakości produktów nie ma co tu dyskutować, nie ta półka cenowa) a te OK passion są takie średnie. Nie wiem ile schodzi tobie puszek na miesiąc, ale moim zdaniem lepiej zrobić zamówienie raz na 100zł i mieć zapas jedzonka, niż latać potem po sklepach i kupować mniejsze porcje karmy ;) Ale to moje zdanie, zdanie karmicielki, która ma pod opieką 24 głodne brzuchy i jest niezmotoryzowana ;)
-
A koty przeszczęśliwe :) Dzisiaj zachodzę do piwnicy-cisza, kotów nie widać. Co się okazało koty wlazły do nowego pudła z tym pomarańczowym kocykiem i ani myślały wyłazić do jedzenia ;) W jednym pudełku spali Mruś, Krzywuś i Ojuś. Dzisiaj pocięłam resztę koców (z pomocą rezydentów i Poli oczywiście :D ) i jutro zaniosę do ogródkowych domków. Mam nadzieję, że i tam się spodobają. Może przy okazji zdjęcia porobię, ale chodzę do nich gdy jeszcze jest ciemno i nie wiem jak z jakością będzie... Robiąc porządki ze starymi zdjęciami znalazłam takie, robione ze 3 lata temu. W roli głównej sikorka-Stara Bunia (nieżyjąca już :( ) https://imagizer.imageshack.us/v2/240x320q90/194/dsc06362zq.jpg Mam też podobne, tegoroczne, z Krzywkiem udającym wróbelka na karmniku ;) Załaduję z telefonu i wrzucę potem.
-
Paczka przyszła, za co po raz kolejny podziękuję w imieniu kociaków! :wub: [url=http://postimage.org/][/url] Kocyki są bardzo milusie i ciepłe, więc na pewno przypadną kociakom do gustu :) Pudło także się przyda :D Będzie dobrze pasować na półkę do piwnicy, gdzie śpią czarnuchy. Oklei się tylko taśmą dla wzmocnienia, wyścieli i gotowe. W piwnicy styropianowych domków nie trzeba na szczęście stawiać, bo jest tam całkiem ciepło nawet w kilkunastostopniowe mrozy. Za saszetki również dziękuję, zostaną pochłonięte w mig ;) Może kociska dostaną je na święta jako coś lepszego. Bo niestety ale saszetki i puszki 400g różnią się między sobą (jakością? smakiem?) i saszetki bądź co bądź są chętniej jedzone. Tyle, że wychodzą duuużo drożej na co pozwolić sobie nie możemy.
-
Dziękuję, dam znać jak dojdzie :) Myślę, jak tu ułożyć wszystko kotom z piwnicy. Parę dni temu wrzuciliśmy ostatnią partię drewna i na tym koniec. Więc będzie można już im tam porządnie umościć ciepłe posłania, bo teraz mają aby aby. Ale jest ciepło, obecnie jest 10stopni na plusie, więc jak na tą porę roku to raj ;) Wpłynęło mi trochę pieniędzy z bazarku, więc zakupiłam karmę suchą i mokrą. Suchej trafiłam na promocji, z racji rozerwanego worka (bez usypu) była przeceniona o 10zł, więc super okazja :) Potem wrzucę paragony.
-
Bardzo dziękuję! Jutro jadę odebrać koce z pracy mojej cioci (pracuje w internacie a tam raz na jakiś czas pozbywają się starych rzeczy w tym także pościeli), więc kilka będzie dla mnie, reszta pójdzie grzać dupki kociakom w Kociętniku. Ale grzejących rzeczy nigdy nie za dużo. Tym bardziej, że w tym roku doszło mi kolejne miejsce-składzik u mojej rodziny mieszkającej obok. Na pewno śpi tam jeden kot, może dwa. Domek już tam stoi ale na gołej ziemi. W prawdzie skład zamknięty, więc nie wieje, ale wiadomo że od ziemi ciągnie zimno. Mrozów jako takich nie ma, ale dzisiaj zaczęło okropnie wiać :( Do tego koty zaczęły pochłaniać ogromne ilości jedzenia, zima się zbliża jak nic.