-
Posts
7744 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by słodkokwaśna
-
Andzia ta nowa długowłosa, jeszcze nie znana z charakteru dokładnie, bo jest świeżo po sterylce. Ale mam już na nią mnóstwo chętnych ...min panią Teresę co brała od nas Mundiego ...to ta co miała brać od Ciebie jedną z tych 2 suczek owczarkowych. Z tym ,że dopiero teraz dojrzeli do 2 psa, bo Mundiś na początku wymagał dużo uwagi. Ale chyba nic z tego nie będzie, bo podobno sunia nie lubi innych psów.
-
Marzenko jutro Andrzej chyba jedzie z Bostonem do Zabrza ( jeszcze nie pewne na 100%), bo pan od razu chce Bostona do domu a ja mam obiekcje. Czy Boston się nie wystraszy i źle zareaguje na zbyt szybkie i nachalne uczucia gospodarza. Ludziom się mówi a oni i tak wiedzą lepiej..:( Dlatego się boję. Ja go widzę bardziej jako psa na podwórko z dostępem do domu, ale nie kanapowego i to od razu. Niestety Bostona reakcje mogą być różne...jak pan np. za bardzo będzie chciał go głaskać... Nie wiem co robić???? Jak pojedzie ,to pewnie będzie Cię mógł odwiedzić. Napisz co potrzeba... I może daj te letnie bazarkowe rzeczy , aby Was nie zagracać. Poza tym jutro będzie długo wyczekiwany dzień przez Simcię:) 4 lata....czekała na odpowiednią osobę i w końcu w kwietniu pani Krysia ją zauważyła i zapragnęła przygarnąć. No i chyba się uda , bo Simka tu już na miejscu zaakceptowała panią Krysię.
-
Przepraszam za ciszę, ale znowu mieliśmy na miejscu dużo pracy i zmartwień. Abba kochana nie jest w ciąży, ale okazało się iż posiada dużo małych guzków na sutkach:( Do tego ten jej zwisający brzuch nie dawał mi spokoju i Abba wczoraj była na usg, ale nic nie wykazało to dziś była na powtórnym USG , tylko dokładniejszym oraz prześwietleniu płuc. Badania nie wykazały zmian , ale lekkie uniesienie przysercowego odcinka tchawicy. Tylko,że takie badania nie są miarodajne.. sprzęt może nie zauważyć malutkich guzów. Obecnie Abba jest już po pierwszym zabiegu usuwania guzów i bidunia leży obolała u mnie w domu. Dostaje kroplówki na wzmocnienie i mam nadzieję,że szybko wydobrzeje. Niestety czeka ją następny zabieg ...:( ale to za jakiś czas. Teraz musimy jej dogadzać i dbać aby szybko nabrała sił.Przede wszystkim spokoju jej potrzeba i miłości. Mam nadzieję, że pokona to świństwo ! Przedwczoraj trafił do nas bardzo sympatyczny piesio. Trochę wystraszony, wychudzony i obolały . Młody psiak, który wydaje się być bardzo pro ludzki i chyba też lubi inne psy, ale to jeszcze nie sprawdzone. Trafiła też piękna Onka, ale nie mam jej zdjęć oprócz tych na stronie... ukradzionych z ogłoszenia, bo sunia była ogłaszana na znalezionych psach, ponieważ miała na sobie obrożę przeciwpchelną. A to już ten piesio..
-
Marzenko tak zerknęłam na Twoje zapiski i zauważyłam,że Lichotka Ci dokucza....Niestety to taki typ jak Lukaśka , Fibi, Soffi itp młodziutkie suczki, które potrzebują ciągle wrażeń i stymuacji ze względu na swoją niespożytą energię, intelekt i mega wyobraźnię. Ja Fibi codziennie nowe zabawki tworzę i wynajduje, bo ostatnio suszarkę w strzępach wyrzuciłam jak jej nie zostawiłam nowych zabawek tj; Rolki po ręcznikach pap. , różniste wstążki, kawałki futerka na sznurku, pojemniki po jogurtach do wylizania itp badziewia. Kiedy mogę do Ciebie zadzwonić? Bo trochę psów poszło ...i potrzeba aktualizacji. A teraz grzeczniutki i kochany Diuk:) Bardzo ładnie chodzi na smyczy, stara się zachowywać czystość w boksie , ale przede wszystkim to zupełnie nie konfliktowy piesio:)
-
No i babcia Racja , mieliśmy z nią straszny problem. Sunia urodziła pod kroplówką 3 uduszone szczeniaki i 2 żywe, które dla jej zdrowotności musieliśmy uśpić. Racja była bardzo wycieńczona:( A tu się okazało,że dostała od tego białej gorączki ....rozwaliła klatkę wetowi, gryzła i rzucała się skowycząc...ale najgorsze było to,że sunia wygryzała sobie kępy sierści ...aż do krwi.:( Leki na uspokojenie nic nie dały:( Zabraliśmy ją od weta a ona nadal w szale rozpaczy raniła siebie i w nocy zdemolowała mi kompletnie łazienkę. Do niszczeń w domu już się przyzwyczaiłam...:( straty, mam codziennie , tylko co zrobić z samo okaleczeniem suczki??? Myślę, dam ją do psów ..do boksu..może przejdzie.... Niestety to też nie pomogło...znowu rana na ranie:( Jedyne wyjście było sprawdzić jak będzie ze szczeniakami , które obecnie zostały. I co sunia ??// Racja się uspokoiła :) Szczeniaki nawet te jej tak nie męczą, bo wolą już stały pokarm. Także udało się :) A sunia przeszczęśliwa dba o nie jak o swoje:) Racja,to taka psia matka Polka:)
-
Jeju przepraszam, ale nie mogłam wejść na dogomanię...poza tym miałam masę roboty i niefajne dni... Marzenko sorki, ale przeczytam to później co napisałaś...mało czasu a muszę wkleić nowe suczki.A najlepiej będzie jak do Ciebie zadzwonię, wtedy mogę robić 2 rzeczy jednocześnie. 31 października przybyła sunia Onka prawdopodobnie w ciąży, ale dopiero po USG będzie wiadomo na 90% Nie chciałabym bardzo ...:( bo sunia jest starszawa(8-9 lat) i znowu czeka mnie dylemat, czy podjąć ryzyko porodu czy ryzyko sterylizacji aborcyjnej:( Poza tym jest słodka i ufna.Może będzie miała na imię Abba:)
-
Takie szybkie te fotki...jak zwykle, ale tło rzeczywiście teraz piękne:) Za to nygus był ciężki do zdjęć...trzymały go 3 osoby na zmianę i nie można go było uchwycić tak jest toporny do ustawień. Przyjechała już jedna sunia, to prawie jamnisia ...młoda. To może będzie Żarka. Wegę już mieliśmy a Premia to może być staruszka. A teraz nowe psy... Ok 4-5 letni, nieduży przyjazny piesio może być Werik, bo Karo już był a Zambo kojarzy mi się z Zombi;) Ma coś w sobie z jakiegoś myśliwego...tak coś mi się kojarzy, Ale może się mylę.