-
Posts
7744 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by słodkokwaśna
-
U piesów wszystko w porządku:) a co najbardziej mnie cieszy Pluton przytył już bardzo:)!!!!! Chociaż jest na karmie pozbawionej tłuszczu, to niedługo chłopak doczeka się sadełka:) Niestety minus jest tylko taki, że to dosyć droga dieta ...mam nadzieję, że to tylko przejściowe i tak jak u Dragona (2lata) nie będzie nawrotu choroby i pies będzie mógł być tylko na suchej karmie bez gotowanej piersi. Bo w tej chwili jego dzienne żywienie bez leków kosztuje 21zł :( Jutro zrobię mu zdjęcia...a za jakiś czas powtórzymy mu badania. Tak sobie dziś uświadomiłam, że nie mamy prawie suczek adopcyjnych...Jedynie Erin i 2 nowe Hossę i Hecę.( jutro Funia jedzie) Zapsiłam się;) Marzenko jutro Andrzej jedzie do Ciebie....jak stoicie z czasem? No i Celik jedzie na zapoznanie obok Ciebie (może się uda.)To Andrzej tam troszkę się pokręci.
-
Teraz słodkie dziewczyny:) Mama z 4 miesięczną córcią. Mama też młoda ok 1,5 roku. Obie przytulaśne:) Już zaszczepione i odrobaczone.Mama jest taka przed kolano ...może ok 40cm. Troszku mają dużo tych poglądowych zdjęć, szczególnie mała Heca, bo taka urocza,że nie potrafię jej usunąć zdjęć. Mama lubi mieć wszystko pod kontrolą i obserwuje świat z wysokiej pozycji. ..na stojąco.Nie mam jeszcze imienia dla niej.
-
Marzenko popytam wetów...ale chyba brakuje jej jakiegoś minerału. Jakiś chaos przed tymi świętami panuje:( Wczoraj opisałam się na pół strony( szczególnie o nowych psach) i mi to wszystko wykasowało , to poległam i dziś w skrócie opiszę. Mamy 4 nowe psy , ale oczywiście aparat też jest zamieszany w ten przedświąteczny bałagan, bo ani jedno zdjęcie mi nie wyszło czytelne:( Facet co mi go notorycznie naprawia( ten sam problem) on uważa, że naprawił i aparat od nowa się psuje a to nie jego wina. Dziś zrobię zdjęcia tym starym, też popsutym aparatem, ale może będą bardziej czytelne. Bo nie stać mnie na nową naprawę. Wróciła Zadra, bo była niegrzeczna ( nie posłuchała moich rad) i chciała usilnie panią pogryźć a pani usilnie chciała ją pogłaskać...kogo wina? Ani jedna ani druga nie słucha rad. W tym tygodniu powinna być operowana Abbunia, ale mam przez to jakiś wewnętrzny niepokój , z resztą Abba też coś wyczuwa, bo nie chce wychodzić na dwór . Muszę stosować różne fortele aby ją jakoś wywabić z domu... Jak mówimy,że pora na spacer to ona mocniej się wkleja w swoje posłanko i ani drgnie... Ja to histeria jestem i może ona wyczuwa, że ja się o nią boję i dlatego tak się zachowuje. Nie wiem....ale muszę ją teraz operować, bo nie chciałabym całych świąt spędzić przy kroplówce. No i nie wiem jak ona reaguje na wystrzały , to też musi być w dobrej kondycji kiedy już będą petardowi wariaci mieć ubaw. A o nowych piesach napiszę jak będą zdjęcia, ale nawet fajne są jak na razie te psiaki z charakteru. Dziś przyjedzie tylko pies , jakiś bardzo nietykalski. Dosyć bojowy:(
-
Oj trzeba było jutro wstawić, jak zmęczona Jesteś. Grudzień to bardzo ciężki miesiąc, wszystko na raz Cię dopadło , musisz trochę dbać o siebie, bo zachorujesz a to by było fatalne:( Wklejaj nowe tylko psy a stare potem pouzupełniasz. Marzenko, kochana i tak masz teraz mnóstwo pracy...może ja porobię opisy po niedzieli do ogłoszeń (nowym piesom) a Ty na spokojnie później je poprawisz i wstawisz na stronę. Zapomniałam napisać o Plutonku, że jednak nie tylko ja to zauważyłam i Pluton troszkę się poprawił :) Sierść jest dużo ładniejsza i qpa piękna, klockowa tylko raz dziennie:) oby tak dalej.... Nie wklejam zdjęć już z nowych domków, chociaż mnóstwo otrzymuje, ale te muszę wkleić bo to niewiarygodne foty:) Simka, która czekała na domek 4 lata teraz tak mieszka:) No I Fibi razem z nią)Ale tu chodzi przede wszystkim o Simcie, bo była kiedyś dzika i nieadopcyjna a teraz kanapowa księżniczka:)
-
No i Burbonik, bardzo oddany psiak, jak komuś zaufa to oddaje za każdym razem całego siebie. Do obcych jest bardzo źle nastawiony. Drugi spacer Burbonika też był udany i zakończył się grzecznym wejściem do boksu:) Na spacerze jeszcze jest trochę rozkojarzony, ale nie dziwota...tyle nowych zapachów...
-
Marzenko napisałam Ci w wiadomości, że może być Sony ten maluch, albo jakiś inny sprzęt grający;) Odebrałam aparat z naprawy i znowu ten sam błąd ...już nie wiem o co chodzi? Może ja robię coś nie tak, ale znowu na 60 zdjęć tylko 20 było w miarę czytelnych.Na początku są znośne, ale z każdym zdjęciem bardziej zamazane :( Na początek zdjęć słodka Racja:) babinka-Matka Polka wszystkich szczeniaków:) Nauczyła się już chodzić na smyczy i reaguje na wołanie jak jest puszczona. Sama staruszkowa słodycz:) Tylko ją kochać i przytulać:)
-
Wczoraj trafił do nas mały ok 30cm piesek . Ma ok 6-7 miesięcy i talent muzyczny. Śpiewa niczym husky ...tylko altem. Duduś do niego dołączył i chłopaki bardzo się polubiły, bawili się i merdali ogonkami przez pół dnia. Dziś było super ze względu na Burbonka:) Nasz groźny piesol dał się ujarzmić i był dziś na spacerze na lince. Nawet nieźle sobie radził, patrząc na to jak było na początku z jego gryzieniem, to poczynił mega duże postępy:) Jeszcze 2 tyg temu przy zakładaniu mu obroży, trochę mi się oberwało, chociaż rozkłada się i daje brzusio na sam nasz widok. To mądry pies, (tylko skrzywdzony przez człowieka) widział jak inne psiaki spacerowały i on też spróbował....wreszcie:) Tylko trochę mnie ciągnął i kręcił się jak w ukropie....ale po spacerze bez problemu wszedł do boksu. Jutro zrobię mu zdjęcia.
-
Od kilku dni poświęcam troszkę czasu aby obadać tą wstrętną chorobę jaką jest Zewnątrzwydzielnicza niewydolność trzustki Plutonek dostaje teraz gotowaną pierś z kurczaka z warzywami i ryżem oraz w małej ilości karmę Hills Canine i/d Low Fat na niewydolność trzustki. Dostaje 3 posiłki dziennie i jednocześnie dostaje enzymy kreon 25000 przed każdym posiłkiem. Musi dostawać jedzenie niskotłuszczowe z małą ilością surowego włókna. Ale mam pewne wątpliwości , bo weci i różne źródła mają różne opinie odnośnie stosowania enzymów. Jedni mówią,że 30min przed , jeszcze gdzieś wyczytałam ,że 4 h przed posiłkiem .Dużo wetów twierdzi , iż w trakcie posiłku a wet Dragusia , co był u nas i też miał tą samą chorobę (2 lata temu a obecnie jest zdrowy:) twierdzi , iż po posiłku podawać?/ Sama nie wiem co robić i komu ufać???/ Tak bardzo się boję,że znowu będzie jak z Hektorkiem.:( Teraz dla lepszego nastroju :) Erin, co prawda była stremowana i nie wiedziała co oczekiwać...ale i tak była urocza. Tym bardziej,że w sobotę miała sterylkę. https://www.youtube.com/watch?v=T00Te0Be350 https://www.youtube.com/watch?v=bgReEhyoVSs Marzenko możesz dać na stronę, ale radzę oglądać bez głosu;)