-
Posts
7744 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by słodkokwaśna
-
kleszcz, ale wyschnięty po ektoparze. Wczoraj jak go obadałam ...miał chyba z70 kleszczy. Teraz już nie ma . Wyciągnięte. Masakra z tymi kleszczami ostatnio...te maleństwa 5tyg miały w sumie ponad 140 kleszczy po ok 20 kleszczy- każdy:( Teraz jeszcze jedna szorstka sunia...raczej młoda, ale w zębole nie zaglądałam . Jest mega wystraszona i trochę dzika. No i tyle o niej na razie...Oprócz tego ma 6 dzieciorów, ok 3tyg. Andrzej dziś o mało co ,,nie przypłacił życiem"(słowa mojej znajomej co mu pomagała tą rodzinkę wyciągać)aby ratować te takie i owakie majuchy.
-
Chyba Fart... A to już 7-8 miesięczna , mała sunia w dobrym stanie fizycznym. Pałętała się pod szkołą w Lisowie lub u mnie ....ktoś ją chyba wyrzucił:( Ma na sobie obrożę przeciwpchelną. Na początku była lekko wystraszona, ale po jedzonku pokochała nas tak bardzo, że nawet zazdrosna Fibi nie mogła jej przegonić. Jest słodka i jak widać ..bardzo oddana. Dlatego myślę, że została jednak wyrzucona. Może, Funia ? Nie podobał jej się aparat.
-
To fajnie, że Biżu się tak szybko uczy:) U mnie Fibi od wczoraj też zachowuje czystość i w ogóle jest grzeczna:)Nawet wczoraj jak była sama( z psami) w domu przez 4 h to dom zastałam nienaruszony i czysty. Psy były grzeczne:) Niestety dziś się to skończyło, bo mam następne piesy w domu:( Czyli 5 szt w sumie. a nowe szczeniory to szczególne ,,kuporoby ''Już nie pamiętam dawno takiej ekipy...co pół godziny są jakieś niespodzianki dla mnie:( A to już nowe psy: Zadziwiające,ale teraz mamy nalot samych szorstkowłosych począwszy od Fibi;) Wczoraj przyjechał młody , taki przed kolanko piesio ok 2 letni , ale w sobotę przy szczepieniu jeszcze wet go obada lepiej.Na razie został odpchlony i odrobaczony. Ma na sobie mnóstwo kleszczy, ale już wyschniętych. Jest w dobrym stanie fizycznym...nawet ma brzusio:) Wydaje mi się, że sierść na szyi układa się mu tak jakby nosił kiedyś obrożę. Jest wesołym i kontaktowym psiakiem, który lubi być blisko człowieka. Do psów na razie też zachowuje się pozytywnie ...wręcz cieszy się z towarzystwa nowej suni. Oboje zachowują się jakby się znały . Szaleją i bawią się razem. Jak był sam, to był troszkę smutny.Sorki za beznadziejne zdjęcia, ale byłam już sama jak je robiłam i bardzo po mnie skakały.
-
Myślę, że Holusia szybko się do Biżu przekona. U mnie Celik w domu też się boczył na nową wariatkę Fibi a obecnie tak szaleją, że mnie co chwile zrzucają z kanapy;)Bo najfajniejsza jest zabawa zawsze na mnie:( a Celik ? no cóż ....jest przeszczęśliwy!:) Co do siku itp, to ona pięknie chodzi na spacery ...nawet długie a po spacerach się wypróżnia w domu:( Ale cała nadzieja w Celiku,że to on jej pokaże co robi się na spacerach .
-
No i widzisz sama Marzenko ..nie ma łatwo... Biżu to borderka i do tego młodziutka ok 9 miesięczna, to szczenior jeszcze do przyuczenia. Przy jednym psie taki aktywny pies jest w porządku, ale przy kilku zwierzakach i innych obowiązkach życie czasami jest usłane też kłopotami i stresami. Co do pilnowania rodziny na spacerach, to suczki często tak mają. Moja Rozi robiła tak samo i czasami na wyjazdach lub w mieście było to dosyć kłopotliwe. Raz jak moja Asia weszła do sklepu bez niej i nas, to potrafiła kraty na szybach wyłamać , aby tylko Asię ratować...już nie wspomnę o dachach , placach zabaw gdzie nawet na zjeżdżalnie wchodziła za dziewczynami. Taka opiekuńcza była a borderki oprócz tego,że stada pilnują to wymagają mnóstwo ruchu , różnych atrakcji i stymulacji . Jak tego nie mają w dostateczności, to sobie same wynajdują . Przy tylu zwierzakach i tylu obowiązkach w mieście raczej Marzenko nie dacie rady na tą pannice, ale takie doświadczenie nigdy nie jest złe...Przynajmniej wiecie już co oczekiwać i na co możecie sobie w mieście pozwolić. Bo na wsi życie z aktywnymi psami jest łatwiejsze. Pani nie dzwoniła, ale jutro zrobię Biżu ogłoszenia. Wygląda teraz pięknie:) A jak z jedzeniem? Czy zjada samą suchą, czy batony musisz jej dodawać? Co do Fibi, to nikt się do niej nie przyznaje ....a ona to 3/4 spania i 1/4 mega wariacji i szaleństw...szczególnie w nocy;( Nawet Celika potrafi rozruszać.
-
Oj super Marzenko, że już się wyluzowała:) Zapomniałam Ci dać adresówkę....dobrze,że Ty Jesteś mądrzejsza ode mnie:) Jakbyś mogla też nr czipa Biżu mnie wysłać...byłoby super! A z tym blaskiem...nie kumam.....chodzi o viktorię??? Zwycięstwo! Podobno Szansa znowu się zagubiła, ale zadzwonię do Pani aby potwierdzić ...za to czarna spanielka ze strony już się odnalazła.
-
No i dziś było mega szczeniakowo . Bardzo Ci dziękuję Marzenko w moim i Andrzeja imieniu za pomoc przy wydawaniu szczeniaków. :) Podobno odwalałaś czarną robotę za Andrzeja;) A do nas trafiło takie coś...sunia biegała po ulicy w centrum Morawicy . Jedna pani, która ją zauważyła, zaraz ją złapała, ale ledwo ją mogła utrzymać, bo sunia ciągle się pchała pod koła samochodów:( Jest zadbana, młoda.... chociaż miała na sobie za ciasną obroże i śmierdziała trochę gnojówką.Aaa nie ma czipa. Jak trafiła do nas , to zjadła , wypiła i padła ....bardzo długo śpi. Przypomina mi takiego piesa
-
A ja znowu nie dałam rady z nowym piesem. Jak mu chciałam zrobić zdjęcia, to wchodził do budy:( Może jutro z Krysią... Ale zrobiłam nowe zdjęcia nowym szczeniorom. Jest 7 a zaraz będzie jeszcze 8 dziewczynka.Są odrobaczone ,będą zaszczepione i zaczipowane. Mają ok 10 tyg,będą docelowo średnie, około kolan lub większe. Są jeszcze wystraszone, ale z każdą chwilą nabierają pewności siebie. Mama dzika do łapania...rozwaliła klatkę łapkę i zwiała. Dziewczynki mają czerwone kokardy. Ta ciemna jest najmniejsza z miotu. Znowu zdjęcia marne...ciężko przy bojaźliwych szczeniakach uczyć się aparatu.