-
Posts
7744 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by słodkokwaśna
-
Nie szkodzi Marzenko....to nie Twoja wina. Przepraszam, że się nie odzywałam ale działo się tu działo.....choroba mnie uwielbia i nie chce opuścić a do tego maluszki są bardzo pracochłonne, to snu mam w sumie może 4h na dobę . Zmieniałam im mleko na inne i muszę napisać, że to była zła decyzja:( zaczęły się mega biegunki, bóle brzuszków a jeden maluszek miał wymioty i musiał być pod kroplówką. MASAKRA!!!! teraz się boję cokolwiek im zmieniać i wygląda na to, że najlepiej tolerują mleko kozie ze sklepu w kartonikach po 500ml. Dostawały też prosto od kozy, mleko dla szczeniaków meradog i royala ....wszystko beee, najlepiej tolerują to ze sklepu. Tylko, że obkupiliśmy wszystkie sklepy w okolicy z mleka...i nie ma... A one piją teraz ok 1,5 l mleka dziennie. A to Telma przylepa...to jej ulubiona poza na mnie lub Andrzeju...chyba nas myli z kanapą.
-
Marzenko, to bardzo dużo dla nas i nie ważne, iż tylko dla mniejszych piesów są prezenty. Samo to, że zbierałaś te rzeczy jest wzruszające. Cała Ty! Proszę podziękuj też od nas wszystkim, którzy słodkopsiakom podarowali podarunki. A Janek....co tu dużo pisać....widać, że będzie kochał wszystkich i wszystko co żyje ze wzajemnością :) już teraz ma dobre prądy, Licho to czuje! piękniocha w typie labka, to Una:)
-
Dziękuję Marzenko za paczkę jak dojdzie dam znać:) Andrzej płacił i teraz dzwonił do pana a on mu powiedział, że jest jakiś błąd i dziwne przekierowania ze strony manifo na stronę ,,przygarnij psa'' i na odwrót i to dlatego tak krąży. Kazał przekazać do siebie nr tel i poprosił by ktoś z manifo zadzwonił. wyślę Ci mailem. Najgorsze jest to, że porobiliśmy teraz dużo ogłoszeń i ludzie dzwonią , bo chcą zobaczyć więcej zdjęć. Marzenko strona podobno nie działa co najmniej od 3 dni.
-
Marzenko a nie wiesz kiedy termin płatności jest domeny,, przygarnij psa""? Bo Andrzej nie wie:( chociaż mówi, że raczej płacił, bo mu gość przypomina. a Telma dostała 3 antybiotyk w zastrzykach i jest lepiej:) ale musi jeszcze przez 4 dni go brać. Do tego zmieniliśmy środki do czyszczenia rany na suche. Co do szczeniaków, to chyba raczej, dasz radę:P a nie dacie sobie radę:P Może z 3 razy mi Andrzej pomógł....ale przywozić, to przywozi.
-
Marzenko , coś strona szwankuje...nie wiesz dlaczego? A to Telmusia, która jak komuś zaufa, to nie widzi nic innego, tylko tą osobę. Kiedy byłam chora, to ona spała, dosłownie na mnie i ciągle mnie lizała po rękach. Teraz jak czuje się dobrze, to bawi się jak szczeniaczek. Podskakuje i podryguje :) Jest bardzo usłuchana i nauczyła się już czystości w domu.
-
Marzenko BARDZO dziękuję:) Przepraszam za zwłokę, ale mam tu co robić... W niedzielę Andrzej przywiózł mi 4 szczeniaczki ok 2 tyg, bo ich mama umarła, prawdopodobnie z wycieńczenia o głodu:( To mam teraz wesoło!#4#$$5533555!!!! Co 2h karmienie każdego z osobna, co trwa ok godziny...czyli 12 h / 24h trwa samo karmienie . dobrze, że Abcia kochana je czasami czyści, bo też nie chcę jej bardzo przemęczać. Zdjęcia na dniach... a to nowe piesy a może raczej szczeniaki ...również. Cudowna kruszynka ok 4 miesięczna, docelowo będzie ważyła ok 10kg. Słodka i ciągle chciałaby być na rączkach. I druga w typie labka...ok 6-7 miesięczna pannica, lekko wystraszona...nie dała się złapać. Ma obrożę przeciw pchelną, ale nikt się o nią nie pytał.
-
:) Marzenko dziękuję za dobre słowa i troskę:) i wiesz co ...nawet mam lipę na działce, tylko teraz to już po ptokach. trzeba kupić w aptece. Choroba-zaraza , to jakaś odmiana długo trzymająca i obezwładniająca. Aby to skurczygnactwo się nie rozpanoszyło:( Ja to dam sobie radę, ale gorzej z Telmą...rana się nie goi i mam wrażenie, że czym więcej jej tam biorę różnymi specyfikami tym gorzej. Wet już wymienił na inny antybiotyk i kicha:( Jutro znowu jedzie do niego, może trzeba jej zrobić badanie krwi na cukrzycę... Poza tym jest kochana, ciągle siedzi na mnie i chce się głaskać. A to jej arcydzieło! może kiedyś otworzę galerię sztuki.. Te psy mają talenty, tylko my się nie znamy a te ich dzieła to w podzięce za opiekę...chcą mnie uczynić bogatą:)
-
Przepraszam za ciszę, ale mnie choroba dopadła na tyle, że zabrała mi całą moc wraz z gorączką. Mam również problem z Telmą. Ma szew ok 30cm i do tego w fałdach skóry, ciągle się jej paskudzi a nawet we wtorek przy zmianie ubranka rozwaliła sobie 3 szwy, to od nowa musiała mieć zszywane. Jest kochana, ale bardzo niespokojna, chociaż mnie pozwala już na wszystko, to jakoś ciężko mi zmieniać co trochę te opatrunki, bo to wiercipiętka. Jak komuś zaufa, to jest oddana bezgranicznie ! Teraz już wiem, że była bardzo dręczona. Ogon ma obcięty w połowie a kiedy śpi wybudza się nagle ze snu w panice ze skowytem:( Tak bardzo mi jej szkoda i chciałabym dobry dom dla niej. Lepiej by był to dom niż mieszkanie, bo ma lęk separacyjny , o czym przekonały się moje drzwi. 3 dni temu trafił do nas taki mały bidulek:( młody a ślepy ...ma ok 2-3 lat,jest grzeczny i kochany. A na imię mu Fill.
-
Tak, cosik mi przypomina boksera, doga, owczarka anatolijskiego....taki fajowy mix :) Telma czuje się dobrze, nawet ma ochoty na małe zabawy. Te jej ataki histerii, to są chyba spowodowane strachem. Z resztą wiem, że była bita i jeden kretyn chciał na nią najechać...no ta bene radny ! a wcześniej rzucał w nią kamieniami. jeszcze jedno, umie chodzić na smyczy i umie otwierać drzwi...dziś wylazła za mną z domu i mnie szukała. Całe szczęście, że przyleciała na wołanie.