-
Posts
7744 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by słodkokwaśna
-
Jeden dom z Katowic dla białej labki z tej miejscowości może uda się zrealizować. Młodzi z Katowic ją chcą, tylko nie wiem jak załatwią sobie formalności. Dałam im w razie czego kontakt do mnie. paszport kosztuje 100euro a to ta duża sunia, ma długą sierść, to nie widać zwisających cyców i ran na skórze. A ta biała to matka tych czarnych szczyli...ojciec jest do kolan szorściak czarno podpalany. A szczeniaki to dziewczynka z krótkim ogonkiem i piesek z łysym ogonem.
-
Ale macie wesoło:) Janek patrzy jakby wszystko miał pod kontrolą...całe stadko rodzinne. Sunie pięknie wyglądają:) Co do tych piesów, to chcę im karmę wysłać..z Katowic jeżdżą z biur podróży dosyć często . zadzwonię może dowiozą.. a jedną sunię może uda się tu ściągnąć, bo ma gorzej niż inne w tej chwili, jest uwiązywana w skandalicznych warunkach, bez jedzenia i wody. Obie z moją mamą ją odwiązywałyśmy, by miała szansę przeżyć. Mam jej zdjęcia...
-
Przeżyłam koszmar na urlopie:( i bardzo chciałabym pomóc bezdomnym psom z Serbii, Macedonii, ale przede wszystkim Grecji. To straszne, co tam mają a może raczej czego nie mają..:( w każdym miejscu co stawałam, miałam kilku pilnowaczy auta w zamian za karmę, pięknych , oddanych, młodych i przede wszystkim wygłodniałych. Te psy, to tak zwane psy jednego sezonu, bo tylko tyle zazwyczaj żyją :(
-
Jestem i nadrabiam zaległości, to pomału tu też postaram się pisać. Mamy 4 nowe psy...z czym jeden staruszek jest na obserwacji, bo jego stan jest kiepski:( Resztę zaraz wkleję... Chelsi jest już zdrowa:) tylko jeszcze rogówka wymaga leczenia. Zaokrągliła się ładnie, chodzi na smyczy i jest grzeczna:) Nila musi mieć zrobiony rezonans ( koszt ok 1000zł) i z tego powodu prawdopodobnie(90%) trafi na tymczas do Wrocławia, gdzie takie badania się wykonuje. Nie trzyma moczu i kupkania:( do domu poszły; Benji, Delik, Robin, Ena, Mora, Roxa,Kora, Furu.Troy i Ira:)
-
Tylko Marzenko zmień tekst, bo Nila już teraz nigdzie nie pójdzie. Nie mam czasu na telefony. W sobotę idzie do weta i tam przesiedzi 3 tyg w klatce. Do odebrania dopiero po moim powrocie. Z Czelsi jest wszystko w porządku, tylko jadę z nią teraz do weta, bo ma niedrożny wenflon. Dostawała wczoraj i w nocy kroplówkę pod skórę i co jakiś czas strzykawką do mordki.
-
Kochane Czelsi nawet sama nie pije a po podaniu wczoraj łyżeczki pasty zwymiotowała:( Ma być teraz jeszcze na kroplówkach, dodatkowo na glukozie....będę szczęśliwa jak zacznie pić i jeść, ale do tego daleka droga. Martwię się, że może się pogorszyć....:( Dlatego wróćmy do tematu jedzenia jak będzie z nią lepiej...na tą chwilę jest jeszcze słabiutka i 95% doby to ona śpi.