-
Posts
7744 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by słodkokwaśna
-
Usia wróciła....Ludzie w porządku, nawet porobili jej badania. Niestety Uszka przeraźliwie skowyczała, podobno to było związane z atakiem padaczki. Nie dało się tego wytrzymać a tym bardziej przeszkadzało to sąsiadom. a Imka pojechała do fundacji od sznaucerów, forumowej Malawaszki:) Dziękuję kochana:)
-
Zdjęcia Iskry i Elfika:) Iskra uczy się smyczy od jakiegoś czasu i dopiero dziś czuła się na dworze swobodniej...na tyle by nawet się załatwić:) W szelkach jej to gorzej szło a jak je zjadła, to od razu poczuła się luźniej. Do ludzi jej stosunek się trochę zmienił. Nadal się boi, ale u mnie na rękach daje się innym głaskać. Jak ją dam innej osobie na ręce to zamiera, ale nie warczy. Chyba nie lubi facetów, bo nadal na Andrzeja szczeka i warczy za to mnie kocha całym swoim ciałkiem. Od kilku dni przyzwyczaja się do Anitki, bo niestety będzie musiała wrócić do boksu:( Nie mam już gdzie brać psiaków po zabiegach:( A to Elfik:) uroczy, cierpliwy słodziak, ale czasami lubi zrobić porządki w boksie. Lubi też sobie poszczekać na inne psy, ale przy bliższym kontakcie jest do nich ustosunkowany przyjaźnie. Na smyczy chodzi idealnie.
-
No i niestety jutro Uszka wraca, okazało się, że może mieć zespół Tourette'a i nasiliły się ataki padaczki:( Badania u weterynarza wyszły dobrze. Pani pomoże nam szukać miejsca dla Uszki w jakiejś fundacji...bo jest kochana, grzeczna i pozytywna do wszystkich. Wieczorem wstawię zdjęcia Iskry i Elfika.
-
Ojj tak... To niedługo Janek będzie szybszy niż psy...dopiero będzie szaleństwo! Do domu poszły; Karmel, Prim, Uszka:) Happy już się zadomowił, ludzie są z niego bardzo zadowoleni:) Lida i Imka czują się dobrze:) Lida daje się już głaskać a Imka się zaokrągliła. Szczeniaki nadal biegają po kątach ze strachu , jedynie czarny, biały i czarno podpalany są w miarę już oswojone. Niestety ostatnio czasu mi brakuje...to same się nie otworzą. a to nowy piesol...Łebek, tak dostał na imię od chłopca, co go dokarmiał. I widać, że go dobrze dokarmiał:P Jest fajny, bardzo czujny, ale troszkę płaczliwy..wiek ok 3-4 lata. Ma bardzo białe ząbki.
-
No i wszystko wiadomo.... Obie sunie niby zaciążone, nie były w ciąży, ale niestety Lida miała ropomacicze a Imka tak powiększoną wątrobę:( Z Lidunią miałam niezłego pietra, z resztą z Imką również. Wet mnie nastraszył, że będzie ciężko z utrzymaniem jej przy życiu, bo potrzeba dłuższego podawania kroplówek a w jej przypadku okazało się to niemożliwe:( Strasznie walczyła do znieczulenia, ale udało się ją wysterylizować, podać 1 kroplówkę i mega dużo leków. Obecnie jest u mnie w domu, nocą co trochę do nich zaglądałam, bo Imka wymiotowała, ale Lida była spokojna i nawet muszę powiedzieć, że nie spodziewałam się tego, po tym jak się rzucała u weta. Ma ok 2 lat. Czyli ten strażnik, co zgłaszał, że jest w ciąży...może się sugerował tym, że psy ją wąchały lub lizały albo wielkością brzucha. A u Imki, to dopiero się się działo. Wet ocenił ją na 7 lat a. że przy suczkach 5letnich i starszych robimy badania krwi, przed narkozą, to też tak miała zrobione i wyniki pozwalały na narkozę normalną, ale jakąś lepszą( nie pamiętam nazwy) . Po narkozie niestety nastąpiły silne zaburzenia oddechowe, to zmienili narkozę na wziewną. Miała też robione USG i RTG, lapatoromię, które wykazały silne powiększenie wątroby i przesunięcie śledziony doogonowo, powiększenie woreczka żółciowego.Lewa nerka z poszerzoną miedniczką nerkową. AAA ma wybite przednie zęby na dole i góry.Ważyła 5 kg Obie są na leczeniu doustnym. Masakra! ale jak na tą chwilę....jest w porządku.