klaki91
Members-
Posts
1621 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by klaki91
-
[quote name='Olimpija']Ja nigdy nie widziałam u siebie psa w Julkach[/QUOTE] Oj, ja już z 5 jak nie więcej
-
Juliusy są oklepane :cool1: co chwile jakiegos psa w nich widze
-
ja czekam na rekiny i sówki od furkidz nie mogłam sie zdecydować którą wziac więc wziełam obie :cool1:
-
[quote name='evel']Tak się złożyło, że organizowaliśmy wczoraj piknik. Psio-rodzinny. Chodziłam i przypominałam, że psy mają być na smyczach, takie są przepisy i nie ma odstępstw, na końcu polany jest ogrodzony psi wybieg, gdzie można spokojnie puszczać psa. Rozwaliły mnie dwie rzeczy - pierwsza: ktoś przyszedł na wybieg z cieczkującą suką i ją puścił. Można sobie wyobrazić, co zaczęło się dziać... Natomiast druga - ludzie z fundacji labradorowej, którzy mimo jasnych komunikatów potrzebowali osobistego i nieprzyjemnego zwrócenia uwagi po tym, jak labiszony po raz kolejny napadły na innego psa (niestety padło na aussiczkę, która ma charakter podobny jak moja suka, przez co tym bardziej współczuję właścicielce). Normalnie wszystko mi opadło, bo zawsze mi się wydawało, że ludzie zorganizowani w jakieś stowarzyszenie czy fundację powinni świecić przykładem, zwłaszcza w takich okolicznościach, ale widać nie.[/QUOTE] to może i lepiej że nie byłam razem z rudą, jakby nas miała zdeptać gromadka labiszonów to bym cały Marcelin rozniosła łącznie z właścicielami idiotami z tego też powodu nie chodzę w ogóle do psich parków w Poznaniu i nienawidzę weekendów nad Rusałką czy na Cytadeli gdy się zjeżdża okoliczne buractwo i puszcza luzem kompletnie nieodwoływalne buractwo, tyle że psie
-
to na moja na bank bedzie za krótkie :/ no nic, zmierze i bede kombinowac czy ta dlugosc jest ok
-
nie zapnie smyczy, :evil_lol: to są niereformowalni ludzie niestety
-
[quote name='Majkowska']Też gdzieś ktos mi mówił i wiele tysięcy razy słyszałam, że kastracja wywołuje całe mnóstwo innych schorzeń. Tyle że nikt nigdy nie był w stanie mi podać choć jednej z nich. Do tej pory się nie dowiedziałam. Bo otyłości nie zaliczam - według mnie to następstwo złego żywienia po zabiegu. Może Ty masz jakieś wiadomości na ten temat? U suk wyglada to troche inaczej i tu faktycznie kilka logicznych uzasadnień przeciwko jest. U psa wydaje mi się to być bardzo pomocne pod kątem gaszenia zapędów samczych. W każdym razie uważam że lepiej wykastrować póki nagłej potrzeby nie ma niż usłyszeć od weta że jest za późno. A wiesz może w jaki sposób sie to stało? Są jakieś uzasadnienia weterynaryjne tego? I rozumiem że pies był wcześniej lękliwy i agresywny? Wydaje mi się że u zwykłego samca z normalną równą psychiką, a nawet ciut nakręconego hormonalnie kastracja ten problem rozwiązuje. W każdym razie nie spotkałam się z psem tego typu któremu by kastracja pogorszyła sytuację. Owszem , opinie takie są, ale wydają je ludzie którzy kastrowanych psów nie maja i nie mieli i są przeciwnikami. Interesuje mnie to od tej strony "technicznej", co się psu wyłancza, co się mu uspokaja, co przestaje działać itd... Przepraszam że zaśmiecam wątek, jeśli Ci Alise to przeszadza to chętnie temat dokończę u mnie, bo bardzo mnie to interesuje jako że sama stoję przed tą decyzją.[/QUOTE] Nie wiem jak z psami, nie wiem jak to wygląda od strony weterynaryjnej i co dokładnie wpływa na co, ale wiem tylko że nie zaleca się sterylizacji "na hurra" psów (i suk)lękliwych. Zwłaszcza w przypadku psów- chodzi o zmiany hormonalne, pies staje się mniej samczy przez co jest mniej pewny siebie. U jednych to zadziała na plus, u drugich pogłębi problemy. Z sukami podobnie, zaobserwowano że suki wykazujące agresywne zachowania (ponoć zwłaszcza w przypadku agresji na tle lękowym- ale nie wiem ile w tym prawdy) po sterylizacji stają się jeszcze bardziej agresywne. Ale z drugiej strony- znikają zawirowania hormonalne w okresach okołocieczkowych ;) Każdy przypadek powinien być oceniany indywidualnie. Ja sukę kastrowałam 3 miesiące po pierwszej cieczce i to był błąd, tak przynajmniej powiedział mi szkoleniowiec. Tłumaczył to w taki sposób, że suka w okresie cieczki na ogół staje się bardziej społeczna jeśli chodzi o inne psy. W przypadku suk z agresją lękową czy ogólnie problemowych to bardzo pomaga w resocjalizacji. Problemowa suczka wysterylizowana przed pierwszą cieczką albo krótko po pierwszej, gdy jeszcze sama nie wie co się znią dzieje może być cięższa do wyprowadzenia na prostą. Zmienia się też poziom hormonów, suka staje sie więc bardziej samcza. Jeśli odnieść to do mojej suki to muszę się z tym jak najbardziej zgodzić. Ale wiadomo- nie jest tak, że zachowanie psa jest wówczas nie do odkręcenia.Po prostu jest ciężej, i tyle ;) Mi by ponoć późniejsze wysterylizowanie suczki mocno pomogło w budowaniu na nowo jej relacji z innymi psami, ale ciężko ocenić bo nie mam porównania co by było gdybym jej nie wysterylizowała ;) Druga suka została wysterylizowana też, jak nam zwiała po 2 cieczce i zaciążyła. I u niej żadnych zmian w zachowaniu nie dostrzegłam. Tyle że mocno się męczyła po zabiegu, serio, prawie tydzień koszmarnie piszczała, wyła, chodziła jak pokraka. Ale zabieg miał miejsce 11 lat temu więc wtedy był inny poziom wiedzy ;) Kolejna suka też będzie sterylizowana i też nie ze względów zdrowotnych tylko z mojej wygody ;) Co do otyłości- niekoniecznie chodzi o złe żywienie. Mojej suce zwiększyło się łaknienie, do tego stopnia że nagle zaczęła głuchnąć na spacerach i spieprzać w poszukiwaniu jedzenia. Druga suka to samo- po sterylizacji nastąpił wiecznie głodny pies. Wiadomo, nie nalezy w takiej sytuacji zwiększać porcji, ale w momencie gdy pies próbuje się na własną łapę pożywiać jest dość ciężko, zwłaszcza gdy ma się podwórkowego czworonoga :) Jesli interesują Cię weterynaryjne fakty to myślę, że warto poszukać albo jakichś studentów weterynarii którzy znają odpowiednie pozycje albo przewertować forum o tej tematyce, pewnie gdzieś w internecie jest :)
-
[quote name='Victoria']ja mialam i sprzedałam bo moj pies nie łazi w ubraniach ;) mialam najmniejszy rozmiar, na psa 8 kilo byl troche za krotki. ale ogolnie fajny, nie przemiekał, mial odczepiane ocieplenie od spodu i ogolnie wydawał sie praktyczny.[/QUOTE] ej a jak z dlugoscia twojego psa? to cos sie na ogon zaklada (tą końcowkę)?
-
W Poznaniu jest na bank, 2 punkty
-
[quote name='lucky23']Jak tak trochę z innej beczki, bo nikt do działu moda nie zagląda. Co sądzicie o tym płaszczyku? A może ktoś go ma? [IMG]http://media2.tchibo-content.de/newmedia/page/1aa391dddc7c7b31/hunde-regenmantel-35572_regenmantel.jpg[/IMG] To płaszczyk z tchibo - [URL]http://www.tchibo.pl/plaszcz-przeciw...400023236.html[/URL] Tylko mam dylemat co do rozmiaru Xeny, bo dla jamnika jest ten większy rozmiar, a jej matka była mniejsza niż jamnik, a tatuś mniejszy niż mamusia..[/QUOTE] jakbyś kupiła to daj znać jak leży :) może sie do Tchibo kopsnę, bo rudzielec ostatniej zimy na wieczornych spacerach wymiękał po 20 minutach fajnie w ogóle że wrzuciłaś linka, bo nie wiedziałam że Tchibo ma też dla zwierzaków rzeczy, muszę się tam wybrac po piłkę na sznurku bo ostatnio zooplusowska poległa
-
[quote name='Pani Profesor']KUUUUU.... MAĆ! Sytuacja sprzed minuty, właśnie weszłam do domu. Idę z psem, nieopodal baba z psem,duży kundel, nie zdążyłam zmienić kierunku spaceru - byłam bez okularów i nie wypatrzyłam, że pies jest odpięty... przypuścił szczekający atak na mojego Patryka, Patryk świruje na smyczy i się wydziera, pies BIEGNIE na nas i agresywnie szczeka, obskakuje nas w kółko i usiłuje atakować, ja go odpędzam i drę się wniebogłosy do babsztyla, coby go zapięła na smycz szybko... ...a durna klempa lezie spacerem w naszą stronę z anielskim uśmiechem... ...ani przepraszam, ani pocałuj w dupę :shake: dostała taką wiązankę, że aż mi żal dzieci na placu zabaw, powiedziałam że dzwonię po straż miejską, to zniknęła za rogiem... czy tak trudno jest mieć ODROBINĘ wyobraźni?! szczególnie że kundel był agresywny ewidentnie, słychać go było jeszcze przez długi kawał drogi... jestem roztrzęsiona i wściekła, jak mam do cholery wychować psa, skoro po takich akcjach cofam się o tydzień pracy? bo yorka minął już dziś ładnie...[/QUOTE] spoko, też miałam takie akcje jak odkręcałam mojego dzikusa :loveu: przełom nastąpił na etapie jak kompletnie przestałam się przejmować innymi psami, wyskokami mojego psa i nauczyłam się bez ceregieli odpychać/traktować z kopa psich podbiegaczy. Z ludźmi się w pyskówki nie wdaję choć kiedyś mi się to zdarzało. Po prostu kompletny spokój, odepchnięcie cudzego psa, trzymanie go na dystans nogami i spokojne "idziemy" do mojej suczki ;) Bez grożenia policją, SM- bo to w dużej ilości przypadków wywołuje tylko agresję i nieprzyjemne sytuacje, a po co sobie niepotrzebnie nerwy szarpać ;) u mnie z wczoraj- pan wyżłowatego, dużego psiaka, kompletnie bez wyobraźni. Widziałam z daleka jak sobie radośnie hasają, kojarzę psisko bo z moją już miał raz pogadankę jak w nią wjechał bez ceregieli w ramach przywitania z wielkim darciem mordy i łapowym paralitykiem ;) na oczach właściciela pochyliłam się i zapięłam na smycz moją sukę- moim zdaniem średnio rozgarnięty człowiek jest zdolny pojąć, że to oznacza że piesek się nie będzie witał bez mojej zgody. Oczywiście pan idzie i patrzy, psa nie raczy zawołać do nogi czy kazać mu nas olać. Dopiero jak pies znowu w nas próbował wjechać i odbił się od mojej nogi którą osłoniłam moją sukę, pan stwierdził niemrawym głosem "no chodź" :roll:. Oczywiście pies zignorował i sobie razem tańczyliśmy chwilkę, dopóki nie stwierdził że jestem nudna i nie pozwole mu się pozabawiać z rudzielcem :roll: pan wyjątkowo bez życia, biedny pies, ja bym na jego miejscu umierała z nudów nawet na spacerach
-
[quote name='Anecioreczek']wali mnie to czy pantofel.. neich wam sie nie podoba, wiecej dla mnie :D przynajmniej czekał na swja ukochana, a nie ja wiekszosc juz by przeleciała połowe miasta :D[/QUOTE] ja tez z ekipy goslinga jestem jeden z nielicznych nie-brunetów który ma w sobie to coś :laugh2_2:
-
[quote name='motyleqq']dziewczyny, nie kumam Was z tym aktorem... zwłaszcza w roli Snape :evil_lol:[/QUOTE] Ja też nie czaję ale może dlatego że ja zawsze lubiłam tych hiroł, dobrych, prawych, brunetów, wysokich itd :diabloti:
-
[quote name='Dave']Mi się zdaje, że Dave jest po prostu troszkę dominacyjny i często próbuje przejąć rolę przywódcy. Ale już coraz mniej, dzięki programowi "Zaklinacz Psów" ;p[/QUOTE] Ostrożnie z Zaklinaczem żebyś sie nie przejechala ;)
-
Ja też zaliczyłam mase podrywów "na psa" :) Jeden był tak natarczywy że wyczaił gdzie mieszkam i zaczął o tych samych godzinach wychodzić ze swoim psem wyczekując u mnie pod chatą :grins: koniec końców zmieniłam godziny i trasy spacerów bo się gościa trochę bałam
-
A może jak trochę większy to springer spaniel angielski? Rasa wcale nie sztampowa ;) 2 h ruchu dziennie (ale takiego przez duże R- luźne bieganie, aportowanie, super jakby w pobliżu był zbiornik wodny) spokojnie mu powinno wystarczyc ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Unbelievable']no jasne, zawsze można coś lepszego wybrać ;) mnie po prostu drażni to, że ludzie mówią, że 2 godziny ruchu to za mało, a moje psy mają mniej i widzę, że wcale nie płaczą z tego powodu. Chyba trzeba trochę wyluzować.[/QUOTE] Lepiej z góry założyć że psu rasy uchodzącej za aktywną będą potrzebne minimum 2 godziny ruchu ;) bo i tak zawsze teoria teorią, a praktyka praktyką
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Cała masa psów nie potrafi wracać na zawołanie, demoluje chate, wyje, szczeka na byle dźwięk na klatce schodowej, ucieka do innych psów, ludzi, poluje na zwierzaki typu gołębie, wiewiórki i inne, znajduje sobie rozrywkę w postaci atakowania innych czworonogów ;) a to w głównej mierze efekt niewybiegania. Ja bym też poleciła pudla (królewskiego jak chcesz dużego psa :)), sznaucera niekoniecznie, bo to raczej niezależne psy a ty chcesz wpatrzonego w siebie. A co myslisz o cocker spanielu angielskim?
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Unbelievable']a tu znowu mity o nie wiadomo jak długim łażeniu z psem :roll: mojemu borderowi i jack russellowi wystarczy na prawdę godzinka sprecyzowanego, nie bezmyślnego zajęcia, nie są ani zajechane, ani zanudzone, a to jedne z bardziej pobudliwych ras, jak nie najbardziej często w domu też mają sesje klikerowe na smaczki, ale i bez tego się obchodzą[/QUOTE] I twoje psy swiadcza o calej populacji bc i jrt?
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='phalagorn']Moi drodzy, faktycznie nie sprecyzowałem dokładniej wszystkiego w pierwszy wątku, co też odradziliście mi pewne rasy. Co do tych 1-2h spacerów - są to bardzo luźne godziny. Mówimy tu o spacerach w tygodniu, w weekendy ten czas wydłużyłby się o 100%. Oczywiście te 2h dziennie przepełnione były zabawą, aportowaniem, uczeniem komend, posłuszeństwa itd., a nie tylko luźnego chodzenia po mieście czy parku. Ze zwierzętami mam duże doświadczenie, wiem czego potrzebują. Natomiast co do psich sportów, o których pisałem to oczywiście wspomniałem, że to może być fajny dodatek, a nie warunek konieczny! A więc... szukam psa inteligentnego. Oprócz towarzystwa chcę go uczyć obedience, komend, aportowania, sztuczek, czasami jakiś zagadek do tropienia czy coś w tym stylu - to są główne powody, a frisbee to dodatek, więc proszę pisać też o nowofunlandzie, bo z góry go odrzuciliście:) Jaki pies z tych wymienionych będzie odpowiedni.? Belg i Border collie może faktycznie mnie przewyższą, myślicie że nie dam rady? A gdzie są hodowcy whippetów, nowofundlandów i wyżłów? Wypowiadajcie się proszę! Widziałem wyżły trzymane w ogrodach bez wyprowadzania i fakt, były smutne, ale nie przesadzajcie że są takie żywotne, że potrzebują non stop ruchu. Myśle że przy nich 2h dziennie wystarczy + dłuższe spacery i te zadania o których pisałem w weekend wystarczą. No i z proponowanych przez Was ras doszedł jeszcze owczarek australijski - jest piękny i biały owczarek szwajcarski:)[/QUOTE] Bo prawda jest taka że wyżeł to pies dla osoby aktywnej. Jeśli mu nie zapewnisz odpowiedniej dawki ruchu to zaczna się problemy typu zwiewanie na spacerach czy przestawianie do góry nogami chaty ;) i tak- to są żywotne psy. Możesz trafić na leniwy egzemplarz, ale prawdopodobieństwo jest małe. Szybciej lenia znajdziesz wśród mopsów. Praktycznie każdej rasie odpowiada duża ilość długich spacerów i wspólne zabawy. Oczekujesz psa raczej wylewnego w stosunku do obcych osób czy nieufnego? Szczekliwego? Długowłosego/krótkowłosego? Jak wielkościowo? Wolisz żeby trzymał się blisko Ciebie na spacerach czy potrafił też zająć sam sobą? Ponawiam pytanie o piętro, na którym mieszkasz ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
a ja petycji nie podpiszę bo uważam, że dla psa który nie ma żadnych oporów przed rozszarpaniem ręki człowieka "bo go sprowokowano" (czy go sprowokowano-oceni sąd) nie ma miejsca , przynajmniej nie w dużych ludzkich skupiskach. i tak, uważam że psy wykazujące agresję w stosunku do ludzi powinny być usypiane, a nie w ramach ogólnie pojętej dobroci i miłości do zwierząt wyprowadzane latami na prostą. Praca z takim psem to nie 20 spotkań ze szkoleniowcem, to praca przez całe życie tego psa.
-
[quote name='Maron86']To tyle w teorii, w praktyce: mój miał 6m-c, wzrost ma zgodny ze wzorcem, brak problemów ze stawami/kośćmi, żadnej dysplazji nie ma. Myślę że 50+kg pies mający w kłębie 68cm nie jest przerośniętym mamutem.[/QUOTE] Ja jestem ciekawa czy były prowadzone jakieś badania porównawcze i czy jest gdzieś to wszystko zebrane do kupy. Chętnie bym poczytała. Bo chyba tak z powietrza się nie wzięły wskazywane co raz częściej możliwe negatywne konsekwencje sterylizacji/kastracji w młodym wieku? Co do kwestii wypowiedzi fachowców- mi doradzono zeby suke wysterylizować. Dopiero po zabiegu trafiłam na szkoleniowca który mi powiedział że to był solidny błąd, przeprowadzanie sterylizacji akurat w tym okresie życia mojego psa. Weterynarz też niby specjalista ale nie miał nic do powiedzenia złego o przeprowadzaniu tego zabiegu u mojej suki mimo że był poinformowany o jej problemach behawioralnych ;) więc specjalista specjaliście nierówny.
-
Idealny wybór szczeniaka -proszę o podpowiedzi :)
klaki91 replied to martq20's topic in Cocker spaniel angielski
Najlepiej zapytaj o to na forum cocker spanieli, wyslalam Ci na PW link ;)- 27 replies
-
- charakterystyka
- cocker spaniel angielski
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
[quote name='phalagorn']Witam, mam pytanie co do wyboru psa. Nie potrafie się zdecydować na rase. Choc mam doświadczenie przy pracy ze zwierzętami, to jednak nigdy nie miałem w domu psa. Czas to zmienić:) Jestem spokojną, opanowaną, pewną siebie i odpowiedzialną osobą. Który pies będzie dla mnie odpowiedni? Mieszkam w bloku, jednak będę mógł zapewnić psu dużo ruchu - od 1-2h dziennie. Nie chcę jednak, aby była to rasa szczególnie potrzebująca dużej dawki ruchu - w skali od 1-10, wolałbym żeby było to 7-8. Najważniejszym aspektem w wyborze jest to, aby pies był inteligentny! Chce aby wiedział co od niego chcę. Nie chcę "chodzących swoimi drogami" i niewykonujących komend buldożków francuzkich czy angielskich. Nie chcę torped z adhd. Fajnie by było jakby był to pies do frisbee czy agility, choć nie jest to warunek konieczny:) Chce psa do zabawy, spacerów, biegu, chcę towarzysza. Mam kilka typów. Napiszcie co o nich myślicie i jakie jest wasze zdanie. Jeśli macie jakieś inne typy, proszę napisać, może wasza sugestia mi pomoże:) Oczekuję psa nietypowego, nie szukam raczej popularnych labradorów czy pit buli - jest ich za dużo, wolę coś niekoszernego:) Moje typy to: border collie, owczarek belgijski, nowofunland, whippet, rodesian ridgeback(tylko gdyby nie potrzebował tyle ruchu...) wyżeł weimarski i węgierski. Co wy na to?[/QUOTE] 2 godziny ruchu dziennie to taka podstawa ;) przy czym 2 godziny luźnego biegania (nie na smyczy, lince, flexi) nie rowna się 2 godzinom spędzonym na dworze na smyczy. Masz trochę sprzeczne wymagania. Chcesz psa do spacerów, biegu, zapatrzonego w Ciebie. Jednocześnie nie chcesz torped z adhd. No to wykreśl już wyżły, border collie i owczarka belgijskiego. RR też ;) Serio chcesz trenować agility i frisbee czy to taki kaprys wywołany fajnymi filmikami z sieci? Po torze do agility może biegać praktycznie każda rasa, z aportowaniem frisbee to już gorzej. Jeśli myślisz o typowo amatorskim podejściu do psich sportów to rasa nie ma tak na prawdę większego znaczenia. Nie wiem na którym piętrze mieszkasz, czy jest winda czy schody, czy jesteś w stanie jak coś psa nosić po schodach gdy np. zachoruje, albo w okresie wzrostu.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Majkowska']A dla względów zdrowotnych. Nowotwory u psów z tego co widzę są bardzo częste, a kastracja zapobiega - bo rzecz jasna pies nie może zachorować na coś czego nie ma ;) Przekonałam się tymbardziej że mój poprzedni pies w pewnym momencie zachorował i jedynym słusznym wyjściem była kastracja. Teraz jestem jak najbardziej na tak.Koty mamy wysterylizowane, pies też był. Teraz Waldek jest taki odmieniec. Ale przemyślam sprawę...Jesli tylko nie stwierdzę że chcę z nim polatać jeszcze po ringach to wyciacham. W dodatku diabli wiedzą czy mu w którymś momencie nie odbije samczość. Wydaje mi się że skoro ma już 1,5 roku i jest ok to będzie ok, ale może tylko tak mi się własnie wydaje ;) Napewno gdyby był psem z problemem agresji, nerwowości, nadpobudliwości czy gwałcenia, dominacji to bym nie myślała. Podobno też o wiele lepiej się pracuje z kastrowanymi psami w sportach, bardzo dobrze sie skupiają. Sory za taka rozpiskę, mam nadzieję że nie zaśmiecam ;)[/QUOTE] Gdzieś ktoś mi mówił, że owszem, kastracja zmniejsza ryzyko zachorowania na nowotwory narządów rodnych ale za to zwiększa się możliwość zachorowania na inne choroby ;) ale nie zapoznawałam się w sumie głęboko z tematem bo nigdy nie miałam samca i raczej nie będę mieć. Ja sukę kastrowałam jedynie z mojej wygody, nie z uwagi na możliwość zachorowania na nowotwory bo znam mase suk które dożyły sędziwego wieku nie mając żadnych problemów na tle ropomacicza itd ;)