-
Posts
3046 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by omry
-
[quote name='Koszmaria']Omry,w którymś momencie na swoim wątku stwierdziłaś że Tekila ma własny świat-jak myślisz,przez wcześniejsze kiepskie wychowanie[a raczej jego brak],czy może to już zmiany fizyczne przez jej rozmiar?[/QUOTE] Myślę, że to przez traktowanie ją jak ułoma na pewno, a czy jej wielkość się do tego też przyczyniła nie mam pojęcia. To jedyny tak mały pies, jakiego znam i nie potrafię stwierdzić. Ona się bardzo bardzo zmieniła. Wcześniej nie chciała nigdzie chodzić, ciągle piszczała, bo była nauczona noszenia na rękach. Dosłownie deptała po piętach, wszystkiego się bała. Dzisiaj to nie ten pies, jest bardzo odważna, a już szczególnie w towarzystwie pozostałej dwójki, moje psy mają fajną więź ze sobą, tworzą takie prawdziwe stadko. Chodzi na przodzie, w centrum miasta dumnie przechodzi między ludźmi jednocześnie nie dając się sprowokować byle czym. Ale dalej ma swój świat. Ciężko mi w sumie określić ten stan. Każdy, kto poznał ją wcześniej i kto widzi, jaka jest teraz nie może uwierzyć, że to jest ten sam pies.
-
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
omry replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
[quote name='asiak_kasia']A żeby było smieszniej, zawsze twierdzilam, że ja miastowa, i nigdy na wsi nie bede mieszkać :eviltong: To teraz za nic w swiecie bym nie chciała wrócić do miasta, pomimo tego, że wygodnie. Wszystko blisko, są kina, puby, knajpy z zarciem, to jednak kawusia na własnym ogródku, z widokiem na lasek i łąki rekompensuje wsio. No i nikt mi nie truje, że psy na smaczach, że szczekaja, że to, siamto i cuś jeszcze. :eviltong:[/QUOTE] To tak jak ja. Wychowałam się na wsi i do niedawna twierdziłam, że nigdy tam nie wrócę. Teraz myślę tylko o jakimś zadupiu, małym domku i wielkim ogrodzie ze sporą ilością futra :eviltong: Zresztą, jakiś czas temu wyprowadziłam się z bloku do domku TŻ na końcu miasta i nie ma porównania. Idę do kibla rano (tzn zazwyczaj jakoś koło 12) i tylko otwieram psom drzwi. Nigdzie nie trzeba iść żeby psa odsikać :loveu: Do parku mamy tylko ulicę do przejścia, a za parkiem są pola i rzeczka, 6 km dalej jeziorko, 14 km dalej jeziorko i jakieś 16 też :loveu: -
Ona mi przypomina Avril, serio. Ta sama durna mina [I]przepraszam że żyję, [/I]odgłosy, zachowanie, wpatrzenie w człowieka i napęd w tyłku. Teraz to dla mnie mały pies idealny, ale ogarnięcie jej do poziomu zadowalającego nie było dla mnie najłatwiejsze :lol:
-
I dobrze się stało, jakaś komedia na tym wątku, aż nie potrafiłam uwierzyć w to, co czytam. Mam psa 1,5 kg i nikomu nieświadomemu tego nie życzę. Jej nie planowałam, ale podobały mi się cziłki. Dziś wiem, że nigdy nie będę miała tak skrzywdzonego swoją wielkością psa i mam świadomość, że tak mały pies to zdecydowanie nie pies dla mnie. Pierwszą prawdziwą cieczkę miała już po ukończeniu dwóch lat, koszmarnie krzywe łapy które nietrudno było naruszyć (od kilku miesięcy nic się z nimi nie dzieje), ciemiączko zrosło się jakoś po ponad roku. Nie wypadały jej mleczne zęby tylko wyrastały nowe. Wbicie igły pod skórę kończyło się ropną gulą w tym miejscu. Jej głównym problemem była jednak psychika, bo była psim ułomkiem. Każdy ją niuniał, ciągle była noszona na rękach, nie do pomyślenia było, by skorzystała sama ze schodów czy zjadła z talerzyka, jadła tylko pogryzionego kurczaka z rączki. Spacer? A w życiu, przecież jest malutka. Robiła w domu i każdy się z tego powodu cieszył. Zero zasad i zero spełnienia psich potrzeb. Jakiś czas temu TŻ postanowił, że Tekila będzie jego, tylko musimy nauczyć ją życia. Tekila od zawsze bardzo go kochała, ale od kiedy jej życie się tak naprawdę zaczęło jest najszczęśliwszym psem na świecie. Ciężko ją nauczyć czegokolwiek, ale w jej przypadku wystarczą mi podstawy i ogólne posłuszeństwo. Jesteśmy odpowiedzialnymi ludźmi, Tekila ma wszystko, czego potrzebuje normalny pies i jest traktowana jak pozostała dwójka. Potrafi pokonać naprawdę wiele kilometrów, biega przy rowerze też pokonując niemało, a jak wsadzimy ją do koszyka, bo stwierdzimy, że na razie starczy, to się buntuje. Nie wiem, czy traktowanie psa jak psa ma jakiś zbawienny wpływ na jego zdrowie. Brzmi dziwnie w sumie, ale odkąd przejęliśmy małą jej problemy zdrowotne przestały istnieć. Dostała normalniej cieczki, po lecie planujemy sterylizację. Łapki, choć krzywe, radzą sobie świetnie mimo aktywnego trybu życia. Zastrzyki przyjmuje też już normalnie, na nic nie choruje. Nie powiem, że jest zdrowym psem, bo ma dopiero dwa lata i jeszcze wiele przed nami. Ja sobie zdaję sprawę z tego, co może nas czekać, ale cieszę się póki co z jej zdrowia i jestem zadowolona, bo Tekila jest teraz naprawdę fajnym psem :)
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
omry replied to Amber's topic in Foto Blogi
Ja też nie leżę, nienawidzę słońca i opalania. Po prostu wydaje mi się, że jak ma się gdzieś blisko, to się zwyczajnie nudzi po czasie :lol: -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
omry replied to Amber's topic in Foto Blogi
Nuda w górach? A nad morzem to co? Zimna woda i leżenie plackiem na plaży, jako bonus jakiś lód i rybka. Plaży dla psów jest mało, najlepsza chyba w Świnoujściu, zaraz przy porcie na końcu plaży. Ostatnim razem w Międzyzdrojach nie byłam na psiej, bo trzeba było iść jeszcze kilka sektorów, a nam się nie chciało. Weszliśmy, a tam pełno psów :lol: A ludzie zacieszeni, nikt nie robił problemów. Avril robiła za atrakcję nosząc 34974895x większe patyki od niej i wykonując komendy, a do Tekili każdy niuniał. Iwan nie wzbudzał większego zainteresowania :lol: No, tylko raz, jak obsikał mojego TŻ. Przypadkiem :diabloti: -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
omry replied to Amber's topic in Foto Blogi
Haaa a my często jeździmy nad morze :loveu: Szwabów tam od groma, a jak oni kochają pieski. Kilku robiło zdjęcia naszym psom, co chwilę się zatrzymują i oglądają. Jak jadłam loda na spółę ze wszystkimi trzema to mieli ubaw po pachy :evil_lol: Za to marzą mi się góry, a to już większe koszta no i bez Iwana jak już. -
Że ja tu jeszcze nie byłam, tak fajnie tu macie :cool3:
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
omry replied to Amber's topic in Foto Blogi
A ja od zawsze pragnęłam nie jeść mięsa. W końcu mi się udało. Na 1,5 roku. Mój TŻ za moim przykładem przestał na pół. Skończyło się w KFC. -
[quote name='anostek']Racja - ta ma jedną zaletę: jest wygodna dla właścicielki, i jedną wadę: jest niewygodna dla psa (nawet jeśli właścicielka uważa go za nieczułego mięśniaka). Nie trzeba wielkiej wyobraźni, by to dostrzec...[/QUOTE] Rany bez przesady, nawet swojej Avril 8 kg bym zapięła taką smycz, bo jest takim psem, że ma takie rzeczy w dupie. O Iwanie nie wspomnę. Psy są różne różniaste, serio.
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
omry replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Aleks89']Boże macie zapalenie pęcherza ,że takie spięte łazicie?[/QUOTE] Ja za to nie rozumiem, czego Wy nie rozumiecie. Zresztą sam już pisałeś mi na fb kiedyś pod zdjęciem Tekili, czy nie szło jej gdzieś utopić czy coś. Odpisałam, że spróbujemy na zlocie. Takie coś mnie bawi. Gdyby obcy ludzie, w obcej (chociaż w sumie nie tak wcale obcej, oczy są wszędzie :razz:) galerii pisali o moim psie czy nie szło go wepchnąć pod samochód to na sto procent bym się nie śmiała. Tylko tyle i aż tyle. -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
omry replied to Amber's topic in Foto Blogi
No kurcze przesadziliście troszeczkę tym razem i nie ma co ukrywać :razz: Z mojej Tekili najbardziej się ludzie nabijają, ja też się nabijam, ale jakbym przeczytała gdzieś w sieci takie teksty do jej zdjęć to na pewno bym się nie śmiała. -
[quote name='Naklejka']Fajnie! Chciałabym wyprowadzić się z Zabrza, ale wątpię, że mi się to uda ;) Nie chcę na siłę studiować, a Zabrzu mam policealne szkoły, jakąś pracę też by się znalazło, zawsze jakoś łatwiej niż w obcym mieście :roll: Ale mieszkać z rodzicami w nieskończoność też nie chcę, więc i tak bym się przeprowadziła, ale jakbym mieszkała w Zabrzu, to przynajmniej miałabym blisko do psów :eviltong:[/QUOTE] Psy zostają z rodzicami? Ja bym nie dała rady :lol:
-
Ja tam od mojej mamuśki, ani potencjalnej przyszłej teściowej nie wymagam, by mi pomagały przy dziecku. Jeśli będą chciały to jak najbardziej, ale niczego od nich nie oczekuję. One już swoje wychowały, jak my się zdecydujemy kiedyś tam na dziecko, to będzie to nasze dziecko i nasz obowiązek, a babć co najwyżej dobra wola, że im się chce :) Ja chodziłam do przedszkola i miałam nianię też. Babcia zajmowała się mną tylko czasem, ale jak już to na kilka dni, jak mamuśka musiała wyjechać na jakieś szkolenie czy cokolwiek.
-
Dla rottka rower to nie problem. Trzeba jednak uważać, bo ze względu na masę nie jest typowym sportowcem. Zaczęłabym rower z rottkiem najwcześniej po ukończeniu przez niego dwóch lat.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Nowe samochody to są dla mnie gówna i nigdy nowego nie kupię. Teraz idą na ilość, a nie na jakość, a części są cholernie drogie. Do tego wszystko to jest komputer i żeby w ogóle sprawdzić co się skiepściło też musisz bulić. Przykładowo W123 i W124 to dla Mercedesa strzał w stopę i sami to przyznali. Te samochody dalej jeżdżą w zajebistym stanie, części są tanie jak barszcz i to są czołgi, które się po prostu nie sypią. Samochody od dwutysięcznego roku to koka, takie jest moje zdanie. No ale są wyjątki, np. Terrano, bardzo mi się podoba ten samochód i te powyżej 2000 też są zajebiste i nie musisz się bać, że po paruset kilometrach się spieprzy. Ale my też baaaardzo dużo jeździmy i dla nas to ma znaczenie.
-
Wszystkie nowe się sypią. Kasa kasa kasa.
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
omry replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='dOgLoV']Teraz już nie ma takich lumków gdzie wszystkie ciuchy leżą na kupie , z takich zawsze strasznie śmierdziało , teraz są takie gdzie wszystko wisi ładnie na wieszaczkach a i nawet rzeczy z kartką dostaniesz nówki nie śmigane ;)[/QUOTE] Mi właśnie o taką kupę chodzi :evil_lol: HM też mnie przeraża, ale tam jest to jakoś ładniej, jakoś poukładane, a nie wszystko na sobie i grzeb grzeb grzeb żeby coś znaleźć. Nie chce mi się zwyczajnie. -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
omry replied to Amber's topic in Foto Blogi
Nienawidzę zakupów. Dla mnie to jest kara i robię to najszybciej jak potrafię. Fajne? Fajne. Biorę. W lumpach byłam kilka razy, zawsze z kimś przy okazji, ale nigdy nawet niczego nie szukałam. Ogrom tych ciuchów na kupie mnie po prostu przeraża. -
Red Dingo to nasza najstarsza obroża dla Iwana i jedyna, która przetrwała. Oprócz niej ma tylko dwie nowe obroże DS, wszystkie inne jakie miał zniszczył.
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
omry replied to Amber's topic in Foto Blogi
O jak bym zjadła chińczyka. W ogóle bym coś zjadła. Mam leczo :loveu: Ja się byczę w domu, śpię do oporu i nic szczególnego nie robię. Wczoraj z nudów poszliśmy z psami do centrum na szejka. Fajnie, nie? :razz: -
Co on tu w ogóle robi? :hmmmm:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
omry replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='Lucky.']a ja już chciałam się pytać czy na mini te szelki nie będą dobre :diabloti:[/QUOTE] Już obiecałam Adzie (tej od shih :razz:), ale jak na Najkiego nie będą pasowały to myślę, że na Mini będą dobre :) -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
omry replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='Kasi i Lena']Zawsze możesz spróbować sprzedać te szelki albo się z kimś wymienić za większe choć pewnie marne szanse. U nas krople na kleszcze wymiękają. Z braku czegoś sensownego w miejscowych zoologach, kupiłam suczynom obroże beaphar . Odpukać chyba działają albo kleszcze się pochowały ze względu na cudowną pogodę.[/QUOTE] Ja chyba właśnie te obroże mam, ale nie jestem pewna. U Iwana znalazłam kleszcza wysuszonego, z Avril muszę wyciągać. Szelki chyba oddam dla tego shih ze zdjęć, jak będą na niego dobre. Że cholera jasna zgubiłam gdzieś te neonkowe, je zamawiałam rok później i Avril już była większa, pewnie byłyby dobre.. Raz je miała na sobie i.. zniknęły. Chcę spróbować z Avril lekkiego parkouru :razz: Oglądam Treta i zazdroszczę. Na pewno nie będę od niej wymagała aż tyle, ale jej się zabawy tego typu bardzo podobają i coś pomyślimy sobie :) -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
omry replied to omry's topic in Foto Blogi
No i szelki w dupe. Zatrzask ją obciera, przedni pasek jest trochę za krótki. Wydaje mi się nieskromnie, że ona po prostu przybrała :razz: Nowe zamówię dopiero za miesiąc. I smycze wszystkim trzem i obroże chyba też. Będę po wypłacie :razz: Kleszcze nas zabiją. Muszę kupić nowe obroże. Na Iwana w sumie działa, ale na Avril już nie. Myślę o Foresto. Sama miałam wczoraj kleszcza na boku. Głupie zwierzęta.