-
Posts
3046 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by omry
-
[quote name='Okamia']A może nie :evil_lol: Faktycznie mamy jakąś hodowle jrt :evil_lol: I jak Ci się podobało to zadupie? :eviltong:[/QUOTE] Fajnie macie, spokojnie. Trochę jak w Stargardzie :evil_lol: A hodowla jak dla mnie zdecydowanie o kant dupy rozbić, w życiu bym psa nie wzięła od nich, ale to ja, a wujaszkowi to było wsio. Jawa jest zarąbistym psem, ale raczej niewiele ma z jrt, o których tyle się słyszy :evil_lol:
-
[quote name='Okamia']Pniewach? Trzeba było dać znać - może bym Cię nawet na kawę zaprosiła :eviltong:[/QUOTE] Może :diabloti: Byłam w wujaszkiem po jrt. Szybka akcja to była raczej :evil_lol:
-
[quote name='Unbelievable']ależ ja wypowiadam tylko swoje własne zdanie, to co dla mnie jest głupie dla innego może nie być i to jest zupełnie normalne : P ja jak już się dobrze bawię, fajnie jest i fajnie wychodzi, plus mam odpowiedniego psa to chcę jeździć na zawody. Nie wiem jak wy, ja lubię coś robić tak porządnie, jak potrafię, jak mi na to pozwalają umiejętności, wiedza, możliwości umysłowe i fizyczne, przy czym to samo tyczy się psa ;) mam akwarium, które prowadzę najlepiej jak potrafię i pieniędzy mi starcza : P , mam węże, o których wiem dosyć sporo bo spędziłam godziny czytając, dowiadując się o poszczególnych gatunkach, warunkach chowu, karmieniu etc., lubię gotować więc się tym bardzo interesuję, wymyślam co chwila coś nowego plus staram się odżywiać zdrowo i rozsądnie, jestem na oceanotechnice, należę do koła naukowego gdzie uczę się projektować i budować np. rowery wodne, uczę się obsługi programów 3d, bo nie zależy mi tylko na odbębnieniu studiów ale też wyniesieniu z nich czegoś, mam kompa, staram się go używać w najlepszy możliwy sposób, staram się rozumieć sposób jego działania, potrafię coś naprawić jak mi się mała rzecz zepsuje, potrafię pogrzebać w ustawieniach, konfiguracjach i innych takich żeby wszystko działało, i tak dalej, i tak dalej. Kurde no, nienawidzę robić czegoś na pół gwizdka i nigdy nie zrozumiem ludzi którzy tak robią. To jest moja filozofia, prosz, można się śmiać, chociaż nie sądzę aby było z czego.[/QUOTE] Poczułam się teraz jak mała głupia dziewczynka, która nawet nie wie, czy zda maturę z matmy :diabloti: I nie piszę ironicznie ani zawistnie. Ogólnie cenię w ludziach ambicje i to, że mają swoje pasje, ale mi osobiście ich brakuje :evil_lol: Ale! Wiem, co chcę robić w życiu, mam plan, mam psy, które kocham i to one są moją pasją. No i te, które będę miała, te wymarzone. To mi wystarcza :razz:
-
[quote name='Okamia']W tym roku nikt nie wziął się za organizacje więc nic nie ma ;) Kaśka - jak będziesz do omrowej jechać to wstąp po mnie :evil_lol:[/QUOTE] A ja w Pniewach byłam nawet ostatnio :evil_lol: Nie jest jakoś szczególnie daleko. Fredzia miała się zająć tym tematem, ale coś w ch.. leci :diabloti:
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
omry replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Amber']Fajne charakterki mają DC z tego co czytam, niestety za zwaliste i w brzydkich kolorach występują :lol: [/QUOTE] Mają cudowne charaktery. Ja się coraz bardziej zakochuję :) Mieć samca też bym chciała kiedyś. Ostatnio nawet wyczaiłam takiego 80 kg, ale wcale nie był szczególnie zwalisty. -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
omry replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='asiak_kasia']DC ale tylko w starym typie, a nie te nowe pokraki. Oj tak bardzo bardzo mi się podobają :loveu: [/QUOTE] Ja muszę mieć taką sucz jak Burka [URL]http://www.reygladiador.com/burka.htm#[/URL] Nie lubię tych klocków. Wolę wyższe i lżejsze DC. -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
omry replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='asiak_kasia']:diabloti: nie ma szczeniaczków, nie ma ruchu na blożku, sory lajf is brutal. Musisz sobie jaką nową parówkę kupic, albo okaleczonego dobcia :diabloti: a tak btw są hodowle CCtów w Pl kopiujące pieseczki :loveu: Wiedziałam, że prędzej czy później tak to się skonczy. Przepisy swoje, a zycie swoje. I żeby było śmieszniej są to hodowle, gdzie nie tak dawno gromy leciały na kazde pytanie o cięte uszy. Także to tyle w temacie miłosierdzia i walki o niekopiowanie piesków :roll:[/QUOTE] DC też będę miała kopiowaną :loveu: Wszystko się da :razz: Amber, kiedy jakiś papiś? :lol: -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
omry replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
Kto to widział, żeby dziewczyny się tak zachowywały :shake: -
[quote name='asiak_kasia']odbierzemy tylko autko z naprawy, wyleczymy Polę, zaklepiemy urlop, i możemy jechać :diabloti:[/QUOTE] Jakoś w czerwcu będziemy na wakacjach w domu 90 km od Stargardu, Gadom :diabloti: 20 km od morza jakoś.
-
[quote name='asiak_kasia']ale nie na takie atrakcje :cool3:[/QUOTE] To już wiesz :razz:
-
[quote name='asiak_kasia']to my chyba się tez do was wybierzemy :cool3:[/QUOTE] Już zapraszałam :razz:
-
[quote name='Rinuś']ja bardzo chętnie bym sobie przypoomniała jakie to uczucie bo już nie pamiętam :-( [/QUOTE] Wpadaj w odwiedzinki do omrynki :razz:
-
Avril wyczaja momenty, gdy akurat biegniemy wolniej albo się chwilowo zatrzymujemy i wtedy sika. Z tym, że to jest mały pies + smycz z amortyzatorem i nic nam się nie dzieje. Gdyby była większa i nagle zachciała w trakcie biegu kucnąć to już mogłoby być różnie. Najbardziej nienawidzę durnych ludzi, którzy widząc, że jadę z psem, a zaraz za mną mój chłopak jedzie z psem, stają centralnie ze swoim pieskiem na środku i czekają, żeby pieski mogły się przywitać. Moim psom wystarczy słowo, by po prostu biec dalej, ale to jest raczej niebezpieczne, jak piesek durnego pańcia stoi na wydłużonej smyczy i czeka, a my nie wiemy jak się zachowa. Ostatnio suka wielkości Avril po prostu się na nią rzuciła. Dziadek stał i się patrzał, choć suka była na smyczy i bez problemu mógł ją odciągnąć. Nawet mi się nie chciało robić zadymy, po prostu odwołałam swoją i dalej. Gdyby Tekila biegła za nami to już by było gorzej, ale akurat siedziała w koszyczku :razz:
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
omry replied to omry's topic in Foto Blogi
Byliśmy dzisiaj nad jeziorkiem ze wszystkimi psami i znajomymi. Nagle przyjeżdża jakiś dziadek, siada na środku nas i się rozkłada do wędkowania :diabloti: Widział, że psy pływają, ludzi nad jeziorem nie było, a on musiał akurat tu. No i dobra, niech siedzi. Zarzucił wędki, psy wskakują do wody, a gościu z mordą, że mamy zabrać psy, bo tutaj to się ryby łowi. Jebłam śmiechem. Serio, dawno się tak nie uśmiałam. Iwan prawie na jego siedzonko nasikał i prawie połamał mu wędki. Ale PRAWIE. Iwan pluska się za każdym razem, spodobało mu się :razz: Muszę kupić trzy smycze, boomera i dwa dyski. Nie mam hajsu. A no i karmę :evil_lol: W ogóle maturę miałam. Dzisiaj była ostatnia. Angielski i polski spoko, matmę chyba nie ten. W dupie to mam. No i zaczęłam WP z Avril :razz: Jak na razie jesteśmy na etapie butelki 2,5 l, ale popyla jak szalona. Z początku dezorient, ale teraz jakby robiła to od lat. Kocham tego psa, jest do wszystkiego :loveu: -
Ja uwielbiam piec. Gotować nie bardzo. Muffiny często robię, z 30 minut i są, a jakie boskie :razz: Szczerze nie jadłam nigdzie lepszych. A to wszystko przez to, że ostatnio mam nową kumpele, a ona jest maniaczką tworzenia jedzenia. Wcześniej nic a nic nie ruszałam.
-
No dawaj zdjęcia koniecznie :)
-
Ja płynęłam do Szwecji i psów na pokładzie było sporo. Normalnie mogły przebywać w kabinach i nikt nie miał z tym problemu. Mój TŻ nie może się na Miyę napatrzeć :razz:
-
[quote name='IZMADO']W tej chwili przymierzam się do kupna smyczy z amortyzatorem i jakiegoś pasa. I norwegów...[/QUOTE] Ja taki zestaw kupiłam w DS :) Zadowolona jestem :)
-
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
omry replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
A to nie mogą śniegu? Iwan zimą wody nie pije ogólnie.. :diabloti: -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
omry replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
U nas Avril ma z tym problem. Trzeba lecieć na pomoc, bo biedny piesek nie wie co to jej z tyłka wystaje, kuli się, nerwowo obwąchuje dziwne coś i błaga o pomoc. Tekila czasem tak o po prostu się osra. -
[quote name='maartaa_89']Tylko w jaki sposób? :) nie wiem jak mocno cię ugryzł, mój ojciec miał założonych 6 szwów :)[/QUOTE] Niee, tak źle nie było. Iwan jest psem po przejściach, nauczyłam się po prostu szanować to, że w niektórych sprawach ma swoje zdanie. Uważam, że ma do tego prawo i jeśli jego zdanie mi nie przeszkadza w zrobieniu czegoś, to nie protestuję. Całkiem fajnie nam się teraz żyje, dogadujemy się, ale nie było łatwo. Jak było trzeba to dostał w łeb, a za każde postępy nagroda. Standardowo. Z tym, że dla Iwana akurat najbardziej liczyło się zaufanie, bo on ludziom po prostu nie ufa. A to trwało najdłużej i było najtrudniejsze.
-
[quote name='maartaa_89']Zależy od psa. Moja babcia miała takiego jamnika długowłosego. Jak się ostro go potraktowało to się od razu odwijał. Mój ojciec raz musiał psu przystrzyc łapy i własnie stwierdził, że trzeba być stanowczym to pies ulegnie. Dziarsko złapał łapę jamnika w rękę a jamnik zatopił mu w niej zęby. Ojciec mu się odwinął i pies dostał plaska przez łeb, wtedy jamnior użarł go w nogę i to nie na żarty bo krwi się sporo polało. Koniec końców ojciec miał poważny problem bo go jamnior tak zapamiętał, że potem trzeba go było w osobnym pokoju zamykać taką żądzę mordu przejawiał :) nie mówiąc już o tym że w ogóle nie dawał sobie majstrować przy łapach dopóki mu się kagańca nie założyło[/QUOTE] Iwana do tej pory za długo po łapach nie pomacam, bo tego nie lubi. Ma prawo nie lubić, nie dotykam go tam, jeśli nie muszę. Jak muszę to nie ma wyjścia i mnie nie interesuje co on ma na ten temat do powiedzenia. Ugryzł mnie nie raz, a ugryzienie przez rotta to jednak co innego niż jamnika, a jednak da się i nie muszę go nigdzie zamykać :) Wszystko zależy od psa, bo każdy pies jest inny, ale jeśli mój pies gryzie bo ma taki kaprys, to na pewno nie będę do niego cmokać, tylko pokażę mu, że tak się nie robi w trochę inny sposób.
-
[quote name='badmasi']Ja mam koleżankę groomerkę i czasami jej pomagam w salonie jak ma obłożenie bądź trudnego lub bardzo skołtunionego psa. Kiedyś zapowiedziała się kobieta z ponoć bardzo agresywnym yorkiem, który nie daje dotknąć głowy ani łap a już o jakiejkolwiek pielęgnacji to nie ma mowy. Jak demonstrowała na psie jego agresję to faktycznie, strach sie bać. Tyle że ona za każdym razem jak pies na nią warknął, szczeknął odsuwała rękę i przeraźliwie piszczała a potem niuńkała i tuliła. O dziwo jak my się do niego dobrałyśmy to wystarczylo trochę stanowczości, żadnych zbędnych dźwięków i uników. Kompletnie ignorowałyśmy "grożenie" i okazało się, że pies dał ze sobą zrobić wszystko. Pewnie więcej oporów maiałybyśmy jakby to był bernardyn a nie yorcek ;) Potem pańcia wzięła pieska na rączki i natychmias ją udziabał przy próbie obejrzenia pazurów.[/QUOTE] Bo to dokładnie tak jest. Ja powiedziałam koleżance, że jej shih wrzuciłabym do wanny bez mrugnięcia okiem. Nie wierzy. Zresztą umówiłam się z nią na to. Znam tego psa, trochę stanowczości i będzie po wszystkim. Tylko co z tego, że ja mu pokażę, że takich rzeczy się nie robi, skoro z właścicielami dalej będzie robił co będzie chciał. Wszyscy członkowie rodziny musieliby zmienić swoje podejście, ale weź takim wytłumacz, że tak powinni :)
-
[quote name='motyleqq']no tak, ale prawda jest taka, że większość osób nie zna swoich psów i nie widzi rzeczy, które dla Ciebie są oczywiste...[/QUOTE] No właśnie. Właśnie właśnie. Ja widzę po psach znajomych. Nie dość, że w ogóle swoich psów nie znają, nie mają większych więzi, psy ich nie szanują i w sumie nie żyją razem z psem, tylko obok psa. Gryzą własnych właścicieli, nie dają się wrzucić do wanny, zabranie własnemu psu piłki to jakaś abstrakcja. Ostatnio mi koleżanka powiedziała, że jak wrzuca swojego shih do wanny to zakłada kurtkę i rękawiczki, bo naprawdę mocno gryzie. Suka rodziców TŻ, w typie yorka, gryzie po nogach jak się ją w nocy przez przypadek popchnie ;) Mnie raz tak drasnęła. Więcej się nie odważyła. badmasi, ja mam właśnie psa, który potrafi ugryźć 'bez ostrzeżenia'. Ostrzega wzrokiem, miną, jak kto chce, ale spojrzę na niego i od razu wiem, że on na to czy na to nie ma ochoty. Musiałam się tego nauczyć, poznanie go tak, by być go pewnym zajęło mi dwa lata. Jeśli chodzi o jego kontakty z innymi ludźmi to dalej nie jestem pewna i pewnie nigdy nie będę i to właśnie jego pilnuję najbardziej z całej trójki, bo nie dość, że ma największe możliwości, to różne dziwne fazy też ma, a mimo to nie zdarzyła nam się nigdy żadna nieprzyjemna sytuacja.
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
omry replied to omry's topic in Foto Blogi
Dla Avril przerażający był moment odbicia się od dna, nie potrafiła się przełamać. Musiałam ją po prostu wrzucić kilka razy, żeby od razu zaczęła płynąć i bardzo szybko się przełamała. Teraz pływa jak foczka :razz: Iwan zawsze tylko się pluskał, wczoraj miał ogromną ochotę na bieganie z Avril i po prostu zaczął pływać. Serio byliśmy w szoku, trzynastoletni pies nagle się odbił od dna i.. w długą :eviltong: Tekili się pływanie nie podoba, a po wyjściu od razu biegnie w błoto i się tarza. Na koniec musi wszystko uwiecznić na naszych ubraniach. I Tekilka dziś biegła po raz pierwszy przy rowerze :) 3 km zrobiła lekko. W życiu bym się nie spodziewała, że jej się takie atrakcje spodobają. Wsadziliśmy ją w koszyk a ona w pisk. No i biegła dalej :razz: Teraz śpi jak zabita, ale spoko, będziemy zwiększać dystans i za jakiś czas będzie latać jak Avril :evil_lol: