Jump to content
Dogomania

omry

Members
  • Posts

    3046
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by omry

  1. [quote name='FLY']ja piszę serio, dla mnie to patologia takie teksty rzucać do starszej osoby (do kogokolwiek w zasadzie);)[/QUOTE] A ja piszę serio, że mam to gdzieś :evil_lol:
  2. [quote name='FLY']świetnie się sama podsumowałaś:evil_lol:[/QUOTE] :cool3::cool3::cool3:
  3. [quote name='razed_in_black']Ma ledwo jeden dzień, pies bawił się nim przez 5 min i już jest podziurawiony, a mój niuniek nie niszczy zabawek ;)[/QUOTE] Że są dziurki to normalne, ważne, żeby się nie przerwało. No i to nie jest do samodzielnej zabawy, bo długo nie pożyje.
  4. [quote name='LadyS']Dziś jedna taka pani, gdy wracaliśmy ze spaceru, właśnie o to mnie opieprzyła. Owszem, pies z zaskoczenia stwierdził, że on kupę musi jeszcze raz tu-teraz-natychmiast, ale nie było to pod jej oknem, na jej ogródku - pewnie jakieś 10 metrów od bloku, przy chodniku oddzielonym metrową, wyschniętą ziemią oraz od dawna nieżywym żywopłotem :lol: Pani natomiast wychyliła się z okna podczas tej mało królewskiej, psiej czynności i zaczęła krzyczeć, że się ludziom pod oknami psem nie sra. Wiec pokazałam jej woreczek, posprzątałam, pani straciła trochę animuszu, po czym krzyczała, że... psy sikają i wszystkie rośliny przez to przy chodniku umierają... Pominę, że mój pies NIE sikał. Pominę, że po nim posprzątałam, a tym samym chodnikiem chodzą tłumy ludzi z psami i psy bezdomne (albo samowyprowadzające), po których nikt nie sprząta. I dodatkowo, że na tej ziemi to od 5 lat, jak tu bywam, nigdy nic nie rosło... W końcu pani jest łatwiej nakrzyczeć na młodą dziewczynę, niż na starszego pana albo dresa...[/QUOTE] Hahaha miałam dzisiaj to samo :lol: Identyko. Jechałam do miasta obok pozałatwiać sprawy, psy brałam ze sobą, ale chciałam je odsikać i odkupczyć przed podróżą. Nagle Iwan się zgiął i słyszę, że się do mnie drze z okna jakieś babsko, coś mniej więcej: Co jest kuuuurrr....a, co to za sranie mi tu pod oknem jest?!' :evil_lol: Już mi się zdarzało, że ktoś pytał, czy sprzątnę, ale nigdy nikt tak chamsko, od razu mi ciśnienie podniosła. Ja się wydarłam jeszcze głośniej, że ma się stara torba zamknąć i na mnie ryja nie drzeć, a jak ma mi coś do powiedzenia to niech zejdzie na dół, ale niech się przygotuje na zbieranie zębów. Oczywiście nie uderzyłabym staruszki, nawet takiej delikatnie mówiąc durnej, ale podziałało, bo się zapowietrzyła i schowała do domu. Na tym osiedlu jest trochę patologi, więc się pewnie przestraszyła, że naprawdę jej coś zrobię. Żebym to ja jej musiała kultury, choć na swój sposób, uczyć? :diabloti: Poza tym incydentem jest tu naprawdę spoko, wszystkie moje trzy stwory biegają tu luzem o każdej porze dnia i nocy i nikt nie ma z tym problemu :lol: Ludzie są spoko, psy są spoko, nawet dzieci są spoko.
  5. Mięśniaczek :razz:
  6. 40 kg ma.. Mamy windę i tylko kilka schodków na dole, ale w ogóle nie widzę tego, ze biorę go na jakiś koc, a on spokojnie leży. No nie ma szans. Musiałby wtedy już po prostu nie móc wstać, a pewnie nawet wtedy próbowałby się podnieść. Do tej pory żyłam w przekonaniu, że ten dziad będzie żył wiecznie. Zawsze się śmieliśmy, że wszystkich przeżyje, będzie śmierdzący i denerwujący, ale dalej będzie żył.. Cudów nie ma i chyba to do mnie dotarło.
  7. Iwanowi jedno oko zaszło taką delikatną mgiełką.. I tak jestem w szoku, bo wzrok ma bardzo dobry dalej, ale to takie smutne jest.. Tori miała 11 lat jak jej się tak zaczęło robić, Iwan ma 14. Wczoraj po wieczornym spacerze odmawiał wejścia po kilku schodkach na klatce.. Robiliśmy kilka podejść, ale dzisiaj już lepiej. Ja wiem, że w sumie to on już dawno mógłby nie żyć, ale bezsensownie ciągle się zastanawiam ile jeszcze mu zostało.. Pewnie siądą mu łapy i będzie trzeba go uśpić. Jeszcze niedawno mówiłam, że kupimy mu wózek, ale z przednimi łapami też już rewelacji nie ma i nie wiem czy to ogóle ma sens, żeby mu je obciążać i tylko wszystko przedłużać. Szczególne, że Iwan to jest dumny pies i znając go nie wydaje mi się, że byłby szczęśliwy.. Nie powinnam siedzieć myśleć o takich rzeczach.. A Moniki nie widziałam od wtedy. Nie wiem, czy nie przychodzi, czy po prostu nie może na mnie trafić.
  8. [url]http://s883.photobucket.com/user/Abelsonite/media/Jarhead%204/DSC_1414_zpsc03c7222.jpg.html[/url] Jamnik mutant :diabloti:
  9. Ja co prawda wychowywałam się na wsi, ale na na takiej, gdzie wszyscy się znają. Do szkoły miałam ponad kilometr i od zerówki już chodziłam sama. Do domu przychodziło się o 16 na Pokemony, a później to już dopiero jak zrobiło się ciemno. Nie musiałam się pytać, czy mogę wyjść poza osiedle, lataliśmy po całej wiosce i poza nią, a nawet jeździliśmy rowerami do wioski obok, która wcale nie była bardzo blisko. Brałam nawet wtedy Tori w koszyk. O dzieciach nie myślę, ale wiem, że moje dziecko mając kilka lat na pewno nie będzie wyprowadzało psa same, tak od 12 roku życia zacznę się zastanawiać nad psem tylko dla niego, ale kiedy go dostanie to już tylko i wyłącznie kwestia jego dojrzałości. Ja całe dzieciństwo wszędzie ciągałam ze sobą Tori, w mojej wsi była masa psów, ale wszystkie przyjazne. Gdyby jednak się jakiś agresor trafił to nie zrobiłabym nic. Już nie mówiąc o tym, że wracałam z nią (centrum miasta) dzień po sylwestrze od brata do domu i koło nas ktoś rzucił petardę. Pies uwiązany nie był i zniknął. Godzinę jej szukałam, jak już zaryczana biegłam powiedzieć rodzicom co się stało to znalazłam ją pod klatką. Że nikt jej nie ukradł ani nie przejechał.. Mój pies nigdy nigdzie nie pójdzie z dzieckiem.
  10. [quote name='Maron86']Tak była by to wina kierowcy, prawo nakazuje zachowanie bezpiecznej odległości przy omijaniu, wymijaniu oraz wyprzedzaniu. Musi również zachować odpowiednią prędkość przy tych czynnościach by w razie właśnie wywrócenia się zdążyć zahamować. :evil_lol:[/QUOTE] Z ciekawości - jeździsz w ogóle autem? :evil_lol: Jak byś przede mną jechała i hamowała za każdym razem przy jadącym na chodniku człowieku (do ilu swoją drogą? 20 km/h?) bo może się przypadkiem przewróci, to chyba bym się troszkę na Ciebie zdenerwowała.
  11. Ja zawsze olewam, w razie komentarzy albo nic nie mówię, albo naprostowuję w miły sposób, ale w takiej sytuacji by mnie babsko zapamiętało na długo :evil_lol:
  12. Kurcze wszędzie czytam o problemach z TŻ, co ja mam szczęście, sam mnie wręcz namawia i jeszcze by chciał sobie zostawiać na stałe, bo się od razu zakochuje :evil_lol: Powiedziałabym nawet, że to ja bardziej trzeźwo na to już patrzę. Fajny szczeniaczek :razz: Skąd Wy zbieracie te psy tak nagle? :evil_lol:
  13. [quote name='WiedźmOla']A co do terenów to ja mieszkam na Bukowym i mam zaraz obok puszczę, całkiem fajny mały lasek/parczek - nie wiem jak go nazwać. Nie narzekam :) Z kolei jakbym mieszkała w śródmieściu to za chiny bym nie wzięła sobie psa, bo nie byłoby gdzie z nim wyjść. Adoptowałabym kota, albo ze dwa :lol:[/QUOTE] Chciałabym mieszkać na Bukowym :loveu: Chociaż teraz mam wszędzie bliżej. A co do terenów to fakt, bez samochodu byłabym w dupie. Widzę z okna wybieg dla psów, ale tak naprawdę wcale nie jest blisko i Iwan nie da rady tam dojść. Jeździmy do Lasku Arkońskiego, Parku Kasprowicza, na wybiegi i na jakieś pola na obrzeżach, jak chcemy mieć spokój :lol:
  14. My też mamy spokój, ale pewnie ze względu na Iwana. Praktycznie codziennie słyszę tylko: Wszystkie rozmiary świata! Od najmniejszego do największego! Nawet na dzieci jakieś takie wychowane trafiam, nie podchodzą same, zawsze pytają rodziców, a później mnie. Jedyne co ludzie się dziwią, to czy się dogadują (w domyśle czy Iwan nie chce zjeść dziewczyn) i nie wierzą mi, jak mówię, że Iwan w tym domu ma najmniej do gadania :evil_lol:Trafiają się ludzie, którzy nas przestrzegają przed nim, albo zagadują że agresywna rasa itd. ale nie sprawiają wrażenia świrów, tylko po prostu ludzi zmanipulowanych przez media i wydaje mi się, choć może tylko wydaje, że trybią, jak tłumaczę, że wszystko to kwestia wychowania itd. Wczoraj podbiegł do nas pies trochę większy niż Kura, właściciel hen hen daleko, ale psa nie woła, więc pozwoliłam psom się przywitać. Z Kurą normalnie, ale po chwili rzucił się na Iwana, Iwan mu odpowiedział, ale wrzasnęłam i się ogarnął, a facet do mnie krzyczy, że dobrze, niech się nauczy, bo nic się go nie słucha :diabloti: Ciekawe czy jakby Iwan miał mnie w dupie i by sobie postanowił zrobić porządek z tym pieskiem to też by się tak cieszył..
  15. Tylko, że według niej to właśnie tata wpadł na ten pomysł, by Nuka po wakacjach do nich wróciła. To, że to margines mnie nie odstrasza, bardziej to, że facet jest po prostu *******nięty. Kto normalny nie pozwala psa wyprowadzać BO NIE, a żeby nie lał w domu nie daje mu pić? Na pewno do niego pójdę, muszę, ale to w dniu, w którym Nuka trafi do nas na dt :lol: A Monika bardzo kocha Nukę, to widać, moja mama sama oddała moje dwa psy jak byłam mała, więc wiem co czuje.
  16. Jezu jak by mi Nukę oddała teraz to by mi z domu nie wychodziła :evil_lol: Dzięki dziewczyny, zapisałam sobie ten wzór z adopcji bulw. Muszę się zebrać w sobie i pogadać z nią, ale boję się tego :evil_lol: A jeśli chodzi o książeczki i zaświadczenie o szczepieniu to nie ma nawet o czym marzyć niestety.
  17. [quote name='Unbelievable']bo jest niefajnie? bo np. rodzice się awanturują i tak dalej[/QUOTE] Ja nie zauważyłam, żeby ona unikała bycia w domu. A że w domu ma niefajnie to jasna sprawa. Jak wiele dzieci z tego osiedla.
  18. Ale dlaczego nie chce być w domu? Zryłam jej banie, że ma wychodzić z psem i wychodzi, szkoda tylko, że za każdym razem trafia pod moje drzwi.
  19. Dzisiaj im mówiłam, że mają Iwana nie głaskać i opowiedziałam jego historię, że miał być uśpiony itd, na co ta Monika do mnie, że też już była bliska decyzji, żeby uśpić Nukę.. Przeraża mnie to, co te dzieci z domu wyniosły.. Jej ojciec cwaniaczek chyba myśli, że jakąś idiotkę znalazł, darmowy hotel na czas wyjazdu.. Chcę podpisać tą umowę, pójdę z kimś, żeby mieć świadka, żeby jak wrócą nagle im się Nuki nie zachciało znowu i jeszcze mnie o kradzież oskarżą.. Kto wie co debilom do łba strzeli.
  20. Polubiły moje psy i podobno Nuka sama do mnie ciągnie, przynajmniej ona tak mówi.. Ja jej podałam numer telefonu i powtarzałam milion razy, żeby najpierw dzwoniła, albo pisała, albo puściła strzałkę (ma konto doładowane) ale nie, one po prostu przychodzą, dzwonią do innych mieszkań, żeby je wpuścić na klatkę (Monika coś tam mówiła, że się wstydzi rozmawiać przez domofon.. nie wiem o co chodzi) i walą mi w drzwi. Potrafią tak kilka razy. Ja im tłumaczę, że wychodzę z domu i że czasem może mnie nie być, ale im to nie przeszkadza, przyjdą znowu. Przynajmniej Nuka zaczęła wychodzić z domu. Na początku jej powiedziałam, że ma do mnie przyjść kiedy chce i to był błąd, bo ona chyba zrozumiała to tak, że może przychodzić zawsze kiedy chce. Szkoda mi jej, bo niczemu nie jest winna, to fajna dziewczyna, ale ja nie lubię dzieci, a co dopiero jeszcze jej koleżanki.. Wiem, że muszę z nią pogadać szczerze, ale nie potrafię, boję się, że się obrazi czy głupio poczuje, albo co gorsze zniknie mi z tą Nuką.. Monika chodzi do 5 klasy, te koleżanki są jeszcze młodsze. Edit; A, jeszcze jedno. Czy ja mogę spisać jakąś umowę z jej ojcem, że się zrzekają psa? Co zrobić, żeby ta umowa była ważna?
  21. Mój Maciek widział jej ojca, morda czerwona od chlania, patola wyraźnie. W niedzielę byłam też na spacerze z Moniką i czekała na swojego tatę. Zobaczyła jakiegoś menela i już chciała do niego biec, bo myślała, ze to on. Nie chcę mieć nic wspólnego z tymi ludźmi, zależy mi tylko na tym, by Nuka nagle nie zniknęła. Poza tym to, jakie te dzieci mają podejście to zwierząt nie wzięło się znikąd. Wydaje mi się, że jakiekolwiek dyskusje z tymi ludźmi nie mają sensu.
  22. :evil_lol: Wiecie co, wysiadam. Monika przychodzi tu codziennie, nawet po kilka razy, ja jej już nie otwieram zwyczajnie. Przychodzi z koleżanką, przed chwilą też były, wpuściłam je. Dzwoni jakaś inna koleżanka, a ta Monika mówi jej mój adres i ją do mnie zaprasza.. Ostatecznie one wyszły do niej, bo koleżanka nie chciała przyjść na szczęście. Wiem, że muszę jej powiedzieć wprost, ale kurcze jak? Jak takim małym dziewczynkom powiedzieć, że przeginają, ale żeby się nie obraziły i nie zniknęły nagle z tą Nuką? Monika dzisiaj do mnie mówi, że rozmawiała z tatą i czy jest taka możliwość, że ona po dwóch miesiącach zabierze Nukę w powrotem.. Powiedziałam jej, że ja przez te dwa miesiące znajdę jej domek i że jak ma mi ją oddać, to na stałe. Niby rozumie. Tłumaczę im, że ja tu będę mieszkać rok, góra dwa i co wtedy zrobi z Nuką, jak znowu będzie chciała wyjeżdżać? Wtedy ta koleżanka Moniki do mnie dlaczego się przeprowadzam, no to się śmieję, że chcę mieć więcej psów, a ta się mnie pyta czy te sprzedaję.. No wszystko mi opadło. Jak jej wytłumaczyłam, że psy są moją rodziną i się ich pozbywać nie zamierzam, to się na mnie patrzyła jak na kosmitkę.. Paranoja jakaś..
  23. [quote name='Saththa']A kura Ci nie przytyła?:)[/QUOTE] No nabrała ciałka zimą :evil_lol: Ale niedużo, wrażenie takie robią raczej jej grube kudły :lol:
  24. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/--rdrHJZcFpg/UxOJ0aEOYqI/AAAAAAAACg4/L_7c218f-cc/w700-h454-no/DSC05470.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-FH_MVbBnVIc/UxOJ0pR0a2I/AAAAAAAACg4/dX5Uuk2YByY/w700-h433-no/DSC05472.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-FgAch6HUT_8/UxOJ08WzYGI/AAAAAAAACg4/SYoyNaJ2jv8/w700-h440-no/DSC05482.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-IcYINHv31L8/UxOJ1d1jz1I/AAAAAAAACg4/pIW7AhqHY6g/w700-h401-no/DSC05484.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-WvSvmf3QbI0/UxOJ1mBn72I/AAAAAAAACg4/kVqWVJ4i5IM/w700-h423-no/DSC05494.JPG[/IMG]
  25. [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-MeoUxLGdB58/UxOJyiJXrdI/AAAAAAAACg4/j1Jb2B42q98/w700-h439-no/DSC05427.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-Eu65nOp_hxc/UxOJy1YlQ6I/AAAAAAAACg4/vXFYvtKxm4w/w700-h426-no/DSC05436.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-JGBWa3AcrWI/UxOJzHyfgKI/AAAAAAAACg4/Rwmifam2EcE/w700-h401-no/DSC05450.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-imbdGtNqmS8/UxOJz8cUIhI/AAAAAAAACg4/nHeObA2IrPc/w700-h419-no/DSC05459.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-uYBQlnnpd0A/UxOJzqb2NVI/AAAAAAAACg4/qZGTlF6ujEY/w700-h423-no/DSC05453.JPG[/IMG]
×
×
  • Create New...