Jump to content
Dogomania

omry

Members
  • Posts

    3046
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by omry

  1. Dopiero mam neta :lol: Od tygodnia jesteśmy na nowym mieszkanku, od wczoraj jestem sama z psami, Maciej wyjechał popracować. Iwan jest rewelacyjny, bardzo bardzo grzeczny, tylko raz chciał mnie ugryźć :evil_lol: Psy się już zadomowiły, wszystko jest dobrze, sąsiedzi spoko, właściciele mieszkania jeszcze lepsi. Wydawało się, że wszystko pójdzie szybko, ale niestety jeszcze mam trochę do poogarniania. Powolutku się wszystko porobi. Ale mam do nadrabiania na dogo :D
  2. [quote name='spike1975']to jest taki sam argument jakim posługują się nadopiekuńczy rodzice trzymając swoje dzieci "pod kloszem". można oczywiście w strachu ze dziecko spadnie z huśtawki zabronić mu się huśtać ale ja uważam że to "lekarstwo gorsze od choroby". podejmując każde działanie podejmujemy ryzyko ale współczuję ludziom których życiem kierują tylko jakieś strachy. dardamell, nie ośmieszaj się. porównywanie "łazenia przy nodze" na spacerze do ćwiczeń i zabaw z psem to kpina jakaś. tu masz rację. chcialbym mieć tyle czasu i siły do zabaw z psem ile nie mam i być może wtedy mój pies nie miał by potrzeb ganiania po krzakach i obwąchiwania ich ale ma takie potrzeby i nie widzę nic złego w tym ze je zaspokaja. to jest o wiele lepsze niż zabranianie psu wszystkiego i oczekiwanie ze będzie łaził jak ciele za swoim panem a za każde inne zachowanie karcenie go.[/QUOTE] :megagrin: Facet nie masz najmniejszego pojęcia o czym mówisz :lol:
  3. [quote name='rosa'][B]Znowu się zaczyna, proszę jeszcze raz żebyście się nie kłócili. Przecież to bez sensu jest.[/B][/QUOTE] Weź się uspokój, to jest forum dyskusyjne i dyskusja, która idealnie pasuje do tematu. Mamy tępione pieski, bo nie mogą robić co chcą i kiedy chcą :D W dodatku są takie nieszczęśliwe i ich nie kochamy. Co jeszcze ciekawego nam opowiesz, o mędrcze? :loveu:
  4. To już jutro :razz: Trzymajcie kciuki, żeby Iwan nie zalał nam całego mieszkania, bo bardzo lubi to robić. Oczywiście jest lament, bo nagle wszyscy go kochają i tak o niego dbają, 'nie zabierajcie nam goooo'. Marudzą bardziej niż o Tekilę :lol: A z mądrości to Iwan nie dożyje wiosny tak poza tym. A ja się cieszę właśnie z tego, że wreszcie będzie żył z nami na 100%, bo mieć psa w domu a na podwórku to nie ma porównania. Kurka mi się pochorowała, najprawdopodobniej po mleku, bo dawno już nie piła i wypiła porcje swoją i Tekili. Dudniło aż jej w brzuchu jak chodziła, ja to durna jestem. Dostaje antybiotyk, przeciwbólowe i witaminy i już jest lepiej.
  5. Ja też nie mam problemu z podbiegaczami o ile nie są agresywne, bo moje pieski są przyjazne. Iwan nawet atakowany przez jakiegoś kurdupla zazwyczaj wręcz ucieka przed nim jakby chciał wykrzyczeć 'Wariat! Zabierzcie go!', ale bardzo przeczulony jest na punkcie swoich dziewczyn. Jak podbiegacz jest natrętny i dziewczyny nie mają ochoty na zabawę, to Iwan go odgania. Nie daj jednak borze, by któraś z małych pisnęła. Z tego spokojnego dziadka wyłania się molos pełną gębą i wtedy nie ważne czy natrętem jest yoreczek czy ON, nikt nie ma prawa dokuczać jego laskom. Oczywiście wtedy winny byłby Iwan, a nie kundel, nad którym nikt nie ma kontroli i który nieproszony pcha się do mojego stadka. Dobrze mieć psa 'z tym ryjem' albo innego mordercę. Gdy chodzę z samymi małymi to podbiegaczy jest dużo więcej. Gdy obok idzie Iwan smycz zawsze magicznie się znajduje, a my mamy spokój. Ignorantów pokroju spika nie interesują jakiekolwiek zasady, by się wszystkim żyło lepiej. Jego można co najwyżej w dupę pocałować, bo jego piesek może wszystko. Szkoda tylko, że prędzej czy później to właśnie pies zapłaci za głupotę właściciela.
  6. Gościu ma nierówno pod sufitem :razz: Ciekawa jestem cwaniaczku jakiego Ty masz psa, że tak bardzo masz delikatnie mówiąc wywalone na innych.
  7. [quote name='motyleqq']a jeśli za 10 minut to żona pyta męża o zdanie, to znaczy, że hierarchia się obróciła? :evil_lol: [/QUOTE] Tak. Dzieci też się dominuje, a nie wychowuje, nie wiedziałaś? :) Fajnie, że Losiek przyjął do wiadomości argumenty, chce się dokształcać i nie zamyka się. Niestety nieczęsto się to zdarza, przynajmniej z tego co widziałam, jak już jakiś zwolennik tej teorii się jej uczepi, to nie ma mocnych na wytłumaczenie mu czegokolwiek. Chyba macie rację z tym, że tak jest im po prostu łatwiej.
  8. [quote name='barbarasz49']Zupełnie nie rozumiem co u Ciebie znaczy słowo "chrzanisz"??? A moich postów czytać nie musisz,jeżeli maja na Ciebie zły wpływ![/QUOTE] COŚ ma zły wpływ na Ciebie, ale ciężko stwierdzić co. Może zastanów się nad tym?
  9. [quote name='barbarasz49']Zdecydowanie odradzam labradora,to wspaniałe psy ale nie znoszą długiej samotności. Moim zdaniem może lepiej poradzić się jakiegoś weta czy behawiorysty,oni lepiej znają się na psychice psów i na pewno dobrze doradzą.[/QUOTE] Borze jak Ty chrzanisz. Nie idzie czytać Twoich postów, poważnie.
  10. [quote name='lovelator']Racja,no fakt... może rozważę goldena retviera?[/QUOTE] Daj chociaż szansę zobaczyć kim jesteś, żeby w przyszłości się nie nabrać i nie kupić u Ciebie psa :eviltong:
  11. [quote name='a_niusia']wiesz kazdy sam powinien odpowiedziec sobie na to pytanie.[/QUOTE] Ja sobie nie muszę na nic odpowiadać. To dla Ciebie jest to przykre :lol:
  12. Nie mam idealnego psa. Tekila to w ogóle nie jest pies, Iwan jest za mało w człowieka wpatrzony, a Avril ma z 40 kg za mało. W związku z tym niedługo planuję psa, który będzie tego ideału najbliżej. W związku z tym, nie lubię (albo nawet nie kocham) psów, które mam teraz? Codziennie wzdycham do DC i zachwycam się nimi, szczególnie teraz, gdy szczeniaków na sprzedaż nie brakuje. To znaczy, że nie doceniam tego, co mam w domu? Kosmos :lol: Czytam tę dyskusję i jak do niej nie podejdę, nie potrafię wyciągnąć takich wniosków :cool3:
  13. [quote name='spike1975']to było trochę ironicznie napisane bo to są zupełnie normalne psy dające swoim właścicielom dokładnie to samo co innym dają psy kupowane na allegro czy w jakimkolwiek innym miejscu jako szczeniaki. to nie jest kwestia "dawania rady" w rozumieniu jakiejś tytanicznej "pracy nad psem" którego trzeba "oduczać" jakiejś agresji albo diabli wiedzą czego. spotykam się z nimi prawie codziennie, psy się elegancko ze sobą bawią, nie ma żadnych problemów. dlatego ciągle się upieram przy tych adopcjach bo pamiętajmy że jeżeli nawet spróbujemy adopcji i się nie uda to pies co najwyżej wróci w to samo miejsce z którego przyszedł. szkoda no ale trudno. natomiast kupowanie szczeniaków (bez względu na to czy są rodowodowe czy nie) nakręca rynek i powoduje rodzenie się kolejnych psów których naprawdę jest już i tak za dużo.[/QUOTE] Ohooho, grubo. Widzę, że z Tobą to dłuższa dyskusja a średnio mi się chce. Napiszę tylko tyle, że co przeszłam z Avril to moje, a miała być bezproblemowym pieskiem i nigdy w życiu nie będę nikogo namawiała, ani nikomu życzyła, psa z przeszłością, niekoniecznie jakąś tragiczną. Bo nigdy nie wiesz na co trafisz i ja w pełni rozumiem i akceptuję to, że ktoś może zwyczajnie tego nie chcieć. Ewentualnie pies z fajnego DT, o którym już coś wiadomo. Dzisiaj ludzie patrząc na Avril mówią, że taka mądrutka, taka idealna, też chcieliby takiego psa. Ale nie jest taka sama z siebie i nie była taka, jak do mnie trafiła. To jest praca nad psem, wcale nie podstawowa, i wiem, że nie każdy chce się na to decydować, co mnie w ogóle nie dziwi.
  14. [quote name='spike1975'] i jakoś wbrew temu co niektórzy opowiadają tu o tych "zepsutych" schroniskowych psach - dają radę.[/QUOTE] Ano dają, bo chcą. Nie każdy chce i trza to uszanować. Nawet nie zrozumieć, ale uszanować.
  15. [quote name='toyota']Może z tego samego powodu, dla którego niektórzy ludzie wolą dawać prezenty a nie otrzymywać ? Ja np. wolę dawać.... To dobre słowo :razz:
  16. Ja też zamówiłam te bluzy Coocky, dla bardzo małego i małego psa 74 zł z przesyłką. Niestety będą dopiero w nowym roku :razz:
  17. Czy warto, czy nie, to osobista sprawa. Jak dla mnie dziwne życzenia i chcąc nie chcąc wyczuwam w nich jakąś pretensję. Taką malutką.
  18. [quote name='spike1975']a ja myślę że nieco śmieszny jest człowiek któremu przeszkadza mój "poziom" a sam zwraca się do mnie per "gościu". nie jesteś "gościu" wśród swoich kumpli od kielicha, zechciej zwrócić na to uwagę.[/QUOTE] Coraz więcej śmiesznych osób :loveu:
  19. A ja myślę, że jesteś na forum publicznym i trochę wyższy poziom powinieneś trzymać, gościu :razz:
  20. [quote name='Liv_ola']Myślimy jeszcze nad basenji :) a mój chłopak co raz więcej czasu spędza na stronach adopcyjnych różnych fundacji- może weźmiemy już dorosłego pieska, o którym wiadomo coś więcej i który będzie lubił ruch? :)[/QUOTE] Ja też szukałam po rasach małego psa dla siebie i nie znalazłam. Różne fajne były, ale w żadnym się nie zakochałam. Avril znalazłam na stronie jednej fundacji w sumie przypadkiem. Tylko ją zobaczyłam i już wiedziałam :lol: Szybki kontakt z fundacją i już po nią jechałam. To pies idealny, spełnienie moich marzeń, jest dokładnie taka, jaką sobie wymarzyłam, ale nie była taka od początku i z tym trzeba się liczyć. Była podrostkiem i miała w głowie wielkie NIC plus swoje dziwne fazy i silny lęk separacyjny. Warto było, Avril nauczyła mnie wiele, ale przede wszystkim cierpliwości. Popełniałam błędy, a ona wszystko to znosiła. Jestem jej wdzięczna nawet za to jaka była i za to, jaka jest teraz. To był najlepszy wybór w moim życiu. Sory za wywód o mojej wielkiej miłości do idealnego pieska :evil_lol:
  21. Nawet szczeniak to nie jest czysta kartka, więc nie do końca jak wychowasz, tak masz.
  22. [quote name='Victoria']nadal nie widze zaleznosci miedzy wielkoscia psa a wielkoscia wybiegu. Moze to ze ONków sie tam mniej zmiesci :diabloti:[/QUOTE] Zależność jest taka, że dla ONka to żaden wybieg, bo trzy susy zrobi i jest po drugiej stronie. Cziłka czy inna Tekilka ma już tam trochę więcej możliwości jednak.
  23. [quote name='Handzia55']Strasznie mi sie podoba ten wybieg.:lol:[/QUOTE] Serio? Jak dla mnie porażka :evil_lol:
  24. Wędkarze Iwana też się nie boją. Latem nawet wparował nam jeden facet kilka razy mimo, że byliśmy tam pierwsi (raz ze sporą grupą znajomych) i poważnie z bulwersem do nas, że mamy stąd teraz sobie iść, bo tu się ryby łowi :lol: Później miałam wrażenie, że on robi to specjalnie i zmieniliśmy miejscówkę, po co się z durnym kłócić za każdym razem. Nawet psiarze u nas na wybiegu 'psim' nieogrodzonym zawsze bacznie nas obserwują nawet ci, z większymi psami, no bo przecież to rottweiler, nie wiadomo co do łba strzeli :lol:
  25. Przed Iwanem ludzie uciekają, nie nagminnie, ale jak najbardziej się zdarza. Bywały też skrajne sytuacje typu kobieta spychająca swoje dziecko na ruchliwą ulicę tylko dlatego, że Iwan szedł nawet nie po chodniku, a po trawie, smycz skrócona maksymalnie z myślą właśnie o tym, by się nie bała i jeszcze ja ich oddzielałam od siebie. Jak nas zauważają, to potrafią przechodzić na drugą stronę ulicy, w klatce stają gdzieś w kącie i czekają. Różne komentarze i oburzenia też nie są jakąś szczególną rzadkością. A idąc po najbardziej ruchliwej ulicy w moim mieście nie muszę iść slalomem, bo robią mi miejsce mimo tego, że Iwanowi do prawdziwego rotta daleko trochę :razz: Może to zależy od miejsca zamieszkania. Mi szczerze nieszczególnie to przeszkadza, w żadne dyskusje nigdy nie wchodzę bo już się nauczyłam, że to tylko ludzi nakręca, a jak ktoś mnie mocno zdenerwuje, bo nie komentuje pod nosem tylko leci do mnie z twarzą i bluzgami, to stanowczo mówię 'ZAMKNIJ RYJ' ew. z przekleństwem i to serio zawsze działa. Jak dojdzie jeszcze jeden molosek to dopiero będzie wesoło :lol:
×
×
  • Create New...