-
Posts
3046 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by omry
-
Gratulacje! Świetny jest :loveu:
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
omry replied to omry's topic in Foto Blogi
Ale mam podły humor.. Tak mi się nie chciało jechać na tą 18, bo nie lubię imprez rodzinnych, ale naprawdę było spoko i chętnie bym to nawet powtórzyła. W ogóle nie poznaję siebie, bo ja jestem typem samotnika, od dziecka uwielbiam samotność i spokój, a jedyną osobą, którą toleruję na 100% w każdym momencie jest Maciej, a dzisiaj mnie jebło w dekiel i nie chciałam wracać od Maćka rodziców i dziadków.. Nie wiem w ogóle o co chodzi, ja od zawsze unikałam ludzi a tu dzisiaj było mi przykro, że wracam do siebie. Albo po prostu mam wreszcie normalną rodzinę.. Różnie między nami bywało przez te 5 lat, ale dotarliśmy się, poznaliśmy i to są naprawdę wspaniali ludzie. Nawet nie chcę sobie wyobrażać co by było gdyby nie oni.. Dzisiaj sobie zdałam sprawę z tego, że ich kocham i się popłakałam.. Miętka dupa ze mnie się zrobiła i myślę, że mam jednak coś z tym garem, skoro już niepierwszy i pewnie nieostatni raz żalę się na forum i to jeszcze dla psów.. Weekend udany, padam na pysk. Psy też :razz: -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
omry replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Unbelievable']daj mi spokój, dawno się nie kłóciłam! :evil_lol:[/QUOTE] Dawaj na forum ttb na fb, jest zabawnie :evil_lol: -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
omry replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Unbelievable']nope, tak jak każdego psa można nauczyć łapać frisbee, tak każdego da się nauczyć pływać. Tylko trzeba wiedzieć jak :grins: a nie na leniwca kupować kapok[/QUOTE] O co Ci chodzi? Bez przesady, spinasz się jakby to był Twój pies :evil_lol: Chce kupić to kupi, krzywdy psu nie robi i nic nikomu go tego. -
[quote name='Martens']Ja trochę nie rozumiem tego paradoksu labów, bokserów i paru innych ras :roll: Tyle się krzyczy, że laby to psy myśliwskie, pracujące, nie stricte rodzinne; że te wszystkie problemy z agresywnymi/namolnymi labami na spacerach to efekt braku ruchu i postrzegania laba jako psa kanapowego, a nie pracującego. Podobnie z bokserami - tyle razy odradzano je tu już komuś, bo są za energiczne, za żywiołowe, szczególnie za młodu, że wymagają dużo ruchu... I kiedy nagle pojawia się osoba, która może i chce zapewnić tym psom ruch i robotę na optymalnym poziomie (bo 5-10 km biegania w rekreacyjnym tempie to nie jest żaden maraton dla przeciętnego psa), to nagle się je odradza, bo się zadyszą, przemęczą, i w ogóle upadną po 30 min truchtania po okolicy. [/QUOTE] :klacz: Ja też tak sobie czytam z lekkim WTF na twarzy. Ja z molosem 50+ będę zasuwać przy rowerze, a co dopiero z labem.. Warunek jest taki, że pies musi być dorosły i dobrze jest go sumplementować, ale bez paranoi. Wiadomo, że takie psy to nie atleci, ale nie mówimy tu o maratonach.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
omry replied to omry's topic in Foto Blogi
Tonę w serialach :lol: Wiele oglądałam, ale Obama Ty mnie zadziwiłaś, nic nie oglądałam z tego :evil_lol: Jadę do Stargardu, Maćka kuzynka ma 18, suuuuper :diabloti: Później mam nocować u Maćka rodziców, ale to jeszcze zobaczymy, bo ja mam spać na górze, a Iwan po tych stromych ślizgich schodach nie wejdzie. Jak nie będą chcieli go samego zostawić na dole i wywalić do kojca to wracam :lol: -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
omry replied to omry's topic in Foto Blogi
Dzięki Wam dobre dusze :loveu: -
[quote name='rudamaruda']Asia_kasia ja wychodzę.z założenia, że wiek nie gra tu super roli. Nie mam ochoty na wyciąganie jakichś.spraw tutaj i opisywanie swego życia ale Ty zapewne w.wieki.15 lat nie musiałas się wyprowadzić z domu, pracować nocami, a w dzień opiekować się rodzeństwem. Więc kwestia wieku ma tu najmniejsze znacznie. Od trzech lat jestem całkowicie odpowiedzialna za swoje życie, więc nie będę tu wypisywala o wieku. Generalnie wchodząc na to forum miałam nadzieję na sympatyczne towarzystwo, ale tu każdy wie wszystko lepiej od kogoś i nie można mieć odmiinnego zdania. I nie próbuje wychowywac psów wg. Jednych zasad. Każdy pies ma inny charakter i u każdego co innego działa.[/QUOTE] Ojejejej, ja też trochę przeszłam i co? Umocniłam sobie charakter, może szybciej dorosłam, szybko stałam się odpowiedzialna i nawet straciłam kontakt z całą rodziną, ale nie, nie stałam się guru w temacie wychowywania psów :evil_lol: Czekam, aż mi wreszcie ktoś napisze, że zmyślam, bo już tu tak bywało :diabloti: Ale serio, nie jara mnie to. Ja naprawdę cenię sobie spokój. Znowu dostałam zyebkę z balkonu. Tym razem moja sąsiadka. Pewnie znacie ten typ, taka 'artystka'. Białe włosy, ostry makijaż, kolorowe kiecki i chusty. Mój ojciec ostrzegał mnie, bym z nią nigdy nawet nie próbowała rozmawiać, bo się nie odczepi. Ponoć taki typ, co to lata po sąsiadach, przyjaciół szuka (a raczej zbiera info od każdego) i spokoju nie daje. Anemicznym tonem: a dlaczeeego paaani kuup nie sprząąątaa? :evil_lol: Pokazałam woreczki i się pytam (grzecznie, przysięgam! cały czas byłam grzeczna mimo, że z patologii :diabloti:), czy wie, co to jest, czy mam wytłumaczyć. No to dowiedziałam się, że woreczki to ja sobie nosić mogę, a ona jakoś nigdy nie widziała, żebym ja sprzątała. Minę miałam chyba wymowną, powiedziałam tylko, że mnie nie interesuje, że ona nie widziała i już chciałam mówić dowidzenia, jak przerzuciła się na Iwana, że bez kagańca, że te psy luzem są w ogóle.. Mówię, że psy są wychowane i nawet zawołałam je do siebie, żeby nie być gołosłownym. Na pytanie co jej psy pod kontrolą przeszkadzają dowiedziałam się, że jej nie obchodzi, ze są wychowane. Uśmiechnęłam się i powiedziałam, że nie będę z panią dyskutować. Drzwi balkonowe trzasnęły wyrażając więcej niż tysiąc słów :evil_lol: Najlepsze jest to, że my z tą kobietą nawet windą jeździliśmy i za każdym razem mówiła, że fajnie pieski i była bardzo miła, jak większość sąsiadów. Ciekawe co z tego wyjdzie :razz: Mieszkałam już na sporym osiedlu i czymś, co teoretycznie osiedlem nie było, ale go przypominało i nigdy nikt się do mnie nie czepiał. Jak miałam jakieś ciulowe sytuacje to raz na ruski rok. Tyle, że wtedy miałam jednego małego psa, a nie trzy, w tym jeden 'agresywny'. Ludziom chyba po prostu odbija jak widzą stadko.
-
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
omry replied to omry's topic in Foto Blogi
Iwan też tak miał kiedyś, teraz jakoś przestał się wygłupiać :evil_lol: Najlepiej było jak Maciek jeździł motorem. Taką fazę sobie wkręcił na te motory, że biegł za nimi nawet, jak Maciek był obok niego :grin: Nie śpię już 48h. Nie wiem o co chodzi, jestem śpiochem strasznym, a teraz w ogóle nie chce mi się spać. Powtarzam sobie GoT, jeszcze tylko dwa odcinki mi zostały.. Smuteczek. TWD dopiero w październiku, nie wiem co z Under the Dome, jak są nowe odcinki to pochłonę :lol: Może ktoś poleci coś, co mnie zajmie w długie samotne wieczory? :evil_lol: -
Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D
omry replied to omry's topic in Foto Blogi
[quote name='Robokalipsa']Dobry ;) Fajne trio :loveu: Mój rezydent skończył 8 lat i ma 45 kg wagi. Nie powinnam jeszcze ,bo to zdrowy pies ale już myślę i się martwię jak to będzie.. Wiem jedno - nie będę przedłużać jego (ewentualnego ,tfu ,tfu) cierpienia przez swoj możliwy egoizm. Żyje dobrze,jest kochany i ma równe prawa. Ma prawo odejść. To bardzo przykre ,że psy zyją tak krótko. Niestety nie za wiele możemy na to poradzić. Iwan świetnie wygląda jak na te 14 lat,nawet nie posiwiał zbytnio - widać,że kochany ;) A sytuacja z dziewczynką w sumie nie ciekawa.. Mam nadzieję,że dopniesz swego bez nieprzyjemności.[/QUOTE] Oooo witamy, dawno nie było nikogo nowego :lol: On ma takie skoki, a ja za każdym razem jak jest gorzej się dołuję :evil_lol: Teraz znów jest lepiej. Wręcz odmłodniał, bo sezon cieczkowy i musi być w gotowości przecież :razz: Co do przedłużania cierpienia to mam takie samo zdanie. Monikę widziałam ostatnio dwa razy :lol: Hita kolejnego zapodała, pożyczyła Nukę koleżance, czy tam babci koleżanki na dwa tygodnie, bo jej się spodobała :grin: Maciek wyjechał do Danii. Miesiąc tam, tydzień tu i tak będzie przez jakiś czas.. Dla mnie to ciężkie jest bo kurcze 5 lat jesteśmy razem, od gimnazjum. Od początku gimnazjum do końca liceum chodziliśmy razem do klasy. Razem od rana do wieczora, codziennie. Zamieszkaliśmy razem jak jeszcze chodziliśmy do szkoły.. Ogarnęłam już papę i się nie użalam nad sobą, ma pracę jaką ma i musimy tak sobie jakiś czas pożyć, bo warto jednak. Psiaki tęsknią, Iwan z Tekilą gapią się na każdy samochód, który podjeżdża, tylko Avril wyłapuje czarne mietki. Nowe i stare, ale wszystkie czarne i zawsze mietki. Że czarne to ok, ale jak rozpoznaje markę? Maciek mówi, że może rozpoznawać dźwięk silnika, ale jak na moje to się trochę między sobą jednak różnią. Tym bardziej, że w124 diesel charakterystycznie klekocze. -
Ja Iwana po brzuchu nie głaszczę, ale inne psy głaskałam i jednak już wolę sutki suki :evil_lol: Tylko że swój pies to całkiem coś innego, przynajmniej dla mnie. Nie mam problemu z dotykaniem żadnej części ciała swoich psów :lol:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
A jeśli chodzi o cieczki i jajka to ja akurat mam to gdzieś, bo wszystkie będę ciachać. Mieszkam na sporym osiedlu, psów jest tu milion, cieczek w tym czasie też jest milion i Iwan się męczy. Gdybym mogła to bym mu ulżyła, no ale niestety.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='klaki91']Czemu nie suka? :cool3:[/QUOTE] Bo mam już dwie i starczy :evil_lol: Suki są spoko, ale mój kolejny pies ma być wymarzony, a mój wymarzony pies to samiec molosa :lol: Jeśli chodzi o dalsze życie to suk i tak pewnie będę miała więcej. Nie ma jakiegoś konkretnego powodu, po prostu psy mi bardziej podchodzą :razz:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='klaki91']A ja się zastanawiam czy mój kolejny pies nie byłby jednak samcem. Chociaż zawsze miałam suki i nie wiem jak to jest nagle mieć psa z "czymś" na podbrzuszu :evil_lol:[/QUOTE] Jak się zestarzeje i musisz do wrzucać do samochodu to przeszkadza :evil_lol: A tak serio też jakoś wolę samce, mój następny pies musi być samcem, kolejnej suki nie wezmę choćby nie wiem co :diabloti:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
No i znowu :cool3: Rzucam Kurze piłkę, Tekila za nią gania, Iwan sobie hasa, jak zawsze. Kawałek od nas przechodzi stadko młodych ludzi typu punk chyba z młodym bernem i słyszę coś w stylu 'puść ją, będzie na obiadek' i albo miałam już schizę, albo dziewczyna naprawdę sięgała po karabińczyk. Już miałam wołać Iwana, ale nie musiałam, sam się zjawił. Jak to mówi aniusia (podłapaliśmy z TŻ :evil_lol:) faja im zmiękła! Mówiłam już, że kocham Iwana? A jeszcze bardziej kocham sposób w jaki się gapi na psy :loveu:
-
[quote name='Czekunia']Dzięki temu jeśli jestem u znajomych, którzy nie bardzo zapatrują się na psa w łóżku czy na kanapie to umiem sobie z tym poradzić i tyle.[/QUOTE] No dokładnie. Znam mało takich ludzi, ale znam i nigdy nie miałam problemu z tym, by pies w tym czasie siedział sobie na podłodze. Moje psy na codzień mogą dużo rzeczy, ale jak nie pozwalam to nie pozwalam, koniec tematu :lol: Tak samo moje psy są nauczone, że w pewnym momencie na osiedlu puszczam je ze smyczy (tak samo było w parku w poprzednim mieście) i wręcz tego ode mnie w odpowiednim miejscu oczekują. Czasem ich jednak po prostu puścić nie mogę, nie interesuje mnie to, że one chcą biegać i chodzą na smyczach.
-
[quote name='Pani Profesor']weź to wytłumacz wszelkim domorosłym szkoleniowcom typu wujki/stryjki/inne "barony rodzinne" z cyklu "ja wiem wszystko hrrrr hrrrrr"... :roll: makabra, co święta/spęd rodzinny to samo, tylko Patryk pokaże zęby (bo nie lubi niektórych czynności, typu zbytnia ingerencja w jego ciało ze strony natarczywej, nowopoznanej osoby) albo wspomnę o jakimś problemie i rozpoczyna się litania uświadamiania mnie, że on się czuje alfą w stadzie, rozprawy filozoficzne + "ja widział, ja miał psa i on coś tam", a jak przyjdzie do konkretnych porad, typu - "wujaszku, to co ja mam zrobić w tym momencie?" to trochę rzedną miny, bo fajnie to to brzmi jak się papla, no ale.. weź i tego psa zdominuj! :crazyeye: rzucić na plecy? nie rzucić? :crazyeye:[/QUOTE] U nas w rodzinie na szczęście takich geniuszy nie ma, ale na spacerach to owszem się zdarza 'Paani, ja całe życie psy mam!' :diabloti: Jeśli o rodzinę chodzi to jest raczej płacz nad tym, jakie to wszystkie psy som gupie i nie chcą się same wychować :evil_lol: A Iwanek i Tekilka teraz takie mądrutkie, ale to Iwan się zestarzał a Tekila dorosła, praca nad ich zachowaniem tu nie ma nic do rzeczy. A poza tym to w ogóle Tekila wcale nas nie kocha, bo my ją męczymy, ona powinna tylko spać, być noszona na rączkach i jeść tylko gotowanego kurczaczka. Kocham rodzinę TŻ, to wspaniali ludzie, ale czasem mnie rozkładają na łopatki :evil_lol: Ostatnio potencjalny teść wymyślił sobie, że wsadzi do Iwana byłego kojca leonbergera. Wiem, że tego nie zrobi, ale drażnił się ze mną kilka godzin, bo to lubi :lol:
-
Kurcze dobrze wejść na Dogo i zostać uświadomionym :evil_lol: Wychowanie =/= dominacja. To tak jak z dziećmi. Codziennie dziękuję Iwanowi za to, że jest :loveu: Psy się zatrzymują, albo ludzie zatrzymują swoje psy tylko dlatego, że widzą jego. Dopóki go nie widzą albo jak jestem sama z Avril to wszystkie pieski są radośnie puszczane, żeby się pobawić. Moje pieski się nie bawią zazwyczaj, ale weź to ludziom wytłumacz.
-
[quote name='Beatrx']piszesz, ze Twoje psy niosą w pyskach mięso ze sklepu i słyszysz komentarze, ze masz agresywne psy. to ja się pytam skąd taki komentarz, jeśli psy idą grzecznie?[/QUOTE] Iwan kiedyś nosił sobie po mieście kości wędzone i faktycznie ludzie bardziej się go wtedy bali. Nie wiem jak to rozumieć, ale tłumaczyłam to sobie tak, że ludzie po prostu boją się, że będzie tego żarcia bronił :lol:
-
Sąsiadka z klatki obok mnie zaczepiła dzisiaj, że jej york zginął. Jej mąż wziął psa i się w samochodzie zorientował, że go nie ma. A to nie ich, tylko wnuków. Pies jest z tatuażem, ciekawe kto go teraz ma..
-
Taaa, bo socjalizacja to podchodzenie do każdego napotkanego psa bez pytania, dzięki temu pies bez wątpienia w dorosłości nie będzie nakręcony, szalony czy agresywny :diabloti: Już chyba wolę zadrzeć nos. Ostatnio pobiliśmy rekord, pod sklepem zaczepiło nas z 10 osób, same starsze osoby, jedna Pani nawet robiła zdjęcia co chwilę powtarzając, że to się do internetu nadaje :cool3: To, tzn. tak skrajnie różne psy, które są ZGODNE :evil_lol: Ogólnie ostatnio same miłe rzeczy, pomijając tego samego laba co kiedyś do nas podleciał, a jego pańcio bał się Iwana. Pies biega luzem po osiedlu i podbiega do wszystkich psów. Facet zbiera opierdziel od ludzi, ale nie rusza go to. Zapina psa na chwilę i zaraz znowu odpina.. Ja ich unikam, póki co skutecznie :lol:
-
Ja poprawiałam matmę w sierpniu :razz: Nie miałam nawet podstaw, ale dwa miesiące 3 razy w tygodniu z dobrą korepetytorką (laska była zajebista :lol:) plus siedzenie w domu i trzaskanie zadań maturalnych i zdałam bez problemu. Praktycznie nigdy się nie uczyłam, ale matura to bzdura i same podstawy, dasz radę normalnie ;) Jak ja bym sobie poszła na rower z Kurą :placz: Tu jest tyle świetnych tras, a ja nie mam roweru..
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
omry replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='dog193']Widziałaś "pływającego" Jarka? :evil_lol: [/QUOTE] No, na zdjęciach :evil_lol: -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
omry replied to Amber's topic in Foto Blogi
Eeee tam trochę niezgrabnie tylko :evil_lol: Jamnik mutant wymiata :diabloti: -
No to faktycznie trochę zamieszanie, ale grunt, że dajecie sobie radę. Wybrałaś co najlepsze dla wszystkich ;) Fajnie mieć dobrych ludzi wśród najbliższych :lol: