-
Posts
2372 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by Madie
-
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
Madie replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Wychodzi, że pomiędzy 6-7 -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
Madie replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Jąką kwotę i komu trzeba za dzisiejsze zabiegi wpłacić? -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
Madie replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Dostałam przelew na 50zł od Renatki_S - dziękuję w imieniu psiny. Wieczorem uzupełnię resztę wpłat. O której dziś Bąbiś do weta zmierza? -
Jak pisałam, postaram sobie jutro wcześniejsze piątkowe załatwić, ale średnio to widzę.
-
Też mieszkam w Warszawie, więc mamy taką samą drogę z Agat - tylko ja nie mam samochodu. Jutro ponegocjuję wcześniejsze wyjście w piątek z pracy no i obdzwonię hotele znów.
-
Może warto by było przemyśleć kwestię sterylizacji?
-
Mogę w piątek się zerwać około 15 30 z pracy i jechać. Agat, dasz wtedy też radę?
-
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
Madie replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Hej, przepraszam za tak wolne odpowiedzi, bywam na dogo kilka razy w ciągu dnia, ale pisac mam czas tylko raz. Jeśli nie ma nikt nic przeciw to skarbnikiem zostanę ja - proszę tylko o konkretne opisy wpłat np. dla Uszatka/Bąbelka + miesiąc + nick z dogo. Albo np Uszatek+bazarek+nick z dogo. Mam taką pracę, że monitorują mi konto, i wszystkie "podejrzane" wpłaty mogą generować tłumaczenie się przeze mnie ;) Jeszcze dziś zbiorę wszystkie deklaracje z wątku i wstawię je do swojego posta na 1 stronie. Zainteresowany podam także dane do przelewu. Aktualizację będę robiła raz dziennie. Jeśli chodzi zaś o moje zobowiązania. Każdego 1 dnia miesiąca będę przelewała Mimbr 350zł, które ona będzie przelewała na konto hotelu (jest wpisana jako osoba do kontaktu). Okres rozliczeniowy za każdy następny miesiąc dla psiaka to 20 dzień każdego miesiąca. Mam nadzieję, że niczego nie pomyliłam - mimbr w razie czego popraw mnie prosze. Ja się zaś zabieram za robotę. Na pierwszej stronie umieściłam post rozliczeniowy. Wszystkim zainteresowanym wysyłam PW. -
Agat, jeśli to kwestia podjechania w te i nazad to ja też mogę pokombinować transport. Muszę mieć jednak pewność, że pies tam będzie do odebrania - np. że ktoś ze sklepu za stówkę i flaszkę go dla nas przytrzyma. Proponuję resztę dyskusji na PW przenieść żeby pies nagle nie znikł...
-
Ja podtrzymuje moja deklaracje i pomoc w opłaceniu miejsca. Ponieważ mam jeszcze jednego psiaka w całości na siebie to liczę tutaj na pomoc, ale na pierwszy miesiąc na pewno dam. Potem dobieramy. Jeśli to ten pies
-
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
Madie replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Rozwinę krótko to, o czym pisała mimbr. Wchodząc na ten wątek miałam bardzo ograniczony czas w pracy. Rzuciłam okiem nie czytając wszystkiego porządnie i zadzwoniłam do Murki. Ona od początku powiedziała, że będzie trudno, bo nie ma miejsca. Po prostu. Wzruszyła sie jednak losem psa i postanowiła pomóc. Bąbel miałby mieszkać w klatce kennelowej do momentu zwolnienia się miejsca w hoteliku przez adopcję innego psa. Na tamten moment wedle mojego stanu wiedzy była to najlepsza opcja. Wczoraj rozmawiałam dość długo z mimbr, napomknęła coś o hotelu u Rexa i ze zdziwieniem stwierdziłam, że nie widziałam tego wpisu...Od słowa do słowa stwierdziłysmy, że skoro psiak może trafić do hoteliku wcześniej, że będzie to sprawdzone miejsce i że Murka nie będzie musiała kombinować, a cena jest ideantyczna? Nie było nad czym sie zastanawiać. Dziś pies został tam zawieziony, mimbr ma dobre zdanie o tym co zobaczyła. Teraz czekamy co wet powie. -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
Madie replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
W poniedziałek mąż Murki przejmuje psiaka od Mimbr. On wygląda jak taki mały przestraszony Bąbelek. To może Bąbel? Ale wszelkie inne propozycje pewnie też będę dobre. Uważam, że prawo do imienia powinna mieć Mimbr, która wszystko rozkręciła i zadbała o psinkę. Oby do poniedziałku! Mnie wygląda to też na problemy ze stawami. Trochę też jak niedźwiedzia łapa? Pewnie sumplementy będą potrzebne, ale to już wet Murki pewnie oceni. -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
Madie replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Hej, jestem tutaj i wszystko potwierdzam, ale PW nie mam żadnego... spróbuję oczyścić skrzynkę. Ciesze się że wszystko z Murką uzgodnione! -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
Madie replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Nie rozumiem. Szczerze. Jest pies na ulicy. Robię z siebie debila i dzwonie błagając Murkę żeby psa przyjęła mimo tego, że wpycham się poza kolejkę, niszczę jej plany itd. Złota kobieta się zgadza prosi tylko o dowóz psa w określonej porze. Koszta wstępnie są pokryte, bo ja się zobowiązałam na swoje nazwisko w razie czego do robić. Wystarczy zmienić tytuł, szukamy transportu, poprosić albo cokolwiek i działać. Tym czasem nie dzieje się nic. Nie chcę byc niemiła, albo nie chcę żeby wyszło, że jestem chamska. Ludzie mają swoje życie, sprawy, kłopoty braki czasu. Ale skoro już jest jakiś apel, to skoro znalazła się moim zdaniem najważniejsza rzecz (hotel i opłata) to chyba warto powalczyć o dowóz...? Proszę o info jak to rozwiążemy dziś. Na weekedn nie będzie mnie w domu, nie będę śledziła dogo i na pewno nie mogę zostawić Murki w stanie zawieszenia... -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
Madie replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Hmmm, nie wiem. Może zadzwoń do Murki (telefon na stronie) i dogadajcie się w sprawie dowozu. Bo może sama dowieziesz w godzinach popołudniowych już do samego hotelu w ten poniedziałek. Co do ceny to pewnie standardowa za małego psa - wydaje mi się - jest to do potwierdzenia, że to kwota od 300 - 400zł. Jak mówię na razie zobowiązuję się pokrywać całość jeśli nie znajdą się darczyńcy, ale docelowo chciałabym żeby ktoś mnie wspomógł... -
SOS dla brutalnie okaleczonej i porzuconej psinki
Madie replied to mimbr's topic in Już w nowym domu
Post rozliczeniowy Deklaracje stałe: Madie - 350zł hotelik (marzec/kwiecień) Anula - 20zł przez 6 miesięcy(marzec, kwiecień, maj, czewrwiec, lipiec) agat21 - 20zł (kwiecień, maj, czerwiec, lipiec) mimbr - 50zł Deklaracje jednorazowe i bazarki: Maryna - bazarek Wpłacone: Renatka_S - 50zł kiyoshi - 50zł Anula - 30zł - deklaracja marcowa + Bazarek Nadziejki Pati732 - 100zł Elf i Mango 20zł - Bazarek Nadziejki Halszka 10zł -Bazarek Nadziejki agat21 -100zł Xibalba 5zł -Bazarek Nadziejki Koja 30zł -Bazarek Nadziejki Mimbr 50zł(marzec) Bakusiowa 50zł - Bazarek Nadziejki happy_animals - 5zł Bazarek Nadziejki Olan 84 - 5zł -Bazarek Nadziejki Zachary - 50zł - Bazarek imienny Elik 10zł -Bazarek Nadziejki Anula 20zł - kwiecień Maryna 30zł Wpływy z bazarku Maryny - 226zł Wpływy z bazarku od Gusiaczka - 240,90zł Wpływy z bazarku od Nadziejki - 24zł WYDATKI: -371zł - leczenie (faktury strona 11) Na koncie Bąbelka (11 maja) jest 994,90zł + 29/07/2016 Zaksięgowane wpłaty od 11 maja: 02/05 Bąbel-V-Anula 20zł 09/05 - agat21 dla Bąbelka 20zł 02/06 - Bąbel-VI-Anula 20zł 06/06 - agat21 dla Bąbelka 20 zł 04/07 agat21 dla Bąbelka 20 zł 04/07 Bąbel-VII-Anula 20zł ----------------------------------------- 1114 zł i 50 groszy na dzien 28/07/2016 na koncie Bąbla było 1114 zł i 50 groszy Całość przesłana na konto Anuli 28/07/2016 -
Wejdę na wątek w wolnej chwili - teraz jej nie mam. Ale dziś na pewno dam radę.
-
Ech. Niedobrze. Mam żal do siebie o tego psa. trzeba było brać wolne od razu i kombinować auto. A tak to juz pewnie sie nie dowiemy co sie stało;/
-
Szkoda, że nie wiedziałam. Moglibyśmy nająć tych Panów za opłatą i mieć psa dawno w hotelu :////
-
trzcinka, a mogę wiedzieć kiedy to dokładnie było? Bo ode mnie pojechali znajomi ( co prawda nie Ci którzy mieli być, ale wracający z Litwy po kupnie konia) i psa podobno widzieli. Niestety nie chciał podejść nawet do kiełbasy. Ponieważ było jeszcze inne zwierze w drodze to musieli ruszać. Wysłałam wstępnie zapytanie do jamora, ale widzę, że już nie trzeba...?:(( Ciekawe, że pies który było ze 20 metrów od ludzi z żarciem nie chciał podejść, a jakiś dwóch gości złapało go bez kłopotu...
-
Szykuję i nie szykuję. Czekam na odpowiedź od znajomej w sprawie transportu w niedzielę, Nadal jestem na antybiotykach, ale przynajmniej już mówię jako tako i mogę oddychać.
-
Rozumiem że w świetle powyższego zgłosiłaś do jakiejś organizacji/na policję złe traktowanie zwierząt?
-
Pies i 2 dzieci czy pozwolić im radzić sobie z psem na własny sposób
Madie replied to papaja87's topic in Wszystko o psach
Mam dwa psy, oba od szczeniaka. Oba duże. I o ile jednego byłabym w stanie zostawić nawet z najmniejszymi dziećmi samego w pomieszczeniu (nie ma mowy o karceniu przez dzieci, albo zabieranie żarcia) to o tyle drugą, choćby ze względu na masę (machaniem ogona zrzuca szklanki z wodą ze stołu) oraz charakter już nie. A dodam, że moja psina druga nigdy na nas nawet jako szczeniak nawet nie zawarczała, o pokazywaniu zębów nie wspomnę. I to nie jest kwestia zaufania czy jego braku nawet. Bo ja bym się obawiała, że takiemu dwulatkowi przyjdzie do głowy np. włożyć palec psu do oka, albo coś z tych rzeczy które dzieci nie robią celowo, żeby skrzywdzić, ale jednak robią. I co wtedy? Mój pierdołowaty pies odejdzie. jestem tego pewna. Odwróci się i odejdzie za każdym razem nie czyniąc krzywdy, ale czy nie jest też wart żeby mu spokój zapewnić? C do drugiej suki, jestem pewna, że także by odeszła, ale znam ją także i wiem, że ma różne formy okazywania uczucia. Od walenia głową o wszystko z radości do machania wielką łapą - wielka łapa 55 kilowego psa + rączka,główka dziecka = kłopoty. Mam jednak wrażenie, że Autorka postu pilnuje spraw dzieciowo - psich i jak sama pisała o toalecie, zostawia zwierzaki bez kontroli tylko jak musi. Ale wiem także z tego co pisze, że jej podrostek to duży i silny pies, a niestety jak podrośnie więcej włączy mu się wtedy okres buntu pewnie. I o ile jestem jak najbardziej ZA żeby każdy domownik był w stanie wyciągnąć psu z pyska wszystko (sytuacje są różne), to taka nauka musi być pod opieką osoby doświadczonej i dorosłej, i nie non-stop kiedy pies ma ochotę zjeść w spokoju. -
Nadal szukam korepetytora/korepetytorki z języka francuskiego:) Poza tym chciałabym wymienić dwa zamki w sukienkach i podszyć dwie spódnice. Wszystko w Warszawie/Piasecznie.