Jump to content
Dogomania

a_niusia

Members
  • Posts

    5689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by a_niusia

  1. aaa no tak, jesli znasz tylko wlascicieli molosow to faktycznie...sami wybitni:)) dobra, spadaj juz kasiu na drzewo:)))
  2. [quote name='asiak_kasia']gdyż ja nie posiadam swojego życia i cały czas śledze Cię na forum, to co sie dziwisz? no i tak bardzo Ci zazdroszcze Twojej kuchni gdyż nie posiadam własnej :evil_lol: a co do biegania, spoko, mam w planie rowerek i terenik z pieskami i konisiami, gdyż tak własnie spedzam czas z moimi wiejskimi burkami ;) a tak serio juz, pozdrawiam i miłego dnia.[/QUOTE] no kuchni to nie posiadasz, ale za to wszystkim w galerii motyla opowiedzialas ckliwa historyjke o swoich oswiadczynach:))) kazdy sie tu czyms dzieli:))wiec jak juz to ja wole swoja kuchnie:)))) rowniez zycze milego dnia:)))
  3. [quote name='Okamia']Tak i ta ogromna wiedza na temat szkolenia 'za smakołyk'... To, że niektórzy skarmiają swoje psy tylko za smakołyk nie znaczy, że wszyscy robią to źle... Jakoś na co dzień do życia nie są potrzebne smaczki a pieski szkoliłam 'na smaczki'...[/QUOTE] znam mnostwo psow, ktorych wlasciciele bez worka z serkiem czy kielbaska sa wobec swoich zwierzat calkowicie bezradni.
  4. serio, Kaska, chyba troche za bardzo sie podniecasz moimi wypowiedziami na tym forum. odpusc sobie. moj komentarz nie byl ani zlosliwy ani nie dotyczyl twoich psow. napisalas, ze marzysz o takim psie, to w pyte. ja natomiast o takim nie marze. aaa no i wiesz co...tak sobie mysle....moj komentarz byl co najmniej zbedny, a twoj o mojej kuchni za to jest WYJATKOWO NA MIEJSCU:)))) idz sobie pobiegaj, to spuscisz pare i dobrze ci to zrobi:)))))
  5. dla psow co sie duzo kapia, brudza itd ekoskora to jest kiepski pomysl. ja mam sporo obrozy na ekoskorze, ale ich nie uzywam czesto, bo poniewaz mieszkamy nad rzeka, na spacerach dostep do wody jest nielimitowany i kazdy sobie idzie, kiedy chce nawet jesli nie idziemy specjalnie nad wode. dlatego najlepsze dla brudnych kundli sa po prostu tasmowki. i to takie, co nie rdzewieja.
  6. taaa"wszystko za smakolyk"....ciekawe co jak ci sie nagle skoncza... w zyciu bym nie chciala miec psa, ktory w glowie ma pilke lub zarcie zamiast mozgu.
  7. dokladnie. i szybciej schna!!!
  8. nistety batmany maja jedna wade...wycieraja sie i robia sie przeswity.
  9. [quote name='dance_macabre']A nie chcesz odsprzedać:cool3: BBeta piękne są:loveu: właśnie znalazłam coś co mój pies koniecznie musi mieć:p[/QUOTE] moge opylic dwie, w zestawie, ale mam brzydkie kolory, co nie:)) bo tylko rakie byly na wyprzy.
  10. [quote name='aussie&husky']Jeśli chcesz jakoś skomentować moje słowa,to proszę Cię bardzo,bądź tak miła i napisz coś konkretnego,zamiast zbywać mnie śmiechem i pozbawioną treści emotikonką.[/QUOTE] nie mam chceci byc dla ciebie mila:)) ciekawe czemu:))) po prostu pokazalas, ze na forum ujadasz jak ratler, a w realu nie umiesz poradzic sobie z typkiem, ktory nie chce sie odwalic od twojego psa.
  11. [quote name='aussie&husky'] [B]a_niusia[/B]-to,że się z Tobą w wielu kwestiach nie zgadzam i mamy często skrajnie odmienne poglądy i każda z nas chce jakimiś argumentami przekonać się nawzajem do swoich racji (na tym chyba polega przecież dyskusja),jeszcze nie oznacza,że ,,kozaczę",cokolwiek to słowo miałoby oznaczać.Poza tym,w realu jestem taka sama jak na forum-próbuję różnymi argumentami przekonać drugą stronę.Wtedy ta technika nie zadziałała,pisałam przecież,że facio totalnie ignorował moje słowa,jakby nagle ogłuchł.[/QUOTE] hahahahahahaha dobre:)))))
  12. zawsze moglas zaczac uciekac i krzyczec "pedofil mnie goni!!" jest sporo rozwiazan w takiej sytuacji hahahaha
  13. trzeba bylo zaczac kozaczyc tak, jak to robisz na forum:))
  14. [quote name='evel']Zdmuchnąć faceta falą dźwiękową z dużą ilością dźwięcznych wyrazów zawierających literę R? :evil_lol:[/QUOTE] a ja uwazam, ze wcale nie trzeba tak robic. ja nigdy tak nie robie. wykorzystuje bardzo, bardzo chlodny i do bolu grzeczny ton. to dziala lepiej i nie wymaga wykrzykiwania bluzgow w miejscach publicznych, co nie jest w moim stylu. a tak na serio...jeden z moich psow jest dosc niedotykalski. jednoczesnie pies ten jest mega slodki w wyrazie i mimo ze mam teraz 4mies szczenie to gdy ide z trzema psami i tak wszyscy pchaja sie do ronji. i jakos nigdy nie mialam problemow, aby skutecznie poinformowac ludzi o tym, ze rece powinni trzymac przy sobie. moj pies o tym doskonale wie i kiedy ida jacys potencjalni chetni do glaskania i sie przy nas zatrzymuja, ona siada tuz przy mojej nodze, bo wie, ze zareaguje i ja zostawia w spokoju. moje psy mi ufaja i ja nie moge ich zawiezc.
  15. [quote name='aussie&husky']No masz ci los:shake:.Biedny ten mój pies naprawdę........ Przecież napisałam-za pierwszym razem był spokojny i zadowolony,nawet chętnie pozwolił się pogłaskać.Dopiero potem,gdy gościu go głaskał nonstop zaczął się denerwować.Próbowałam temu zaradzić na wszelkie możliwe sposoby-mówiłam do gościa,najpierw grzecznie i spokojnie,potem ostrzej.Nie pomogło.Próbowałam odejść-łaził za mną i głaskał mojego psa.Ba! Nawet posunęłam się do tego,że zdjęłam głaszczącą rękę z mojego psa,a facet i tak miał do za przeproszeniem w dupie i kontynuował głaskanie.To co miałam według Was zrobić jeszcze?![/QUOTE] kurde musisz byc na maxa malo asertywna osoba:)) a na forum kozaczysz:)))))
  16. [quote name='aussie&husky']Ja kiedyś,ale dosyć dawno temu to było (jakieś 2-3 lata temu) wyjechałam z psami pod namiot nad jezioro.No i tam był taki jeden gościu,też z pieskiem,który moim psom wprost nie dawał spokoju i głuchy był na wszelkie sygnały zarówno z mojej jak i z ich strony.Któregoś dnia po prostu podszedł (nie pamiętam czy się zapytał czy nie,nieważne,w końcu to,że pozwoliłam pogłaskać RAZ nie oznacza,że można to robić ciągle) i zaczął głaskać jednego z moich psów no ok,przez chwilę jest wszystko w porządku,pies spokojny,może nawet zadowolony,nie robię problemu.Ale ten facet odchodzi tylko na chwilę,wraca i znów zaczyna.Tego już zaczynało być za wiele,pies zaczął odwracać głowę i odsuwać się.Ten człowiek to zignorował,pies zaczynał się poważnie denerwować,więc mówię do gościa-,,proszę pana,jemu to się już nie podoba,proszę przestać."A gościu nic.Olał mnie kompletnie.Pies zaczyna cichutko warczeć,ja mówię ,,on jest naprawdę zły,proszę przestać go głaskać."A ten człowiek nic sobie nie robi z moich próśb ani z warczenia mojego psa,dalej głaszcze.Pies już serio zdenerwowany,warczy coraz głośniej i groźniej,mar.zczy pysk,pokazuje zęby.Mówię-,,pies jest bardzo zdenerwowany,ma dosyć,nie podoba mu się,warczy.Może ugryźć.Mógłby pan przestać wreszcie go głaskać?" Facio sobie głaszcze dalej.Mimo,że pies z natury raczej z tych łagodnych,dawno stracił już cierpliwość (wcale mu się nie dziwię) i sytuacja stawała się groźna.Mówię więc jeszcze raz do gościa-,,Czy pan nie widzi,że mój pies nie życzy sobie więcej głaskania?! Proszę natychmiast przestać go dotykać! Ten głaszcze dalej.Ja już nie wiem co mam zrobić.Odejść się nie da,bo polezie za nami.Jak zdejmę łapę z psa,położy z powrotem.Słowa nie pomagają,warczenie psa również nie trafia.Pies zawarczał naprawdę groźnie,ostrzegawczo kłapiąc zębami.Mówię,,NIECH PAN W TEJ CHWILI PRZESTANIE GO GŁASKAĆ!" Gościu dalej głaszcze,ignorując jakby był głuchy,a przecież wiem,że tak nie jest.Pies go w końcu dziabnął.Ciężko to nazwać ugryzieniem,tylko go drasnął ząbkami,nie pozostał żaden,nawet najmniejszy,ślad.Ja tylko burknęłam pod nosem ,,a nie mówiłam",gościu w końcu sobie poszedł.Krzyknęłam za nim ,,przepraszam pana bardzo!" i tyle.Na szczęście więcej do nas się nawet nie zbliżał :evil_lol:.[/QUOTE] mam nadzieje, ze zmyslasz.
  17. my mamy dwa:)) nie lubimy i nie uzywamy:)) ale my mamy 2,5 cm. radze ci kupic te wezsze-mysle, ze one sa spoko.
  18. [quote name='aussie&husky']Owszem,niezdrowe wywyższanie się.Jeśli tego nie widzisz-minus dla Ciebie.[/QUOTE] nie, nie widze tego:)))) przyjmuje minus hahahahahaha
  19. dla mnie tez nie jest to jednoznaczne i dlatego zawsze pytam, czy moge wejsc z psem.
  20. niezdrowe wywyzszanie sie?:)) ja buleczki kupuje w piekarni na rogu, gdzie kasia z kaukazem nawet by sie razem nie zmiescili. nie wiem, gdzie widzisz w moim poscie "niezdrowe wywyzszanie sie". tzn tak, owszem: nie kupuje jedzenia w miejscach, w ktorych jest obrzydliwie:))) ja uwazam, ze nie ma nic zlego w wejsciu z psem do sklepu, aby cos szybko kupic. np. czasem po spacerze, kiedy mam ze soba tylko jednego psa, ide kupic browary i pani zawsze pozwala mi wejsc z psem. z moim najmniejszym psem blam tez kilka razy w warzywniaku. tez zapytalam, czy mozemy i zero problemow. moje psy bywaja tez z nami w restauracjach-nie tylko w ogrodkach, knajpach itd. jesli sa mile widziane, a zwykle sa. wystarczy kulturalnie zapytac. my nie mmamy problemu z tym, zeby pytac. ale tak, owszem... jesli kasia chce wbic z kaukazem do piekarni bez pytania, to uslyszy "prosze natychmiast wyjsc" i wszyscy beda mysleli, ze jest niewychowanym chamem.
  21. [quote name='asiak_kasia']jedyną osoba, która się tym jara, jestes Ty sama. Ja wyraziłam swoje zdanie. I nadal nie pojmuje PO CO się pchać z psem do sklepu. nieważne jakiego. Są ku temu powody, zeby jednak ten piesek nie właził, nieważne czy jest mikro czy makro. I tyle. Ty jak zwykle próbujesz byc fajna. Może dzieciarni z gimnazjum imponuje Twoja postawa, dla mnie jest co najmniej żenująca. [B]aussie&husky[/B] z pewnymi osobami nie ma co dyskutować. Dowiesz się jedynie, że nic nie wiesz, jesteś "kret*nem" tudzież "de*ilem", a do tego nic nie wiesz, bo Twój pies nie biega przy rowerze. Szkoda czasu;)[/QUOTE] ja sie nie pcham. normalnie wchodze:)) nie mam potrzeby sie pchac.
  22. taa urban legends:)) nie wiem jak u ciebie, ale u mnie w domu nie je sie smierdzacego pieczywa. a jesli chodzi o to, co dzieje sie w piekarniach...dlugie lata slyszalam, zeby nie kupoac gotowej tartej bulki, bo plesn, bo ze starego chleba itd. az w kncu kilka lat temu moj kumpel mial praktyki w jednej zajebiscie duzej i znanej piekarni i nagle...okazalo sie, ze oni na tarta bulke spejalnie pieczywo pieka:)))
  23. kazdy chyba mozg ma i wie, gdzie z psem absolutnie wchodzic nie nalezy. ja przynajmniej takowy posiadam i dlatego dyskusja o tym, czy pies moze wbijac do piekarni czy do miesnego z kaukazem to troche jakis sorry...debilizm. tak samo jak niezdrowa podjarka tym, ze ktos wszedl z psem na chwile do samoobslugowego cos tam sobie kupic. serio, nie ma sie czym jarac.
  24. nie wiem, gdzie ty kupujesz serek i buleczki, ale ja buleczki w piekarni, gdzie podaje je pani, a serek to zalezy jaki, ale tez nigdy nie lezy on tak, zeby sobie wszyscy mogli podotykac i poslinic, gdyz nie zjadlabym serka ani bulaczek, ktore moglabys zmacac nawet ty sama niezaleznie od tego, czy do tego sklepu weszlabys z kaukazem czy bez niego.
  25. hahahaha u nas jak zwykle cala rodzina anarchistow:)) dwa lata temu w wakacje chlopak mojej siory wszedl z moja suka do sklepu samoobslugowego u nich na osiedlu, bo po prostu zapytal sie o to babek i one powiedzialy, ze jak na chwile to spoko:)) a ja w zeszlym tygodniu bylam z psem na poczcie. mialam tylko paczke do odebrania i babki sie nie zgodzily na psa, wiec juz mialam isc do chaty i przyjsc w inny dzien, ale moj pies tam zajrzal, a jest maly i slodki chociaz wazy 14 kg, wiec niezbyt nadaje sie juz na rece, wiec wszyscy powiedzieli, ze taki pies to moze i nawet dwie babki wyszly zza okienek, zeby ja poglaskac. a dzis chyba sie przejade z nia pierwszy raz tramwajem, bo musze isc do zkwp zaplacic za jej wystawe, gdyz jest nielegalnym imigrantem i nie moge na konto i oczywiscie zrobimy to BEZ KAGANCA. oooo i BEZ SZCZEPIENIA NA WSCIEKLIZNE, bo jeszcze nie ma. mloda nie wyglada za bardzo jak pies przewodnik, gdyz jest na te sprawy za mala:)))))
×
×
  • Create New...