-
Posts
5689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by a_niusia
-
[quote name='Whisky1']Tak zamierzam klatke trakttować, jako schron, broń bosze za kare! ...ile razy dziennie szczeniak robi kupola?[/QUOTE] tyle, ile potrzebuje. SERIO.
-
no ja jezdzilam mpk do liceum 4 lata, potem na uni i do pracy. serio bardzo duzo jezdzilam po wroclawiu i bylo duzo psow w mpk prawie zawsze bez kaganca. a w zeszlym roku moja srednia suka stlukla lape na wakacjach (zawsze kurde ona) i z nia jezdzilam 5 dni pod rzad tramwajem na ultradzwieki, bo moj chlopak wyjechal. mieszkam tuz przy petli, ale raz ledwo zdazylysmy na tramwaj i wbilysmy do pierwszego wagonu pierwszymi drzwiami i nie chcialam, zeby motorniczy sie czepial, wiec posadzilam ja, wyciagam kagan, a motorniczy otworzyl drzwiczki i mowi "po co sa tym zelastwem meczyc, przyjdzie kanar to wtedy zalozysz":)))
-
zaraz sie okaze, ze wiecej osob nie zaklada tego kaganca niz zaklada. ja baaardzo rzadko widze w mpk sa w kagancu...dzis widzialam 3 psy i zaden nie mial.
-
zeby tylko marudzic hahahahaha ake tak na serio: poprawne uzycie klatki przy nauce czystosci wlasnie na tym polega: w lozko sie nie sika, wiec sie wola "siku". klatka to nie ma byc wiezienie, z ktorego szczeniak nie moze wyjsc sie odlac, kiedy potrzebuje. klatka to ma byc nora. a nawet male liski wychodza z nory, zeby sie odlac mimo ze lis to niezbyt czyste zwierze.
-
[quote name='Whisky1']ok, nastawiam się w takim razie na wychodzenie ze szczeniakiem w nocy, ale.... jak czytałam o klatkowaniu to wydało mi się że piesek nawet jak sie zleje do klatki to szybciej nauczy się trzymać ,,dłużeej" aby swojego posłania nie zalać... jak z tym jest? generalnie noc powinna być od spania....................[/QUOTE] zwykle 8 tygodniowy szczeniak nie jest w stanie wytrzymac nocy bez sikania i bedzie po prostu plakal i wolal siusiu, zeby nie zlac sie we wlasne lozko. jesli to zgignorujesz to nie nauczysz szczeniaka dluzej trzymac, ale nauczysz go, ze nie opyla sie wolac i codziennie rano bedziesz zmieniac mu kocyk albo prac materacyk a przy tym no sorry...zabierasz pupsa od mamy, zamykasz w klatce i jeszcze zmuszasz go do sikania tam, gdzie spi...
-
[quote name='Talagia']Ja nie wychodziłam ze szczeniakiem do tygodnia po drugim szczepieniu :) Nie miałam niestety dostępu do ogrodzonej działki i przez ten czas mogła siurać tylko na maty.[/QUOTE] ja z najstarsza suka na poczatku tylko do ogrodu, ale w przypadku dwoch mlodszych to po pierwsze byly one od razu szczepione doroslym [I]DHPPi [/I]w osmym tygodniu, wiec od razu dostaly "drugie szczepienie" z pominieciem pierwszej dawki puppy, a po drugie mialam juz inne psy, wiec kwarantanna bylaby sciema.
-
ja natomiast jak moje szczeniaki w nocy wolaly "siku" (a w nocy szczeniak siacy w klatce zawola na 100% i kazdy to uslyszy) wolalam wyjsc z gnojkiem na trawke niz puszczec go na mate. aaa i teraz nie mam rozlozonej maty, bo mam taki tryb pracy, ze moge sobie pozwolic na porzadna nauke czystosci i bardzo czeste wychodzenie ze szczeniakiem i moj pups, ktory ma 3 miesiace ani razu nie zrobil kupy w domu a w tym tygodniu tylko raz jej sie zdarzylo w domu zlac.
-
jesli bedzie mu sie chcialo lac to tak, nalezy z nim wyjsc, bo nikt nie lubi sikac we wlasne lozko:)
-
szczeniak przez pewien nie przesypia calych nocy bez sikania i sam sie budzi i drze palke czy skads wracasz czy nie, bo chce mu sie sikac. ja tez na noc nie zamykam psow, bo spia ze mna w lozku. tylko szczeniaka zamykam, zeby nie lazila i nie lala po katach, ale tez dlatego, ze mam duze i wysokie lozko i to nie jest wskazane, zeby z niego skakala.
-
zalezy od psa i roznych innych czynnikow np tego, ile siedzial w domu itd.
-
jak sie ma duzo to sie czesto zmienia i tyle:))
-
[quote name='Whisky1']ok, a jak zima będzie trwała 3 miesiące załóżmy, to jak to ma się odbyc? rozumiem że siku kupa na poczatku na luźnej smyczy a dopiero potem ewentualne nauki przy wypróżnionym juz szczylu[/QUOTE] wszystkich informacji udzieli ci hodowca jesli dobrze wybierzesz i bedzie tez dla ciebie wsparciem przy wychowywaniu szczeniaka. poczytaj na forum o wychowywaniu szczeniat, kup sobie ksiazki mzewinskiej-odrob lekcje.
-
kiedy bierzesz 8tyg szczeniaka od hodowcy i do tego planujesz zrobic to zima to pierwszego dnia jesli w ogole z nim wychodzisz to do ogrodu na siku i na kupe. a jesli nie masz ogrodu to raczej warto unikac obsranych trawnikow jesli szczeniak bedzie po szczepieniu typu "puppy", a na pewno po takim bedzie. siku, kupa i do domu. tyle pierwszego dnia. seter szkocki to pies duzy, o grubych kosciach. nie mozna wziac osmiotygodniowego szczeniaka na pola, aby sobie "poszalal".
-
ale tam trzeba plywac:))) musi jeszcze sie zaawansowac!!!
-
nie martw sie...chomiki europejskie czesto gina przy zniwach, bo zamiast uciekac to sie bronia rzucajac sie na opony:))))) moj pups za to biegl sobie laczka w parku i na srodu spal zul, wiec...wskoczyla mu na glowe, a potem po namysle zrobila to jeszcze raz:))))))) i teraz ciagle tam chodzi z nadzieja, ze odnajdzie swojego przyjaciela hahaha
-
powodzenia, oby was nie przeroslo...
-
napisalas "na poczatek":))) a na poczatek to uczysz szczeniaka "do mnie", "fee" i zasad panujacych w domu. a wszystko to, co nazywasz "glupotkami" jest super istotne, zeby stworzyc z psem wiez i pokazac mu, ze wspolne robienie czegos, wspolpraca sa super. "czekaj" przed wyjsciem na spacer tez mnie rozbawilo:)) szczeniaka nosi sie po schodach jesli miszka sie w bloku i jak tylko sie obudzi to nie ma "czekaj" tylko sie go bierze na rece i leci na sikanie:))
-
juz widze jak szczeniak wykona "hop" do bagaznika:loveu: czy ty mialas kiedys kotakt z 8tyg szczeniakiem?:)))))
-
[quote name='motyleqq']Fauka, tyle że pies żadnej osoby biorącej udział w dyskusji nie podbiega do psów czy do ludzi, chyba że coś mnie ominęło ;)[/QUOTE] wlasnie o to chodzi. moje psy sa grzeczne i dobrze wychowane. dlatego nie potrzebuja kagancow. a nie ze nie nosza ich, bo nie sprzatam po nich, mam gdzies, ze jazgocza, napastuja ludzi, krana chrupki dzieciom i w ogole jestem do dupy psiarzem.
-
ale hurta stajl jest ladniejsza:)
-
my wzielismy dwuletniego samca, ktory po dwoch latach siedzenia przy budzie chcial zezes wszystkie psy swiata i sam podejmowal decyzje, kto z gatunku homo sapiesns zagraza jego nowej rodzinie. to byl nasz pierwszy pies w domu dwojka dzieci: 9 i 6 lat. po mniej wiecej roku zmienil sie w najlepszego psa na swiecie. ciezko mi wyobrazic sobie lepszego psa dla AKTYWNEJ rodziny niz seter. a tresura to po prostu uczenie zwierząt rozumienia i wykonywania poleceń wg slownika pwn. mozesz nie lubic tego slowa, ja tez za nim nie przepadam, ale moje dziewczyny KOCHAJA BYC TRESOWANE.
-
[quote name='Whisky1']Czytając już jakiś czas forum musze przyznać ze chciałabym mieć tak ułożonego pieska jak psy a_niusi. Pewnie inne osoby też tak mają ale zwracam uwage już poprostu pod moją wybraną rase. Uważam że posłuszny pies to mądry pies, że posłuszny pies to bezpieczny i szczęśliwy pies. Uważam tak znów na przykładzie dzieci gdzie moje łądnie śpi/spało kiedyś w łóżeczku same zasypiając w pięć minut a koleżanki np drąc się dwie godziny na rękach. I które było szczęśliwsze? dlatego konekwencja w nauce jest dla mnie najważniejsza i chyba byłaby bez względu na rase jaką bym wybrała. ONA poprostu musi być dobrze ułożona by była szczęśliwa i bezpieczna a to już jest nasz ,,rodziców" obowiązek:)[/QUOTE] porownywanie szczeniaka do dziecka nie zaprowadzi cie do niczego dobrego, wiec przestan to robic:))
-
[quote name='Whisky1']no właśnie, to może pomóż mi? na priv? nie chce na wystawy, na żadne ,,chwalenie się" psem. On ma być rodzinny do kochania :)[/QUOTE] napisz mi po prostu jakie hodowle rozwazasz, jesli chcesz, zebym ci w ten sposob pomogla:)
-
[quote name='omry']Podziwiam :eviltong: Ja przeciwnie - bardzo lubię chodzić z Iwanem, bo wtedy to mi schodzą z drogi :diabloti:[/QUOTE] ja natomiast na spacery chadzam SRODKIEM ULICY, bo nie miescimy sie na chodniku. i mowie to calkiem powaznie. co wiecej: tez mnie dosyc jara, ze moje kundle zajmuja tyle miejsca:))))
-
[quote name='Whisky1']tak ale rozmowa z pseudohodowną jeśli bym już trafiła na takie równie by ,,fajnie" przebiegła. Mysle że każdy pseudohodowca by się o to postarał. Można na pierwszym miejscu zweryfokować po cenie - że za tanie to odrzucam. No ale :) juz się troche podszkoliłam:)[/QUOTE] cena niczego nie weryfikuje. zagraniczne krycia, sprowadzanie mrozonki itd swoje kosztuje. wcale nie trzeba placic nie wiadomo ile, zeby miec fajnego, zdrowego szczeniaka po zdrowych rodzicach. szczegolnie, ze nie szukasz psa na wystawy.