-
Posts
5689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by a_niusia
-
ja tam wcale nie czuje sie jak ofiara:))) lubie tez czasem napic sie browara w miejscu publicznym mimo ze przepisy tego zabraniaja. :))))
-
ej spoko bedziecie teraz pol roku miec co przezywac...ze JEZDZE TRAMWAJEM Z PSEM BEZ KAGANCA. szoujace:)))
-
bawcie sie dobrze:))))
-
[quote name='rika']A ja jej facetowi :eviltong: no chyba, że IDEALNIE się dobrali- wtedy tylko otoczeniu:lol:[/QUOTE] nooo on tez jechal raz mpk i nawet nie wzial kaganca. ale tylko raz, wiec nie wiem, czy to sie liczy:)))
-
[quote name='asiak_kasia']Wiesz co kobieto? Współczuje Ci. Serio :lol:[/QUOTE] czego? tego, ze przestrzegam przepisow?:)))))
-
no to zajebiscie:))) ja jednak nie przestrzegam tego przepisu.
-
25-27 kg. t zalezy. ale moje psy nie sa przerosniete. w polsce gordon wazy zwykle wiecej i jest sporo wiekszy niz moje suki.
-
[quote name='asiak_kasia']a co mnie to obchodzi? Ja nie mam obowiązku wiedziec czy Twoje pieski pracują tak czy śmak, dla mnie to jest duży, obcy pies, którego nie jestem pewna i mam prawo wymagać tego, żeby w busie był w kagańcu. I tyle. Twoim psim obowiązkiem jest ten kaganiec miec i psu założyć. A jeżeli nie chcesz, to nikt Ci nie każe komunikacją miejską/wiejską jeździć.[/QUOTE] przykro mi, ze boisz sie, ze moje psy cie pogryza, ale na szczescie marne szanse, ze je kiedys spotkasz "w busie" bez kaganca, wiec spokojna glowa:)))
-
ja uwazam moje psy za bardzo dobrych obywateli:))) odkad do mne trafily robie wszystko, zeby takie wlasnie byly. mam dwa fizjologiczne kagany, ale w zyciu ich nie mialy na sobie, bo po prostu nie widze takiej potrzeby.
-
no to doprawdy straszne, ze TYLE razy cos takiego slyszalas. moje psy sa przyzwyczajone do miejsc pelnych ludzi i innych psow-jezdza na wystawy, biora udzial w warsztatach z dziecmi. tak, jestem ich 100% pewnaa i w 100% za nie odpowiedzialna. nie potrzebuja kaganca ani kolczaty w miejscach publicznych.
-
[quote name='Whisky1']Dzwoniłam właśnie do hodowcy, kóra powiedziała że oszczędzać szczeniaka należy ale tylko przed np bieganiem za rowerem. a tak że trudno je zagonić do domu nawet w zimie i że mozna wychodzić jak maja 5 tygodni.[/QUOTE] no to super poradka... 5 tygodni to pupsy grzeja sie w sloneczku w ogrodzie hodowcy i bawia na trawce a nie chodza na spacery. przy rowerze seter moze biegac jak skonczy 1,5 roku i to lepiej przeswietlic mu najpierw stawy.
-
biore pelna odpowiedzialnosc za moje psy. stuprocentowa. na pewno moja postawa jest bardziej nienormalna niz postawa typa, co grozi komus, ze otruje mu psa:))) w porownaniu z takim normalnym gosciem to serio jestem prawdziwa wariatka i mam 15 lat:))) ciekawe kto jeszcze przyjdzie tu przezywac, ze moje psy jezdza raz na ruski rok bez kaganca komunikacja miejska:))) szczerze mowiac sama rzadko nia jezdze, ale jeszcze rzadzie spotykam w srodku psa w kagancu.
-
hahaha niewazne-hello kitty i tak jest zajebiste:)) chociaz poniacze mam 2,5 cm i na mala zgredka sa troche za duze i te kolka faktycznie wygladaja na bardzo duze, ale zgredka ma 3 miesiace, wiec niedlugo dorosnie:))))
-
[quote name='WiedźmOla']a_niusia, tu nie chodzi o takie nie planowane przejazdy. Chodzi o perfidne olewanie tego, że ktoś może się bać, czy po prostu czuć się nie komfortowo w towarzystwie psa bez kagańca. Co do strachu przed psami miałam przedwczoraj taką sytuację: wchodzę do klatki i 'spod trójki' wychodzi sąsiad. Chłop jak dąb, po pięćdziesiątce. Zobaczył, że weszłam z psem to zaczął jak opętany walić w drzwi, żeby mu otworzyli "bo pies!". Stanęłam w pół schodów i chciałam powiedzieć, że wyjdę z psem, żeby spokojnie sobie wyszedł, ale nie zdążyłam nawet, bo spanikował. Dlatego powinno się brać pod uwagę to, że ktoś może się panicznie bać psów i kaganiec w miejscach zatłoczonych [U]musi[/U] być.[/QUOTE] ej serio, mam to gdzies. u mnie w miescie jest tez przepis, ze pies moze byc puszczony luzem wtedy, gdy ma zalozony kaganiec. moje psy biegaja luzem codziennie i nie nosza kagancow. bez ryzyka nie ma zabawy:))))
-
czekam wlasnie na malpki furkidz polzacisk, ale 2,5 cm, wiec chyba bedzie mniejsze kolko. dla mnie to 3 cm to jest i tak za szeroko dla niej, ale tasiemka hello kitty tylko taka szeroka wystepuje.
-
[quote name='Amber']Tak, a_niusiu, a potem razem z pasażerami upiekliście tort, a prezydent wygłosił specjalnie przemówienie na twoją cześć. Kaganiec w środkach transportu to wymóg określony przepisem. Jak traficie na nadgorliwego kanara, który psów nie lubi to od mandatu się nie wywiniecie. Tak jak możecie mieć najpiękniejszy samochód i same możecie być najpiękniejsze i czarujące, jak wam się przepali żarówka albo nie będziecie miały gaśnicy, a traficie na skrupulatną kontrolę drogową... Nic wam po tym :p[/QUOTE] mam to w dupie. poza tym...to moj mandat, a nie twoj:)))))))))))))
-
ooo busem tez kiedys jechalam i nawet nie mialam przy sobie kaganca, bo tego nie planowalam. i pan kierowca wzial nas cale mokre i dal mi nawet stary koc, zeby biedny, mokry, zziebniety piesek nie musial jechac na podlodze. zaden pasazer nic nie mial do tego, ze mokry pies bez kaganca jechal se bsm z wiochy do wiochy. ale chamstwo.
-
ja bardzo rzadko jezdze z psami autobusem czy tramwajem. kaganiec czasem mam czasem nie-to zalezy jaka mam torebke. moja mlodsza suka zawsze jezdzi na kolanach, a starsza zawsze siedzi tam, gdzie trzyma sie nogi, zeby nikt do niej nie pchal lap, nie zaczepial ani po niej nie chodzil. tylko raz motorniczy kazal mi ubrac kaganiec, to ubralam jakis tam kantarek, ale teraz go nie mam, bo zgubilam:)) ogolnie mam to gdzies. moje pieski sa ladniutkie i nikt sie ich w autobusach i tramwajach nie boi.
-
[quote name='omry']Hello Kitty świetne, ale te kółka znowu.. Okropne są i psują wszystko.[/QUOTE] ale co? ze za duze? 3 cm ma ta obroza to sa troche wieksze. mi to tak za bardzo nie przeszkadza. dopiero teraz w sumie zauwazylam, ze sa duze:))
-
a my mamy kudlatego:))) jeszcze mamy poniacze, ale one sa za duze i uzytkownik musi troche dorosnac. hello kitty [IMG]http://imageshack.us/a/img547/5580/23zz.jpg[/IMG] batman [IMG]http://imageshack.us/a/img197/5439/uhst.jpg[/IMG]
-
szczeniak powinien chodzic na krotkie spacerki, dorosly pies bez limitow. im wiecej tym lepiej.
-
bez jaj...gdzie przeczytalas, ze szczeniak powienien byc "caly dzien nalakach"? a ze szczeniakiem jak to ze szczeniakiem...tak czesto, zeby mi nie lal w domu.
-
kurde...zadajesz takie troche pytania jakbys nic nie wiedziala o psach:)) naprawde kup sobie jakies ksazki-moze byc wspomniana wyzej mrzewinska. ona miala pierwsze szczepienie w wieku 8 tygodni i po 3 tygodniach nastepne. to nie jest pies z polski. w polsce zwykle szczeniaki szczepi sie 3 razy w tym za pierwszym razem szczepionka typu puppy po ktorej pies nie ma jeszcze calkiem rozwinietej odpornosci. poza tym ja mam dwa dorosle psy. kwarantanna to by byl pic na wode. gordony to duza rasa i do tego o mocnych kosciach. trzeba szczeniakowi madrze dawkowac ruch. a do sklepu nie mozna wchodzic z psami. szczeniaka trzeba jak najszybciej nauczyc samotnego zostawania w domu, zeby nie miec klopotow. wychodzenie "rano, po pracy i wieczorem" to malo jak dla pupsa. bedzie lal w domu na potege.
-
zalezy jaki hodowca ma program szczepien. jesli sa to trzy szczepienia czyli pierwsze typu puppy to na poczatku trzeba uwazac, jesli sa to dwa szczepienia i pierwsze od razu normalne to szczeniak jest od razu odporny. pierwszego dnia to szczeniak ma sie zapoznac z domem, rodzina, swoim miejscem itd a nie isc na spacer. my z naszym aktualnym szczeniakiem poszlismy do parku drugiego dnia. odebralismy ja jak miala 10 tygodni. bawila sie tak: [url]http://imageshack.us/a/img59/1533/91zx.jpg[/url] [url]http://imageshack.us/a/img15/4108/wg97.jpg[/url] teraz jest juz o wiele bardziej zaawansowanym spacerowiczem:)) a dwa dni temu skonczyla 3 miesiace:)) [url]http://imageshack.us/a/img560/4080/n6r5.jpg[/url] [url]http://imageshack.us/a/img850/2808/t0x.jpg[/url] [url]http://imageshack.us/a/img29/1392/x519.jpg[/url] [url]http://imageshack.us/a/img109/4638/3c94.jpg[/url] a nawet umie plywac chociaz robi to dosc nieudolnie, ale wazne, ze sie nie boi i idzie smialo w wode za starszymi siostrami [url]http://imageshack.us/a/img833/2056/ei9i.jpg[/url]
-
ja biore szczeiaka do parku i go odpinam ze smyczy "do mnie" kumaja juz po jednym spacerku. na nastepny zabbieram juz gwizdek.