Jump to content
Dogomania

a_niusia

Members
  • Posts

    5689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by a_niusia

  1. u nas tez jest jedna baba, co zawsze na nas psioczy. ma strasznie wykrzywiona, zgorzkniala gebe, wiec wnioskuje, ze nie jest zbyt szcesliwa w zyciu. na poczatku usmiechalam sie do niej i nawet zyczylam jej raz wesolych swiat. ale raz jak moj najmlodszy pies byl jeszcze szczeniakiem, natupala na niego i strasznie go przestraszyla, co jej sprawilo jakas chora przyjemnosc. wywolalo to reakcje moich starszych suk i babe ronka oburczala. to byl dla mnie szczyt chamstwa i poinformowalam o tym babe jak rowniez o tym, ze ma sie w tej chwili zabierac, bo spuszczam ronisie ze smyczy i nigdy wiecej ma nas nie zaczepiac. i teraz ju odwraca glowe jak nas widzi:)
  2. moj pies ma z anglia tyle wspolnego, co ja z chinczykiem i nie jestem wcale fanem angielskich sędziów. za rok w mediolanie sedziuje gordony ten gosc, co w tym roku na klubowce i moim zdaniem to jest pomylka.
  3. ja mam 3 duze psy i chodze na spacery z 3 na raz, wiec istotne jest dla mnie to, zeby moje psy byly dobrymi obywatelami i tak wlasnie je wychowuje. nie mam zamiaru przepraszac za to, ze zyje, bo mam mniej standardowa rodzine niz przecietny czlowiek. mieszkamy nad rzeka. najpierw jest park, przez ktory trzeba prejsc, a pozniej za walem przeciwpowodziowym dzika laka, ktora jest idealnym miejscem, aby psy mogly sobie pobiegac. na sppacery chodzi tam z psami mnostwo osob. jakis czas temu moje psy biegly sobie sciezka kiedy to nagle z trawy rozlegl sie wrzask jaby kogos obdzierali ze skory. dwa z moich psow pobiegly dalej, a jeden zatrzymal sie na sciezce, aby obczaic co to. spowodowalo to znaczne natezenie poziomu decybeli, wiec odwolalam psa, ktory natychmiast do mnie przybiegl. razem minelysmy miejsce, z ktorego dobiegal wrzask i wrzask ten oczywiscie ponownie sie rozlegl. z trawy wyskoczyla jakas wariatka, ktora zaczela drzec morde i wyklinac. generalnie puenta byla taka, ze ona boi sie psow, a tu psy, a ona taka straumatyzowana, z zaraz umrze i mam zabrac tego psa. moj pies grzecnie siedzial kolo mnie i gapil sie na nia podobnie zreszta jak ja...w sumie pies moj w zyciu spotkal juz troche wariatow, wiec rozdarta baba nie zrobila na nim wrazenie. oczywiscie zaraz przybiegly dwa moje pozostale psy i tez sobie usiadly patrac na to przedstawienie. to naslilo atak tej baby. zapytalam sie jej, czemu skoro boi sie psow, przesiaduje w krzakach w miejscu, o ktorym kazdy w miescie wie, ze psa mozna tu spotkac amiast isc sobie np do pobliskiego parku, gdzie raczej mialaby mniejsza szanse na kontakt z nimi. no to odpowiedziala "bo mam prawo". no to spoko. ma prawo:)) ja tam mam totalnie wywalone na wariatow i nawet troche mnie smiesza:)))
  4. haha no wpieprz na to nie pomaga za bardzo:)))) ja to pamietam jak moj najstarszy kundel poszedl smialo na loche z mlodymi. durna pala miala wtedy jakis rok i w ogole nie chciala odpuscic. myslalam, ze sie zesram ze srachu:)) ale jakos sie udalo nam wypracowac respektowanie zwierzyny. nawet na drapiezniki cietosc ogarnelismy. tak wiec...:))) staffik to taki srednio mysliwski pies, pewnie sie wam uda.
  5. a_niusia

    Farmina

    ja juz od jakiegos czasu karmie nia swojego najmlodszego psa i jestesmy bardzo zadowoleni. nie podoba mi sie tylko, ze zawiera "tluszcz zwierzecy"-nie lubie jak karma zawiera skladniki nie wiadomoego pochodzenia.
  6. [quote name='Talia']Wet nic nie wspomniał o młodzieńczym zapaleniu stawów, to tylko wymysł mojej głowy, bo ja zawsze muszę wszystko przeszperać i się stresować. Wet na razie kazał jej się oszczędzać, nie szaleć i obserwować. Jak do pon/wt się nie poprawi to jedziemy na zdjęcie. Jego zdaniem to zwykła kontuzja. W sumie na to okoliczności wskazują, bo wszystko zaczęło się od momentu gdzie robiąc swoje wygłupy źle stanęła i zapiszczała. Mam nadzieje że za kilka dni nie będzie po tym śladu.[/QUOTE] jesli to zwykla kontuzja, to czemu mloda nie dostala lekow przeciwzapalnych?
  7. acana tak jak i orijen u wielu psow powoduje po prostu sraczke.
  8. [quote name='Skyy']To zrozumiałe przy hodowlach wieloletnich, z doświadczeniem hodowlanych i hodowcach, którzy zajmują się hodowlą psów "na co dzień". Nie zrozum mnie źle, [B]Brezyl, [/B]ponieważ w kynologii i hodowlach psów "siedzę" od wielu, wielu lat, zdaję sobie sprawę z tego, że "hodowca z prawdziwego zdarzenia" interesuje się losem swoich szczeniąt i taką umowę przygotuje, omówi z przyszłym właścicielem, jednak wiem, że w hodowlach mniejszych, czysto hobbistycznych, mających niewiele miotów, taka umowa niekoniecznie musi być przedstawiona. Interesuje mnie, jak sprawa umów kupna-sprzedaży wygląda w niewielkich, hobbistycznych hodowlach oraz jak (ewentualnie) zareagować, gdy hodowca takiej umowy nie przedstawi?[/QUOTE] nie wiem, ile lat "siedzisz" i w czym - na dogo kazdy w czyms siedzi, a wyglada na to, ze wiekszosc siedzi chyba w dupie i stad ten problem, ze gowno wie. moje psy pochodza z malej hodowli, ktorej to, ze jest mala nie przeszkadza byc hodowla znana na calym swiecie. mimo ze mioty pojawiaja sie co dwa lub nawet co trzy lata. hodowle, w ktorych kilkanascie psow biega po podworzu, a mioty sa co chwile i czesto po kilka na raz w ogole mnie nie interesuja. to, ze hodowla jest mala i hobbistyczna, nie oznacza, ze nie moze byc hodowla z prawdziwego zdarzenia. jesli ktos nie przedstawia umowy, to nie dlatego, ze ma mala, hobbistyczna hodowle. raczej dlatego, ze ma gdzies swoje szczeniaki. rozmnozyl, zarobil i koniec.
  9. a wy jej troche za bardzo nie przeciazacie? ile ona juz ma? to jest normalne, ze kontuzje w tej rasie sie zdarzaja. my normalnie mamy na stanie expain czy climagex (nasz ortopeda jest innego zdania niz wasz...), ale nie u takich malych pupsow. jestes pewna, ze to kontuzja, a nie jakies mlodziencze problemy z ukladem kostnym?
  10. jak bedziecie wezc psy? macie kabine pet friendly czy psy zostaja w aucie? nie boicie sie, ze psom bedzie w aucie za goraco? ja mysle intensywnie nad kabina, bo przeciez jak bedzie upal, to one przez dwie godziny umra. z drugiej strony slyszalam, ze pod pokladem jest calkiem bezpiecznie itd. nie wiem, co robic.
  11. pomylilam watki:) ja mam smycz z lidla, ale ja nie chodze na spacerki "na flexi". uzywam jej tylko jak ide na sikanie. i sie sprawdza bardzo spoko.
  12. a czy wy chcecie z nia isc na proby? bo jesli tak, to nie zepsujcie na wstepie wchodzenia do wody. "tylko na zabawke" to problem wielu psow.
  13. [quote name='Talia']Proszę się nie śmiać z mojego wypłosza. Wczoraj byliśmy z nową wubbą water nad jeziorem i Merida pierwszy raz popłynęła! :multi: Ja też musiałam zmoczyć dupę, bo raz za daleko rzuciłam i mała w połowie drogi zawróciła :oops:[/QUOTE] haha w takich sytuacjach to ja tylko wzywam tiami na ratunek i dzieki temu nic nie ginie w rzece:)))
  14. a kto we wro ma jeszcze rezonans? i umie czytac wyniki^^
  15. [quote name='Dioranne'][B]Melissa [/B]jak Liska elegancko leży. Nie tak jak mój - brzuch do góry i podziwiajcie! :evil_lol: Chociaż ma momenty, że położy głowę na poduszce, jest przykryty kołdrą i tak sobie śpi, nawet nie zauważa, że wychodzę z łóżka. Ale kiedyś na pewno się z Liską poznamy, może akurat uda się gdzieś, kiedyś spotkać. Pożyjemy, zobaczymy. My również pozdrawiamy i życzymy fajnych wakacji! [B]Agata_Roki[/B] ja mam cztery myszoskoczki, obecnie mają wręcz zadziwiająco mało karmy (coś koło 2 kilo mi wyszło), już została mi tylko połowa, więc listę zakupów na następny raz już sobie uszykowałam. Cieszę się, że taki sklep powstał, bo jest w nim wszystko czego potrzebuję - dobre karmy podstawowe, duuuużo ziółek, suszonych owocków itd. :loveu: Po prostu nie potrafiłabym obecnie dać swoim dziewczynom samej Versele Lagi podstawowej... Jak zrobimy zakupy to się pochwalimy co ogonki w menu mają. Mi też się chomik zaczął marzyć, wszystko się nasiliło jak zobaczyłam maluchy Podrik... Słuchajcie, jakby ktoś znał i mógł polecić jakąś klinikę w Poznaniu/Wrocławiu, gdzie wykonują tomografię/rezonans to proszę o pw.[/QUOTE] we wroclawiu u niedzielskiego masz wszystko. ale rezonans to nie jest tania sprawa...
  16. [quote name='Talia']A jak sprawują się ażurki dla szczeniaka? Warto czy raczej zęby piranii zniszczą piłkę?[/QUOTE] moim zdaniem te pilki sa slabe. mojepsy byly tapilka zachwycone, ale bardzo szybko polegla.
  17. [quote name='Talia']Wubbe wodna oglądałam, ale nie wiem czy za te sznurki szczyl da rade złapać.[/QUOTE] moje od dziecinstwa mialy wubbe i te plusoe wierzatka oraz "osmiorniczke" wygladajaca jak pluszowa wubba w romiarze L i normalnie sobie radzily.
  18. [quote name='Skyy']Myślę, że dla szczeniaka łańcuszek nie będzie najlepszym rozwiązaniem. Najważniejsze to na początku nauczyć szczeniaka poruszania się na ringówce, przyzwyczaić do niej. Poleciłabym na początek zwykłą ringówkę satynową - może być czarna pod kolor sierści lub na przykład złota, brązowa, aby pasowała pod podpalenia. Z późniejszym czasie, po kilku wystawach, obeznaniem się z ringówką poleciłabym łańcuszek - najlepiej złoty (chociaż tutaj trzeba szarpnąć się, jeżeli chodzi o wydatek). ;-)[/QUOTE] dla gordona to raczej tylko srebrny, nie zloty. srebrna zmijka. satynowa ringowka to nic wygodnego przy szczeniaku, ktory nic nie potrafi.
  19. [quote name='marcelinka371']Ja setery przeważnie wystawiałam na łańcuszku i super się wystawiało :) Także polecam łańcuszek ![/QUOTE] taa szczegolnie szczeniaki:)) lancuszek to jest dla zaawansowanych pieskow i wlasciciel tez musi cos tam o jego uzuciu wiedziec, zeby pieska nie udusic. a dla szczeniaka wystawka to musi byc super event, a nie podduszanie lancuszkiem. ringowka czarna, nie za gruba, niezaciskowa i najlepiej tasmowa.
  20. ale bym jej juz zrobila te uszy^^ az sie prosza:)))
  21. na takie porady majkowska staje okononiem i nie rozumie ich sensu. [quote name='Majkowska']Pies jest nakręcony na pole a Ty piszesz żebym go nakręcała na pracę wpolu mówiąc mu "szybciej" itd - to zbuduje nasz kontakt? Zginęłam. :DPoważnie?[/QUOTE]
  22. [quote name='Pani Profesor']inną sprawą jest, że niektórzy nie odmawiają bezinteresownej pomocy i nie za wszystko chcą brać pieniądze ;) ale ok, następnym razem kiedy ktoś spyta mnie o coś z dziedziny, w której śmigam, w odpowiedzi wyślę mu numer konta. kiła i mogiła, odkąd jestem na dogo widziałam setki osób udzielających pomocy w ramach wolontariatu, a jeżeli ktoś nie ma zamiaru udzielać, to wydaje mi się że powinien się co najmniej nie odzywać, że już nie wspomnę o wybiórczych przechwałkach ;)[/QUOTE] akurat tobie i twojemu psu tez bardziej pomoglaby wizyta u dobrego szkoleniowca niz poradki z dogomanii.
  23. [quote name='Pani Profesor']nie mogę się powstrzymać, bo odnoszę wrażenie przeglądając ostatnie kilka stron, że Twoich porad też za dużo pan nie uświadczysz... chyba że poniżej cytowane to porada: "[I]wyzlem w polu trzeba kierowac. tak, zeby nie biegl on jak gepard, tylko eby metodycznie to pole przekladal. po polgodzinnej pracy w polu z przewodnikiem, gdzie zaangazoane sa nie tylko nogi ale tez mozg, waldus na majkowska patrzylby z uwielbieniem, a do tego bylby meczony jak po wielogodzinnym bieganiu "jak gepard".[/I]" "kierować wyżłem" - no spoko, to tak, jakby ktoś mi poradził, że problem psiej agresji rozwiązuje się za pomocą "uspokajania i korygowania psa". powiedz mi coś, czego nie wiem - chciałoby się rzec, ale nie wszyscy, jak widać, chcą realnie pomóc w odpowiedzi na pytanie. swoją drogą, to tak, jakby dzieciaki przyszły na korki i spytały w jaki sposób mają pisać rozprawkę na polskim, bo ni hu-hu nic nie klika, a ja jako pomoc merytoryczną pokazałabym swój tekst na 10x wyższym poziomie wynikającym z doświadczenia, nie pomijając oczywiście pogardliwego "wy to się nie znacie". taki sam efekt w praktyce.[/QUOTE] no wlasnie: dzieciaki przyszlyby na korki i nie udzielalabys ich wirtualnie i do tego jeszcze dzieciaki kase by przyniosly. dlatego polecilam wizyte u szkoleniowca. u dobrego szkoleniowca, znajacego specyfike rasy.
  24. na wystawie w swiebo na ringu przygotowawczym sztuczki pokazywaly 2 bordery. nagle wyszedl na ten ring moj znajomy z seterem czerwono-bialym, ktory zaczal napierdzielac sztuczki na pilke z takim zaangazowaniem i typowa dla wyzla nutka pajaca, ze nikt juz nie patrzyl na te bordery:))) chodzi o to, laluno, ze nikt nie pisze tu, ze wyzla nie mozna niczego nauczyc!! przeciwnie. ja od mojego pierwszego postu tutaj tluke, ze wyzel to jest pies do wszystkiego, bo czerpie mega wiele radosci z pracy z czlowiekiem. a ty tu wklejasz filmiki z cwiczacymi pieskami, zeby co udowodnic? to samo?:))) chodzi raczej o cos zupelnie innego. otoz o to, ze twoje porady w sprawie tego konkretnego przypadku, sa niewiele warte.
  25. a widzialyscie te nowe farminy? ja kupilam worek na slowacji, jak bylam na wystawce i super jest ta karma. ja oczywiscie mam taka z 28% bialka, bo jak jest wyzej to mi niektorzy zaczynaja srac, ale sa tez znacznie wyzej bialkowe.
×
×
  • Create New...